Strefa budowlana / elektronarzędzia

Zaczęty przez alf, Sierpień 02, 2021, 15:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Takiego tematu jeszcze nie było!  >:D
Do rzeczy: HILTI, DeWalt, Makita, Bosch, Stanley czy Parkside, to tylko niektóre z marek elektronarzędzi dostępnych na rynku.

Chciałem się dowiedzieć, jakie są Wasze preferencje co do tego typu narzędzi, która marka jest Wasza ulubiona, z którą jesteście na bakier, czy kupujecie zawsze narzędzia jednej marki czy różnie.

Osobiście najwięcej godzin przepracowałem na sprzęcie Boscha, były to młoto wiertarki które męczyłem po kilkanaście godzin dziennie. Byłem w szoku, że tak wiele wytrzymują w trudnych warunkach na budowie. Była to moja pierwsza styczność z narzędziami tej firmy i tego typu narzędziami w ogóle, więc łatwo wpadłem w zachwyt  O:-)

Teraz stanąłem przed koniecznością zakupu wiertarki na użytek prywatny i początkowo szukałem Boscha z racji sentymentu. Ale... ostatecznie wybrałem Makita  :) kiedyś kolega mi podpowiedział, że gdybym szukał czegoś dla siebie to bym wziął pod uwagę Makitę, bo jakościowo / wytrzymałościowo to porównywalny sprzęt do Boscha a niekiedy ciut tańszy (choć i tak próg cenowy jest spory). Będę miał wkrótce to cudo pierwszy raz w ręku i dam znać gdy przetestuje. Ktoś z Was używa narzędzi tej marki ?

Szymek

Stosunek cena- jakość moim zdaniem Makita wygrywa zdecydowanie i jest to moja ulubiona marka.
Jeśli chodzi o Boscha to tylko linia niebieskich elektronarzędzi.
Jest droższa od linii zielonej, ale o wiele wytrzymalsza.

alf

Cytat: Szymek w Sierpień 02, 2021, 15:24
Jeśli chodzi o Boscha to tylko linia niebieskich elektronarzędzi.

Tak, właśnie te z serii niebieskiej używałem w pracy.
Zielone są raczej skromniejsze, przeznaczone chyba bardziej do użytku domowego.

Nie wiem jak jakość wygląda teraz. Ja pracowałem na Boschu wyprodukowanym pewnie 15 lat temu. Gdy przeglądałem kilka dni temu opinie o marce, to sporo osób twierdziło że podobno to co produkują teraz jest troszkę jakościowo gorsze, "to nie to samo co kiedyś".  C:-)

Szymek

Moim zdaniem Makita jest jakościowo  na tej samej półce, co Bosch niebieski, a cenowo lepiej wychodzi.

For The Players

Też polecam Makitę, mam piłę do drewna, wiertarkę i szlifierkę. Kiedyś miałem wiertarkę Hitachi, to pamiętam że dobra była. Stanley czy Parkside to syf z Lidla, a Bosch to kiedyś był Bosch. Teraz to taki sam syf jak chińskie produkty.

mariusz391

Ale pamiętajcie że są trzy Bosche
Jeden produkowany w Niemczech, drugi w Czechach a trzeci w Chinach. i każdy z nich ma zupełnie inną cenę i inną jakość

alf

Cytat: mariusz391 w Sierpień 02, 2021, 16:41
Ale pamiętajcie że są trzy Bosche
Jeden produkowany w Niemczech, drugi w Czechach a trzeci w Chinach. i każdy z nich ma zupełnie inną cenę i inną jakość

A po czym to rozróżniasz ? Te chińskie mają duży napis na sobie "CHINA VERSION" ?

Cytat: For The Players w Sierpień 02, 2021, 16:24
Stanley czy Parkside to syf z Lidla

Co do Stanleya, to nie byłbym taki pewien. Wydawało mi się, że to dość dobra marka, na pewno bardziej renomowana niż Parkside.

Trzyzet

Wybory są dwa - Milwaukee i Black & Decker :)

animare

Osobiście nie przepłacam, nie jestem firmą budowlano-remontową więc przeważnie potrzebuje narzędzi do drobnej roboty lub na krótki czas. Przepłacanie jest trochę pojęciem względnym bo dla wielu będzie to herezja i stwierdzi że Makita i wyżej to przecież jakość i nigdy się nie psuje. Nie neguję. Zazwyczaj używam narzędzi z Castoramy czyli macalister, są ok, cena do jakości jest w porządku, zwłaszcza gdy trafi się na wyprzedaże. Aktualnie mam od 5 lat kątówkę, wiertarkę z udarem i wkrętak tej firmy, trafiłem w zestawie chyba za 200zł. Chodzbym chciał to nie umiem ich zajechać  :)

hankie

#9
Trzeba pamiętać, że nie tylko Bosch ma 'tanie, marketowe' linie. Ogólnie do bardzo doraźnego domowego użytku wystarczą. Ale jak tylko ktoś ma garaż/warsztacik przydomowy > to niech idzie ciut wyżej. Bo serio producenci te 'basic' linie określają chyba użyciem raz na dwa miechy :P Pamiętajmy też, że to co było 10-15 lat temu (solidność) to teraz przekosili księgowi i chęć zdobycia klienta.

Ojciec ma młot udarowy (pneumatyczny) firmy sławnej kiedyś TOYA Tools. Tanizna. Ale i wiercił nim (i  to bez pardonu), i kuł i mieszał. Młot teraz ma ~11 lat i pojawiły się chyba ze starości pęknięcia na korpusie, chociaż sam dostawał mocno po dupie i wygląda jak spod ziemi (tzn młot). Dla porównania niebieskiego Boscha zajechali przy pracach na strzelnicy już po gwarancji ;) Osobiście też zdziwiłem się drugą od dołu półką Milwaukee, tata mojej lubej używa zawodowo, ale jak po kilku 4 latach siądzie to naprawa jest mało opłacalna.

A co ja mam z wiercących narzędzi w domu? Z młoto-wiertarki mam tańszą Celmę PRCZ 13IEO (ehh, wiem że to teraz tylko brand, a to narzędzie drugiej klasy):
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Jest wygodna, na pewno cięższa niż zielony Bosch, przyjemny chwyt, 2 biegi i udar mechaniczny. Nie chciałem chwytu SDS, bo kurka w domu mi nie jest potrzebny na co dzień, ale ten 'szybki' chwyt zamieniłem na klasyczny, dziadowy na kluczyk.  Dodatkowo wiertarko-wkrętarkę Lidlową Parkside z baterią 20V (była taka jasna, nie zielona, ma mechanicznie 2 biegi). Ogólnie tą Celmą śmignę w domu co trzeba (nawet na karnisze, ale fakt, że to ww TOYA ojca robi te obszary i sufit w sekundę przy takim samym wiertle ;) ). A zaskoczony jestem też tym Parksidem, bo i w silikacie zrobię otwór - TV i lampy sypialne nim podwiesiłem. Ale wiadomo, że cięższym urządzeniem stojąc na ziemi wierci się wygodniej ;)
A jak masz więcej kasy, to wszedłbym w DeWalta, chyba oni w przeciągu 5 lat nie polecieli z jakością, samo to, że bateria w tym elektronarzędziuu wciąż trzyma, stoją na strzelnicy, dodatkowo wiem, że są zabierane na 'fuchy' ;)

Mitsu

Ja tam za wiele do czynienia nie miałem z elektronarzędziami ale kiedy wpadł stolarz na montaż schodów i drzwi to miał wszystko z makity a było tego sporo. Wszystko bezprzewodowe na akumulatorki, wiertarki, jakieś Piły i inne cuda. Jedynie ta stołowa duża mogła być inna ale głowy nie dam. Pamietam że w aucie na pace miał aż zielono od tej makity xD.

hankie

Tylko w Makita - też mają czarno-białą serię, tańszą. Przy tych tańszych to też trzeba sobie porównać, z innymi - by nie płacić tylko za napis Makita ;)

alf

@Trzyzet: dzięki za polecenie Milwaukee.
Dokupiłem otwornice tej marki, przydadzą mi się do zrobienia precyzyjnych otworów w płycie gk.

@animare:
Znam McAlister, to chyba typowo castoramowa marka. Niestety miałem pecha do tej marki, kupiłem kiedyś elektryczne nożyce do cięcia żywopłotu i o ile dobrze pamiętam zepsuły się po 2-óch użyciach.

Kiedyś miałem takie podejście jak Ty animare - że zwykle potrzebuje jakiegoś narzędzia "na chwilę do pojedynczej roboty", więc po co przepłacać.
Kupowałem najtańsze ścierwa. Niestety to często wiązało się z frustracją, klucze łamały/wyginały się podczas pracy, bity we wkrętaku ulegały degradacji jakby były z gumy, proste narzędzia rozlatywały się w rękach. Nierzadko okazywało się, że przy kolejnej robocie znowu potrzebuje danego narzędzia, które było już bezużyteczne po pierwszym razie. Szedłem wtedy do castoramy kupować kolejne.

Dlatego teraz, jeżeli budżet pozwala, inwestuje w lepsze narzędzia. Niekoniecznie w te super najlepsze dla mega profesjonalistów, ale po prostu w rozpoznawalne marki o dobrej opinii. Przykładowo 5 lat temu kupiłem całkiem spory zestaw marki YATO - komplet kluczy nasadowych, płaskich, wkrętaków, bitów, nasadek, grzechotek. Od tamtego czasu nie frustruje się już gdy potrzeba klucza do wkręcenia/wykręcenia/zamontowania czegoś. Wiem, że moge na tym zestawie polegać, nie muszę się bać że narzędzie się uszkodzi przy odkręcaniu zapieczonych śrub w samochodzie  O:-)

animare

Cytat: alf w Sierpień 04, 2021, 18:27Dlatego teraz, jeżeli budżet pozwala, inwestuje w lepsze narzędzia.

Jak najbardziej to rozumiem. Przy tańszych narzędziach zawsze jest większe ryzyko szybszego zużycia, może też sporo zależy od szczęścia i od konkretnego typu narzędzi które się kupuje i jakie potrzebujemy. U mnie w pracy np używamy tylko makity, metabo i dewall i te narzędzia elektryczne są niekiedy wręcz katowane i od wielu lat cały czas działają. Również nie kupuje wszystkiego co najtańsze, po prostu wiem czego unikać i czego będę częściej używał i tym się sugeruje  ;) - zdrowy rozsądek jest tu jak najbardziej wskazany. Na pewno unikam marek biedronkowo-lidlowych chyba że są jakieś astronomiczne przeceny to czasem dokupie jakieś wiertła itp.

Także moje podejście nie jest tak skrajne jak myślisz  :). Jeśli chodzi o Yato i narzędzia ręczne to jak najbardziej firma dobra i solidna. Samemu zdarza mi się używać. Dodatkowo z firm które mają narzędzia ręczne tego typu mogę polecić King Tony, Stahlwille.

dagmar

#14
Dla mnie makita, zdecydowanie.

Dagmar - jak nie jest to postonabijanie - interpunkcja...