Takie podejście działa w dwie strony. Ja na ebayu też tylko się raz naciąłem, ale tak to ludzie bardzo mili, nieraz mi się udało koszty wysyłki zbić do minimum bo zamiast wpisywać realna, to brali przelicznik z ebaya, ze dwa razy miałem z czymś problem to odzyskałem kasę i jeszcze przedmioty mi zostały. Fakt, że drobnostki, ale na allegro nie do pomyślenia. A wspomniałem, że działa to w dwie strony, bo pamiętam jak Buzzy wylicytowałem za grosze w Special Edition, to drugie tyle dołożyłem kobiecie za to, że mi to bez problemów do Polski chciała wysłać, choć chyba wstępnie opcji takiej nie było.
Co do kosztów wysyłki to u nas się to chore zaczyna robić. Ostatnio sprzedałem jakieś dwie książki, wcale nie takie ciężkie i wysyłkę wziąłem na siebie bo myślałem, że koło 10zł mnie wyjdzie, a tu dup 17zł, a więc 1/3 tego co za nie dostałem. Kurde teraz myślę, że mogłem to paczkomatem wysłać... W ogóle do paczkomatów to ostatnio chodzę jak pod ołtarz w kościele. Świetna opcja, spoko ceny i przede wszystkim opcja zwrotu, która nareszcie ma sens. Czasami korzystam, a bez niej jakbym miał płacić na poczcie odsyłanie to bym pewnie nie skorzystał.