Zaginione gry, czyli Pay Pal, Poczta Polska i tym podobne sprawy

Zaczęty przez Manifesto, Październik 21, 2020, 13:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Manifesto

Cytat: alf w Październik 21, 2020, 12:38Co do Play-Asia i problemach ze zwrotem kasy - możliwe, że próbują zwodzić jak najdłużej by jej nie oddawać. Zdarza się, że przesyłka przychodzi po 3 miesiącach nawet więc bym się nie zdziwił gdyby gra jednak doszła.

Z ciekawości zapytam: na jakiej podstawie Pay Pal stwierdził, że nalezy Ci się zwrot ? Czy musiałeś przedstawić im np. nr paczki i udowodnić że zagineła ?

I nie oddają, z tego co wyczytałem na jednym forum Play Asia po miesiącach "śledztwa" za zaginioną przesyłkę proponują tylko bon zakupowy, nie chcą zwracać pieniędzy. Takie rozwiązania jest dla mnie nie do zaakceptowania, dlatego wszcząłem spór w Pay Pal i wystąpiłem z roszczeniem, w końcu po coś się im płaci tą prowizję przy zakupie :) Wystarczyło, że opisałem dokładnie problem i podałem nr przesyłki (przesyłka zagineła w Polsce w transporcie z Warszawy), w trackingu jak byk stoi, że od 24 września brak jest aktualizacji. Wczoraj dostałem info o zwrocie kasy i czekam, aż w ciągu kilku dni pojawi się na moim koncie. Raczej wątpię, aby przesyłka kiedykolwiek doszła i na to nie liczę, czuję w kościach, że trafiła na jakiegoś złodzieja - fana gier VN  :P  >:D
Nawiasem mówiąc, jestem człowiekiem, który taki sprawy lubi załatwiać polubownie i zanim zgłosiłem sprawę do PP zadzwoniłem do różnych instytucji, typu Urząd CS, jednak bezskutecznie. Polecam więc płacić PP przy zakupach u nich, oszczędzi Wam to nerwów w razie podobnej sytuacji. Już kiedyś raz miałem podobną sytuację z kolekcjonerką Persony 5 na eBayu (z tym, że sprzedawca przesyłki nie wysłał), wtedy również otrzymałem zwrot pieniędzy.

@Renifer - owszem, szkoda, lecz nie zamierzam się poddawać, w przyszłym roku sobie sprawię ten pakiet. I tak mam spory backlog jeśli chodzi o gry VN (do tej pory nie ograłem Chaos Child czy obydwu Nurse Love na Vitę, a tu jeszcze będzie Root Double+ gry na Switcha). W tym roku sobie daruję, bo szczerze, to po tej przygodzie z zaginioną przesyłka odechciało mi się jeszcze raz tego kupować.

Greg_k

Cytat: Manifesto w Październik 21, 2020, 13:53

I nie oddają, z tego co wyczytałem na jednym forum Play Asia po miesiącach "śledztwa" za zaginioną przesyłkę proponują tylko bon zakupowy, nie chcą zwracać pieniędzy. Takie rozwiązania jest dla mnie nie do zaakceptowania, dlatego wszcząłem spór w Pay Pal i wystąpiłem z roszczeniem, w końcu po coś się im płaci tą prowizję przy zakupie :) Wystarczyło, że opisałem dokładnie problem i podałem nr przesyłki (przesyłka zagineła w Polsce w transporcie z Warszawy), w trackingu jak byk stoi, że od 24 września brak jest aktualizacji. Wczoraj dostałem info o zwrocie kasy i czekam, aż w ciągu kilku dni pojawi się na moim koncie.

Zamawiałeś może już coś od nich po tym zwrocie? Czytałem gdzieś na grupie fb, że po takim zwrocie play-asia nie chciała przyjąć już kolejnych zamówień i każde nowe anulowała. Pewnie wystarczy założyć nowe konto w takiej sytuacji.

Manifesto

Poważnie? Chińczycy to jednak mściwy naród ;) Nic nie zamawiałem, jednak mam u nich zamówione dwie gry które czekają na premierę, mówisz, że powinienem się bać, że ich nie wyślą? ;) Płaciłem przez Pay Pal więc...cóż 8)

A tak na poważnie, może chodziło o jakąś osobę, która miała kilka takich przypadków? Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że coś takiego robią po jednym zwrocie.

Greg_k

Cytat: Manifesto w Październik 21, 2020, 18:22Poważnie? Chińczycy to jednak mściwy naród  Nic nie zamawiałem, jednak mam u nich zamówione dwie gry które czekają na premierę, mówisz, że powinienem się bać, że ich nie wyślą?  Płaciłem przez Pay Pal więc...cóż

A tak na poważnie, może chodziło o jakąś osobę, która miała kilka takich przypadków? Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że coś takiego robią po jednym zwrocie.

Myślę, że nie ma się czego obawiać - pewnie było, tak jak piszesz, ktoś nadużywał instytucji zwrotu :)

A w temacie mściwości, to czytałem ostatnio o ciekawym przypadku z paypalem. Chodziło o grę w folii dodatkowo po gradingu, kupioną za bodajże 700 funtów, gdzie nabywca został oszukany. Z tego co pamiętam, paczka została wysłana pod celowo minimalnie inny adres, aby tracking pokazał, że została doręczona. Paypal, o dziwo, nie uznał reklamacji i nie przyznał zwrotu. Ale, że nabywca płacił z karty podpiętej pod konto paypal, to skorzystał z procedury chargeback w banku i tam jego argumenty zostały uznane i otrzymał zwrot kasy. Na drugi dzień paypal kolesiowi zamknął konto, bo skoro nie uznał reklamacji, to musiał ten zwrot sfinansować z własnej kasy :)

SALADYN

Azjatyckie sklepy bardzo często mają w regulaminach zapisy że nieodebranie przesyłki, jej anulowanie czy zwrot może skończyć się usunięciem konta i często dożywotnim banem na dane na które konto było założone. Taką tam maja kulturę że uważają że zakupy powinny być przemyślane i wątpię żeby im jakieś przepisy zabraniały tego typu praktyk. Nie słyszałem żeby po zaginięciu przesyłki kogoś to spotkało.
Brzmi groźnie ale tak naprawdę to ma być bat na niepokornych klientów którzy myślą że im wszystko wolno, zwłaszcza jak są z innego kraju. Sam miałem sytuacje gdzie musiałem pisać do supportu sklepu i prosić się o anulowanie zamówienia (nieopłaconego) a raz nawet o możliwość przesunięcia terminu płatności przez kłopoty z kartą. Nie robili mi problemu ale też pewnie dlatego że wcześniej zostawiłem u nich ładnych parę setek dolców. Ważne żeby nie przesadzać i nie buraczyć.

Manifesto

Raz czy dwa zdarzyło mi się anulować zakup na PA i otrzymać zwrot pieniędzy, jednak nic złego mnie po tym nie spotkało. Ogólnie rozumiem podejście firmy do klientów, którzy nagminnie anulują zamówienia lub stwarzają inne problemy, jednak to nie wina klienta, że przesyłka do niego nie dotarła. Niech PA sobie załatwia sprawę z Pocztą Polską (czy też POST NL który zajmuje się tą sprawą) i uzyskuje od nich odszkodowanie, ja nie mam zamiaru czekać na to aż za kilka miesięcy łaskawie zechcą przyznać mi kod rabatowy za 330 zł. Raczej wątpię aby PA robiła mi jakieś problemy, aczkolwiek dam znać, gdyby coś było na rzeczy.

Dziwi mnie jednak coś innego - jak w dzisiejszych czasach mogą ginąć przesyłki monitorowane? Przecież ktoś za transport tej paczki odpowiada, ktoś przyjmuje towar i wydaje, nie wiem jaka jest organizacja Poczty Polskej, lecz dla mnie ustalenie kto zawinił powinno być proste jak budowa cepa.

mariusz391

Cytat: Manifesto w Październik 21, 2020, 19:31Dziwi mnie jednak coś innego - jak w dzisiejszych czasach mogą ginąć przesyłki monitorowane? Przecież ktoś za transport tej paczki odpowiada, ktoś przyjmuje towar i wydaje, nie wiem jaka jest organizacja Poczty Polskej, lecz dla mnie ustalenie kto zawinił powinno być proste jak budowa cepa.
No przestań. W moim przypadku 2 lata temu zaginął list polecony z potwierdzeniem odbioru wysłany przez panią notariusz do sądu o wyrobienie księgi wieczystej. To dopiero był problem, bo wszysttkie dokumenty musiałem tworzyć od nowa (a niektórych już nie było możliwości odtworzyć). I oczywiście nigdy ten list się nie odnalazł, wiec równie dobrze za x lat obudzę się z kredytami na grube tysiące, bo ten kto to zgarnął na wszystkie moje dokumenty. Więc zaginęcie paczki to dla Poczty polskiej od tak, pstryknięcie palcami. Dlatego może i lata mijają, ale ja do tej instytucji nie mam ani grama zaufania, i gdyby nie ich monopol na pewnie sprawy unikałbym ich jak ognia

alf

Cytat: Manifesto w Październik 21, 2020, 19:31
Dziwi mnie jednak coś innego - jak w dzisiejszych czasach mogą ginąć przesyłki monitorowane? Przecież ktoś za transport tej paczki odpowiada, ktoś przyjmuje towar i wydaje, nie wiem jaka jest organizacja Poczty Polskej, lecz dla mnie ustalenie kto zawinił powinno być proste jak budowa cepa.

Poczta przewala zapewne miliony paczek dziennie. Jak zaginie kilka w danym dniu, to im się nie opłaca lub nawet nie chcę wszczynać postępowania wobec swoich pracowników. To zbyt dużo czasu i zbyt dużo dochodzenia.

Dodaj do tego jeszcze możliwość, że na takiej sortowni pracuje student związany 3-miesieczną umową na zlecenie czy o dzieło, który nie bierze za nic odpowiedzialności. Jak mu się umowa kończy to znika, zabierając na pamiątkę paczkę  O0

Manifesto

#8
Robi się tutaj ciekawy off-top więc za chwilę zapewne wydzilę posty do osobnego wątku :)

Cytat: mariusz391 w Październik 21, 2020, 19:44No przestań. W moim przypadku 2 lata temu zaginął list polecony z potwierdzeniem odbioru wysłany przez panią notariusz do sądu o wyrobienie księgi wieczystej. To dopiero był problem, bo wszysttkie dokumenty musiałem tworzyć od nowa (a niektórych już nie było możliwości odtworzyć). I oczywiście nigdy ten list się nie odnalazł, wiec równie dobrze za x lat obudzę się z kredytami na grube tysiące, bo ten kto to zgarnął na wszystkie moje dokumenty. Więc zaginęcie paczki to dla Poczty polskiej od tak, pstryknięcie palcami. Dlatego może i lata mijają, ale ja do tej instytucji nie mam ani grama zaufania, i gdyby nie ich monopol na pewnie sprawy unikałbym ich jak ognia

Dlatego nie mogę się nadziwić, jak taki moloch funkcjonuje w olbrzymim bałaganie i do tej pory mają monopol na niektóre przesyłki. Zdaję sobie sprawę, że zaginięcie paczki to dla nich pikuś, mają w tym olbrzymie doświadczenie wyrobione przez lata. Nie wiem jak teraz wyglądają przepisy dotyczące standardowych przesyłek, natomiast wiem, że lata temu odzyskanie kasy za zaginioną paczkę (która nie była nadana jako wartościowa) graniczyło z cudem.

Alf - w takim razie jaki jest sens opcji monitorowania przesyłek, skoro PP nie wymaga odpowiedzialności od swoich pracowników? Wg mnie pracownik powinien odpowiadać materialnie za zaginione rzeczy, wtedy by się skończyło niedbalstwo i kradzieże. Tak, nawet student, któremu spodoba się gra visual novel. Zresztą zaginięcia zdarzają się i tak o wiele rzadziej niż za czasów, kiedy monitoringu przesyłek w PP nie było, wtedy to była prawdziwa gehenna i nie jeden raz słyszałem o takich przypadkach. Coś się jednak ruszyło, jednak jak widać jeszcze długa droga przez PP zanim osiągną poziom prywatnych firm.

SALADYN

Też mnie to zawsze dziwiło jak to możliwe że coś co na każdym etapie jest śledzone, skanowane i pewnie kwitowane nagle wyparowuje. Są tylko dwie opcje, ktoś ukradł i nie ma jak sprawdzić kto albo coś się stało z etykietą adresową i paczka trafiła do jakiegoś składu. Kiedyś widziałem dokument o pracy w poczcie polskiej i pokazywali tam taki magazyn zagubionych czy z jakiegoś powodu nieodebranych przesyłek. Po jakimś czasie są one otwierane ale nie pamiętam co się potem robi z ich zawartością.

alf

Cytat: SALADYN w Październik 21, 2020, 20:41
Kiedyś widziałem dokument o pracy w poczcie polskiej i pokazywali tam taki magazyn zagubionych czy z jakiegoś powodu nieodebranych przesyłek. Po jakimś czasie są one otwierane ale nie pamiętam co się potem robi z ich zawartością.

Ciekawe ile takich zaginionych Silent Hillow i tego typu unikatowych gier lezy w magazynie  O:-)

Moze jak w Stanach Zjednoczonych robia licytacje zawartosci magazynow, ale nie mozesz do nich wejsc przed licytacja tylko z daleka zobaczyc mniej wiecej co jest w srodku.  :-* byl taki program bodajze na kanale cbs reality, nawet mi sie podobal. Fajny tez jest program "Hardkorowy lombard", choc moim zdaniem troche ustawiony (ale oglada sie fajnie).

mariusz391

Cytat: Manifesto w Październik 21, 2020, 20:00Nie wiem jak teraz wyglądają przepisy dotyczące standardowych przesyłek, natomiast wiem, że lata temu odzyskanie kasy za zaginioną paczkę (która nie była nadana jako wartościowa) graniczyło z cudem.
No właśnie to był kolejny policzek w twarz ze strony poczty, bo moja pani notariusz oczywiście złożyła oficjalną skargę i żądanie odszkodowania za zaginięcie tak ważnego listu. i co dostała po jakimś miesiącu. Oficjalne przeprosiny i zwrot chyba 7,50 zł za niedostarczenie przesyłki. Bo według poczty dokumenty to nie jest rzecz ,,materialna'' i jest warte tyle ile papier na którym je zadrukowano. I pani notariusz stwierdziła że jak chcę to mogę wnieść do sądu sprawę na drodze cywilnej o odszkodowanie rzeczywiste, ale nie ma pewności czy uda się to wygrać, więc będzie lepiej jak po prostu spróbuję odtworzyć co się da a resztą w sądzie zajmie się już ona ze względu na zaistniałą sytuację. Tak też zrobiłem i sąd bez problemu wydał księgę wieczystą ze względu na okoliczności, ale niesmak pozostanie mi do końca zycia