Odwieczny problem - prezenty

Zaczęty przez Fighter, Październik 17, 2017, 14:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

Fighter

Słuchajcie, nie mam już pomysłu, co kupować kolegom na imieniny, urodziny, kawalerski, a ileż rady można dawać alkohol? Z kobietami jakośłatwiej - wystarczy żeby się błyszczało/ było kolorowe/ ładnie pachniało/ wyciskało łzy. Bardzo proszę, Panowie - jaki był najoryginalniejszy prezent, jaki dostaliście?

hankie

Damski perfum. Myślałem, że w tych czasach słówko WOMAN jest całkiem globalne, ale znajomy serio nie skumał. Ten temat serio - czy znowu daje się nabrać? :)

alf

Najoryginalniejszy prezent to był jak dostałem na komunie PSXa.

Przekładając na dzisiejsze czasy, to musiałbyś kupić komuś w prezencie np. PS4  8)

CyborgDE

W naszym gronie zwykle są to jakieś symboliczne upominki lub przysłowiowe koperty. Myślę że sam najlepiej znasz swoich znajomych i wiesz np. jakie mają zainteresowania, o czym ostatnio wspominali, że muszą kupić albo chcą kupić. Jednemu znajomemu ostatnio kupiłem kartę podarunkową do jakiegoś lepszego sklepu z ciuchami, bo wspominał z dwa tygodnie wcześniej, że musiałby sobie kupić jakaś nową bluzę. Inny natomiast dostał dużą paczkę fajek z wkładką pieniężną zamiast kartki. Gość pali, więc cieszył się, bo miał parę euro w kieszeni, a i jeszcze do tego dostał najlepszy uniwersalny prezent i kupi sobie co chce, lub w tym wypadku pokryłem chociaż część kosztów imprezy all inclusive w klubie bilardowym, gdzie też się trochę wykosztował.
Ale to też zależy ludzi, bo jeden cieszy się jak dostanie paczkę fajek i w środku włożone pieniądze i uważa to za kreatywne zastępstwo tradycyjnej kartki, która i tak po czasie się gdzieś zawieruszy, a drugi uzna to za prymitywne i gorszące.
Kolejny przykład, to znajomy rodziców, który niedawno obchodził urodziny, które splotły się z jego przeprowadzką do nowego domu. Cała paczka znajomych zrzuciła się, uzbierało sie z 350€ i kupili za to bon podarunkowy do marketu budowlanego. Cieszył się jak cholera, bo mógł już za to coś kupić sobie do remontu nowego domu.
Obserwuj, staraj się zapamiętać o czym z nimi rozmawiałeś i wierz mi, że nagle pomysłów będziesz miał od groma.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

Manifesto

Ja jestem pragmatykiem w tej kwestii i uważam, że prezent wcale nie musi być niespodzianką. Żona zazwyczaj pyta się mnie co chciałbym dostać na urodziny (imienin nigdy nie obchodzę i nie organizuję z tego powodu żadnych imprez, głównie z tego powodu, że następują zaledwie 10 dni po moich urodzinach), ja mam podobnie, zabieram ją do sklepu i po prostu kupuję co sobie zażyczy (w rozsądnych granicach cenowych rzecz jasna ;) Trudno to przełożyć na stosunki koleżeńskie, ale ja od czasu gdy się ożeniłem nie organizuję obchodów urodzin dla kolegów, te okazje mam zarezerwowane dla najbliższej rodziny: rodziców siostry, brata, szwagrów i teściów. Nie lepiej po prostu zapytać co taki solenizant chciał by dostać? Jeśli nie chcesz pytać wprost to możesz przecież sam wywnioskować jego chęci kierując rozmowę na odpowiedni temat.
Najoryginalniejszy prezent jaki dostałem?  Zdecydowanie był to zestaw narzędziowy, który otrzymałem od brata. I przydał mi się jak mało co, bowiem wprowadzałem się wtedy do nowego, własnego domu i miałem jeszcze do montażu mnóstwo rzeczy (oświetlenie, lustro w łazience itp.). Uważam, że takie przedmioty są zdecydowanie lepszymi podarunkami niż głupoty, które może i bywają sympatyczne, ale z reguły do niczego się nie przydają.

alf

Cytat: Manifesto w Październik 17, 2017, 16:14
Zdecydowanie był to zestaw narzędziowy, Uważam, że takie przedmioty są zdecydowanie lepszymi podarunkami niż głupoty, które może i bywają sympatyczne, ale z reguły do niczego się nie przydają.

+1

Ja od jakiegos czasu robie tylko praktyczne prezenty.

Gdy zbliżają się Święta to idę do Castoramy i tam zaopatruje się w prezenty. Tym sposobem ciotka dostała ode mnie komplet żarówek, znajomy dostał LED RGB sterowany pilotem, teść zyskał szmatę i zestaw do czyszczenia auta a ktos inny latarkę  8)

loompy100

Nienawidzę praktycznych prezentów dawać, a jeszcze bardziej dostawać :D Dla mnie najlepszym pomysłem jest płyta z muzyką, fajna książka, ciekawy film. Trzeba tylko trochę znać obdarowywaną osobę i jej gust :)

hankie

Co do kupowania i otrzymywania prezentów jednak widzę, że tutejsze grono ma tak samo, albo ogólnie faceci ?
Ja bardzo proszę znajomych by mi powiedzieli i bardzo się cieszę gdy mi powiedzą co im praktycznie się przyda. Śmieszne figurki, gadżety typu jęczący otwieracz do puszek etc tak naprawdę lądują w szufladzie>pudle w piwnicy>śmietniku. Oczywiście najpierw tłumaczę – dlaczego zdradzenie mi pomysłu na prezent jest świetnym rozwiązaniem ? Oczywiście czasem trzeba robić podchody, ale z czasem wszyscy miękną?
Osobiście lubię jak ww wspomniałem (i podobnie jak Wy) praktyczne prezenty, ew T-Shirty z najlepiej megadziwnymi grafikami. Nieraz dostałem zestawy typu: pół litra izopropanolu+sticky pad do auta+akumulatory AAA albo uchwyt do telefonu samochodowy do auta+płyta Lady Pank+pół litra. Klamotów elektronicznych i growych nikt mi nie kupuje – to jest mój świat i ja tylko go sam dla siebie upiększam ?

SALADYN

Ostatnio od brata dostałem flachą w brzuch i życzenia żebym się pospieszył z umieraniem bo ta kasa z ubezpieczenia mu się akurat przyda. Odwdzięczyłem się pakiem dobrego piwa z notką że chciałbym zagrać z nim w grę i jedna z puszek/butelek została wstrząśnięta. Tak naprawdę to wszystkie były wstrząśnięte.

hankie

@Saladyn,
;D grunt to zachowywać odpowiednie relacje w rodzinie :)