Z innej mańki - jak odciągnąć brata

Zaczęty przez Angel, Kwiecień 17, 2018, 15:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

Angel

Cześć.
Mam takie pytanie z trochę innej beczki. Otóż mam młodszego brata, który... całe cholerne dnie przesiaduje przed ps i ciągle gra. Nie byłoby z tym problemu, gdyby nie to, że wścieka się przy jak opętany i zawala zajęcia w szkole.
Nie mam za grosz pomysłu jak go przekonać, żeby trochę odpuścił... wyszedł z domu czy coś :/
Nawet moje koleżanki, które próbowały go wyciągąć były dla niego mniej interesujące niż kolejny poziom w grze...
Pomocy, nie wiem co mam robić :/

alf

Opcje:

1. Brata nie interesują kobiety, więc możesz spróbować poprosić kolegów aby mu go wyciągneli.
2. Jeżeli brat gra online to odłącz sieć w domu i powiedz że jest w naprawie przez operatora i przez parę dni będzie nieczynna.
3. Jeżeli brat jest w wieku gimbazjalnym to nie ma się co martwić. Dorośnie.

SALADYN

Na jakiej konsoli gra ? Jeżeli na PS3 lub PS4 to masz do dyspozycji opcje kontroli rodzicielskiej, w przypadku PS4 jest to o tyle fajne że praktycznie sterujesz konsolą za pomocą smartfona.
Druga sprawa, ile chłopak ma lat ? Pytam bo jeśli jest młody to ktoś kupuje mu gry i sponsoruje granie. Jeżeli uważasz że to naprawdę ciężki przypadek to ogranicz mu dostęp do sprzętu, niech granie będzie dla niego nagrodą za zachowanie, oceny itp.

hankie

A nie ma go na tym forum? :) Przywrócimy do porządku ;)

Oprócz rozwiązań systemowych na konsolach - zawsze można ją schować:P Poza tym odcięcie źródełka - kupno gier / sieci może pomóc.

A ma inne zainteresowania? Nawet takie przeszłe? Strzałem w dziesiątkę byłaby laska je podzielająca ;)


SALADYN

Zawsze też istnieje szansa że Angel po prostu przesadza i nie ma o co się martwić, na pewno mamy za mało informacji żeby jednoznacznie stwierdzić czy problem naprawdę istnieje.
Ja też zawsze w rodzinie uchodziłem za tego odludka co to nie chciał za bardzo wychodzić na podwórko i uzależnił się od gier. Tymczasem nieskromnie stwierdzę że jestem jednym z tych porządniejszych braci których miałem aż trzech a gry okazały się pasją która trwa.

hankie

Ja miałem 2-3 kumpli, z którymi trzymałem sztamę - i to nas traktowano jako dziwaków. Nie płynęliśmy z prądem, interesowały nas inne koleżanki niż te zdefiniowane przez grupę jako 'fajne' pierwsze piwko i fajek raczej na uboczu by nikt nie widział :) Ale z czasem wszyscy dorośli i całość z odpowiednią dozą rozsądku ładnie się ukształtowała :) I ooo nie, odludkiem czy aspołecznym typem to ja raczej nie jestem - chociaż sam z sobą wytrzymam i potrafię w razie potrzeby znaleźć sobie zajęcie z niczego :) Gry wideo to nie patologia - to naprawdę ciekawe zajęcie jeśli z czasem mądrze i racjonalnie to urośnie.