Najlepsze interesy transakcyjne (najlepszy deal)

Zaczęty przez next THE flex, Październik 02, 2022, 19:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

next THE flex

Przeglądając forum zauważyłem po raz wtóry, że ktoś wspomina jaki to fajny interes ubił kupując x za pół darmo. Ja wprawdzie wyleciałem z obiegu już kilka lat temu, w momencie w którym sprzedałem wszystkie gry i akcesoria do szaraka, ale dobrze pamiętam jak udało mi się kilka razy kupić coś za tzw. bezcen :) Zapraszam wszystkich do wypowiedzi na ten temat, podejrzewam, że każdy z nas ma takich historyjek kilka :) Let's go!

2017 rok bądź 2018. Na OLX w tamtym momencie (nie wiem jak jest teraz) nie było podpowiedzi po wyszukaniu. Czyli jak wpisałeś w wyszukiwarkę ,,ophone" to nie przekierowywało na ,,iPhone". Moim patentem było wpisywanie ,,nitendo" zamiast poprawnego wpisania nazwy firmy. Więc wpisuje ,,nitendo" i wyskakuje kilka pozycji min. kierownica do gier. Pamiętam, że oferta leżała długo bo chyba 4 czy 5 dni. Zdjęcia straszne, naprawdę nawet najgorsze telefony wyprodukowane w tamtym okresie robiły lepsze zdjęcia. Wszystko rozmazane, blade, straszna lipa ogólnie. Jest numer telefonu więc dzwonię

NTF: dzień dobry dzwonię z OLX w sprawie kierownicy
Xx: no dobry dobry
NTF: czy ma pan inne rzeczy NITENDO do grania ?
Xx: ja nie wiem co tam mam panie
(Nagle wołanie kogoś z oddali)
Xx: ty Mireczku co to tam tego nitendo było ? Bo facet dzwoni i pyta a ja nie wiem kurwa co odpowiedzieć. Panie poczekaj chwile dobra ?
NTF: jasne, jasne nie ma problemu
Xx: no tutaj są takie dyskietki i dzojstiki i gra co się podłącza do telewizora
NTF: to może ja bym kupił od pana to co ? bez tej kierownicy tylko sama dyskietki i tą gierkę do telewizora
Xx: hehe no hehe no może pan kupić ale jak ? Ja nie mam konta  bankowego bo alimenty rura ściąga z syna a syn bezrobotny i nie mam konta
NTF: to może zróbmy tak, że pan wyślę do mnie a ja zapłacę przy odbiorze ?
(Facet coś mamrocze nie podoba mi się pomysł)
Xx: ja się zastanowię i do pana oddzwonię
NTF: dobrze to czekam na telefon
(Mija 15 minut facet nie oddzwania więc sam dzwonię)
NTF: dzień dobry i jaka decyzja ? Namyślał się pan ?
Xx: słuchaj a w ogóle ile za to zapłacisz ? Bo tutaj syn sprawdził i jest 11 kardridzy, trzy dzojstiki i ta gra do telewizora i kierownica fajna
NTF: 11 kardridzy mówi pan, trzy dzojstiki i kierownica
Xx: tak i jeden kardridz żółty a reszta szare
NTF: a to wszystko sprawne tak ?
Xx: raczej tak, tak wszystko powinno być sprawne hehe wie pan ja nie wiem hehe nie znam się
NTF: no to hmmmm....no powiedzmy 55 zł ?
Xx: to zaraz oddzwonię porozmawiam z synem
(Nie oddzwonia 10 minut więc sam dzwonię, ale już z innym nastawieniem)
NTF: dzień dobry i jaka decyzja ?
Xx: no syn mówi, że trochę więcej musi pan zapłacić
NTF: maksymalnie co mogę zaproponować to 60 zł, bo sprzęt może być zepsuty i naprawdę proszę o decyzje teraz, bo ja szukam konkretnego sprzedawcy
(Gość się ucieszył, że będzie 60 zł ale też speszył tym, że chce szukać kogoś innego)
Xx: a jak to pan kupi, może pan przyjechać ?
NTF: nie no tylko wysyłka, bo Ja z Warszawy a pan z pod Szczecinka
Xx: tylko Ja panu mówiłem, że nie mam opcji odebrania pieniędzy na konto
NTF: no to wyślę pan pocztą polską za pobraniem
Xx: no wie pan...to będzie niemożliwe niestety..jestem przed zasiłkiem i nie mam pieniędzy żeby wysłać i w dodatku mam schorzenie napierdala mnie nogi i jak nie muszę to nie chodzę
NTF: proszę chwile poczekać zaraz do pana oddzwonie
(Rozlaczylem i nerwowo myśle co tu zrobić co tu zrobić, muszę to jakoś ogarnąć. Pomyślałem Bang! Jakiegoś przewoźnika znajdę, który odbierze od niego konsole. Próbuje fedex nie działa w tej wsi, jakieś UPS, dhl - nic. Pocztex, niby Ok ale gość musiał zapłacić chyba 15 zł za usługę przyjazdu pod dom, a wiedziałem, że to odpada. Później jakieś inne bociany, coś tam jeszcze nic...fuck! Ostatnia deska ratunku to przewoźnik GLS. Sprawdzam na stronie, mało zrozumiały bełkot. Dzwonię na infolinie pytam czy jest taka opcja, uzyskuje odpowiedź - jest!)
NTF: dzień dobry proszę powiedzieć a ma pan opcje dojazdu do Szczecinka ?
Xx: nie za bardzo wie pan..nie za bardzo. Ja tutaj muszę być w domu blisko nie mam możliwości jechania PKS do Szczecinka
NTF: Ok to zrobimy tak - przyjedzie do pana kurier z firmy GLS i odbierze paczkę. Pan musi paczkę zabezpieczyć przed transportem i wydać ją kurierowi to wszystko
Xx: a ile on mi zapłaci pieniędzy za to ?
NTF: on nic nie będzie płacił, bo nie ma pan numeru konta. On odbierze przesyłkę, wyślę ją do mnie a Ja zapłacę kurierowi przy odbiorze i on wyślę Panu pieniądze.
Xx: a ile niby mi wyślę ?
NTF: no trzeba zrobić tak żeby każdy był zadowolony wie pan ja być może kupuje sprzęt niesprawny i w dodatku nie mogę zapłacić przez konto bankowe więc zrobimy tak. 60 zł się umówiliśmy na sprzęt więc ja zapłacę 86 zł kurierowi. 26 zł będzie kosztował transport a 60 zł sprzęt
Xx: no dobra ale ile ja dokładnie dostane pieniędzy za to wszystko co wyślę i kiedy to dokładnie będzie
NTF: dostanie Pan 60 zł do 3 dni od momentu kiedy ja paczkę odbiorę więc teraz zrobimy tak. Pan mi wyślę adres albo inaczej - teraz pan mi poda adres do siebie a ja wyślę kuriera jeszcze dzisiaj
(Podał mi adres i zamówiłem kuriera po czym znowu brak kontaktu z chłopem więc dzwonię)
NTF: dzień dobry i jak wszystko w porządku ?
Xx: tak, był kurier odebrał przesyłkę
NTF: Ok to jak dojdzie do mnie do się odezwę pozdrawiam

Minęły chyba 3 dni i kurier dzwoni do domofonu. Place 86 pln, odbieram całkiem spory karton. Otwieram a tam 13 cartów, nie 3 a 4 pady i konsola. Odpalam i wszystko sprawne. Sprzęt w bdb stanie, śmierdział fajkami ale to wszystko. Przez jakiś czas nie mogę uwierzyć w to co się stało. Kupiłem za parę groszy sprawną N64 z padami i grami. Gry to min Banjo Kazzoie, Mario 64 i Wave Race :)
To był zdecydowanie, mój najlepszy zakup w całej mojej historii zabaw z konsolami. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie udało mi się ubić takiego interesu. Interes przeprowadzony z absolutnym menelem. Gość miał takà barwę głosu jakby codziennie jarał 3/4 paczki czerwonych Caro i popijał przy tym 6pak Harnasia. Absolutny degenerat, który nie miał nawet pieniędzy żeby wysłać konsole na swój koszt, nie miał konta bankowego, nie miał pieniędzy na koncie telefonicznym dlatego nie oddzwaniał.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Mcin

Ale dzięki tobie miał na 3 flaszki.

U mnie to zakup w nieistniejącym już Komisie "U Krysi" przy dworcu wschodnim w warszawie. Dwie starsze kobiety prowadziły, a tam akordeony, płaszcze, stare maszyny do pisania, TV kineskopowe... W sumie był Quintrix i Trinitron, mogłem braść ;) rozglądam się, rozglądam, już mam wychodzić... a tu nagle podnoszę, o, i pytam:
- A ta konsola to ile warta?
- Wie pan, niewiele, chyba nic nie działa...
- No to po ile...
- 5 zł od sztuki, policzy pan...

Sega Mega Drive PAL, 17 cartów, 2 pady... wyszła stówa. Nie miałem więcej w portfelu (XD) więc kabelek RGB dorzuciły mi za ładny uśmiech.

Sprzęt mam do dzisiaj, a z cartów, poza klasykami pokroju Alladyna, 2 Soniców, Streets of Rage Jurrasic Park czy Ecco the Dolphin - Tides of Time, trafił mi się Splatterhouse 2, który wedle cen Ebayowych był wart więcej, niż za cały komplet zapłaciłem.

Aha, konsola była sprawna, po prostu typiary albo nie miały zasilacza, albo slotu na carty nie wyczyściły... raczej jedno i drugie... W tym samym komisie nabyłem jeszcze Skate 2 na X360, wydanie na Polske, Czechy i Wegry za 5 zł, zafoliowana nówka.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Keita

Zelda Oracle of Seasons, Zelda Oracle of Ages oraz Ghosts and Goblins (GBA) za 40 zł wszystko. GBC Berry pełen komplet stan jak nowe za 50 zł. Ale to wszystko przed 2010 rokiem ;)

The Elder Scrolls Travels: Shadowkey (N-Gage) za 9 zł nowe w folii z UK. W tamtych czasach te gry nikogo, gość miał tego ponad 100 sztuk na stanie.

A największy fail to 5 minutowe zastanawianie się czy kupić Atari 800XE nowe w boxie na Allegro za bodajże 100 zł sztuka. Ale to też były inne czasy.
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

hankie

#3
Na razie może nie spektakularnym dilem, ale przebitką były kompletne Lemmings na PC w stanie mint, całość na dyskietkach 5.25, kupiłem w sklepie ze starociami, jako kolorwankę/grę za 8 ziko.
Uczciwie i ostro sfotografowałem, cholipa ja nówka to wyglądało - chciałem zatrzymać ale po miesiącu sprzedałem. Uczciwie jako niesprawdzone, dwie stówki. Ciut przed retro szajbą.

Fallout 1 z Biedry big box - kupiony za 9,99 - poszedł za 289 trzy lata temu.

alf

Cytat: hankie w Luty 23, 2024, 14:57
Fallou 1 z Biedry big box - kupiony za 9,99 - poszedł za 289 trzy lata temu.

Jak to możliwe?!
Skoro było w Biedrze, to nakład powinien być dość spory i co druga osoba ma to pewnie w domu. Czyż nie...?

SALADYN

Promocje na gry w biedrze mają przyciągnąć klientów żeby kupili co innego przy okazji. Wiele razy musiałem sprawdzać trzy sklepy z mojej okolicy i zawsze albo nie było wcale albo jakieś pojedyncze sztuki z całej oferty.

Wawrzino

#6
Moim hitem była konsola PS2 z oryginalnym Network Adapterem za całe 15zł (+drugie tyle za wysyłkę). Sprzęt wyczyściłem i za uczciwe 200zł sprzedałem.
Drugi hit - konsola Game Boy za 35zł, tak kiedyś były takie ceny ;) , w stanie praktycznie idealnym.
Pamiętam jeszcze, że udało mi się kupić za jakieś 100zł części do Game Boyów po jakimś serwisie, a w tej paczce były: płyta główna do GB Classic, dwie obudowy, ekran, baterie do GBA i co najlepsze: 4 płyty główne do GBA SP, z czego 3 zupełnie sprawne!
A, no jeszcze jakiś czas temu dostałem 3 sztuki DS Lite, sprzedawane jako niesprawdzone, też za coś koło 100zł, działające ale w stanie mocno zużytym. Leżą w proszku w szafce razem z płytą główną GB Classic, czekając na lepsze czasy, aż się będę mógł nimi zająć.

hankie

#7
Cytat: alf w Luty 23, 2024, 15:13Jak to możliwe?!
Skoro było w Biedrze, to nakład powinien być dość spory i co druga osoba ma to pewnie w domu. Czyż nie...?
Szczerze? Aż tak mało nie było. Chyba jeszcze Fallout 2 był, Starcraft - kartonowe Bigboxy. Mój F1 był w ostatnim wydaniu (ostatni spaczowany już) w PL wersji. Ogólnie, może bym go sobie zostawił, ale szczerze - mając cyfrówki na 2 platformach pokusiłem się o całkiem zyskowną sprzedaż.
Cytat: Wawrzino w Luty 23, 2024, 15:23Drugi hit - konsola Game Boy za 35zł, tak kiedyś były takie ceny  , w stanie praktycznie idealnym.
Ja kiedyś GB Classic w DB stanie  pudełku (ale z uszkdzoną wytłoczką) z Tetrisem bodajże za 6 dych wylicytowałem, podczas retro katharsisu - sprzedałem chyba za stówkę, czy ponad - i byłem rad.

Rocho

Ja najlepsze deale miałem na giełdzie.

Megadrive z grami za 4 dychy a wśród nich Batman i Robin. A dwa lata później u tej samej kobiety sprzedającej fajans zestaw gier na Megadrive gdzie były same fajne pozycję a wszystko wyszło tak 5 zł za sztukę.

No i mój największy hit czyli Lolipop Chainsaw na Xbox 360  za 4 dyszki gdzie w tamtym czasie najtaniej na aledrogo było za 250. Kupiłem u takiego typowego handlarza gier więc powinien się znać, zresztą inne pozycje miał w cenach zbliżonych do allegro. A tu na foli naklejone 40 to pytam czy 40 a on no że jest tyle naklejone to tyle. No to ok biorę i zaczynam oglądać czy na sąsiednim stoisku nie ma czegoś ciekawego w kartonach. W tym czasie mój sprzedawca chyba sprawdził co i za ile bo podszedł do mnie i że z handlu nici ja tam się pytam o co chodzi a bo on sprawdził i to jest egzemplarz którego mu brakuje w kolekcji i nie był na sprzedaż. Ja wypaliłem że deal to deal i po odejściu od stoiska reklamacji nie uwzględniam. Pogroził mi że już nic mi nigdy nie sprzeda. Oczywiście że jeszcze nie raz u niego kupowałem.

Tak czy inaczej mam historię typu "Niemiec gonił do granicy bo się rozmyślił" :D
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Kirby

Około 10lat temu udało się mi wylicytować Luigi Mansion na Gamecube za 12złotych (już w tamtych czasach gra ta chodziła po 100zł).
Wszystko dzięki temu, że aukcja kończyła się w środku tygodnia po godzinie 10. Podejrzewam, że swoje szczęście zawdzięczam temu, iż dekadę temu mobilny internet nie był tak powszechny i rozwinięty, przez co większość zainteresowanych aukcją osób nie za bardzo mogło wziąć udział w licytacji.

Na podobnej zasadzie za grosze (6-8zł) wylicytowałem kilka gier na X360.


Wiele lat temu nabyłem Sillent Hilla za około 80zł licząc już z kosztami wysyłki.
Znajomy udostępnił mi swój eBay, wysłałem pytanie do Sprzedawcy (Irlandczyka) czy zszedłby trochę z ceny.
Odpisał "you have a deal" i dał świetną cenę. Dałem koledze kasę do ręki, a on kupił i gra za jakiś czas znalazła się w moich rękach.

Quake96

#10
Cytat: Rocho w Luty 23, 2024, 15:54W tym czasie mój sprzedawca chyba sprawdził co i za ile bo podszedł do mnie i że z handlu nici ja tam się pytam o co chodzi a bo on sprawdził i to jest egzemplarz którego mu brakuje w kolekcji i nie był na sprzedaż. Ja wypaliłem że deal to deal i po odejściu od stoiska reklamacji nie uwzględniam. Pogroził mi że już nic mi nigdy nie sprzeda. Oczywiście że jeszcze nie raz u niego kupowałem.

Mam podobną historię, z resztą dzieliłem się nią na forum jeszcze "na gorąco".

Jeszcze kilka lat temu na moim osiedlu działał pewien sklep z grami. Długi czas prowadził go taki "dziany" gość, który przenosił lokal kilka razy w obrębie jednego osiedla. W międzyczasie "wyrósł" też drugi sklepik z grami, gdzie gość w skromnych warunkach sprzedawał sporo gier na PSX/PS2 i chyba jeszcze inne konsole. Ogólnie sprowadzał towar bodaj z Holandii bo w tymże języku kupiłem od niego trochę gierek na szaraka. W końcu tych dwóch gości "połączyło siły" i razem prowadzili jeden sklep/serwis konsol, a ostatecznie ten "dziany" chyba odsprzedał interes temu drugiemu, bo został on sam.

U tegoż typa w tym czasie zaopatrywałem się w gierki i nie tylko. To od niego kupiłem zestaw MGS, Abe i Medal of Honor, wszystko po niemiecku za 40zł za komplet. No, ale pewnego dnia wchodzę do sklepu, patrzę a jakiś "Seba" ze swoją panną negocjują cenę sprzedaży Xboxa 360. W komplecie była konsola, pudło i dwa pady. Problem w tym, że z jakiegoś powodu napęd nie chciał się otworzyć, a konsola miała wyciągnięty moduł Wi-Fi, bo pochodziła z "ciupy". "Seba" chciał za to bodaj około 100zł, ale typ ze sklepu twardo zbijał cenę w okolice 70-80zł ze względu na ten napęd. Gdzieś tam w międzyczasie podpytałem tylko czy to o tą konsolę chodzi itp. ale, że sprzedawca ze sklepu powiedział "ja już ją kupiłem, drukuję papiery" to powiedziałem, że okej nie wtrącam się i tyle.

Nagle jednak "Seba" zmienił zdanie. Stwierdził, że w CeXie za tylko jednego pada dają 61zł, więc nie opłaca mu się tego sprzedawać za bodaj 80zł i zabiera sprzęt. Oczywiście nie mogłem nie skorzystać z okazji i pod sklepem ubiłem z nim interes. Ostatecznie kupiłem konsolę w pudle z jednym padem, ale za to za zaledwie 70zł 8) W gratisie dostałem jeszcze jakąś FIFĘ w pudełku, a z napędu wydostałem jeszcze Mortal Kombat, które z resztą po dodrukowaniu okładki sprzedałem w CeXie za jakieś dobre pieniądze XD

Samą konsolę też sprzedałem nieco później za jakieś niewygórowane, ale całkiem dobre pieniądze. Nadmieniłem tylko kupującemu o braku Wi-Fi oraz, że tacka napędu się zacina i czasem trzeba lekko "puknąć" w konsolę przy otwieraniu.

Tym samym ostatecznie inwestując 70zł zarobiłem "na czysto" chyba coś około 200. Nie muszę chyba dodawać, że typ ze sklepiku z grami więcej ze mną nie rozmawiał? XD No cóż, mógł brać całość za stówkę, a tak Seba się rozmyślił a ja po prostu wykorzystałem okazję :D


Aaa no i kojarzę coś, że gdy dzieliłem się całą historią zaraz po zakupie to nasz wspaniały "Yuki" skwitował to wypowiedzią w stylu "Dawniej za takie podbieranie interesów dostawało się po mordzie. Ciesz się, że nie mi ją sprzątnąłeś" czy coś  >:D

mariusz391

#11
No dobra, to skoro już powstał taki temat, a człowiek ma już jakiś staż na forum to mogę się pochwalić że moim najlepszym dealem był zakup ... PS4 Pro
Otóż sytuacja wyglądała tak:
Na jednym forum na którym siedziałem, a które już niestety nie istnieje pojawił się post w dziale Problemy czy ten sklep i link to nie jest fake
Klikam, patrzę a tam na sklepie Morele nowe PS4 Pro za niecałe ... 500 zł
Link legitny, ssklep też więc wszyscy mu odpowiedzieli że pewnie bład cenowy i zaraz zniknie. I tak myślę sobie ,,a kupie, pewnie i tak nie wyślą, ale może dadzą jakiś bon promocyjny'', bo chyba wtedy myszę komputerową chciałem kupić. I faktycznie, jakieś 10 minut póxniej cena wróciła do standardowej. A że to była sobota wieczór więc wszystko miało się wyjaśnić w poniedziałek
No i poniedziałek nastał, i gdzieś po 9-ej telefon, obcy numer. I oczywiście pan z Morele mówiący mi że to co kupiłem to bład cenowy gdzie cena w euro pomyliła się z tą w złotówkach, oni nie mogą wysłac mi konsoli, ale w ramach rekompensaty mogą mi obniżyć cenę o te 400 parę zł. Popatrzyłem jaka to miałaby być kwota, stwierdziłem że to dalej dla mnie za dużo na zabawkę i odmówiłem.
Jakież było moje zdziwienie jak jeszcze tego samego dnia sms z poczty polskiej że w dniu tym i tym nadano paczkę o jakiejś z dupy wadze i będzie dostarczona dnia nastepnego, a nic innego nie zamawiałem.
No i następnego dnia telefon, kurier poczty polskiej że ma dla mnie paczkę i czy ktoś jest w domu by odebrać. Ja na to że nie, niech zostawi u sąsiadki, ale z ciekawości spytałem czy duża ta paczka na co odpowiedział tylko ,,no spore pudło''
Zwolniłem się wcześniej z pracy by sąsiadka gdzieś z domu nie wyszła, pukam, wchodzę a tam czeka na mnie wielkie pudło z logiem Morele jak na załaczonym obrazku





Wrzuciłem więc te zdjęcia na forum czy u innych było to samo, ale okazało się że byłem jedyny który konsolę otrzymał, choć faktem jest że wszyscy pozostali wzięli przesyłkę za pobraniem, a ja płatność z góry
No i druga ciekawostka że nie dostałem ani w pudełku ani na maila żadnego potwierdzenia, faktury, nic, jakby udawali że w razie gwarancji to cię nie znamy  O0
Niemniej był to mój jedyny taki przypadek, a konsolka służy i wyje dzielnie do dziś  C:-)

hankie

@mariusz391 W sumie - dostałeś nówkę PS4 pro, ale bez gwarancji za 5 stów? Kurde to używki też bez gwarancji i przelatane pewnie wtedy min 2x więcej? W sumie dobry deal xD Ja używkę, pewna i z kilkoma commonami niecałe trzy lata temu za kafla kupiłem :P

SALADYN

W razie awarii gwarancja tak czy siak by obowiązywała, zarówno producenta jak i sklepowa rękojmia. Potwierdzenie przelewu z banku, screen ze sklepu albo mail potwierdzający zamówienie też są brane pod uwagę przy reklamacjach.

mariusz391

Cytat: hankie w Luty 23, 2024, 18:14W sumie - dostałeś nówkę PS4 pro, ale bez gwarancji za 5 stów?
Dokładnie tak, to było niecałe 500 zł, bo właśnie normalnie kosztowały niecałe 500 euro czyli z 1800-1900 zł
Cytat: hankie w Luty 23, 2024, 18:14Kurde to używki też bez gwarancji i przelatane pewnie wtedy min 2x więcej?
No tak będzie, na pewno wtedy używki były niewiele tansze bo to był 2018 rok