Zelda Breath of Wild - wrażenia, dyskusja o grze

Zaczęty przez Don, Marzec 28, 2017, 00:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

Don

Od 9 marca tego roku namiętnie gram z najnowszą Zeldę z podtytułem Breath of Wild. I jestem grą oczarowany.

Dziś popatrzyłem na licznik - stuknęło mi 40h rozgrywki. Po tych 40 godzinach mam w swoich dokonaniach:


  • Pokonanie 2 z 4 głównych bossów (Divive beasts - każdy kto grał w Shadow of The Collosus może sobie wyobrazić, co mogło być inspiracją do stworzenia tych potworów).

  • W końcu odkryłem całą mapę (polega to na odnalezieniu w każdej krainie wieży obserwacyjnej, wspięcie się na nią, a następnie dokonanie aktualizacji naszej mapy - tzn. naniesienie na nią nazw i dokładnej topografii terenu).

  • Odkryłem 40 świątyń (nie wiem z ilu na razie nie sprawdzam prawie wcale opisów) w których realizuje się poszczególne questy. Jedna świątynia = jeden quest = jeden orb do zebrania. 4 Orby wymienia się w rozsianych po świecie świątyniach na jedno serduszko energii (HP przydatne w walkach) lub jeden punkt siły (przydatne np. w spinaniu się, lataniu szybowcem, walce wręcz - im więcej siły, tym zadajemy większą liczbę super ciosów, dłużej lecimy na szybowcu, itd.)

  • Znalazłem wszystkie 12 wspomnień budujących zręby głównej fabuły (oraz 13 ostatnią). Jestem więc świadomy jak potoczyła się fabuła, dlaczego świat wygląda tak a nie inaczej itd.


Teraz tylko okiełznać pozostałych bossów. Odszukać legendarną broń i ruszyć na starcie z głównym złym.

Tyle, że... Na to starcie mogę ruszyć już teraz. Ba, mogłem zrobić to w jakiejś 3h grania w momencie w którym wydostałem sie z pierwszej, dosyć ograniczonej planszy. To główna zaleta nowej Zeldy.

Jest nią swoboda. Gra nie prowadzi graczy za rączkę. Nie ma nieustannych tutoriali przez pierwsze 30 minut grania, które zaczynają mnie frustrować w każdej nowej grze. Tutaj deweloperzy postawili na naszą wyobraźnię, spostrzegawczość itd. Doprawdy tylko znikoma część mechanizmów jest wyjaśniana przez NPC.

Zelda nie traktuje więc mnie jak idioty, któremu trzeba powiedzieć – ,,tutaj masz ognisko z kociołkiem, jak wrzucisz do niego mięso, sól i jakieś warzywo to ugotujesz sobie danie, które odnowi Tobie serduszka." Zdecydowano, że sami mamy na to wpaść i jest to cholernie satysfakcjonujące.

Dosyć powiedzieć, że o sposobie przyrządzania sobie eliksirów, dowiedziałem się przypadkiem, gotując różne dziwne przedmioty, które zdobyłem w trakcie swoich podróży po Hyrule.

Zależności, patentów, mechanizmów w tej grze jest bez liku. Dla mnie nowa Zelda nie ma praktycznie wad. I jest najlepszą grą w jakąkolwiek grałem w swym 35 letnim życiu. Wiem, że to mocne słowa, ale mam nadzieję, że wkrótce więcej osób dołączy do grona grających i będziemy mogli sobie o tej grze podyskutować.

makumator

Ja jeszcze nie grałem. Planuję w swoim czasie, ale boje się jednego...

Cytat: Don w Marzec 28, 2017, 00:29
Dla mnie nowa Zelda nie ma praktycznie wad. jest najlepszą grą w jakąkolwiek grałem w swym 35 letnim życiu.

Pamiętam, jak miałem szczęście ograć pożyczone Ocarina of Time na N64 mniej więcej w okresie jej premiery i (wiadomo) hajp na nią był nie z tego świata. Więc moje oczekiwania również. Niestety, owa, najlepsza na swoje czasy produkcja nie sprostała moim nierealnym oczekiwaniom. Czy historia zatoczy koło? A może pyknąć na WiiU? Czy są w grze motywy LGBT? Nie znam jeszcze odp na żadne z tych pytań, ale na pewno wrócę tu za kilka miechów podzielić się emocjami.

Don

Wiesz co jest najśmieszniejsze? Ocarina of Time mnie odrzuciła, do Wind Wakera podchodziłem ze dwa razy i najdłużej wytrzymałem z 4h. Nigdy więc tak naprawdę w Zeldę nie grałem.

Manifesto

Bardzo ciekawy post Don. Ja również grałem tylko w Okarynę oraz w Wind Wakera. Obie ukończyłem i uważam je za bardzo dobre gry. Ale na pewno nie wybitne. Mają swoje wady i zalety jak każda produkcja. Nie powiem, że nowa Zelda mnie nie ciekawi (choć mając to wyboru Zeldę i Personę 5 wybieram bez zastanowienia to drugie) ale jeszcze musi pojawić się kilka ciekawych zapowiedzi, abym zdecydował się kupić Switcha w przyszłym roku (bo w tym roku taka inwestycja jest dla mnie raczej nierealna). Choć nie ukrywam, że będzie to prawdopodobnie pierwsza gra, którą orgam na Switcha.

alf

Dziekuje Don za przedstawienie tej gry, bylem bardzo ciekawy opinii z prawdziwego zdarzenia.
Grasz na Switchu czy na Wii U ? Bo z tego co slyszalem gra miala uderzyc na obie te platformy.

Don

#5
Gram na Switchu. Inwestycja potężna, ale absolutnie warta swojej ceny. Jak ktoś nie ma kasy, a ma możliwość grania na WiiU to niech się nawet nie zastanawia.

Cytat: Manifesto w Marzec 28, 2017, 08:24
Bardzo ciekawy post Don. Ja również grałem tylko w Okarynę oraz w Wind Wakera. Obie ukończyłem i uważam je za bardzo dobre gry. Ale na pewno nie wybitne.

To co robi gameplayowo ta gra to masakra. Właśnie czytałem opinie Adriana Chmielarza, który lubi publicznie rzucać na FB zaczepne opinie o grach w które pyka. Pojechał po Zeldzie za rzekomy sztuczny świat. W kilku komentarzach ładnie mu wyłuskano jak bardzo się myli. Nawet nie bardzo miał amunicję by się ostrzeliwać...

https://www.facebook.com/adrian.chmielarz/posts/1397097743665577?pnref=story

Ja zawsze ceniłem wyżej gry z fabułą nad tymi, które oferowały po prostu ciekawą mechanikę. Tym razem nie mogę wyjść z podziwu. Jest masa rzeczy do odkrycia i najlepiej robić to samemu. Sam do solucji zaglądnąłem ze dwa razy. I naprawdę nie warto psuć sobie zabawy.

Tutaj filmik który doskonale oddaje dlaczego Zelda jest taka świetna:

www.youtube.com/watch?v=J52VfTSXKms

zircco

W przyszłym tygodniu przyjdzie do mnie paczka z Zeldą na Wii U. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie grałem w żadną Zeldę. Jak trochę pogram to podzielę się odczuciami na temat gry i tym jak gra się w to na starszej konsoli Nintendo.

Janusz

Ja wciąż czekam na jakąś okazję poniżej 200zł, może doczekam ;)

zircco

Ja kupilem za 130 pln na olx. 3xA w folii. Ktos mial akurat 2 na zbyciu - nie wnikam skąd.

Janusz


zircco

Nawet nie planowałem jakoś bardzo tego zakupu (nie w tym miesiącu), ale akurat jak wpisalem "Zelda wii u" to bylo wystawione 2 minuty wcześniej po takiej cenie. Fart :)