Chyba od dziecka miałem coś z głową w temacie PlayStation bo już samo logo tej żaglówki jak się pojawiało w sporcie po Wiadomościach sprawiało, że czułem się prawie jakbym miał konsolę. Kurde, w tamtych latach było tak ciężko o coś w temacie konsolowym, poza magazynami, że pamiętam niby zwykłe kserówki z opisami jakiś gier czy ciosów, czy tak jak tu sama możliwość zobaczenia loga konsoli była czymś znaczącym.
O samym żaglowcu trochę wiedziałem z przeszłości, ale dopiero opracowując ten materiał, zajarzyłem kim był Steve Fossett. Wcześniej to nazwisko z telewizora jakoś kojarzyło mi się z typowym miliarderem, któremu się nudzi w życiu i szasta kasą na lewo i prawo, a tu proszę człowiek naprawdę z pasją, szkoda że tak źle skończył.