Kawa, herbata, energetyki, yerba mate

Zaczęty przez 12step, Maj 18, 2024, 12:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mcin

Cytat: Megadeth w Maj 22, 2024, 16:26Yerba to pety
Matcha to trawa / siano
Pu-erh to błoto
Rooibos to gnijący menel.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

alf

#46
    Cytat: LittleSerpent w Maj 22, 2024, 10:44
    z tego co czytam od początku wiesz czego pragniesz i będziesz jechał na pełnej - to na start np Kurupi classic albo Pajarito.

    Dzięki za radę!

    Dziekuje Wam wszystkim bracia za wkład i żywą dyskusję.

    Dzisiaj zamówiłem sobie podstawowy zestaw:
    • Matero Palo Santo okute metalem (tzw. wazon. Wolałem pójść w drewno zamiast tego owocu zwanego tykwą)
    • Bombilla ze stali nierdzewnej (czyli ta słomka). Rozkręcana by łatwiej szło to wyczyścić
    • Na start 500g yerby Pajarito ale w wersji Premium, bardziej liściastej niż pylastej. Czytałem opinie, że kiepskiej jakości Pajarito po zalaniu robi się strasznym mułem i można się zaciągnąć łatwo pyłem jak ktoś ma słabszą Bombillę. Wolałem dopłacić i tego uniknąć

    Wybrałem Pajarito bezsmakowe. Zachęciły mnie opinie, że to jest gorzkie, ma intensywny posmak petów i najsłabsi szybko się od tego odbijają jeżeli nie ma żadnego dodatkowego posmaku (widziałem dostępne np. limonkowe, ale uznałem że to dla cieniasów).

    Dam znać jak będę po pierwszej sesji.

    Czy yerba ma jakieś skutki uboczne? W zbyt dużej ilości szkodzi? Na coś trzeba zwrócić uwagę?[/list]

    xzer0

    Skutek uboczny to jak będziesz pierwszy raz próbował to nie będziesz mógł zasnąć do 3 w nocy. Serio. Próbuj delikatnie.

    alf

    Cytat: xzer0 w Maj 24, 2024, 09:38
    Skutek uboczny to jak będziesz pierwszy raz próbował to nie będziesz mógł zasnąć do 3 w nocy. Serio. Próbuj delikatnie.

    Cholipcia, aż tak?! Wypije rano, to do wieczora chyba będzie spoko  O:-) bardziej mi chodziło o właściwości zdrowotne yerby - korzystne i niekorzystne (jeżeli jakieś istnieją). Czy np. można się od tego szybko uzależnić i organizm będzie potrzebował tego wciąż by funkcjonować (?)

    xzer0

    Właściwości zdrowotne, ma witaminy. W przeciwieństwie do kawy nie wypłukuje magnezu i nie zamula. I kofeina działa inaczej. W kawie jest szybki skok, a tutaj tak mniej ale dłużej trzyma. Serce też nie bije jak szalone. Wydaje mi się że okej. Ja uzależniony nie jestem.

    Megadeth

    Daj znać jak to pajarito premium @alf , bo faktycznie zwykłe pajarito to muł.

    Cytat: xzer0 w Maj 24, 2024, 11:23
    Właściwości zdrowotne, ma witaminy. W przeciwieństwie do kawy nie wypłukuje magnezu i nie zamula. I kofeina działa inaczej. W kawie jest szybki skok, a tutaj tak mniej ale dłużej trzyma. Serce też nie bije jak szalone. Wydaje mi się że okej. Ja uzależniony nie jestem.

    święte słowa, nic lepiej bym nie napisał. No i jeśli bedziesz pić Yerbe to już kawy nie pij (choć raczej nie będziesz mieć smaka, bo u mnie tak jest, jak za dnia piję yerbę to nie chce mi się sięgać po kawe)

    12step

    Piłem kawę i yerbę i totalnie nikt tego nie sprawdza.
    ore ore szabadabada amore

    alf

    Cytat: Megadeth w Maj 24, 2024, 11:43
    Daj znać jak to pajarito premium @alf , bo faktycznie zwykłe pajarito to muł.

    Jestem już po pierwszej swojej sesji z Yerba Mate, odmiana Pajarito premium.




    Smakowo jest dokładnie jak chłopaki tutaj opisali - zaparzone pety. Posmak tytoniu. Bardzo mi to odpowiada więc jest okey i jestem zadowolony.

    Jednakże wciąż moim numerem jeden pod względem smaku pozostaje herbata zielona. Jest gorzkawa, ale smak jest przyjemny. Yerba nie jest rewelacją smakową, przynajmniej ta w wersji Pajarito. Jest dla mnie czymś neutralnym - akceptuje, ale nie zachwycam się.

    Co mnie zdziwiło to sposób parzenia - do Matero wsypuje się aż 3/4 zielska, zatem na wode pozostaje mało miejsca, więc jeżeli ktoś chce się dodatkowo tym napić by zaspokoić pragnienie to się zawiedzie. Mam Matero o pojemności około 180ml i płynu po zalaniu zioła jest pewnie 80ml co jest dla mnie na trzy pociągnięcia i do widzenia.

    Całość ratuje fakt, że Yerbe można zalewać wielokrotnie i wciąż smak jest dość intensywny (wiadomo jednak, że do czasu).

    Czy mnie to jakoś pobudza? Nie wiem. Pracowało mi się tego dnia gdy to piłem okey, byłem skupiony i czułem się dobrze. Nie wiem jednak jaka w tym zasługa Yerby. Możliwe, że po prostu miałem lepszy dzień. Cóż - będę testował, pił częściej, obserwował samego siebie.

    @Megadeth - wersja Premium tego szczawiu jest bardzo okey - moim zdaniem wcale nie jest mulasta. Kawałki listków i łodyżek są zauważalne i można by rzec że spore (ale nie mam porównania jak wygląda nie-premium, zakładam że to proszek). Tutaj nie jest to sproszkowane i widać że to zielsko.

    12step

    #53
    Nikt tego nie sprawdza tak naprawdę. Ja zalewam gdzieś połowę? Rób jak wygodniej. Termosik z gorącą wodą i zalewanie kilka razy to podstawa.

    Jak lubisz dziwnie smakujące rzeczy, to możesz sobie jeszcze kupić Marmite do smarowania tostów ;d

    i kombuche
    ore ore szabadabada amore

    Megadeth

    Ja nie wiem Panowie, pijecie Yerbe i nie czujecie pobudzenia? Co z wami? Może za mało suszu? Przecież to człowieka pobudza, yerba świetnie działa, stawia na duchu bardzo (pozytywniejsze myślenie) i fizycznie też.

    Ja mam podobnie jak @alf - yerbe lubię (i zazwyczaj mam fazę na nią raz w roku, że pije przez jakiś czas nonstop), ale wolę np zieloną herbatę.

    Ostatnio mam fazę na Matchę, dzięki za polecenie. Matche Latte - łyżeczka od herbaty proszku, 60ml wody i zalać mlekiem owsianym, ciepłym, spienionym. REWELACJA.

    12step

    wydaje mi się że Alf źle ja pił. Jak ja piję yerbę to przepuszczam przez ten susz litr groącej wody i trwa to dwie godziny  C:-)
    ore ore szabadabada amore

    alf

    Cytat: 12step w Maj 30, 2024, 17:04
    wydaje mi się że Alf źle ja pił

    Zalałem kilkukrotnie tak jak mówiłeś. Suszu było nasypane połowe Matero. Następnym razem wsypie więcej  O:-)

    alf

    Niebawem będę świętował rok picia Yerby. Tak panowie, czas szybko leci. Wytrwałem w piciu tego napoju, tak bardzo mi podszedł.

    Przez ostatni rok piłem Pajarito (w wersji Premium - grubsze kawałki suszu)



    I było niesamowite. Silny, gorzki smak petów. Odczuwalna poprawa samopoczucia i ogólnie takie wrażenie, że człowiek łatwiej się skupia przy pracy umysłowej, ma więcej chęci do życia. Oczywiście cudów nie ma i oprócz tego trzeba jednak o siebie dbać (dieta, ruch), bo ten susz to tylko suplement, który wiele nie zdziała jeżeli jesteśmy zapuszczeni.

    Kolega jednak polecił mi, bym odszedł od tej wersji Pajarito, ze względu na ten smak petów, który wynika z faktu że najbardziej popularną metodą suszenia Yerby jest ... suszenie dymem. Proces przypomina troche grillowanie albo wędzenie. Dym wnika w susz, wpływając na jego smak. Stąd posmak petów.

    Ale nie smak jest tu problemem (bo dla mnie jest extra!), lecz dym. Związki chemiczne jakie wnikają w susz pod wpływem dymu mogą być szkodliwe w dużych ilościach (a Yerbe pije się często codziennie, zalewając po wiele razy) - tak twierdzą niektórzy. Teoretyzują, że może to być rakotwórcze. Czy należy w to wierzyć? Cóż, wiadomo że niewiadomo. Prawda może być gdzieś po środku. Kiełbase z grilla czy wędzonki jada się ze smakiem i nikt nie myśli o rakotwórczości. Z drugiej strony kiełbasy z grilla czy wędzonek nie jada się codziennie. Pozostawiam to do własnego osądu.

    Kumpel otworzył mi oczy na inne rodzaje Yerby - takie, które nie są suszone dymem ale np gorącym powietrzem.
    Poczęstował mnie taką Yerbą i smak jest zupełnie inny niż to co znałem do tej pory.
    To już nie pety, a bardziej coś w rodzaju trawy. Zupełnie jakby świeżo skoszono trawe i z kosiary wysypano kosz prosto do kubka i zalano wodą. Przypomina troche Matche - więc @Megadeth może Ci podpasuje. Ja zamierzam odstawić na moment Pajarito i spróbować kupić sobie teraz 'bezdymną' Yerbę, by odkryć ten smak i wierzyć, że może będzie zdrowsze.

    Megadeth

    @alf a kojarzysz jakie to dokładnie rodzaje tych yerb? Ja po ostatnio (miesiąc temu) przebytej grypie nie potrafię patrzeć na kawę (jakaś zmiana kubków smakowych, mam nadzieję, że mi przejdzie) i znowu piłem yerbe (jakieś smakowe, CBS chyba), ale odkryłem na nowo znowu czarną herbatę.

    Tym razem padło na Czarną z kardamonem, pitą w tradycyjnych tureckich szklaneczkach. Napar jest mocny, intensywny, cudownie pachnący i daje nieziemskiego kopa po wypiciu dwóch szklaneczek. Polecam.

    Szklaneczki takie:



    a herbata ta:


    Morden

    Cytat: 12step w Maj 18, 2024, 12:56co was budzi, co popijacie

    Wódka.

    A tak na poważnie, kiedyś spożywałem nieprzyzwoite ilości kawy. Gdy jeszcze się uczyłem, potrafiłem zarywać większą część nocy i by dać radę dnia następnego, wypracowałem sobie zupełnie zdrową i normalną rutynę. Rano przygotowywaem dzbanek kawy, zawsze miałem gotowe kostki lodu. Do świeżej kawy lód, i jak się schłodziła, to duszkiem wypijałem cały dzbanek i jazda.

    Przyznam się, że napojów, w tym energetyków też potrafiłem nadużywać, ale od dawna wszystko jest w normie, a w ostatnim czasie kawę odstawiłem praktycznie zupełnie. Teraz głównie herbaty. Od wyboru do koloru.
    Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu