To do muzeum powinni dać, obok tego z Zatoki Perskiej.
Ja wiem że skoro dźwięk działa i konsola się odpala, da się to uratować, ale kurde, masz zgliszcza, to wystawiaj za odpowiednią cenę. To tylko pokazuje jaka jest szajba na "retro konsolki". Każdy z byle złomem zarośniętym pleśnią myśli, że siedzi na górze złota. No bo skoro inny pajac daje gemboja za dwa tysiące, to mój przejechany przez Kamaza na pewno wart jest ponad dwie setki.