Strefa budowlana / elektronarzędzia

Zaczęty przez alf, Sierpień 02, 2021, 15:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Okey miałem przyjemność trochę popracować nową wiertarką. Co tu dużo mówić - jest naprawdę super, choć jeszcze nie dostała popalić zbyt mocno. Pewnie leży w dłoni, nie jest zbyt ciężka, ma wymienne futerko (można zmieniać między SDS a standardowym uchwytem wiertarskim na wiertła cylindryczne), długi 5-metrowy kabel i jeszcze pachnie nowością.  :-* w zestawie była fajna waliza, która oprócz wiertarki mieści kilka dodatków (wiertła, smar, futerko).

Dziś testowałem zakupione kołki uniwersalne, w płytach GK.
Kupiłem kołki uniwersalne SXFP rozporowe marki Wkręt-Met / Klimas, takie czerwone: https://allegro.pl/oferta/kolki-rozporowe-sfxp-6x30mm-z-wkretem-40mm-100szt-8968501602

Producent deklaruje że są niemal do wszystkiego (przestrzenie pełne takie jak beton oraz puste np. płyta gk lub pustak). Cóż, myślę że ma rację. Ale jeżeli chodzi o płyty GK to moim zdaniem nie jest idealny. Na obrazkach w aukcji widać, że powinien pod koniec ulec takiemu skręceniu i docisnąć się z tyłu płyty. Końcowa faza wkręcania wymaga jednak użycia większej siły / czuć już spory opór i wtedy kołek zaczyna ... kręcić się w okół własnej osi w otworze. Lipa straszna, po prostu nie można go skręcić zbyt mocno żeby się nie zaczął kręcić, tj. nie mogę wkręta dokręcić by się schował.

Przeszedłem się do budowlanego na wiosce i kupiłem kołki firmy StarFix KAXN (widać że sklep propsował tylko te markę, innych nie mieli):
https://allegro.pl/oferta/kolek-rozporowy-kaxn-6x30-40-z-wkretem-10479127737

Tu już pozytywnie się zdziwiłem. Kołek wchodził dużo ciasniej niż te czerwone, musiałem użyć młotka by mu pomóc i użyć sporo siły by docisnąć na końcu ręką. Wkręt mogłem wkręcić tak że schował się łebek, nie zdarzyło mi się aby kołek się przekręcił. Względem czerwonego widać, że ten ma takie "wąsy" i bardziej konkretne "ząbki" które zapobiegają przekręcaniu się kołka w otworze.

Nie miałem pojęcia że między kołkami może być taka różnica w wykonaniu i jakości.

Na próbę zamówiłem sobie jeszcze bardzo luksusowe kołki marki Fischer, które wszyscy wychwalają pod niebiosa i prezentują jako niezastąpione w każdej sytuacji. Pamiętam kiedyś jak mocowałem lampę u mamy w domu i użyłem zwykłego kołka dołączonego do lampy to nie chciało to trzymać (kołek nie chwytał się betonu). Sąsiad poratował mnie na szybko Fischerem i twierdził że z tym na pewno da rade bo "to przecież Fischer". Kurka miał rację, kołek chwycił od kopa i to tak mocno że nie sposób było go ruszyć. Zobaczymy jak się sprawdzą te które zamówiłem, to jakaś nowa technologia (widze w sieci że pojawiły się w 2017 roku), seria DuoPower, kołki które nadają się zarówno do przestrzeni pustych jak i pełnych. Dam znać gdy dojdą i przetestuje!

hankie

Montowałeś to płyty g/k przyklejonej do ściany, czy montowanej na listwach do niej? Bo zwykłe rozporowe, który są zawsze uniwersalne to tak mniej dobre na puste przestrzenie. Ogólnie też raczkuję w temacie mocowań, ale jak się dobrze dobierze, to niekoniecznie musi być Fischer :) Ale często kołki załączane do lamp, półek etc to najtańszy sort z koszulką wykonaną ze sztywnego i kruchego plastiku.

BTW ostatecznie jaka wiertarka?

Janusz

Panowie, a jakąś suwmiarkę polecicie może? Podstawową, nie za miliony monet, ale w miarę dokładną?

alf

@Bodzio: ja używam suwmiarki Yato YT-7201: https://allegro.pl/oferta/yato-yt-7201-suwmiarka-elektroniczna-150mm-10904444997
Jest dość droga bo chyba prawie 100 PLN dałem kiedyś za to. Jakość wykonania i dokładność pomiaru w mojej sztuce jest okey. Miałem lepsze w ręku ale ta nie jest zła, po prostu troszkę ustepuje tym za kilkaset złotych. Widze, że w necie ma średnie opinie, nie wiem czemu, moja sztuka zachowuje się okey, sporo malutkich rzeczy nią wymierzyłem i zawsze dokładnie.

@hankie:
Wiertarka weszła Makita 4470T.
Płyty GK mam zamontowane na oba sposoby ktore wymieniles:
1. Na scianach zewnetrznych płyta jest przyklejona do pustaków. To oznacza, że masz 1,2mm płyty, potem 0,5mm pustej przestrzeni a potem mur z pustaka.
2. Sciany wewnetrzne są zbudowane z 2-óch płyt GK przykręconych do profili, pomiędzy płytami jest kilka cm pustej przestrzeni wypełnionych wełną wygłuszającą.

Na razie test kołków był na skrawku płyty GK który mi się tu wala, więc była to symulacja pustej przestrzeni (przypadek nr 2).
Kołki uniwersalne powinny spokojnie dać radę do obciążeń nie większych niż rzeczy typu kinkiet, lampa sufitowa, wentylator w łazience. Takie lekkie graty.

Do cięższych rzeczy typu żyrandol, kupiłem i przetestowałem specjalistyczny kołek "parasolka":
https://allegro.pl/oferta/kolek-do-plyt-gk-regips-jolka-gkw-parasolka-100szt-10068668569?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=YTdmZDBiYmItNDA3ZS00ZmUyLWEzODMtYTNmNzk5ZjU4ZjcyAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=c21d16b6-09f3-4781-be25-3dfeefa04677

Do parasolki nie mam zastrzeżeń, ciasno siedzi, nie przesuwa się przy dokręcaniu do oporu, ładnie złapała z tyłu płyty. Spokojnie można na tym wieszać żyrandol w podwieszanym suficie. Bez problemu można wykręcić wkręt i wkręcić spowrotem, nie niszcząc kołka, czyli za kilka lat możesz sobie w tym samym dokładnie miejscu powiesić inny żyrandol na tym samym kołku.

Btw. może zmienimy nazwe tematu na "Strefa budowlańca"? Przydałby się taki wątek.

PsFan

#19
Cytat: Bodzio w Sierpień 20, 2021, 09:09
Panowie, a jakąś suwmiarkę polecicie może? Podstawową, nie za miliony monet, ale w miarę dokładną?
Jak potrzebuje coś dwa,trzy razy zmierzyć to idź do Castoramy i wybierz coś taniego.Nie ma sensu ładować się w suwmiarki za kilkaset złotych,jak nie będziesz tego używać kilka razy w ciągu dnia

hankie

#20
Cytat: alf w Sierpień 20, 2021, 10:592. Sciany wewnetrzne są zbudowane z 2-óch płyt GK przykręconych do profili, pomiędzy płytami jest kilka cm pustej przestrzeni wypełnionych wełną wygłuszającą.
Co do tych przypadków to bym dał kołki dedykowane do ścianek g/k  typu molly:
https://www.castorama.pl/kolki-do-g-k-fischer-stalowe-hm-6-x-59-mm-4-szt-id-1082776.html?store=0&exactc=7b548adcd9a73a19fecbfd33750c36b8&keyword=pla_wszystkie_smart_pm&gclid=EAIaIQobChMI-YWWzKi_8gIVygWiAx3AqQrlEAQYAyABEgLdlvD_BwE
Na tych wiszą (rzecz jasna odpowiedniej wielkości) bez problemu np szafki kuchenne. Na molly (z hakiem) powiesisz też żyrandol, ale właśnie jest jedna rzecz - bo on z frontu 'wgryza' się w płytę.

Co do suwmiarki - miałem najtańsze, ale one kurde nawet mechanicznie są słabo zrobione, nie mówiąc o tolerancjach... Taka od Alfa, styknie do domu na wieki. A ja w sumie używałem zawsze klasycznej, bez wyświetlacza ;)

alf

@hankie: jestem świadomy istnienia tych metalowych molly, ale odpuściłem ich używanie do najlżejszych rzeczy. O ile dobrze pamiętam to stolarz na takich kołkach wieszał u mnie szafki w kuchni. No ale szafka kuchenna wypełniona talerzami czy kubkami to już ciężka sprawa. Do kinkietów i tego typu lekkich rzeczy odpuszczam molly, te zwykłe kołki uniwersalne powinny bez problemu dać radę. Do średnio cieżkich rzeczy da rade parasolka. W razie gdybym kiedyś chciał usunąć taki kołek z tworzywa sztucznego to go rozwiercę i wyjme / rozpadnie się. Pozbyć się molly to już ciężka sprawa, nie dość że metalowy to z tyłu jest niemal wbity w płytę. Do niego w dodatku potrzeba specjalnego narzędzia - szczypiec którymi go ściągasz aby go zacisnąć po włożeniu.

alf

Wale post pod pod postem, żeby zaktualizować.

@1. hankie, Bodzio, prosze rozważcie zmianę nazwy tematu na "strefa budowlana" czy coś takiego. Fajnie będzie móc poruszać tu ogólno-budowlane wątki.

@2. hankie: przekonałeś mnie bym rozejrzał się jeszcze za czymś solidniejszym niż parasolka i znalazłem Fischer DUOTEC, spójrz o co chodzi:



Trzyma jak zły - można nawet szafki na nim wieszać, nie potrzeba żadnych kleszczy / szczypiec, jest z tworzywa sztucznego wzmacniany włóknem szklanym, ma możliwość wkręcania nie tylko wkrętów ale i śrub gwintowanych, jest możliwość wykręcania i wkręcania i dalej trzyma, co oznacza że możesz kiedyś na tym samym kołku wieszać inne rzeczy. Do tego jak się uprzesz to możesz i w materiał pełny go wsadzić. Chyba też go kupię na spróbowanie  ;D

hankie

#23
Cytat: alf w Sierpień 20, 2021, 12:42@1. hankie, Bodzio, prosze rozważcie zmianę nazwy tematu na "strefa budowlana" czy coś takiego. Fajnie będzie móc poruszać tu ogólno-budowlane wątki.
Done.

Cytat: alf w Sierpień 20, 2021, 12:42czymś solidniejszym niż parasolka i znalazłem Fischer DUOTEC,
Ano - parasolka to serio dla mnie, albo obrazki, niezbyt wielkie kwietniki, a do zawieszenia to ew lekka lampa. To ok, ale dla cięższych rzeczy to molly.
Ale nie ukrywając - technika zamocowań się rozwija, te kołki DUOTEC wyglądają na początku kosmiczne, ale cholera - logiczne to i wygląda solidne.

alf

Cytat: hankie w Sierpień 20, 2021, 13:10
dla cięższych rzeczy to molly.

Molly oraz od 2017 roku DUOTEC (bo to nowość). Ich nośność jest identyczna - tj. trzymają tak mocno, że nie przejmujesz się nośnością kołka lecz nośnością płyty GK. Na każdym z nich zawiesisz tyle ile wytrzyma płyta GK (z tego co widze w testach na necie - polecam kanał Mario Budowlaniec - dla płyty GK nie powinno to być więcej niż 20 kg - to już wręcz górna granica, maksimum, i tak bym tyle nie próbował wieszać bo bym się bał  C:-)).

Janusz

Cytat: alf w Sierpień 20, 2021, 10:59@Bodzio: ja używam suwmiarki Yato YT-7201: https://allegro.pl/oferta/yato-yt-7201-suwmiarka-elektroniczna-150mm-10904444997
Jest dość droga bo chyba prawie 100 PLN dałem kiedyś za to. Jakość wykonania i dokładność pomiaru w mojej sztuce jest okey. Miałem lepsze w ręku ale ta nie jest zła, po prostu troszkę ustepuje tym za kilkaset złotych. Widze, że w necie ma średnie opinie, nie wiem czemu, moja sztuka zachowuje się okey, sporo malutkich rzeczy nią wymierzyłem i zawsze dokładnie.

Rzucę okiem na nią, dzięki za namiar.

zenq

#26
Ja, z racji wygody i wiecznej plataniny kabli systematycznie przerzucam sie na baterie. Wybor padl na dewalta - taniej od makity i millwakie, a parametry te same. Z racji baterii, musialem wybrac jedna marke, aby miec jeden system baterii bez przelotek i kombinacji.
Zastapilem klucz udarowy z pneumatu na baterie - juz 3 znajomych tez ma, po prostu kazdy, kto tym cos odkrecal nie mogl sie nadziwic jakie to wygodne jak nie placze sie za toba przewod z powietrzem i nie trzeba ciagac za kompresora :)
Mam w tej chwili klucz udarowy, wyzynarke, szlifierke katowa z plaska glowka, szlifierke oscylacyjna... a tesc kupil nawet podkaszarke na baterie. I wszystko jest mega wygodne i mocne jak kablowe odpowiedniki. Mimo ceny zdecydowanie polecam :)

bms

Na tyle poprawili jakość ogniw, że kabel powoli odchodzi do lamusa. I dobrze.

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka


alf

Cytat: bms w Sierpień 27, 2021, 17:05
Na tyle poprawili jakość ogniw, że kabel powoli odchodzi do lamusa. I dobrze.

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka

Są zalety - wygoda tak jak napisał zenq. Ale są też wady: wysoka cena, oraz konieczność wymiany ogniwa gdy już się zużyje (a zużyje się na pewno - albo przez częsty użytek albo ulegnie degradacji gdy długo nie używasz i zapomniałeś regularnie ładować). Sprzet na kablu teoretycznie może sobie leżeć długo nieużywany i w każdej chwili jest gotowy do pracy. Przy sprzecie na baterie musisz mieć z tyłu głowy myśl, by dzień przed używaniem upewnić się że jest naładowany.

marko125-90

#29
Elektronarzędzia z akumulatorem, tylko jak się ich regularnie używa. Jak raz do roku - tylko kabel. Akumulator trzeba regularnie doładowywać. A tak po roku człowiek weźmie ten sprzęt i albo aku dętka, albo podziała 10minut i po robocie. Dla mnie osobiście wkrętarka z akumulatorem, reszta kabel, albo... Iść w całą linię produktów pod jeden akumulator. Wtedy z reguły co jakiś czas używa się innego narzędzia i siłą rzeczy ten akumulator się przekłada między narzędziami i go doładowuje na koniec pracy.

Do prac, gdzie potrzebna jest siła - tylko markowe sprzęty z półki półprofesjonalnej albo wyżej. Dlaczego? Bo temat zamknę w kilka chwil z gdzie drugim sprzętem będę się tylko wkurzał. Wiertarka w żelbecie nie zastanawia się czy wiercić czy nie, tylko po 10sekundach wbijam kołek (tutaj też idę tylko w fischera, bo za każdym razem trzyma jak wściekły, gdzie przy marketowych z reguły trzeba kombinować). Kosiarka do trawy, też wyższy model. Trawa czasem po kolana, a franca nawet nie zwalnia. Kosa spalinowa? No też poszło w linię Profi, której używa służba komunalna. Efekt? Żyłką (!) tne trawę po pas a czasem i po barki, do tego młode pędy drzew (odrosty) i nic się nie zrywa, nic się nie psuje, a temat ogarnięcia działki, gdzie starym budżetowym chińczykiem męczyłem się cały dzień albo i dwa, bo coś się urwało, tym diabłem zamykam w 4 godziny i w ogóle nie jestem zmęczony. Fakt, sprzęt kosztuje, ale niektórego używam już 10 lat i absolutnie nic się nie zepsuło, nie wspominając ile człowiek potrafi czasu i zdrowia oszczędzić.

Nie podaje tutaj konkretnych marek, bo IMO do domowego użytku wszystko co jest już z półki półprofesjonalnej będzie niezniszczalne w warunkach domowych. Jedyne co sam zepsułem, to jedno wiertło do metalu, które mi spadło z wiertarką i się po prostu skrzywiło. Sprzęty budżetowe, czy z najniższej linii znanych producentów bym brał jedynie, jakbym wiedział, że użyję tego tylko raz i tyle. Wiem, że nie wszystkich stać, ale... powiedzenie oszczędny traci dwa razy bardzo się tutaj sprawdza. Jeśli jest potrzeba i będzie się tego używać, warto dołożyć.

Z kluczy do domu spokojnie wystarczają popularne walizki czy to z Yato czy neo. Może jedynie do śrubokrętów warto dopłacić, bo w tych zwykłych szybko lecą bity i często na dzień dobry uszkadzają łby śrub.