Czy to kryzys wieku średniego?

Zaczęty przez Kirby, Czerwiec 30, 2026, 20:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Od jakiegoś czasu wzięło mnie na zakupy niezwiązane z grami. Najpierw upolowałem zegarek z serii France98 z Maka. Jak pewnie wiecie z moich poprzednich postów. Marzyłem o nim za dzieciaka. Specjalnie po niego szedłem do Maka, ale zawsze opuszczałem lokal z nagrodą pocieszenia - latawiec nielot, piłka i ekstra ringo.

Potem pochyliłem się w kierunku lego i kupiłem minifigurkę, która podobała mi się w dzieciństwie. Chodzi o szkieleta gen001 (z luźnymi ramionami) oraz z rewizji z lat90 - w późniejszych wprowadzono zmiany jak inne zamknięcie główki, napis LEGO na biodrach i wgłębienie w miejscu "siurka".

Na tym jednak nie koniec nostalgicznej podróży. Pamiętacie pacynki z Kubusia Puchatka z 1998 roku? Zazdrościłem wtedy znajomym z podstawówki Kłapouchego. Ja oczywiście znów musiałem zadowolić się innymi zabawkami. Dokładnie to samo spotkało mnie z serią z Króla Lwa (z okazji premiery drugiej części). Polowałem na dorosłego Simbę z wielką grzywą, a wracałem z Maka z innymi pluszakami.

W 2000 roku wyszła kolejna seria pacynek (Tygrys i przyjaciele). Ponowne podejście do Kłapouchego i znowu brak, po raz kolejny wziąłem coś innego.

Wstyd się przyznać, za kilka lat będę miał 40 na karku, a w ostatnim tygodniu stałem się posiadaczem maskotki dorosłego Simby, Kłapouchego z 1998 roku oraz osiołka z roku 2000 :D

Mało tego, według przysłowia - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Teraz kusi mnie koszulka Ronaldo z numerem 9 z reprezentacji Brazylii. Wszyscy kumple ją mieli, a ja nigdzie nie mogłem jej dostać i skończyłem w koszulce Manchesteru. Podobnie w końcówce lat 90 było z czapką Chicago Bulls. Niemal każdy chłopak nosił ją w szkole, a ja przez braki w sklepach wylądowałem w czapce Charlotte Hornets.

Pytanie, czy ktoś z Was też czegoś takiego doświadczył, czy złapał mnie jakiś kryzys wieku średniego?

hankie

Chyba jeszcze za wcześnie;)))

Myślę, że to po prostu (co jest piękne) masz na tyle stabilna sytuację ekonomiczną, iż możesz spełniać swoje dziecięce marzenia.

Lata 90 nie były dla większości z nas przepastne i tłuste. Więc nabywasz teraz, jak jeszcze jest stabilnie, wszyscy zdrowi etc. Normalka. Jak nie będziesz przesadzał - no kosztem jedzenia czy rodziny/potomstwa, to tylko się cieszyć.

Wawrzino

Cytat: Kirby w Czerwiec 30, 2026, 20:16Pytanie, czy ktoś z Was też czegoś takiego doświadczył, czy złapał mnie jakiś kryzys wieku średniego?
Paaaanie, dobrze żeś pan trafił. Tu na forum przeca my wszyscy zacieszamy ze starych konsol, które mieliśmy w dzieciństwie/marzyliśmy o nich.
Ja tak marzyłem o Gameboyach, więc mam obecnie pół szuflady nimi zawalone. Czy gram na nich? Raczej preferuję wygodniejsze współczesne sprzęty. Jeśli chodzi o LEGO, to razem z Żoną mamy do nich słabość, więc mamy całą szafę nimi zawaloną ;)

Teraz z takich małych rzeczy co kojarzą mi się z dzieciństwem, to wczoraj w Żabce kupiłem puszkę Cherry Coke i stoi obecnie jako ozdoba na biurku razem z butelką po zielonym Frugo

Janusz

Cytat: hankie w Czerwiec 30, 2026, 20:30Myślę, że to po prostu (co jest piękne) masz na tyle stabilna sytuację ekonomiczną, iż możesz spełniać swoje dziecięce marzenia.

Wydaje mi się, że to bardziej o to chodzi.

Większość z nas wychowywała się w czasach i domach w których zwykle czegoś brakowało, a dziecięce marzenia były daleko w tyle i na szarym końcu piramidy potrzeb. Zresztą większość rodziców traktowała je jak zwykłe zachcianki. Było nas więcej, w sensie zwykle dwójka, trójka i więcej, więc nie byliśmy oczkiem w głowie, jak to ma miejsce teraz. W tym względzie dużo się zmieniło. Aktualnie najczęściej co dziecko chce, to to ma.

I pewnie z wiekiem i z czasem te deficyty wychodzą i człowiek chce wrócić do dzieciństwa i dać sobie to, czego wówczas nie mógł mieć. Tak miałem z grami i konsolami, jak zacząłem pracować to dopiero mogłem sobie pozwolić na powrót do dzieciństwa.

Po czasie jedna tematyka może się już trochę nudzić lub po prostu człowiek traci zapał. U mnie coś takiego ma aktualnie miejsce. Raz że ceny retro dobijają, dwa że o okazje ciężko, a trzy że już trochę się tym czuję przytłoczony.

W związku z tym od jakiegoś roku mam fazę na inne tematy - zaczęło się od puzzli, potem tematyka - proszę się nie śmiać - Muminków mnie wciągnęła, a aktualnie kupiłem sobie pierwsze w życiu już 3 zestawy LEGO.

Nie przejmuj się, nie ma co tego metkować jakimiś hasłami, ala kryzys wieku średniego, bo to chyba nasze pokolenie ma taką tendencję wszystkiemu umniejszać lub szukać dziury w całym. Cieszy Cię? Cieszy, i to najważniejsze, a jak to minie to zawsze można te rzeczy spieniężyć i pomyśleć o czymś innym. 

hankie

Cytat: Janusz w Lipiec 01, 2026, 07:33Zresztą większość rodziców traktowała je jak zwykłe zachcianki
Noo, nie było możliwości, ot tak dostać gry, czy jakiegoś diwajsa - ot, tak bez okazji. Było - 'poczekaj do XXX' (jakiejś okazji) i tyle. Teraz jesteśmy zasobniejsi, nie śpimy w rurze (pozdro dla kumatych), więc haha - możemy sami sobie kupować zabawki ;)

Cytat: Janusz w Lipiec 01, 2026, 07:33W związku z tym od jakiegoś roku mam fazę na inne tematy - zaczęło się od puzzli, potem tematyka - proszę się nie śmiać - Muminków mnie wciągnęła, a aktualnie kupiłem sobie pierwsze w życiu już 3 zestawy LEGO.
TO gratulacje i skoro to są naprawdę pierwsze 3 zestawy LEGO w życiu to teraz przeżywasz niezłą magię ;) A co do Muminków - one zawsze trochę dziwne były, ale od samej ich wizji artystycznej i treści - endorfiny teraz dawaje mi samo wspomnienie ich olgadania, pogodny okres życia wtedy - niby wiadomo jak w wielu obszarach było w latach 90 - ale jednak odczuwa się ciepłą beztroskę i jak słyszę polskie Muminkowe int, to robi mi się bardzo przyjemnie.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Kirby

Muminki jako dziecko uwielbiałem 🥳 Pierwsza kaseta VHS jaką otrzymałem była z Muminkami. Taka ciekawostka, w połowie bajki przerywało i po chwili pojawiał się Macgyver by po kilku minutach również rozpłynąć się, a na ekranie ponownie gościły Muminki 😂

Niby pudełko z okładką Muminków, a ewidentnie było kombinowane z taśmą 😀

W każdym razie na liście życzeń pojawiły się figurki Motomyszy z Marsa. W przedszkolu dzieciaki miały tych bohaterów, ja też chciałem, ale oczywiście w sklepach nie było 😂

Podobnie z postaciami z Toy Story.

Nie wiem jak to możliwe, inni przecież kupowali.
Podejrzewam, że moja mama odwiedziła ze mną kilka sklepów, w nich nie było, to zaniechała dalszych poszukiwań 😂

Miałem za to figurkę Batmana kupioną w kiosku ruchu za piątaka 🤣 bohater miał twarz nie do końca prawidłowo wykonaną, ale co gorsza, wszystkie kończyny powypadały z zabawki 😂

Też mnie kusi zakup czegoś porządniejszego 😆

Discmana nigdy nie miałem, a chciałem, o nim myślę już od 2007 roku, ale wtedy wiadomo, używało się odtwarzacza MP3 .

Janusz

Muminki są tak inne od pozostałych bajek i mało amerykańskie, czytaj mało mainstreamowe, że chyba to mnie tu tak zawsze przyciągało, właśnie ta nutka z jednej strony totalnej sielanki - mama muminka to chyba najbardziej wylajtowany rodzic jakiego znam, a z drugiej tajemniczości - Buka, Hatifnatowie itp.

Cytat: Kirby w Lipiec 01, 2026, 08:59Podobnie z postaciami z Toy Story.

Kusi mnie od dawna na półce postawić Buzza. Za dzieciaka chciałem tę zabawkę, a wiadomo jak było.


Cytat: Kirby w Lipiec 01, 2026, 08:59Discmana nigdy nie miałem, a chciałem, o nim myślę już od 2007 roku, ale wtedy wiadomo, używało się odtwarzacza MP3 .

Do Discmana mnie nie ciągnie, ale kurde Walkmana to bym sobie sprawił, ale tutaj problem taki, że podoba mi się i zakuł w głowie tylko ten pierwszy Sony TPS L2. Wygląda obłędnie i niestety kosztuje krocie. Taka używka w byle jakim stanie to 2-3k przynajmniej, a jakiś komplet w box to i po 10k widywałem...
 

Wawrzino

Cytat: Janusz w Lipiec 01, 2026, 07:33a aktualnie kupiłem sobie pierwsze w życiu już 3 zestawy LEGO.
Oho, tak to się zaczyna, a plastikowy crack uzależnia szybciej niż fentanyl ;)

Muminki szanuję, choć nie moja bajka (dosłownie). 

Mnie ostatnio złapała mocno faza na Pokemony, nawet udało mi się uzupełnić cały PokeDex w Pokemon UltraMoon

Mcin

Odpowiem podrabiając niepodrabialny styl 12stepa:

Cytat: Kirby w Czerwiec 30, 2026, 20:16Pytanie, czy ktoś z Was też czegoś takiego doświadczył, czy złapał mnie jakiś kryzys wieku średniego?

Tak.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Kirby

Jak pisałem wyżej, marzyłem o czapce Chicago Bulls. W dzisiejszych czasach bez problemu można kupić nówkę od New Era, ale mi zależało na oryginalnym produkcie z lat 90. Tylko, że wybór używanej czapki to mocno średni pomysł, zwłaszcza takiej sprzed 30 lat, kto wie ile głów obsłużyła :D

Najlepiej byłoby trafić na jakiś leżak magazynowy, nówkę z metkami. No i w białym kolorze, bo jak już nosić czapkę w pełnym słońcu, to taką, która je odbija. Wydawało się, że oczekuję cudów. A tu proszę, dzisiejszy łup, nówka sztuka z metkami! :D








hankie

No panie, do tego dwuczęściowy dres Adidasa ten z rozpinanymi na napy nogawkami. Miałem kiedyś taki komplet granatowo-zielony, rzecz jasna nie kupiła mi tego mama tylko miałem od kuzynostwa z Niemiec, po kuzynie.

Megadeth

Miałem wczoraj przygotowanego posta, skasowałem, ale w sumie coś mógłbym skrobnąć.

Czy to kryzys wieku średniego? Na różne sposoby się to objawia. Ogólnie powiedziałbym, że w pewnym sensie TAK.

Sam przez podobne rozterki parę lat przechodziłem (mam 40) i po narodzinach syna wzięło mnie nostalgicznie na rzeczy z dzieciństwa czy nastoletnich lat. Na szczęście obyło się bez zakupów badziewia (nie licząc paru starych psxów, których sukcesywnie się pozbywam, czy winyli z muzą z młodzięczych lat) i tak z perspektywy czasu powiem, że jeśli Cię to nie przytłacza to spoko. Jednak za jakiś czas tkwienie w tej "nostalgii" może Cię blokować i przytłaczać, bo będziesz tylko wracał do tamtych wspomnień i może się okazać, że będziesz chciał za wszelką cenę odtworzyć dziecięcą i młodzieńczą beztroskę, a tego się niestety nie da. Dorosłość jest inna i trzeba się z tym pogodzić.

Nie mówię, że u Ciebie tak jest czy tak musi być. Raczej z własnego doświadczenia. Fajnie jeśli Cię to nie przytłacza i raz na jakiś czas da Ci zastrzyk nostalgicznej dopaminy. Gorzej jak będziesz w tym tkwił i analizował "czym jeszcze wrócić do tamtego okresu" .

Nie mówię, że sam nie mam takich momentów, bo raz na rok lubię sobie puścić YT i posłuchać starych kawałków przy piwku. To jest fajny reset. Mimo wszystko trzeba jednak patrzeć do przodu  :)

alf

Cytat: Megadeth w Lipiec 01, 2026, 20:50Na szczęście obyło się bez zakupów badziewia

Dobre podsumowanie zakupow @Kirby 'ego (spocona czapka z daszkiem, niedzialajacy zegarek mcdonalds, zawilgotniale pluszaki, klocek lego gen001 z kropka na siurze).

Megadeth

aż oplułem monitor @alf  ;D


Kirby

@alf koleżko, masz prawo do własnego zdania, możesz uważać moje zakupy sa wydawanie pieniędzy na pierdoły, ale proszę opieraj się na faktach.

Czapka jest nówka z metkami, a nie jakaś spocona. Maskotki są w bardzo dobrym stanie. Trudno im zarzucić cokolwiek.

Zegarek fakt, nie działa. Niemniej sprawił mi jak wszystkie wyżej wymienione rzeczy masę radości. Poza tym posiadając te "pierdoły" czuję spełnienie.