Retoryczne Saladynie. Ja z lekkim śmieszkiem, ale jednak ustawiłbym na półce żółto-czerwonego PROsiaka z sowitej promki i limitowanej bądź co bądź edycji. Za rozsądne cebuliony, nie inaczej! Najpierw byłby śmiech, ale za 15 lat byśmy takiej limitki szukali, bo większość pewnie możliwie szybko chciałaby o nich zapomnieć
