Nasze pierwsze telewizory

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 19, 2019, 19:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Dzisiaj trochę wspominkowo. :) Ktoś z Was pamięta swój pierwszy telewizor w rodzinnym domu?

U mnie był to Elektron C380 oczywiście z ZSRR. Telewizor kolorowy i w zasadzie stał w naszym domu odkąd pamiętam, aż jego miejsce zamienił jakiś Samsung z pilotem.



Na nim uruchamiałem po raz pierwszy klona Atari 2600 od szwagra z Niemiec. Pamiętam trzeba było starszego kumpla ściągnąć z piętra wyżej by to podłączenie ogarnął. :) Na nim też rozpocząłem swoją przygodę z klonami Pegasusa. Działał bez żadnych problemów do końca. Pamiętam nawet jak przyszedł do nas majster i go przerabiał z SECAM na PAL, żeby kolor był, jak u nas standard telewizyjny zmieniano.

Jak w domu pojawił się Samsung to Elektron trafił do mojego pokoju. Spora to bestia była. Pamiętam, że miała ciekawe kolory. Jak graliśmy z kumplem w Contrę na dwóch to zawsze się śmiał ze mnie, że u mnie gostek nie przez wodę, a przez błoto się przebija, bo u mnie woda była brązowa jakaś. :D

Fajnie się ten telewizor stroiło takim czerwonym "dzyndzlem", ale i paluchami się dało i dobrze bo po czasie "dzyndzel" wcięło. Dopiero po latach dowiedziałem się jak ten telewizor się tak naprawdę nazywał, bo mimo prób jego radzieckiej nazwy nigdy nie rozkodowałem jako dziecko. Jak wspomniałem działał do samego końca, aż trafił na cmentarzysko. Kilka razy i ja bym mógł na nie trafić bo nie wiedzieć czemu mój ojciec zamiast zrobić gniazdko w ścianie to do tego TV zrobił takie na przewodzie i pamiętam strach do niego było cokolwiek wpinać.

PS. Co ciekawe, jak dobrze gdzieś wyczytałem to mój rocznik '87. :D
PS2. Czasów PSXa nie doczekał już u mnie w domu (na szczęście).

Leniwy

#1
U mnie był po Ametyście czarno białym Helios TC 506 i miał pal wbudowany w fabryce. Jak był kupowany w sklepie na zapisy to sprzedawca polecał ten model, że to wyższa półka i już jest przystosowany do video i tv satelitarnej :-) miał aż 4 kanały i właśnie na ostatnim po kilku latach  było ustawione video które było w późniejszych czasach zmieniarką kanałów do kablówki. Sprzęt był naprawdę bezawaryjny ale nie posiadał pilota. Na nim grałem najpierw na Zx spectrum później na Atari, Commodore 64, Pegazusie i Amidze a zakończył na Snesie. Z racji wieku został wyparty później już innym i do dzisiaj się zastanawiam że kiedyś było w nim wszystko widać mimo sporej odległości a dzisiaj pvma 20 na czas grania przysuwam bliżej abym wszystko dobrze widział.

fixxxer1

Mój pierwszy telewizor to Junost 402b:

Niestety ale nie łapał dźwięku z Pegasusa no i obraz był czarno-biały ;) Kilka lat tak na nim przegrałem, chyba aż do pierwszego LCD kupionego z pierwszej pracy po studiach ;) Lekko nie było, ale mnóstwo wspomnień z nim mam :)

sjdr

Mój pierwszy monitor to bodajże Neptun czarno-zielony :p miałem do niego podpięta amige600... Amiga do teraz śmiga, Neptun się sfajczyl i zmieniłem go na "Clatronic" który nie łapał 60hz i NTSC skakało

Najlepsze, że przy skaczącym ekranie przeszedłem druga walkę ze Sniper Wolf używając psg-1 ... To był wyczyn !!!

Janusz

Cytat: Leniwy w Sierpień 19, 2019, 20:21U mnie był po Ametyście czarno białym Helios TC 506 i miał pal wbudowany w fabryce. Jak był kupowany w sklepie na zapisy to sprzedawca polecał ten model, że to wyższa półka i już jest przystosowany do video i tv satelitarnej :-)

O matko, mój kumpel miał właśnie ten model. Mało kanałów, ale w sumie na tamte czasy wystarczyły te 4 spokojnie na TVP1, TVP2, TVP3 jak łapało i Polsat. Przynajmniej jak to o tym mówimy:



Cytat: fixxxer1 w Sierpień 19, 2019, 20:43Kilka lat tak na nim przegrałem, chyba aż do pierwszego LCD kupionego z pierwszej pracy po studiach ;)

Rozumiem, że mówimy tylko o graniu? Czy do oglądania TV też służył tak długo? :D

Leniwy

#5
To ten sam model i u mnie był do wszystkiego :-)
Pamiętam aby dobrze odbierał kanały kablówki i do grania to ta klapka z przyciskami od kanałów musiała być na stałe wysunięta bo jak się ją zamknęło to się rozstrajał.

retron67

Bodzio piona za Elektrona, byl to nasz 1 kolor w naszej rodzinie po czarno białym Neptunie. Pamiętam,że to był system SECAM bo mój C64 chodził bez muzyki. Pamiętam chłopa z wąsem co dolutowal jakąś płytkę, mydelnica zagrała i to intro medley z Giana Sisters
Było to końcówka 1989r.

adikropkaer

Pierwszy telewizor jaki pamiętam, to właśnie chyba czarno biały Neptun lub jakiś inny podobny. Służył do podpinania Commodore i pegazusa, inne ruskie gierki też się załapały. Jednocześnie w domu jako główny TV służył kolorowy Elemis, kupiony w roku moich urodzin. Btw - babcia do dziś używa takiego samego modelu.

Janusz

Cytat: TheUrien84 w Sierpień 19, 2019, 21:41Bodzio piona za Elektrona, byl to nasz 1 kolor w naszej rodzinie po czarno białym Neptunie. Pamiętam,że to był system SECAM bo mój C64 chodził bez muzyki. Pamiętam chłopa z wąsem co dolutowal jakąś płytkę, mydelnica zagrała i to intro medley z Giana Sisters
Było to końcówka 1989r.

Kurde, tak sobie myślę teraz, że to jedno z najwcześniejszych chyba wspomnień jakie mam z domu to przestrojenie TV. Za cholerę nie wiem kiedy to mogło być, ale pamiętam TV na ławie na środku pokoju i faceta, który przyniósł jakąś płytkę do instalacji. Przeróbka nie trwała długo, a najlepsze że ten sam facet, nomen omen też z wąsem (choć w tamtym czasie to raczej standard był), jeszcze żyje i chyba dalej naprawia sprzęty w tym samym punkcie. :)

Znalazłem info że "W Polsce system SECAM stosowano do końca 1993 roku (w TVP1 – do końca 1994)." Zakładam, że to musiało być koło 1992-1993, czyli miałem może 4-5 lat.   

Leniwy

#9
Mogło być wcześniej bo pamiętam, że do magnetowidów i tv sat przerabiali telewizory i zanim nasza tv przeszła na pal to parę lat to trwało. Ja mam więcej wiosen i pamiętam projekcje Top Gun czy Rambo i Commando :-) to była Ameryka :-)

SALADYN

Nigdy nie zwracałem uwagi na modele odbiorników które przewinęły się przez moją młodość. Pierwszy był na pewno produkcji radzieckiej, nazywany pieszczotliwie "zemstą stalina" ze względu na wagę, czarno-biały oczywiście. Do jego zdjęcia z meblościanki potrzebnych było dwóch silnych chłopów. Pamiętam też że lubił sobie razem z ową meblościanką spontanicznie trzasnąć  w środku nocy budząc domowników. Nie pamiętam co się z nim stało, pewnego dnia po przebudzeniu na jego miejscu leżała kolorowa unitra więc pewnie trafił na złom albo śmietnik, niech się smaży w piekle.
Unitra też nie zabawiła u nas długo, mój brat zastąpił ją kupionym na raty 21 calowym samsungiem, pamiętam że był bardzo lekki i miał wygodne uchwyty dzięki czemu dawałem radę sam go dźwignąć bez angażowania ekipy od przeprowadzek. Dobrze go kojarzę bo to na nim pierwszy raz grałem na szaraku i doprowadziłem do wyrobienia się gniazda scart ciągłym przełączaniem między PSX a DC i potem PS2.
Potem były jeszcze dwa inne i bardzo zawodne kineskopowce i pierwsze LCD ale znowu nie pamiętam nazw marek a co dopiero modeli, jakoś nigdy nie miało to dla mnie znaczenia.

zircco

#11
Pierwszy, który pamiętam (jak za mgłą) to był chyba jakiś Elemis. Później mieliśmy 19 calowego Lexusa. Jeśli dobrze pamiętam to na nim ogrywałem gierki z NESa (terminatora). Do niego podpinałem też Amigę 4000 - pożyczoną (na kilka lat ;D) od kolegi taty z pracy. Za komunijne pieniądze rodzice kupili później Thomsona 24 cale. Dokładnie ten model, który miał Siara z Killera :D



To był Nasz jedyny TV w domu i to na nim ogrywałem gierki z Szaraka. Później rodzice kupili sobie 32 calowe LCD z Sharpa. Wtedy Thomson zawędrował do mojego pokoju, gdzie poznał się jeszcze z PS2 a później nawet PS3 (dopóki nie kupiłem 24 calowego monitora z HDMI).

hankie

Może nie mój pierwszy :) Raczej rodziców i babci, ale pamiętam wspomnianego Heliosa TC 506, który dostaliśmy po ciotce (kupiła tv z pilotem). On akurat służył babci do 2001r. (serio, bezproblemowo, 4 kanały jej wystarczały) a potem dostali go od nas sąsiedzi. Pamiętam jak dzisiaj, że miał ciemniejszą obudowę, ale coś mnie wzięło jako kilkulatka i wyszorowałem mu 'drewnianą' obudowę - zrobiła się jaśniejsza - i napastowałem 'Fornitem'. Mama nie mogła wyjść z podziwu.

Potem 14 cali Elemis 3710T. (https://www.google.com/search?q=ELEMIS+3710T&rlz=1C1PRFI_enPL762PL762&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjzreTZ2KfkAhUBDOwKHUagBuAQ_AUIEigC&biw=1028&bih=487#imgrc=dEkzWYvnAOLNFM:) Był sporo mniejszy od Heliosa. Ale miał pilota i złącze SCART - ojciec kupił z nim magnetowid JVC (PAL/MESECAM, dwie głowice, programowanie nagrywania i tuner TV). Dopiero na nim podłączałem moje konsole - Rambo (klon A2600), C64, Pegasusa i klony, moją jedyną Segę i Szarego. Z racji Szaraka / VHSa zostało dwa razy 'rozruszane' i naprawiane złącze SCART. Telewizor do końca (2006r) miała moja siora u siebie w pokoju, umarł śmiercią naturalną.

Mcin

Pierwszy, jaki pamiętam, to "jakiś" Samsung 21 cali w multiregionie - miał na froncie przełącznik PAL/NTSC. Działał do ok. 2010 roku, kiedy rodzice wywieźli go na złomowisko, bo barwy stracił. Myślałem, że im oczy wydrapie, jak powiedzieli.
Nie był to pierwszy w domu, bo pamiętam jakieś 2 kobyły ze strychu, które zalegały aż i na nie przyszedł śmietnik.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

hankie

Cytat: Mcin w Luty 18, 2020, 17:05Nie był to pierwszy w domu, bo pamiętam jakieś 2 kobyły ze strychu, które zalegały aż i na nie przyszedł śmietnik.
Oj, jeszcze za takimi pamiątkami będziemy pewnie wzdychać ;)