Pierwsze PlayStation w temacie zewnętrznych akcesoriów na pewno wyróżnia się na tle pozostałych konsol. Chyba żadna inna platforma do gier nie może pochwalić się aż tak dużą liczbą najróżniejszych kontrolerów, kart pamięci oraz pozostałych peryferiów tego typu, produkowanych zarówno na licencji Sony, jak i samodzielnie przez zewnętrzne podmioty. Jak się okazuje Sony Computer Entertainment Inc. stworzyło nawet specjalny model konsoli PlayStation, którego głównym zadaniem było prawdopodobnie testowanie poprawności działania tego typu akcesoriów, a mowa o PlayStation Continuity Checker.

PlayStation Continuity Checker podobnie jak wersje deweloperskie konsoli nigdy nie trafił do oficjalnej sprzedaży. Sprzęt ten był wykorzystywany jedynie przez samo Sony oraz być może wybranych producentów akcesoriów do testowania poprawnego działania padów oraz kart pamięci. Konsola powstała w całości w oparciu o europejski model PlayStation o oznaczeniu SCPH-1002, który postanowiono jednak nieznacznie zmodyfikować. Zmiany widoczne są tutaj już na pierwszy rzut oka. Konsola ta wyposażona jest w specjalne diody ulokowane z prawej strony, tuż nad przyciskiem Open. Dwie z nich w kolorze zielonym podpisano wartościami 3.5V oraz 8V i znalazły się one w sekcji Good, informującej zapewne o poprawnym działaniu danego akcesorium. Tuż nad nią znalazła się sekcja NG („Not Good”) z czerwoną diodą, informująca o problemach z poprawnym działaniem danego pada lub karty pamięci. Zapewne chodziło o sprawdzenie właściwego poboru mocy lub napięcia pomiędzy zewnętrznymi akcesoriami, a samą konsolą. Przynajmniej takie są relacje osób, które mają szczęście posiadać ten sprzęt.

Wspomniane diody są połączone ze specjalnym układem, znajdującym się pod górną obudową konsoli. To właśnie on odpowiada za zapalenie się diody w odpowiednim kolorze. Oprócz nich, na konsoli znajduje się również dodatkowy przycisk Start, rozpoczynający sam test. W konsoli zablokowano też przycisk Power, w związku z czym sprzęt po podpięciu kablem do prądu od razu się uruchamia. Jak widać na zdjęciach, PlayStation Continuity Checker posiada przyciski zapożyczone od niebieskiej wersji deweloperskiej konsoli, które zastąpiły tradycyjne szare odpowiedniki. Wygląda to bardzo fajnie i w zasadzie to ostatnia znana nam różnica pomiędzy tym modelem, a klasyczną wersją PlayStation. Cała reszta, a więc laser, bios czy nawet sposób uruchamiania gier pozostały niezmienione. Sprzęt zachował nawet blokadę regionalną.

Tak naprawdę o PlayStation Continuity Checker wiemy niewiele, gdyż z racji swojego przeznaczenia jest to jeden z najrzadszych modeli konsoli PlayStation. Jego nazwa jest też umowna, gdyż pochodzi od informacji znajdującej się na wspomnianym układzie, który ma oznaczenie CONT CHECK V3. Nie wiadomo czy sprzęt ten był masowo wykorzystywany przez Sony we wszystkich regionach, czy tylko w Europie, gdyż to stąd póki co, a konkretnie z Wielkiej Brytanii pochodzą wszystkie dostępne w sieci informacje na jego temat. W posiadaniu tego modelu konsoli jest m.in. kilku użytkowników forum assembler, na bazie relacji których udało mi się zebrać wszystkie dostępne tam informacje na jego temat. Dotarłem też do jednego z byłych właścicieli PlayStation Continuity Checker, który udostępnił mi zdjęcia tego urządzenia. Te po odpowiedniej obróbce, możecie podziwiać w tym materiale. Póki co to i tak największe źródło informacji na temat tego ciekawego wynalazku. Na więcej musimy jednak poczekać, aż trafi on w odpowiednie ręce.

Przy okazji serdecznie dziękuję Icminc. za zgodę na wykorzystanie zdjęć i umieszczenie ich w tym materiale.

Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej od Bodzio
Załaduj więcej w Ciekawostki

7 komentarzy

  1. Bodzio

    Dante2001

    5 stycznia 2019 o 20:13

    To jest naprawdę zaskakujące, że co jakiś czas poznajemy nowe urządzenia związane z PS One.

    Odpowiedz

  2. Bodzio

    krn

    5 stycznia 2019 o 20:48

    Kolejny świetny materiał Bodzio. Pierwszy raz na oczy widzę taką wersję PSXa!

    Odpowiedz

  3. Bodzio

    G-R-Z-E-C-H

    5 stycznia 2019 o 21:02

    Ale numer. Ostatnie czego się dziś spodziewałem to news o nowej, nieznanej mi wogóle wersji PS!
    Skąd Ty Bodzio wykopujesz takie skarby!?

    Odpowiedz

    • Bodzio

      Bodzio

      5 stycznia 2019 o 22:20

      Jak widać Strefa potrafi jeszcze zaskoczyć. 😉 A co do skarbów to trochę ich jeszcze mam w zanadrzu, ale pozwólcie że adresu kopalni nie zdradzę. Po prostu lata pracy w tym temacie robią swoje.

      Odpowiedz

  4. Bodzio

    Coyotek

    6 stycznia 2019 o 11:10

    Myślałem, że znam jak każdy, wszystkie mniej i bardziej pospolite modele PSXa jakie były dostępne na rynku growym i w rękach developerskich.

    A jednak nie…

    Odpowiedz

  5. Bodzio

    mariusz391

    6 stycznia 2019 o 14:42

    Mam to samo co poprzednicy, w życiu bym się nie spodziewał takiego dziwnego modelu. I kolejny raz Strefa PSX niszczy wszelkie inne publikacje dostępne w sieci 😉

    Odpowiedz

  6. Bodzio

    Bizkit

    6 stycznia 2019 o 22:02

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.