Konsola PlayStation 2 zadebiutowała w Japonii dokładnie 4 marca 2000 roku i była zapowiedzią zupełnie nowej generacji konsol. Pomimo jej debiutu Sony nie zamierzało wcale porzucać pierwszego PlayStation i chociaż już wtedy był to sprzęt dość archaiczny, to wciąż wiązano z nim duże plany i nadzieje. Firma postanowiła zacząć promować pierwsze PlayStation jako idealny sprzęt dla mniej zamożnych graczy, a także rozpoczęła jego sprzedaż w zupełnie nowych państwach, takich jak m.in. Indie. Kolejną zmianą było wydawanie coraz większej liczby gier na PSX, stworzonych przede wszystkim z myślą o najmłodszych graczach, a wszystko po to by jak najbardziej podbić sprzedaż mającej już ponad 5 lat konsoli. Temu miało służyć również pojawienie się zupełnie nowej wersji PlayStation, która zadebiutowała dokładnie 7 lipca 2000 roku w Japonii, a mowa oczywiście o PS one.

Nowy model PlayStation nie tylko wyglądał inaczej, ale był również dużo mniejszy, tańszy w produkcji i przede wszystkim miał zaoferować graczom zupełnie nowe doznania wynikające z gry. Sprzęt jeszcze w tym samym roku trafił do Ameryki oraz Europy i zgodnie z zapowiedziami Sony miał umożliwiać, m.in. mobilne granie, dzięki dedykowanemu 5-calowemu monitorowi oraz zewnętrznej baterii, a także pozwalać na korzystanie z Internetu, dzięki specjalnemu kablowi oraz oprogramowaniu. Plany były duże, ale niestety nie wszystko udało się dobrze zrealizować.

psone internet - PS one jako odtwarzacz DVD firmy i-Joy
Oficjalna grafika zapowiadająca premierę konsoli PS one. Ekran na niej różni się od finalnego produktu.

Największy problem Sony przysporzyła produkcja ekranów do konsoli PS one. Te zgodnie z początkowymi zapowiedziami miały pojawić się w sprzedaży wraz z konsolą w 2000 roku, jednak Sony zajęte promocją PlayStation 2 nie zdążyło przygotować na czas ich odpowiedniej ilości. Zwłoka w tym temacie bardzo nie spodobała się graczom dla których dedykowany ekran był często kluczowym elementem dla którego decydowali się oni kupić PS one. Cała sytuacja doprowadziła do dość kuriozalnej sytuacji, w której to dedykowane ekrany do PS one wcześniej zaczęły sprzedawać zewnętrzne firmy niż samo Sony. Na te oryginalne przyszło graczom poczekać i to ponad rok, aż do października 2001 roku, kiedy to oficjalnie oryginalny, 5-calowy ekran do PS one zadebiutował w Japonii oraz w Ameryce. Niestety dla Europy ekranów zabrakło. Te pojawiły się na Starym Kontynencie jeszcze później, dopiero w kwietniu 2002 roku, kiedy to już w zasadzie cała uwaga graczy była skupiona nie na PSX, a na PlayStation 2.

scph 152 psone lcd screen34 - PS one jako odtwarzacz DVD firmy i-Joy
Finalny wygląd ekranu do PS one, który trafił do sprzedaży.

Późna premiera ekranu w Europie sprawiła, że niewiele osób było nim zainteresowanych. Jego wysoka cena na pewno nie ułatwiała sprzedaży i nie pomogło nawet wydanie specjalnej wersji PS one sprzedawanej razem z ekranem w edycji “Combo”. Europejski oddział Sony zaliczył wpadkę, której nie dało się już odkręcić, gdyż nie było na to czasu. Nie wiadomo dokładnie ile ekranów do PS one udało się sprzedać na Starym Kontynencie, ale na pewno sporo nie zdążyło opuścić nigdy magazynów. Nie można ich było wysłać np. do Japonii czy Ameryki, gdyż działały one w innym standardzie. Co się zatem stało z tymi leżakami? Po latach zostały one odsprzedane zewnętrznej firmie i-Joy, która postanowiła zrobić z nich użytek i wykorzystać je do zupełnie innych celów.

i joy ad - PS one jako odtwarzacz DVD firmy i-Joy
Hiszpańska reklama firmy i-Joy.

Marka i-Joy była w tamtym czasie międzynarodową korporacją z siedzibą główną w Hong Kongu, która zajmowała się produkcją m.in. telewizorów, monitorów, odtwarzaczy DVD, odtwarzaczy MP3, akcesoriów komputerowych i wielu innych tego typu urządzeń, które łączyła stosunkowo niska cena. Główna siedziba i-Joy w Europie znajdowała się w Madrycie i to właśnie tutaj trafiły niewykorzystane przez Sony ekrany, którym postanowiono podarować drugie życie. Oczywiście nie stało się to za życia konsoli PS one, ale najprawdopodobniej dopiero w 2008/2009 roku, kiedy to o pierwszej konsoli Sony mało kto już pamiętał.

Firma i-Joy postanowiła wykorzystać ekrany od Sony, a także obudowę konsoli od PS one do stworzenia przenośnego odtwarzacza DVD, który trafił do sprzedaży w Hiszpanii właśnie w 2009 roku. Odtwarzacz sprzedawano pod nazwą i-Vision Pocket Portable Multiformat DVD i bardzo przypominał on ostatni model pierwszego PlayStation.

i joy ad 2 - PS one jako odtwarzacz DVD firmy i-Joy
Oficjalna reklama i-Vision Pocket Portable Multiformat DVD.

Zestaw i-Vision Pocket Portable Multiformat DVD składał się z dwóch części, a mianowicie z odtwarzacza DVD oraz dołączanego do niego, zewnętrznego ekranu. Do produkcji tego pierwszego wykorzystano zmodyfikowaną obudowę konsoli PS one. Nie była to wierna kopia, ale jednak wyraźnie widać, że zarówno sama bryła, jak i układ niektórych elementów w odbudowie nie uległy żadnej zmianie. Odtwarzacz obsługiwały standardowe formaty, takie jak DVD/DVD+RW/DVD-RW/DVD+R/DVD-R/SVCD/VCD/CD/CD-R/CD-RW/MP3/JPEG/MPEG4, a jego największym atutem miała być mobilność. Wszystko dzięki dołączonemu do zestawu ekranowi, który nawet nie był wierną kopią ekranu od PS one, ale po prostu tym samym ekranem do konsoli, który można było kupić w 2002 roku i w latach późniejszych.

Ekran ten nie wymagał w zasadzie żadnych większych modyfikacji, więc firma i-Joy zdecydowała się w nim dokonać jedynie kosmetycznych zabiegów, polegających na usunięciu wszelkich śladów oznaczeń Sony. W tym celu zarówno logo firmy, jak i PS one zostało zamazane specjalną farbą, która skutecznie je przykryła. Zamiast tego na obudowie ekranu można było znaleźć już logo i-Joy. Mimo tego zabiegu pod ciemną farbą wciąż znajdowały się oznaczenia Sony o czym najlepiej świadczy poniższy film.

W zestawie oprócz odtwarzacza oraz ekranu znalazło się jeszcze miejsce na poręczną torbę, pilot, zasilacz, kabel AV, a także adapter do gniazdka samochodowego. Za zestaw trzeba było zapłacić w pewnym momencie 40 euro, a dokładnie 39,90 euro.

Oczywiście w tamtym czasie odtwarzacz i-Vision Pocket Portable Multiformat DVD nie wyróżnił się za bardzo na tle innych tego typu urządzeń. Sprzedawano go jedynie w Hiszpanii, gdzie marka i-Joy znaczyła najwięcej w Europie. Niemniej stosunkowo szybko zaczął on stawać się łakomym kąskiem dla kolekcjonerów i fanów PlayStation w Hiszpanii. Oczywiście w tym przypadku nie chodziło o sam odtwarzacz, a głównie o ekran, który bez problemów można podpiąć do konsoli PS one i korzystać z niego, jak z oryginalnego produktu, bo przecież jest on oryginalnym produktem. Odtwarzacz również jest bardzo podobny do konsoli PS one, szczególnie jego spód jest wręcz identyczny. Zdjęcia pochodzą ze strony es.wallapop.com

Jak wiadomo tych ostatnich do sprzedaży nie trafiło w Europie zbyt wiele, przez co ich ceny na portalach aukcyjnych potrafią osiągać spore sumy, sięgające kilkuset złotych. Sprawy nie ułatwia fakt, że ekrany te są regionalizowane, a więc do europejskiej, nieprzerobionej konsoli nie da się podpiąć ekranu z Japonii, czy USA, gdzie zadebiutowały one wcześniej i gdzie ich nigdy nie brakowało. Dzięki i-Vision Pocket Portable Multiformat DVD fani PSXa w Hiszpanii mają okazję kupić ekran do swojej konsoli za dużo mniejsze pieniądze, gdyż nawet i tam niewiele osób wie co tak naprawdę skrywa się pod logiem i-Joy w tym niepozornym urządzeniu.  Odtwarzacz z ekranem można wyrwać już za 10-20 euro i szkoda tylko, że nie dystrybuowano go również w innych europejskich krajach.

Cała historia z odtwarzaczem jest niezwykle ciekawa i wyjątkowa. Rzadko bowiem zdarza się by taki gigant jak Sony pozbywał się swoich produktów i wyrażał zgodę na wykorzystanie ich w zasadzie w niezmienionej postaci pod innym szyldem.

Na koniec zaznaczam, że mimo iż materiał ten został opublikowany (początkowo w skrócie) w Prima Aprilis to nie jest on żadnym żartem, choć za taki miał uchodzić. Mam nadzieję Strefa zaskoczy was jeszcze nie raz, tego typu ciekawostkami ze świata Sony i nie tylko.

 

Zobacz więcej podobnych artykułów
Zobacz więcej tekstów napisanych przez Bodzio
Zobacz więcej z kategorii Ciekawostki

3 komentarze

  1. Bodzio

    kris82l

    2 kwietnia 2018 o 13:59

    To mnie zaskoczyłeś:) a już myślałem że to kolejny coroczny żart sprzętowy, no cóż pewnie teraz cena tych ekranów nieźle podskoczy, a ilość osób polujących na takie ekrany w Hiszpanii wzrośnie.

    Odpowiedz

  2. Bodzio

    mariusz391

    2 kwietnia 2018 o 20:58

    To ja tu myślałem że to kolejne Prima Aprilisowe śmieszkowanie, a tu rzeczywiście tak było z tym ekranem. Teraz już nie wiem czy dałem się nabrać że nie dałem się nabrać czy odwrotnie 😛

    Odpowiedz

    • Bodzio

      Bodzio

      2 kwietnia 2018 o 23:48

      Po dwóch latach niepowodzeń, trzeba było obrać inną strategię. 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.