Obecne ceny sprzętu/gier na Allegro - opinie i argumenty

Zaczęty przez gumislav, Luty 21, 2015, 07:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

gumislav

Moi drodzy, ostatnio między mną a Manifesto wywiązała się na shout'cie ciekawa w mojej opinii dyskusja, która w sumie powinna się w końcu pojawić również na forum.
Jako, że w naszej rozmowie padło moim zdaniem sporo solidnych argumentów, to pozwalam sobie przekleić z shouta jej treść i poprosić was, abyście też wypowiedzieli się w tej kwestii.
Każda opinia jest pożądana - chciałbym aby temat ten przemienił się w swego rodzaju badanie nastrojów konsumenckich. Może uda nam się w ten sposób ustalić jakiś stan faktyczny i wpłynąć na postawy kupujących. Strefę odwiedza bowiem bardzo dużo osób, które czytają ale nie komentują, myślę więc, że jako forumowicze mamy spore pole do popisu  :)
Poproszę dziś Bodzia, aby z archiwum wyciągnął mi jeszcze sam początek dyskusji, bo na razie wklejam tylko to, do czego mogłem się najdalej cofnąć.
Pozwoliłem sobie również na małe poprawki edytorskie w zakresie literówek itd.

gumislav [20|Lut 06:07 pm]:   
Obecne ceny na Allegro są z d... OK, ludzie sprzedają stare gry, klasyki, ale to są też TYLKO stare gry.
gumislav [20|Lut 06:08 pm]:   
Ciężko mi zrozumieć ceny gier na szaraka przekraczające grubo 100 zł, ale jak ktoś za Suikodena, który wygląda jak ze SNESa, chce zapłacić 700 zł to musi być albo milionerem albo mieć coś bardzo mocno z głową nie tak.
gumislav [20|Lut 06:10 pm]:   
Dla mnie to jak płacenie 200 zł za grę i 500 za plastik. OK - obejrzy sobie komplet przez 10 minut, odstawi na półkę i poza grą zostanie mu... no właśnie, co?

Manifesto [20|Lut 08:35 pm]:   
gumislav - to zależy co kto lubi, ja za niektóre jRPG zapłaciłem ponad 350 zł i wiem, że są tego warte, poza tym to nie grafika decyduje o jakości RPG.
Manifesto [20|Lut 08:38 pm]:   
Zresztą jest coś takiego jak wartość kolekcjonerska, niektóre gry są horrendalnie drogie bo wyszły w niewielu egzemplarzach - stąd masz wysokie ceny np. Suikodena.
Manifesto [20|Lut 08:42 pm]:   
Poza tym może i niektóre fajne gry da się kupić za 10 zł, mimo wszystko olbrzymia większość gier w takiej cenie to mega crapy.
Manifesto [20|Lut 08:43 pm]:   
Chodzi mi o premierowe komplety z pudełkiem i instrukcją, nie żadne same płytki lub platyny.

gumislav [20|Lut 09:47 pm]:   
Moje gry za 15 zł (Rage Racer i Ridge Racer Type 4) to komplety premierki w stanie bdb  ;) Mam też kompletne premiery Total Drivin i Rapid Racer w stanie db, obie kupione za 10 zł razem  ;D
gumislav [20|Lut 09:48 pm]:   
Do twojej wspaniałej kolekcji jRPG nie mam co się równać oczywiście, ale chodzi nam ze Schizo jedynie o to, ze za dyszkę możesz dorwać jeszcze komplet w premierze w dobrym stanie.
gumislav [20|Lut 09:49 pm]:
A co do obecne ceny Suikodena, to i tak się nie przekonam. Powiem tak - rozumiem argumentacje, ale mnie ona nie przekonuje. Jak dla mnie to wciąż drożyzna.
gumislav [20|Lut 09:52 pm]:   
No Fear Downhill Mountain Biking, zawsze chciałem mieć tę grę, wg. mnie to nie crap - komplet premierka bdb (o dziwo od lajet'a) za 12 zł.
gumislav [20|Lut 09:53 pm]:   
Zafoliowany moto racer world tour kupiłem za 3 zł od monikar'a.
gumislav [20|Lut 09:54 pm]:   
Mógłbym dać jeszcze kilka przykładów premierowych gier db/bd, które kupiłem w Poznaniu z ręki do ręki za 10-15 zł.
gumislav [20|Lut 09:57 pm]:   
I tyle te gry powinny kosztować, a nie jak na Allegro bańkę milion za dobre, ale trywialne tytuły (jak te moje, które wyżej wymieniłem). Nie wiem czemu zajęli się tym handlarze, bo jak ktoś jeszcze wystawia paragony to marżę ma na grach głodową i to licząc kiepską sprzedaż. Schizo na przykład sporo kompletów premier w różnym stanie kupił na pchlim targu w Poznaniu (na moje nieszczęście wymietli z BeWu chyba wszystko co się dało).
gumislav [20|Lut 09:58 pm]:   
Płacili za nie jak za crapy.

Manifesto [20|Lut 10:26 pm]:   
Jeśli chodzi o ceny to jest to rzecz względna, na Allegro większość gier i tak jest tańsza niż na eBayu, tamtejsze wersje PAL niektórych gier to dopiero ceny osiągają.
Manifesto [20|Lut 10:28 pm]:   
Poza tym ja na przykład cieszę się mając w kolekcji rzadkie gry, ile osób w Polsce posiada takiego Vanguard Bandits od Working Designs, albo Lunary w komplecie? Dla mnie jedna taka gra jest kolekcjonersko więcej warta niż 30 innych tytułów po 10 zeta, nawet dobrych.
Manifesto [20|Lut 10:31 pm]:   
A co do Suikodena - tą grę można kupić w NTSC za około 250 zł, nie trzeba wcale 700 zeta płacić, chyba że ktoś ma parcie na PAL, ale wtedy to faktycznie głupota, ja bym za to nie dał więcej niż 250 zeta, ale nie z powodu grafiki, a po prostu tego że to zwykły przeciętny jRPG.
Manifesto [20|Lut 10:31 pm]:   
za Valkyrie Profile dałem 400 zeta i grają w to teraz przekonuję się że jest to gra warta każdej złotówki, a że rzadka to musi swoje kosztować.

gumislav [21|Lut 06:59 am]:   
Manifesto, ale zgadzamy się oboje co do tego, że każde windowanie cen ma swoje granice, poza którym zaczyna się już czyste szaleństwo. Moja krytyka wymierzona jest głównie w handlarzy, którzy psują rynek, windując ceny większości gier nieproporcjonalnie powyżej popytu i podaży. Przeciętne gry (jak np. teraz Rage Racer, Hercules i tym podobne nierzadkie i średnie tytuły) wystawiane są przez nich nieraz za połowę wartości np. Dino Crisis. Parasite Eve czy Vagrant Story, a te z kolei również są przez nich przedrażane nawet o 50 zł. Te gry zalegają na Allegro i tylko czasem trafi się jakiś nadziany, napalony albo świerzak przy kasie. Tymczasem, ludzie którzy wyciągają zapomniane gry z szaf lub strychów, nie mając porównania, również wystawiają je w szalonych handlarskich cenach z Allegro i stąd bierze się ta nieuzasadniona drożyzna.
gumislav [21|Lut 07:06 am]:   
Ja nie jestem kolekcjonerem, a raczej sentymentalistą, który musi mieć wszystko stare i w oryginale. Wiek nadaje ducha temu, co wkładam do konsoli, dlatego nawet same plyty cenię ponad piraty. Z tym, że nawet gołe nośniki osiągają już ceny z kosmosu. Ostatnio przestałem obserwować licytację samej płytki Crash'a 3, jak na wiele godzin przed jej zakończeniem cena sięgała już 25 zł.
gumislav [21|Lut 07:09 am]:   
Przed wszystkim nie jestem nawet tyle zbieraczem, co graczem. To co kupuje musi mi się podobać i być sprawne oraz w miarę kompletne. Stąd nie przerażają mnie popękane pudełka czy pogięte okładki. Tu się z tobą zgodzę w 100% że kupowane kompletnych crapów aby iść w ilość jest mniej rozsądne, niż bulenie za Suikoden 700 zł  ;D Musimy jednak pamiętać, że każdego cieszy co innego, i że to nasze podejście ktoś może uznać za dziwne, wręcz głupie. Nie chce więc uzurpować sobie prawa do obiektywnej słuszności, ale moje zdanie jest takie a nie inne.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Manifesto

#1
Proponuję, aby temat rozszerzyć również o eBay, w końcu sporo osób korzysta z niego jako alternatywy Allegro.

Mnie się wydaje, że w przypadku Allegro lepiej jest kupować gry nie od handlarzy, a od ludzi którzy wyprzedają swoją kolekcję lub pojedyncze tytuły. Handlarze często traktują gry "hurtowo", opisują stan nie dokładnie (normą jest u nich sprzedawanie porysowanych płyt jako stan "bardzo dobry"), no i ceny są u nich często zawyżone. Kolekcjonerzy zazwyczaj dbają o swoje gry, często można kupić od nich płytki w naprawdę świetnym stanie.

Odnośnie horrendalnych cen gier, tak jak napisałem na shoucie - pewnych tytułów się tanio nie dostanie, cokolwiek by napisać i powiedzieć złego o danej produkcji. Po prostu niektóre gry są na tyle kultowe i rzadkie, że poniżej pewnej kwoty się nie zejdzie. Do najdroższych gier na PS1 należą jRPG, które osiągają ne eBayu olbrzymie kwoty. Ale nie jest to widzimisie sprzedających, tylko po prostu reguła rynku przedmiotów wtórnych, trudno przecież wymagać od kogoś, aby swoje rarytasy sprzedawał za "pół darmo". W moim odczuciu najlepiej czyhać na licytacje, dzięki takiemu nastawieniu stosunkowo tanio zakupiłem np. Tactics Ogre (za 65 $, podczas gdy normalna cena tej gry to jakieś 80 $ w podobnym stanie) czy też Persona 2. Zdaję sobie sprawę, że są to olbrzymie sumy, w końcy tak jak napisałeś Gumislav - to tylko gry. Mając jednak wybór - wydać 300 zeta za grę lub obejść się ze smakiem często wybieram to pierwsze. Choć zgodzę się - pewne sumy za dane gry są dla mnie nie do zaakceptowania, dlatego w chwili obcnej nie jestem w stanie kupić obydwu części Tales of Destiny (chodzą na eBayu po około 100$, bez kosztów wysyłki), są one dla mnie zwyczajnie za drogie, a nie są to tytuły jakoś szczególnie przeze mnie porządane (w sensie chęci zagrania).

Jako kolekcjoner kupuję gry nie tylko po to aby leżały na półce, ale również dlatego aby w nie pograć. Dlatego kupuję głównie jRPG, a unikam racerów, bijatyk i sporówek, po co mają leżeć i się kurzyć skoro te tytuły totalnie mnie nie interesują? Inną kwestią jest sprawa wyglądu gier - skoro płacę duże pieniądze za dany tytuł to jednak oczekuję, aby był on w stanie co najmniej bardzo dobrym. Wolę wręcz dopłacić np. 10 $ i mieć grę w lepszym stanie, niż taką z porysowaną płytą, pogiętą instrukcją i popękanym pudełkiem.


Don

Ciekawy temat. Osobiście jestem w stanie szeroko otworzyć portfel za coś bardzo wyjątkowego. Moim największym wydatkiem było 320 PLN za zafoliowanego Harvest Moon Back To Nature. Ktoś powie że to głupota. Tym bardziej że później nie odpakowałem gry, a oryginał kupiłem cyfrowo i ograłem na PSP... Szczerze mówiąc idealnie utrzymane Suikodeny są dla mnie warte tej kasy (jedynka 300, dwójka 800). Gorzej że słabiej utrzymane, w innej wersji językowej chodzą np. po 200 PLN. Tutaj otwiera mi się nóż w kieszeni.

A wystarczy wejść na allegrow aukcje gier na Dreamcasta gdzie nowe gry w folii kosztują do 50 złotych. I to nie crapy a pozycje w stylu Jet Set Radio.

Janusz

#3
No tak, tylko w przypadku Dreamcasta mamy do czynienia z platformą, którą praktycznie szarak przeżył i która zakończyła żywot zaskakująco wcześnie, pozostawiając spore stany magazynowe najróżniejszych gier i akcesoriów. W związku z tym nie ma problemów z ich zakupem za grosze. W przypadku PSXa sprzedaż trwała znacznie dłużej, a i popyt był nieporównywalnie większy, więc nie możemy liczyć na nówki w niskiej cenie.

Co do horrendalnych cen na allegro to tak jak napisał Manifesto niekiedy po prostu za dany tytuł trzeba wyłożyć kilka stów i nic się z tym nie zrobi. Nie winiłbym tu sprzedawców bo każdy chce zarobić, poza tym zwykle tego typu hitowe pozycje są wystawiane w licytacji i to sami zainteresowani windują sobie cenę i nie widzę w tym nic złego. Sentyment i rzadkość danego tytułu robią swoje.

Nie oszukujmy się największy wpływ na ceny na allegro ma niska podaż przy coraz większym popycie. Mamy to nieszczęście, że żyjemy w kraju w którym wbrew pozorom nie było sporo gier w sklepach bo i po co skoro prawie każdy kupował piraty. Do kiedy nie było swoistego boomu na retro lub po prostu takie dziadki jak my traktowały PSXa mniej sentymentalnie, a bardziej jako platformę do gier minionej generacji, to to co było na rynku w zupełności wystarczało dla kolekcjonerów. Niestety teraz nie dość, że nasze pokolenie wkroczyło w taki retrosentymentalny wiek, to jeszcze masa młodych graczy chce sobie odświeżyć w co się kiedyś grało. Popyt jest na tyle duży, że winduje ceny. Pomyślcie skoro w takiej Wielkiej Brytanii, gdzie wszystko hulało w najlepsze, gdzie była masa sklepów pełnych gier, takie gry jak Suikodeny, Team Buddies, czy Tombi to rzadkość, to co dopiero u nas. W związku z tym nie dziwi mnie fakt, że jak już pojawia się taka gra to nieraz cenowo przebija to co widzimy na ebayu. Zresztą coraz więcej gier i akcesoriów taniej idzie po prostu sprowadzić niż kupować u nas. Najlepszym przykładem są akcesoria w boxie czy konsole, które na Zachodzie są na porządku dziennym i kosztują grosze, a u nas jak się pojawiają to zaczyna się szał jak na wyprzedaży karpia w Lidlu. Z grami jest podobnie, owszem na ebayu topowe pozycje są nieraz i tak dużo droższe niż u nas, ale zwykle mowa o grach sprzedawanych przez handlarzy, którzy oferują międzynarodową wysyłkę. Jak się popatrzy na bardziej wewnętrzne rynki, jak np. ebay UK to ceny są dużo, dużo niższe. Zresztą popatrzcie sami. Coraz więcej gier na allegro w dziale z PSX jest ściąganych właśnie z Wielkiej Brytanii. Najlepszym przykładem jest sprzedawca monikar41 bez której w takie pozycje jak Harvest Moon, Klonoa, czy Parapa The Rapper wielu by nie zagrało, a które swego czasu pojawiały się regularnie za 100-150zł.

Mnie bardziej od wysokich cen typowo kolekcjonerskich tytułów martwi coraz mniejsza dostępność bardzo dobrych gier jak choćby wymieniona przeze mnie powyżej trójka, które nie są znowu tak bardzo rare ala Team Buddies i kiedyś trafiały dość regularnie na allegro, a od jakiegoś czasu ich po prostu nie ma. Niestety ostatnio w tym dziale panuje wyjątkowa pożoga. Nawet monikar41 coś ostatnio nie ma za wiele hitów, a takich sprzedawców przydałoby się dużo więcej. Coraz więcej crapów się pojawia, a coraz mniej dobrych tytułów. Ponadto ceny takich bardzo dobrych gier jak Crash, Medievil czy Spyro, pomimo dość dużej liczby egzemplarzy na rynku też idą szybko w górę. Te na szczęście w większości mam, ale jest też masa pozycji na które czekam i doczekać się nie mogę. Kiedyś ich nie kupowałem bo mi było żal 100zł, a teraz bym dał i 150zł, a tu nie ma na co. W tym roku kupiłem zaledwie jedną grę na PSXa. Mam nadzieje, że ta bida to przejściowy okres, ale przy niej nawet jak pojawi się kilka perełek to cena zostanie wywindowana zapewne dużo za dużo. Potrzeba nam po prostu więcej sprzedawców i gier, że o akcesoriach nie wspomnę bo to co jest już dawno nie pokrywa się z zapotrzebowaniem.

Manifesto

#4
Cóż, dostępność gier na Allegro to spory problem. Ale fani gier w PALu i tak nie mają na co narzekać w porównaniu do miłosników tytułów w NTSC (niestety wśród PALowskich RPG nie widzę żadnych kultowych dla mnie gier poza Vagrant Story i może jeszcze Wild Arms*). Sam już dawno zrezygnowałem z zakupów na Allegro, w tej chwili skupiam się tylko na eBayu.
Chciałem jeszcze wspomnieć o pewnej ciekawostce. Mimo, że w większości przypadków gry NTSC są tańsze niż wersje PAL (taki Legend of Dragoon czy pierwszy Suikoden są w PALu zdecydowanie droższe) to pewne tytuły są droższe w NTSC - np. Final Fantasy VII, Grandia, Warcraft II czy Vagrant Story. I nie chodzi mi tu o wysokie ceny przesyłki z USA, a o nominalne ceny danej gry.

Edit - *no dobra, jeszcze Star Ocean: the Second Story oraz Alundra, która jednak jest bardziej grą przygodową niż RPG

Lothar

Z ciekawości przeprowadziłem mały test. Napisałem na kartce 5 losowych tytułów i porównałem ceny na Alledrogo i ebayu.
I tak:
Klonoa- na ebayu za grę trzeba zapłacić około 45 funciaków. Na allegro widywałem tą grę zdecydowanie taniej. Myślę że i teraz jej cena w licytacji nie przekroczyłaby 180-200 pln.
Medievil- ebay to jakieś 15 funtów czyli porównywalna cena do allegro. Koszty wysyłki przemawiają jednak na korzyść allegro.
Blood Omen: Legacy of Kain- tutaj do niedawna allegro było droższe ale w tej chwili ta gra znacząco potaniała i ebay jest droższy.
Crash Bandicoot seria- tu jest różnie, w tej chwili trudno mi powiedzieć bo na Allegro aukcji premierowych tyle co kanarek nasmarkał. Na ebay trzeba zapłacić około 20 funtów za jedynkę. Pozostałe części nieco tańsze
Sheep Dog n Wolf- tylko w tym przypadku ebay jest tańszy.

Sądzę że nie ma co krytykować rodzimego podwórka. Póki co mówiąc o grach Allegro jest jednak tańsze.

Nawiązując do dyskusji o cenach- dobrze to ujął Bodzio. Skoro ludzie sągotowi płacić sporo za gry to czemu małyby one być tańsze? Przecież to zwykła zależność podaż-popyt. Nic więcej.

gumislav

#6
Panowie, mam wrażenie, że nie do końca zostałem zrozumiany. Moje wypowiedzi powyżej zawarte poruszają dwa aspekty: zdziwienia i niezrozumienia.

Otóż mogę się dziwić, że ktoś chce wydać 700 zł na grę, ale jeśli jest to cena jaką osiąga ona naturalnie w licytacji, a nie jest narzucona z znikąd opcją Kup Teraz, to mogę zrozumieć, że podaż jest mała, popyt znacznie większy i do tego przedmiot sam w sobie wartościowy ze względu na jakość (czy to gameplay'u czy kolekcjonerską).

Dziwię się jednak i jednocześnie nie rozumiem wysokich cen Kup Teraz narzucanych na niektóre tytuły, które nie są ich warte. Podaje przykłady z własnego doświadczenia:

Ridge Racer Type 4 (premiera bdb) - kupiłem za 7,50 zł / na widywałem Allegro 35-50 zł
Rage Racer (premiera bdb) - kupiłem za 7,50 zł / na Allegro widywałem za 50 zł
Motor Toon Grand Prix (premiera bdb) - kupiłem za 15 zł / na Allegro widywałem za 50 zł
Alundra 2 (premiera bdb) - kupiłem za 45 zł / na Allegro widywałem po 90 zł
Destruction Derby (premiera bdb) - kupiłem za 30 zł / na Allegro widywałem za 55 zł
Gekido Urban Fighter (reedycja bdb) - kupiłem za 25 zł / tę samą reedycję na Allegro widywałem za 45 zł
Ronin Blade (premiera db) - kupiłem za 15 zł / na Allegro widziałem raz za 80 zł, choć obecne ceny oscylują koło 30-35 zł ale za gry zużyte i niekompletne
Colin McRae Rally (platyna bdb) - kupiłem za 20 zł / na Allegro widuję już platyny w średnim stanie albo niekompletne po 30 zł
Gex Deep Cover Gecko (stan bdb reedycja) - ktoś kupił od monikar w licytacji za 35 zł / zaraz ta sa sama wersja stała na Allegro w Kup Teraz za 50 zł
Syphon filter 2 (premiera bdb) - wczoraj poszła w licytacji za 30 zł / widywałem na Allegro za ponad 50 zł
ESPNE Xtreme Games (premiera bdb) - koleś w Poznaniu od miesiąca próbuje mi ją sprzedać za 30 zł / na Allegro jakiś kwiat wystawił tę samą grę w takim samym stanie za 100 zł (człowiek ten zna cenę z Allegro)
Ninja: Shadow of Darkness (premiera bdb)  - stał na Allegro masę czasu za 20 zł / wcześniej na Allegro widywałem po 50 zł
...swoją drogą masa tych tańszych opcji od detalistów stała długo na Allegro/OLX.

Przykłady mógłbym mnożyć. Osobiście znam też człowieka z Poznania, który sprzedawał gry nie oglądając się na ceny z Allegro. Gry szły świetnie. W końcu najarał się na średnie z Kup Teraz, zaczął cenić tak samo... i jest zdziwienie wielkie, że nie idą... no ale przecież są tyle warte, bo "niech Pan zobaczy po ile stoją na Allegro".

Jaki z tego morał? Ano taki, że właściciele detaliści (pasjonaci, zbieracze, ludzie którym te gry zostały z przeszłości) nie cenią swoich gier tak wysoko, jak handlarze, bo te gry nie są warte aż tyle. Z drugiej stron, widzę nie raz, że świeży sprzedawcy detaliczni, nieznający realiów i zachęceni cenami handlarzy, sami wystawiają swoje gry w tych zawyżonych cenach.

Zgodzę się, że są wspaniałe tytuły warte nawet w stanie db 100-150-200 zł. Dla mnie jednak granicą rozsądku jest granica wartości gry z dnia premiery, choć oczywiście nie może tyczyć się to tzw. białych kruków lub gier, których jest może sporo, ale właściciele nie mają zamiaru się ich pozbywać. Wiadomo, że te muszą kosztować odpowiednio więcej.

Poruszając kwestię "ceny z Allegro a zagraniczne portale aukcyjne", warto też mieć na uwadze kwestie średnich zarobków na zachodzie i w Polsce  ;)
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Mareczek720

Ja częściej kupuję na OLX niż na Allegro podam przykład:
PS One wybrakowany komplecik (brakowało zasilacza) + nieoryginalna karta pamięci.Konsola,pad,karta pamięci w stanie bardzo dobrym poszło to za 71 zł -Allegro.
Ja na OLX za PS One cały komplet + dualshock 2 +nieoryginalna karta pamięci + 5 dem + Champions League 1999/2000 + oryginalna instrukcja PS One płyty w stanie dobrym konsola i pady w stanie bardzo dobrym za 45 zł- OLX
Tak samo kupiłem sprawną,oryginalną myszkę do PSX'a za 10 zł na OLX'ie.

gumislav

Tak jest Mareczek, OLX jest świetnym źródłem tanich fantów, ale niestety kupowanie poza Allegro z wysyłką i "na słowo honoru" jest ryzykowane. Kilka razy oszczędziłem na takich zakupach masę kasy, ale raz się potężnie naciąłem. System komentarzy i oficjalne konto, na które ma on wpływ, jakoś jednak ludzi motywują do solidności. Przynajmniej większość.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Angrama

Również na allegro w wielu przypadkach wysyłka jest na słowo honoru, tylko użytkownicy nie zdają sobie z tego sprawy. Płacą PayU czyli kasa jest niby ubezpieczona. Warunkiem koniecznym aby ubiegać się o późniejsze odszkodowanie (kiedy sprzedający postanowi przytulić forsę) jest zgłoszenie sprawy na policję i policja musi rozpocząć postępowanie.

Druga rzecz to czas. Trzeba zgłosić spór na allegro, czekać kilka tygodni na jego koniec, później zgłosić problem i czekać na odpowiedź. Miną 2-3 miesiące zanim zblokują nieuczciwemu sprzedawcy konto (jeśli je zblokują).

Mareczek720

A propo gier które kosztują "trochę więcej".
Jedyną grą za którą mógłbym zapłacić więcej do Diablo.

Lothar

#11
Cytat: Angrama w Luty 22, 2015, 14:11
Również na allegro w wielu przypadkach wysyłka jest na słowo honoru, tylko użytkownicy nie zdają sobie z tego sprawy. Płacą PayU czyli kasa jest niby ubezpieczona. Warunkiem koniecznym aby ubiegać się o późniejsze odszkodowanie (kiedy sprzedający postanowi przytulić forsę) jest zgłoszenie sprawy na policję i policja musi rozpocząć postępowanie.

Druga rzecz to czas. Trzeba zgłosić spór na allegro, czekać kilka tygodni na jego koniec, później zgłosić problem i czekać na odpowiedź. Miną 2-3 miesiące zanim zblokują nieuczciwemu sprzedawcy konto (jeśli je zblokują).

Allegro jest pod tym względem totalnie olewackie. Zresztą możliwość wystawiania odwetowych negatywów przez sprzedawców to śmiech na sali. Na ebayu nie ma takiej możliwości, jeśli sprzedawca otrzymał zapłatę to nie ma opcji wystawienia negatywa dla kupującego.
Odnośnie cen na ebayu, owszem zarobki to istotna sprawa, klejną jest kurs waluty. Napisałem to porównanie aby uświadomić innym że na Allegro nie jest tak źle z cenami gier. Ebay jest droższy.

Janusz

Cytat: gumislav w Luty 22, 2015, 08:12
Jaki z tego morał? Ano taki, że właściciele detaliści (pasjonaci, zbieracze, ludzie którym te gry zostały z przeszłości) nie cenią swoich gier tak wysoko, jak handlarze, bo te gry nie są warte aż tyle. Z drugiej stron, widzę nie raz, że świeży sprzedawcy detaliczni, nieznający realiów i zachęceni cenami handlarzy, sami wystawiają swoje gry w tych zawyżonych cenach.

Wiesz trzeba też wziąć pod uwagę, że bardzo często te skrajne ceny kup teraz są dyktowane przez handlarzy prowadzących działalność gospodarczą, a to w tym państwie sporo kosztuje i przez to też te ceny nie będą nigdy tak niskie jak u sprzedawcy, który robi wyprzedaż ze swojej szafy i z nikim się nie musi dzielić swoim dochodem. Takich sprzedawców jak monikar41 jest bardzo mało, tzn. takich którzy decydują się na sprzedaż w licytacji bo swoje muszą zarobić i pewnie nie stać ich na straty.

Co do różnic pomiędzy ebay, a allegro, to owszem ebay zapewne w 90% jest droższy, ale tutaj wchodzą też w grę zarobki. Poza tym ta różnica w cenach z roku na rok się zmniejsza, a i teraz dość sporo tych najlepszych gier, a zwłaszcza sprzętu, głównie z racji dostępności, taniej wyrwać właśnie na ebayu. Wątpię, żebym tutaj wyrwał choćby mojego Net Yaroze w licytacji za 800zł, a na ebay się udało.

TheUrien84

ceny na Ebay są o wiele niższe niż na Allegro,mega rarytasy chodzą po 30$ co dla normalnego cywilizowanego człowieka,który normalnie zarabia (czyt.nie w Polsce...) przeciętnie 2000-3000 tys$ jest jak splunięcie...rzadkie japonskie gry pokroju Dodonpachi na psx to 50$ normalne gry to 2$do10$ co już w ogóle jest mega abstrakcją dla polaków,żeby kupić w mint wspomnianego Crash Bandicoota premierowego za 8$...co dla Hamburgerów jest to 8zł...pamiętajcie koledzy,nie przeliczajcie tych cen na pl ,bo zjedziecie na zawał...dlatego kpie z tych chorych cen na allegro...i kupuje od kumatych osób mi podobnych (raczej osoby prywatne-kolekcjonerzy) którzy rzadko bo rzadko ale jednak się zdarzają i nie zdzierają (przykład kupiłem Parappe the Rapper za całe 10zł w stanie idealnym bez jednej rysy na allegro...)       
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

gumislav

Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.