Historia PlayStation wydaje się dobrze opisana, ale wciąż potrafi zaskoczyć nieznanymi szczegółami. Dzisiaj postanowiłem podzielić się z Wami najprawdopodobniej nigdy nie publikowanym prototypem karty pamięci do PlayStation, który mógł wyglądać inaczej niż model znany milionom graczy. To drobne, lecz intrygujące znalezisko pozwala zajrzeć za kulisy projektowania pierwszej konsoli Sony i pokazuje, że wciąż nie wiemy wszystkiego jeżeli chodzi o jej proces powstawania. Jeśli lubicie odkrywać sprzętowe ciekawostki to zapraszam do lektury.
Przed pojawieniem się konsoli PlayStation w 1994 roku jedną z największych bolączek graczy był brak możliwości zapisu postępu w grach. Owszem, niektóre tytuły dostępne na kartridżach oferowały taką funkcję, jednak dotyczyło to głównie produkcji z najwyższej półki. Dopiero debiut pierwszej konsoli Sony wprowadził zapis stanu gry jako rozwiązanie powszechne i łatwo dostępne. Stało się to dzięki kartom pamięci, które zaprojektowano jako tanie, wygodne w użyciu i pozwalające na swobodne przenoszenie danych między różnymi konsolami.
Z dostępnych źródeł wiemy, że prace nad kartą pamięci do konsoli PlayStation nie sprawiły projektantom większych trudności i stosunkowo szybko doprowadziły do wypracowania jej ostatecznego kształtu. Jak wiemy, zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku samej konsoli oraz kontrolera, które musiały przejść długą i pełną zmian drogę, zanim przybrały dobrze nam znaną formę.

W zasadzie na wszystkich zdjęciach i grafikach prezentujących konsolę PlayStation oraz jej akcesoria w prasie, publikowanych jeszcze przed jej debiutem w grudniu 1994 roku w Japonii, widoczna jest dobrze nam znana, klasyczna szara karta pamięci. Co istotne, nie różni się ona niczym od tej, która w kolejnych latach trafiła do sprzedaży na całym świecie.

Wiele wskazuje jednak na to, że karta pamięci do PlayStation mogła początkowo wyglądać nieco inaczej – a o wszystkim możecie dowiedzieć się ze Strefy prawdopodobnie jako pierwsi. W zeszłym roku mój niezastąpiony przyjaciel z Australii, Ryan, natrafił na wyjątkowo interesującą aukcję w japońskim serwisie Yahoo.
Na pierwszy rzut oka nie było w niej nic szczególnego: klasyczna niebieska wersja deweloperska konsoli z oznaczeniem DTL-H1000, do tego dedykowany pad oraz karta pamięci w tym samym wariancie kolorystycznym.

Jednak czujne oko Ryana dostrzegło coś, co umknęłoby większości. Okazało się, że dołączona do zestawu karta pamięci różni się od znanego nam, standardowego modelu – jest zauważalnie dłuższa, o czym zostałem od razu poinformowany.

Niestety, zestaw zszedł za blisko 9 tysięcy złotych i ani Ryan, ani tym bardziej ja nie byłem w stanie go przechwycić. Na szczęście jednak zachowałem zdjęcia karty, jak i sam zrzut aukcji, które postanowiłem wreszcie upublicznić. W dobie AI można by pokusić się o to, że to jakiś fake, ale niewiele na to wskazuje. Karta na zdjęciach wygląda jak najbardziej oryginalnie, a o jej nietypowym rozmiarze jest również wzmianka w opisie. Zresztą rozmiar, to nie jedyna różnica. Jak widzicie na karcie zabrakło miejsca na napis MEMORY CARD, dzięki czemu miejsce na naklejkę jest mniej więcej o 1/4 większe niż w przypadku tradycyjnej karty pamięci.

Mimo prób nie udało nam się skontaktować ze sprzedawcą i poprosić o zdjęcia tyłu oraz wnętrza tej karty. Można jednak przypuszczać, że jej tylna część mogła różnić się od tej, którą znamy ze standardowego, niebieskiego wariantu deweloperskiej karty pamięci. Od dawna zastanawiało mnie, dlaczego w tym modelu zastosowano oznaczenie SCPH, podczas gdy sama konsola deweloperska oraz jej pad oznaczane były symbolem DTL-H. Być może odnaleziony przez nas prototyp karty pamięci również nosi pierwotne oznaczenie deweloperskie DTL-H, a konkretnie DTL-H1020?
Ciekawe, dlaczego ostatecznie Sony zdecydowało się zmniejszyć kartę pamięci. Najprawdopodobniej chodziło o dopasowanie jej rozmiarów do gniazda kontrolera, tak aby całość prezentowała się spójnie pod względem wizualnym. Niewykluczone też, że we wczesnych etapach prac projektowych potrzebowano po prostu więcej miejsca na płytkę PCB karty, która – jak wiemy – w kolejnych latach i rewizjach była systematycznie zmniejszana.
Finalnie pomniejszenie karty pamięci w ostatecznym projekcie okazało się słuszną decyzją. Mimo to odkrycie nieznanego dotąd etapu jej rozwoju, o którym nie wspominają nawet oficjalne materiały Sony, jest wyjątkowo interesujące. Zresztą nie po raz pierwszy możecie przeczytać o tego typu znalezisku na Strefie – kilka lat temu opisywałem podobny przypadek, dotyczący jednak samej konsoli. Pozostaje mieć nadzieję, że osoba, która kupiła tę kartę, zdecyduje się opublikować jej dokładniejsze zdjęcia i być może uzupełni tę historię o kolejne szczegóły. Miejmy nadzieję tak też się stanie.
PS. Kopiując materiały i informacje ze Strefy nie zapomnij proszę podać źródła 🙂




szkoda, ze nie udalo sie zdobyc wiecej fotek, ciekawe czy ma jakiekolwiek oznaczenia z tylu oraz co jest w srodku 😉
Wielka szkoda ;/ Napisałem z nadzieją na reddit o tym, ale po raz kolejny się zawiodłem. Wbrew pozorom czasem mam wrażenie, że pod względem merytorycznym, u nas ludzie w Polsce wiedzą więcej (mam nadzieję również dzięki Strefie) niż na szerokorozumianym Zachodzie. Już parę razy się przejechałem po różnych zagranicznych grupkach i forach z jakimiś tematami i zwykle cisza w eterze.
Tutaj sprawa jest o tyle ciekawa, że to na pewno wyrwał jakiś świadomy kolekcjoner. To była aukcja, długo wisiała, sporo ludzi z różnych krajów pewnie na nią natrafiło. Fajnie jakby coś więcej na jej temat wypłynęło. Ktoś tam mi na reddit chyba napisał, że może to nie karta, ale jakiś access card ala z Net Yaroze, ale tak myślę, że to mało prawdopodobne bo by to musiało być elementem zestawy PSY-Q, a przecież w nim żadnych tego typu kart nie było.
tez pomyslalem o acces card, zwlaszcza, ze nie jest oznaczona napisem memory card, a dodatkowo ktos dorzucał zwykłą memorkę do kompletu, zupełnie jakby ta niebieska nie pelnila takiej funkcji.
Ciekawa sprawa. Mnie się wydaje, że najbardziej logicznym i sensownym wytłumaczeniem rozmiaru karty innego niż te, które były w sklepach, jest to że wewnątrz była jakaś wczesna rewizja sprzętu, która nie zmieściłaby się w obudowie dopasowanej do wtyczki kontrolera, potem zminiaturyzowali i było jak było.
Z ciekawostek na jakie natrafiłem w sieci, to możliwość przywracania skasowanych save-y z poziomu menu konsoli, przez przyciśnięcie R1 R2 L1 L2 po skasowaniu pliku, ukryta funkcja taka.