Kolejny smutny i bardzo symboliczny moment w historii PlayStation. Tym razem o tyle bolesny, że dotyczy naszego kraju. Dobiega bowiem końca rozpoczęta w ubiegłym roku likwidacja PlayStation Polska. Z siedziby firmy w Warszawie zniknął właśnie szyld z nazwą marki – ostatni tak wyraźny symbol obecności polskiego oddziału Sony odpowiedzialnego za PlayStation.
W ten sposób zamyka się piękna, niemal trzydziestoletnia historia budowania marki PlayStation w Polsce przez lokalny oddział Sony. Wszystko zaczęło się w połowie lat 90., kiedy Sony Poland na poważnie ruszyło z promocją pierwszego PlayStation (PSX) w naszym kraju. Później, już pod szyldami Sony Computer Entertainment Polska, a następnie PlayStation Polska, przez kolejne dekady promowano następne generacje konsol Sony, budując jedną z najmocniejszych marek w historii polskiego rynku gier.
Ktoś pewnie zaraz napisze, że to przecież nie ma większego znaczenia, że pod tym szyldem zacznie działać jakaś agencja PR-owa, a w praktyce niewiele się zmieni. Mam jednak co do tego spore wątpliwości. W ostatnich latach można było odnieść wrażenie, że nasz rynek – mimo że dziś aspiruje do miana dwudziestej gospodarki świata – w kontekście PlayStation zalicza raczej regres niż rozwój.
Nie doczekaliśmy się chociażby uruchomienia w Polsce PlayStation Direct. Wystarczy też spojrzeć na sposób, w jaki Sony obchodziło 30-lecie marki PlayStation, i porównać to z obchodami 20-lecia sprzed dekady – rozmachem, zaangażowaniem i obecnością marki w naszym kraju. Różnica moim zdaniem kolosalna. Przypomnę tylko, że przy okazji premiery limitowanej edycji PlayStation 5 Pro 30th Anniversary do Polski nie trafił nawet jeden egzemplarz tej konsoli przeznaczony do oficjalnej sprzedaży.
I jest w tym wszystkim coś zwyczajnie smutnego. Mam bowiem wrażenie, że lepiej już może nie być, a szkoda, bo był taki moment, kiedy PlayStation w Polsce działało z rozmachem porównywalnym z najlepszymi rynkami Zachodu. Przez lata udało się zbudować tutaj coś wyjątkowego – markę, społeczność i historię, której chyba jesteśmy świadkami końca. Trochę więc żal patrzeć, jak kończy się pewna epoka. Podsumowując kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.
Źródło newsa i zdjęć: ppe.pl





ale bym przygarnął to zdemontowane logo 😉
O tym samym sobie pomyślałem 🙂 Pewnie pójdzie do utylizacji…