Dzisiaj wyjątkowo musimy przenieść się na skraj wieków do odległej Japonii, gdzie właśnie w 2000 roku firma Squaresoft postanowiła wydać milenijną kolekcję swoich wielkich hitów na PlayStation, która przez wielu uznawana jest za najładniejszą edycję kolekcjonerską gier na szaraka. Osobiście omijam japońskie wydania gier z racji bariery językowej, która jest dla mnie nie do przejścia, ale dla tego wydania mógłbym zrobić wyjątek. Myślę, że każdy kolekcjoner byłby dumny z posiadania jej w swojej kolekcji. Square Millenium Collection, bo o niej mowa, to kolekcja gier wydanych na PlayStation na którą składają się następujące tytuły:

– Chrono Cross

– Ehrgeiz

– Final Fantasy Tactics

– Brave Fencer Musashi

–  Front Mission 3

– Legend of Mana

– Parasite Eve II

– SaGa Frontier

– SaGa Frontier 2

– Xenogears (wersja z Fei Fong Wong )

– Xenogears (wersja z Elehayym Van Houten)

Każda z tych gier została zapakowana w duże tekturowe pudełko, które swoim wierzchnim wyglądem przypomina trochę komputerowe “big boxy”. W środku, oprócz nośnika z grą, można znaleźć różnego rodzaju kolekcjonerskie gadżety związane z danym tytułem jak np. ceramiczny lub cyfrowy zegar, pokrowiec na aparat, filiżankę, a nawet podkoszulkę. Co bardzo ważne, w każdym pudełku gry ze Square Milenium Collection można znaleźć nie jedno a kilka (zwykle dwa) gadżetów związanych z danym tytułem. Niektóre wydania gier są bardziej bogatsze, inne mniej, ale na pewno wszystkie są warte zakupu. Ich cena w momencie sprzedaży nie była wcale wygórowana i wynosiła 3800 jenów, a więc około 40$. Gry z kolekcji pojawiały się na rynku w trzech rzutach, poczynając od czerwca 2000 roku, a kończąc na początku 2001 roku i cieszyły się sporym zainteresowaniem. Zresztą nie ma się co dziwić, wystarczy popatrzeć na zawartość każdej z nich poniżej.

Ehrgeiz

Final Fantasy Tactics

Legend of Mana

Parasite Eve II

SaGa Frontier

Chrono Cross

SaGa Frontier 2

Xenogears (wersja z Fei Fong Wong )

Xenogears (wersja z Elehayym Van Houten)

Brave Fencer Musashiden

Front Mission 3

Prawda, że robią wrażenie? W Ameryce, a zwłaszcza w Europie mogliśmy jedynie pomarzyć o takich wydaniach gier, a szkoda bo wydaje mi się, że Squaresoft mogło sporo na nich zarobić. Pewnie niektórych może dziwić brak na liście niektórych topowych pozycji Squaresoftu z Final Fantasy VII na czele. Sam jestem ciekaw według jakiego klucza firma dobierała tytuły do tej kolekcjonerki, zwłaszcza że pominęła taki hit jak właśnie FFVII, ale być może w Japonii rynek już był zapchany najróżniejszymi wydaniami tej gry i nie było sensu jej ponownie wydawać. Squaresoft mogło mieć także w planie wydanie np. więcej niż 11 gier z tej serii, ale być może premiera PlayStation 2, w jak w wielu innych przypadkach, trochę tutaj namieszała. Tego niestety już się nie dowiemy, zresztą jedenaście pozycji to i tak sporo. Europejczycy za jedną grę w takim wydaniu daliby się pewnie pociąć.

Na youtube znalazłem bardzo ciekawy filmik, na którym autor robi unboxing każdej z gier ze Square Millenium Collection, który na pewno warto obejrzeć.

Na koniec warto wspomnieć o tym jak wyglądają ceny tego cuda dzisiaj. Wbrew pozorom na ebayu można znaleźć dość sporo gier ze Square Millenium Collection i co najważniejsze w świetnym stanie, w tym wręcz nowe sztuki. Ich ceny są różne w zależności od tytułu i stanu. W licytacji jest szansa upolować poszczególne tytuły nawet w cenie do 200zł z wysyłką choć zwykle w opcji kup teraz trzeba dać za nie 300zł i więcej. Może kiedyś sobie sprawię choćby jedną sztukę, np. Chrono Cross z tej edycji, a póki co zostaje mi, jak i Wam, podziwianie tej kolekcji w Internecie i żałowanie, że nie ukazała się ona nigdzie indziej poza Krajem Kwitnącej Wiśni.

Za zgodą użytkownika  lil.tupac z ebay ze sklepu akiba-games.com możemy również podziwiać zdjęcia całej kolekcji, które swego czasu pojawiły się na jednej z jego aukcji i to by było na tyle.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej od Bodzio
Załaduj więcej w Ciekawostki

6 komentarzy

  1. Bodzio

    Morden

    7 sierpnia 2014 o 23:18

    No prosze, jaki zbieg okolicznosci. W ubieglym miesiacu obserwowalem aukcje z pelnym zestawem. Sprzedajacy zyczyl sobie £400, wiec konca swiata nie bylo, ale chetnych mimo to zabraklo. To az dziwne, bo wszystkie pudelka byly fabrycznie zafoliowane.

    Na zestawy te mialem apetyt jeszcze za czasow istnienia sklepu Lik-Sang, ale ceny nowych importow takiego kalibru niskie nie byly.

    Trzeba przyznac, ze w tamtych czasach Squaresoft ostro stawial na merchandising i bajery [oczywiscie glownie w Japonii]. Muzyka, zabawki, bizuteria, wydania specjalne, artbooki i inne cuda.

    Okienko wydawnicze od FF VII do FF X bylo okresem, w ktorym kupilem najwieksza ilosc bajerow i wydan specjalnych, opatrzonych logiem Square. W sumie pokrywa sie to do pewnego stopnia z okresem istnienia DigiCube, a wiec podlegajacej pod Square firmy, odpowiedzialnej za kowbojski marketing wszystkich tych perelek.

    Squaresoft rozdawal tez bonusy pochodzace z tej samej linii gadgetow, co bonusy z milenijnych wydan specjalnych. Skladajac preorder na Final Fantasy Collection [japonski box zawierajacy FFIV, V i VI] dostalem zegar z motywem z FFVI narysowanym przez Amano, a do preorderu FFIX dolaczono metalowa figurke Zidane’a.

    Milo popatrzec na te fotki, bo przed oczami staje mi sekcja gadgetow we wspomnianym Lik-Sang, w ktorej rowniez widzialem filizanki, zegary, figurki i breloczki.

    Wracajac do samej kolekcji, od czasu do czasu widuje ja na aukcjach, ale nigdy nie szalalem az tak bardzo za grami Square, by kupowac je po kilka razy, w coraz to nowszych wydaniach [co prawda posiadam trzy wydania FFVIII pochodzace z trzech roznych regionow, ale to juz inna bajka, i nie kosztowaly az tak duzo – no, poza preorderem japonskiego FFVIII].

    Odpowiedz

  2. Bodzio

    Bodzio

    8 sierpnia 2014 o 21:59

    Za tą kolekcję ze zdjęć sprzedawca chciał wtedy 630 euro, ale chyba nie sprzedał. 400 funtów za nówki sztuki to faktycznie nie jest bardzo drogo, no chyba że tyle się na rękę wypłaty dostaje, ale to inna bajka…

    Może to nie jest dobre miejsce, ale ciekaw jestem jak prezentuje się Twoja kolekcja gier i sprzętu związanego z PSX? Przejrzałem Twój blog, ale za wiele rzeczy związanych z szarakiem nie znalazłem. Niemniej oceniając Twoją wiedzę, wpisy na blogu itp. mniemam, że masz tam chyba sporo skarbów?

    Odpowiedz

    • Bodzio

      Morden

      10 sierpnia 2014 o 19:52

      Blip Me jest kontynuacja bloga, ktory prowadzilem na swietej pamieci Blipie, a ze przygode z Blipem zaczalem w 2009, o pierwszym PlayStation pisalem rzadko. Czas tej konsoli po prostu minal i rzadko kupuje na nia cos nowego, pomijajac rzeczy z PSN.

      Blip Me to swego rodzaju strumien aktualnosci z zycia i ze swiata, wiec jesli pojawia sie jakas produkcja scenowa na PlayStation, pisze o niej. Jesli nie, o PlayStation zbyt czesto nie poczytasz.

      Archiwum wpisow z konta Blip nadal nie jest w pelni przeniesione, wiec znajdzie sie kilka notek poswieconych grom na PlayStation, ktorych nie ma na Blip Me, ale ilosc ich mozna policzyc na palcach jednej reki.

      Na starym blogu kilka wpisow poswiecilem tytulom z PSX’a. Pisalem miedzy innymi o japonskim wydaniu Ace Combat 3: Electrosphere. Gra w wydaniu japonskim miesci sie na dwoch plytach, podczas gdy wersje EU i US sa bardzo mocno okrojone i zajmuja tylko jeden krazek. Taka ciekawostka.

      Co do kolekcji, nazbieralo sie tego przez lata, zarowno sprzetu jak i gier. Gdy na rynku rzadzila druga konsola Sony, po gry z PSX’a siegalem czesciej, ale od czasu ukazania sie PlayStation 3 wiekszosc rzeczy spakowalem, poza czescia kontrolerow. Na chwile obecna spakowane mam praktycznie wszystko od PlayStation 2 w dol, bo po prostu nie mam miejsca, by trzymac wszystko pod reka.

      Jak widac na Blip Me, gier caly czas przybywa, ale raczej na aktualne konsole. Czasem wpadnie cos na PlayStation 2, ale tylko dlatego, ze gry na te konsole nadal dostac mozna w sklepach, i sa smiesznie tanie.

      O PlayStation nie zapomnialem, ale aktualnie w zupelnosci wystarcza mi dosc spora kolekcja PSX’owych gier, ktore zgarnalem z PSN. Pograc w nie moge na wszystkim, od PSP, przez PS3 po Vite, wiec nie mam na co narzekac.

      Podczas pisania tego komentarza zachcialo mi sie wyciagnac kilka gier, ale wiazac sie to bedzie z nurkowaniem w nieopisanych kartonach, wiec pewnie na checiach sie skonczy i odpale cos z PSN, jak zwykle.

      Gdybym kiedys robil remanent, na pewno jakies zdjecia zobaczysz na Blip Me.

      Odpowiedz

  3. Bodzio

    Manifesto

    14 lutego 2020 o 13:12

    Po wielu bojach udało mi się w końcu zebrać całą kolekcję. Nie było łatwo, bowiem musiałem kupować wszystko od różnych sprzedawców, choć Front Mission i Sagi Frontier udało mi się zakupić z Niemiec od jednego. Kolekcja nie jest tania, kosztowała mnie niemal 4000 zł, większość tytułów musiałem ściągać z Japonii, a to wiązało się z koniecznością opłacenia VATu, niemniej jednak było warto, bo te wydania są fantastyczne i co najważniejsze – pomysłowe. W dzisiejszych kolekcjonerkach, często drogich, można spotkać kilka standardowych rzeczy – artbook, steelbook i figurkę (plus płyty z muzyką). Rzadko kiedy dostaniemy coś innego, a jeśli już to jakieś popierdółki. Nie powiem – lubię artbooki, a i ładnym steelbookiem nie pogardze, natomiast żałuję, że producenci nie popisują się oryginalnością – taka latarka we Front Mission czy filiżanka z SaGi Frontier to dla mnie super dodatki, bo są unikatowe. Chciałbym również podziękować Bodziowi za odsprzedani mi Brave Fencer Musashi, przynajmniej jedną z tych gier mogłem zakupić w miarę dobrej cenie 🙂 Zdjęcie całej kolekcji (świetnie prezentuje się na półce) wrzucę na forum na dniach 🙂

    ps. – w prezentacji zdjęć zamieniłeś Bodzio okładki pudełek Xenogears, wersje Feia ma jego figurkę, podobnie jak Elly.

    Odpowiedz

    • Bodzio

      Bodzio

      16 lutego 2020 o 09:54

      Gratuluję! Jesteś drugą osobą (pierwszą ze Strefy), którą znam i której udało się zdobyć pełny set całej kolekcji. Zazdroszczę bo to unikatowe wydanie i jak kolekcjonerki mnie nie interesują tak tą widziałbym u siebie na półce. Cena za całość wydaje się wysoka, ale jak ją podzielimy na liczbę pojedynczych egzemplarzy to wyjdzie raptem ok. 400zł za egzemplarz co na tle obecnych cen już nie poraża. Jesteś w stanie nam powiedzieć ile z tej kwoty tak mniej więcej wyniosły koszty dodatkowe? wysyłka, VAT itp?

      PS. Faktycznie coś mi się przestawiło przy wrzucie zdjęć i już poprawiłem. 😉

      Odpowiedz

  4. Bodzio

    Manifesto

    18 lutego 2020 o 11:45

    Dzięki! Co do kosztów – masz rację, choć dzieląc 4000 na 11 to wyjdzie bliżej 350 zł niż 400, więc również uważam, nie jest tak źle z tymi cenami. Miałem świadomość, że tanio nie będzie, choć i tak uważam, że warto. Zapomniałem o FF Tactics – ją również zakupiłem u Niemca, więc będzie 5 tytułów które udało mi się zakupić bez kolosalnych opłat, także to prawie połowa 🙂

    Gry kupione w Europie kosztowały od 250 do 300 zł (z wysyłką), za to te z Japonii już powyżej 400 zł, z tego VAT i koszty wysyłki to jakieś 150 zł. Do Parasite Eve II UCS nie naliczył mi Vatu, widocznie celnikowi się nie chciało 😉 Ogólnie za sam Vat zapłaciłem jakieś 450 zł za 5 gier. Summa summarum wyszło niecałe 4000 zł za wszystko.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.