Irytujący sąsiad

Zaczęty przez Blu, Październik 12, 2018, 07:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Blu

Tyle, że ja nikogo nie budzę. Stołek, stołkiem ale czy musiał go szurać tak okropnie przez pół pokoju że mimo zatyczek doskonale słyszałem?
Można podnieść. I skoro mieszkamy w bloku ludzie powinni to rozumieć i liczyć się z innymi. Ja nikomu pobudek o 5 rano nie robię, a w sobotę pozwalam spać do późna, bo nie robię hałasu. Piszecie, że ja muszę się przyzwyczaić, a czy to nie powinno tak być, że to inni muszą się przyzwyczaić, że nie są sami i że w soboty o 7 ludzie chcą pospać, a w dni tygodnia nie wolno hałasować o 5?

psmaniac

#31
CytatMoim zdaniem jesteś po prostu przewrażliwiony. To co piszesz przypomina mi moją sąsiadkę która kiedyś mieszkała pode mną :) Kiedyś jej coś odwaliło i zaczęło jej przeszkadzać dosłownie wszystko Jak grałem wieczorem (czasem też w dzień) to pukała miotłą w sufit bo jej telewizor przeszkadzał.

Dokładnie. Na początek Melatolina, jest bez recepty w aptece. Zrób też wywiad po innych sąsiadach czy im też to przeszkadza. Jeżeli nie to chyba sam wiesz co zrobić dalej..Jeżeli jednak tak, to pogadajcie o tym, co zrobić z chwastem.

Kurdes od razu skojarzył mi się  jeden film  :)

===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================


retron67

Lepa,luj ogluszacz i kolowrotek zawsze pomoże  ;)

Blu

Porozmawiałem z gościem. Zapytałem czy mógby ogarniać się ciszej, bo mnie budzi  o 5.

Sąsiad przyznał, że wstaje o 5, o 7.30 wychodzi, a do pracy ma na 8. Z uśmieszkiem zapewnił, że stara się być cicho.

Hałasy na 2 dni ustały, ale później od północy mnie budzi:

coś spada, potem drugi raz, później łóżko rozkłada mało delikatnie, zamiast położyć, rzuca, później znowu coś mu spada

o 5 rano już nie budzi, wybrał za to inną porę - 6:30

Wiecie jak to jest śpisz głębokim snem, pamiętasz to co się śniło, masz zatyczki w uszach i spadło coś tak hałaśliwego, że mnie obudziło. Przewracasz się na inny bok, a tu znowu coś spada i tak parę razy.

Czy to normalne,  by coś codziennie w nocy o 23 ub 00 spadało? Każdemu może coś spaść. Jednak jeśli dzieje się tak codziennie to nie przypadek, a celowe działanie. Uważam, że on to specjalnie robi.

Na zdrowy rozum co może spaść o północy, czy szóstej rano w sobotę i niedzielę? Bo mi nic nie wypada z rąk.

next THE flex

#34
Ziom trochę to irytujące i męczące. Weź sprawy w swoje ręce a nie pytaj na forum od 2 tygodni czy  to normalne, że ktoś tak się zachowuje. Daj spokój :) Lamusiarskie zachowanie z mojej perspektywy.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Janusz

Chyba za bardzo wyczulony jesteś. Tutaj faktycznie ciężko będzie coś doradzić, a że wątek już w zasadzie się wyczerpał to zamykam bo my tu Ci nie bardzo w niczym pomożemy.