Sprzedaż retro gier przez sklepy i ich ceny

Zaczęty przez Yuki, Październik 31, 2018, 17:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

Aktualnie startówki licytacji sa juz praktycznie po bandzie na granicy zarobku jakiegokolwiek, jesli wogole. Jesli ktos naprawde moze kupic taniej, to niech kupuje, ale moim zdaniem to juz chyba tylko po farcie na bazarach. Dalem licytacje, bo mam nadzieje ze moze na czyms zarobie. Jakbym wystawil w tych cenach na kup teraz, to poszlo by 50% na pniu, bo juz pisalo pare osob zebym to i to dal na kup teraz...a chce tez cos zarobic, wiec licze ze cos pojdzie troche drozej.

Planuje uszczuplic drastycznie retro na sklepie z aktualnej ilosci i wzbogacic troche ilosc szpili na nowa generacje. Zmeczyli mnie juz klienci na retro gry. Narzekaja, chca kupowac za pol darmo, gdzie zarobek praktycznie bylby zaden. Analogicznie na nowych fifach czy callofdutach nie ma takich narzekan, cena jest jak za nowa gre i biora bez problematyzowania ze stare czy inne takie owakie. Niestety takie realia i powodem tego tak malo sklepow łapie sie retro, bo to problematyczne.

Tak wiec jest okazja, ale na granicy rozsadku...powaga i pozdro :)

Namingway

No ceny nie są złe to napewno, sam myślę czy czegoś nie zalicytować, jednak nie nazwał bym tego "okazjami" :) Są to normalne ceny i na pewno nie są niskie, bo większość gier na PSX można dostać w podobnej cenie na ebay, a często nawet taniej (i nie chodźi mi tu o super rzadkie tytuły tylko zwyczajne jak np FFVII). Moim zdaniem wcale nie jest to tak, że ludzie chcą kupować retro za pół darmo, a raczej Yuki by chciał, żeby polscy zbieracze płacili tyle co kolekcjonerzy z USA ;)

Janusz

Może mi się uda przekierować tę dyskusję personalną na coś bardziej ogólnego i merytorycznego. Jak nie to zamknę, ale szkoda mi było sensownej opinii @Namingway, żeby ją do kosza wrzucić.

Co do meritum to to "wybrzydzanie" w kwestii cen w przypadków sklepów przez potencjalnych kupujących w dużej mierze pewnie bierze się z tego, że dość często niektóre tytuły można kupić z drugiej ręki dużo taniej, jedyny warunek to czas. Po prostu trzeba się trochę przyczaić. Nie dziwię się też, że często te ceny kup teraz sklepów są jakie są. To państwo jest cholernie nieprzyjazne dla mikro przedsiębiorców i w sumie podziwiam ludzi, którzy mimo to się nie zniechęcają. Oczywiście pod warunkiem, że nie urabiają do tego jakiejś teorii.

Z drugiej strony to co piszesz @Yuki jest też dość ciekawe, bo w sumie teraz przy tym szale na retro wszystkie ceny idą systematycznie do góry. Nie wierzę, że kiedyś było łatwiej w tych cenach co teraz sprzedawać gry, więc nie powinno być odwrotnie, że to teraz powinny być żniwa dla takiej działalności? Wiadomo i kupowanie gier do sklepu jest droższe, ale tu chyba masz spory zapas z tych wielu lat działalności. 

Jak ktoś chętny do dyskusji to zachęcam, byle nie do osobistych wycieczek. ;) 

Kubaaaa

Wydaje mi się, że ludzie teraz o wiele więcej płacą za gry niż wcześniej. Tak przynajmniej wnioskuje po cenach na grupkach i tym co ludzie wrzucają.
Swoją drogą to takie błędne koło - ludzie płaczą, że drogo a później przepłacają za gry które da się bez problemu kupić taniej przy odrobinie cierpliwości lub znajomości :)

Co od Yukiego to jedne gry ma taniej inne drożej, wolny rynek :) Ja tam jestem zadowolony np. z Lost in The Rain, które kupiłem od niego dawno temu :) Cena piękna wtedy jak i dzisiaj :D

TheUrien84

W ogóle wszystko drozeje w trybie geometrycznym,dziś widzialem aukcje NTSC-J Tekken 3 gdzie poszedl w licytacji za ponad 100 zlotych,a to nie zaden gem,nie wiecej jak rok temu chodzil po 35zl,ktos powie przypadek? I 10 osob sie szarpalo o zwykla masowe od Namco. BOZIU DZIEKI CI ZE ZEBRALEM TYCH GIERECZEK TROCHE... :D
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

Namingway

#5
Ja uważam, że po prostu mamy taki rynek a nie inny. Ludzie w PL w dużej większości polują na okazję, żeby kupić jak najtaniej, produkt jak najwyższej jakości. Tak jak @Bodzio pisze, czasem wystarczy trochę poczekać lub dobrze poszukać, żeby kupić konkretną grę po naprawdę okazyjnej cenie.

Na zachodzie jednak ludzie mają trochę więcej kasy niż u nas, i jest więcej osób które są skłonne zapłacić cenę "premium" za wysoką jakość. Nie chce im się bawić w jakieś przekładnie pudełek, czy kompletowanie papierologii.

Ja akurat grami nie handluje, ale bawię się trochę monitorami RGB. Ceny takich monitorów na ebay poszybowały ostro w górę i nikogo już nie dziwią ceny typu 1k-2k USD. U nas by to nie przeszło, i moim zdaniem uczciwa cena dobrego monitora to między 1k a 2k tylko, że w złotówkach. Mimo to większość osób widząc taką cenę puka się w czoło, bo za tyle można kupić TV 50" ultra HD :)

Z grami myślę, że jest podobnie, i przeciętny polski gracz woli wydać 300 zł za jakąś nowość niż za starocia, którego za darmo może ściągnąć z neta, lub kupić za kilka groszy na PSN czy Steam.

Ceny moim zdaniem są ok, ale po prostu u nas nie ma aż tylu chętnych, żeby wydać większą kasę na jakieś retro. Mimo całej mody na retro, to retro gracze grający na oryginalnym sprzęcie, to wciąż niszowy temat.

TheUrien84

#6
Poruszyles bardzo dobrze zjawisko" Nowej gry" Dlatego kupilem nowke God of War na PS4 za 90z z OLX zaledwie nowa gra 4-5 miesecy? I podejscie przecietnego chlopka RDR2 za dwiescie pindziesiat bo nowa gra...I tak retro to nisza i nisza pozostanie,ale ceny nie spadną,apogeum,bedzie kiedy fizyczny nosnik zostanie wyparty 2 dekady i zwykle gierki z PSX będą w 4cztery cyfry ubrane,kazda bez wzgledu na tytul,a jak ktos wątpi,  niech sprawdzi po ile chodzi Giana Sisters wydana na kasecie na Commodore...a co do retro samego w sobie,drogie zalezy dla kogo,dekade temu japonskie JUNKI uginaly sie od ton hardwareu i softu,to,ze ciut zdrozaly i tak jest dla nich dalej tanio,my jako Polacy mamy ciezko,bo nasze pieniadze sa nic nie warte,i nie mowie tu o ubogich,tylko o przecietnej klasie sredniej.
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

Kubaaaa

Cytat: Namingway w Październik 31, 2018, 22:53Ludzie w PL w dużej większości polują na okazję,

Sam tak robie (jak i pewnie wielu innych) ale przyznam, że przez ostatni rok/dwa obserwuje dokładnie odwrotne zjawisko - ludzie zaczynają wydawać co raz wieksze pieniądze na gry które jak wspomnialem spokojnie da się kupić przy odrobinie cierpliwości. Dwa przykłady zaobserwowane, które najbardziej rzuciły mi się w oczy:
1. Silent Hill, niemiec, bez instrukcji (fakt stan 9/10), poszedł za ponad 200 zł, dyskusja na grupce niesamowita a wśród komentarzy zwycięzca aukcji który powiedział wprost, że go stać i chciał i nara :D
2. PS4 Anniversary - obserwuje allegro od premiery i licytacje zawsze kończyły się na poziomie 1900/2200/2500/2900/3200 zależnie czy używka czy nowa, a np. jeden z moich znajomych wyłożył 5K od ręki bo chciał i tyle z dyskusji.

Cytat: TheUrien84 w Październik 31, 2018, 22:29
W ogóle wszystko drozeje w trybie geometrycznym,dziś widzialem aukcje NTSC-J Tekken 3 gdzie poszedl w licytacji za ponad 100 zlotych,a to nie zaden gem,nie wiecej jak rok temu chodzil po 35zl,ktos powie przypadek? I 10 osob sie szarpalo o zwykla masowe od Namco. BOZIU DZIEKI CI ZE ZEBRALEM TYCH GIERECZEK TROCHE... :D

Aukcja mojego przyjaciela hah :D sporo gier poszlo za dziwny hajs, az sam sie dziwi :) Co ciekawe niektore gry poszly w licytacjach za wiecej niz stoja na kup teraz.

JAPONIEC

@Kuba

Aukcje naszego wspólnego znajomego (którego notabene znam kawał czasu) - mi T3 w lepszych stanach nie chciał schodzić za połowę tej kwoty, u niego licytacja poszła za ponad stówę.

Dragon Quest IV - wisi mi aktualnie za 45zł kup teraz w stanie cymes, ziomeczkowi zeszło za ponad siedem dyszek w licytacji.

Generalnie loteria :D Ale nie szukałbym w retro-cenach jakiejkolwiek logiki, na każdy towar znajdzie się chętny. Będąc w Japonii za psx-owe gierki typu Tekkeny/Residenty/Ridge Racery płacę około 3,5zł od sztuki. Fajnie, że są u nas ludzie, którzy są w stanie zapłacić 30-krotność tej ceny. Inna sprawa, że nie każdy ma czas/chęci/środki finansowe na latanie po gierki na drugi koniec świata, nie mówiąc już o znajomości języka (czyli białas staje przed regałem z grami i nie wie czego szuka, bo widzi grzbiety w krzakach - wyżej wspomniany wspólny znajomy regularnie prosi mnie o rozczytanie tytułów gier, które oferuje). Osobiście nie cierpię handlu, niesamowicie mnie irytują ludzie, ich problemy, odpisywanie im na kretyńskie maile, ale od czasu do czasu muszę robić czystki w kolekcji (bo inaczej utonąłbym w dublach) - zawsze potem sobie wmawiam, że lepiej wrzucić graty w karton i fśśśt do piwnicy - szkoda nerwów na handelek - podziwiam ludzi, którzy z tego żyją :). Z drugiej strony czasem odzywa się we mnie wewnętrzna cebula, bo o ile na finanse na szczęście nie narzekam, tak głupcem bym był, gdyby nie chciało mi się z 10 gier kupionych za 3zł od sztuki zrobić 1000zł :). Moje ostatnie półtorej tygodnia w Tokyo kosztowało mnie niecałą 'dyszkę', a 1/10 odzyskałem tylko dlatego, że wpadłem do pierwszego lepszego bookoffa, a po powrocie wystawiłem kilkanaście aukcji na allegro. Szczerze? Zawsze to sześć gierek z LimitedRuna do przodu.

Drugą kwestią są ludzie, dla których cena nie gra roli. Nie lubię przepłacać za gry i większość mam okazję kupować po cenach niższych niż rynkowe (pomijam koszta ewentualnej podróży etc.), ale jeśli ktoś ma taką fanaberię, to czemu nie? Ja nadwyżki finansowe przeznaczam na inne (bardziej opłacalne) inwestycje, zaś na gry same w sobie przeznaczam pewną część miesięcznego budżetu. Po latach zbieractwa zaczął mnie irytować brak rzetelności sprzedawców, więc od jakiegoś roku kupuję gry tylko na PS4 i Switcha - bo jednak co nówka, to nówka. Czasem zdarzy się jakiś PCB czy inne NeoGeo.

Każdemu pasjonatowi życzę mnogości okazji, a każdemu handlarzowi życzę napaleńców skłonnych przepłacić. Na koniec dnia to i tak durnowate gierki wideo, których nie można traktować poważnie*.








*piszę to z lekkim przekąsem, bo żyję z gier wideo już całkiem sporo lat i nie, nie mówię tu o handlu :).

TheUrien84

Wcale nie zaluje,ze przeplacilem za tego Dragona IV ;D wygralem w sumie 8 licytacji zajebistych gier,z jednej jestem,bardzo happy  ;D Twoja aukcja mi gdzies umknela,byly same 7mki,nie mniej ceny za ktore to chaplem mi pasuja,i dokladnie jest tak jak mowisz,gry w Japonii to dalej śrubki. I dobrze ;)
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

Rocho

Ja tam chyba nigdy nie zrozumiem tego bólu dupy o ceny. Jest za drogo moim zdaniem to nie kupuję i szukam taniej. Każdy kto siedzi w temacie zbierania różnych śmieci wie, że jeśli chce się tanio to trzeba mieć cierpliwość i farta. Sam zawsze szukam okazji ale gdy szukanie już trwa za długo a poziom mojej zajawki na dany tytuł przekracza pewną granicę to zwykle "przepłacę" i kupię po cenie z allegr/ebay.

Sam swego czasu kupiłem u kolegi Yukiego grę w cenie nie jakiejś super okazjonalnej (ale też nie zbójeckiej) bo przez kilka miesięcy wyjątkowo na allegrach była posucha a na ebayach zaskakująco dziwnie cena podskoczyła, no i żona cisnęła bo chciała pograć (to przeważyło). A tydzień później pojawiło się kilka ofert w niższej cenie no cóż mój pech, takie życie itd. W sumie jakby nie to, że wyprułem się z kasy to bym coś tam w tych ostatnio wystawionych znalazł i kupił.

Jedyne co mnie wkurza w niektórych sklepach to brak konkretnych cen w sensie, że przychodzę pytam po ile bo ceny na pudełku brak a gościu idzie do kompa/telefonu i sprawdza dopiero na allegro. Ja wiem, że retro ma zmienne ceny no ale bez przesady to nie giełda gdzie ceny aukcji mogą się zmienić z minuty na minutę :D Po prostu idąc co sklepu to lubię wejść zobaczyć co po ile jak jest ok to powiedzieć sprzedawcy dej, zapłacić i wyjść. Targować to się mogę z gościem na giełdzie czy bazarku, który akurat sprzedaje fanty z kartonu.   
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

SALADYN

#11
Cytat: Rocho w Listopad 03, 2018, 15:14Ja tam chyba nigdy nie zrozumiem tego bólu dupy o ceny. Jest za drogo moim zdaniem to nie kupuję i szukam taniej.
Paradoksalnie często spotykam się z bólem dupy sprzedawcy. Wystawia taki delikwent ofertę na OLX albo fejsie bez cen, pytam po ile ta gierka, rzuca gość kwotę która mi zwyczajnie nie odpowiada bo wiem że można nieco taniej albo w lepszym stanie dostać. Pisze takiemu że za drogo jak dla mnie i dziękuje że się pofatygował a w odpowiedzi dostaje smęty o zusie, kosztach i dzieciach płaczących z głodu, jakbym mu kazał za pół darmo coś oddać. Po kilku takich sytuacjach przestałem pytać o ceny i korzystam z ofert tylko konkretnych ludzi nie bawiących się w negocjacje

Cytat: JAPONIEC w Listopad 01, 2018, 01:26Generalnie loteria :D Ale nie szukałbym w retro-cenach jakiejkolwiek logiki, na każdy towar znajdzie się chętny.
Moja ulubiona sytuacja z allegro to gdy szukałem japońskiej wersji MGS dla znajomego. Na aukcji tłukło się kilku ludków o sztukę która ostatecznie dobiła do okolic 120zł gdy dosłownie aukcje niżej wisiała oferta kup teraz za 79zł gdzie po zdjęciach widać było że gra jest w lepszym stanie i bardziej kompletna. Licytujące osoby nie miały rozeznania albo górę wzięło ego "no bo jak to on mnie przebił !" ale zdecydowanie brakowało tu logiki.

JAPONIEC

Urienie, czyżbyś upolował też JoJo? :> A może chodzi o Rival Schools?

Namingway

#13
To nie chodzi o ból dupy o ceny, tylko o ich świadome zwyżanie. Co do Yuki'ego to szanuje go bo gość jest obeznany w temacie i ma świetną kolekcje jak choćby Neo Geo itd. Ale jak Yuki wystawi 700 aukcji w których ceny gier są o 70% - 100%,wyższe niż normalnie, to na takim allegro na pewno nie zostaje to niezauważone i "janusze" mają pożywkę i robią to samo. A później pokazują się różne kwiatki w stylu NES za 1000 zł.

Takie ceny jakie daje Yuki, to czasami gruba przesada. Na Ebay można te gry zwykle dostać taniej a co dopiero gdy mówimy o  allegro i naszym rynku. I ja się nie dziwię skąd później tyle skrajnie negatywnych opinii na jego temat.

Prosty przykład: Ostatnio szukałem Parasite Eve, trafiłem na aukcje Yuki'ego a tam cena 350 zł... Myślę sobie WTF!? Tą grę można normalnie kupić za około 200-250 zł. Można to zignorować bo przecież nikt kupować tego nie musi, ale jak wspomniałem wcześniej, zaraz pojawią się naśladowcy co w efekcie pociągnie za sobą ogólny wzrost cen. Handlarzom oczywiście to na rękę, ale to nie tak powinno działać w mojej ocenie.

Rozumiem, że to biznes, ale sam Yuki tu na forum stawia się w takim świetle, że dla niego liczy się tylko kasa, a później się dziwi, że tylu ludzi na niego narzeka. Bo mi wydaję się, że te wszystkie negatywne opinie skądś się biorą i nie sądzę, że ci wszyscy ludzie to jacyś jęczący trudni w komunikacji malkontenci.



Rocho

Cytat: Namingway w Listopad 03, 2018, 17:51Rozumiem, że to biznes, ale sam Yuki tu na forum stawia się w takim świetle, że dla niego liczy się tylko kasa, a później się dziwi, że tylu ludzi na niego narzeka. Bo mi wydaję się, że te wszystkie negatywne opinie skądś się biorą i nie sądzę, że ci wszyscy ludzie to jacyś jęczący trudni w komunikacji malkontenci.

Jak pisałem u człowieka zrobiłem jeden zakup cena była ok tak minimalnie więcej niż bywa na ebay/allegro no ale miałem ciśnienie to kupiłem i na jakość zakupu pakowania itd narzekać nie mogę. Teraz patrze na te jego aukcje i jedyne co bym rozważał to residenty na GC i te ma w cenie no może nie okazjonalnej ale takiej standardowej jak za angliki w dobrej kondycji. Choć fakt sporo przedmiotów ma w trochę "przestrzelonej" cenie. Ale skoro znajduję kupców to czemu ma się ograniczać.

Co do zawyżania ogólnych cen i psucia rynku przez jednego człowieka to zwykle w tym wypadku rynek weryfikuje dość szybko takich cwaniaków. Czasem widzę gdy ktoś stopniowo schodzi z ceny za swoje fanty wystawiając coś w coraz niższej cenie. Zresztą sam na allegro jeśli coś ostatnio kupuję to jakąś drobnice do 40 zł a droższe tytuły to głównie ebay bo taniej niż u nas.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/