Kawa, herbata, energetyki, yerba mate

Zaczęty przez 12step, Maj 18, 2024, 12:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

xzer0

Ogólnie to nawet szklanka się nada. W Polsce kupisz chiński shit w większości. Tykwa jest upierdliwa i pleśnieje, jest to skorupa tego co znalazłeś. Są kubki ceramiczne. Te najtańsze pękają i są gorące w dotyku. Ja mam ceramiczny owinięty w skórę i sprawdza się dobrze ale to urugwajska robota. Jest też Palo Santo. Kawałek drewna obrobione na tokarce i owinięte w blachę. Jest to dobre ale drogie. Najmniej problemów sprawiają ceramiki, tylko jak kupujesz to weź coś innego aby nie było takie generyczne.

Rurka jest najważniejsza. Kształt i materiał. Wiadomo byle złomu nie ma co wsadzać do ust, ja mam posrebrzaną ale to droga zabawa. Ważne też żeby było zgrubienie w konstrukcji które działa jak radiator. Te tanie są proste i mają 0.5mm. pijesz i zaciągasz wrzątek.

alf

Rozumiem. Na początek po prostu kupie paczkę yerby i zaparze normalnie w zaparzaczu i wypije w filiżance. To się zaparza we wrzątku czy w niższej temperaturze?

LittleSerpent

#32
Cytat: alf w Maj 22, 2024, 10:20
Rozumiem. Na początek po prostu kupie paczkę yerby i zaparze normalnie w zaparzaczu i wypije w filiżance. To się zaparza we wrzątku czy w niższej temperaturze?
Po zagotowaniu wody poczekaj od 10-15 minut, aż jej teperatura spadnie, wtedy zalewaj i znowu od 10-15 minut aż się zaparzy. Nie trzeba jakoś specjalnie cudować. Z przechylaniem przy wsypywaniu do matero itp.

Jak nie chcesz się odbić smakowo to na początek polecam coś...smakowego. W sensie nie gorzką, klasyczną yerbę, a raczej coś ala CBS albo Green Mate z Brazylii ale z tego co czytam od początku wiesz czego pragniesz i będziesz jechał na pełnej - to na start np Kurupi classic albo Pajarito.

12step



Cytat: alf w Maj 22, 2024, 09:31
To po grzyba yerbiarze piją to z wazonów przez stalowe rurki?


Ta tykwa oczywiście nie pleśnieje, ale nie wiem czy ci potrzebna. Inaczej smakuje niż z ceramiki. Rurka bo ten napar to taka zawiesina z pyłu i normalnie byś sobie ten pył popijał razem z płynem. Weź sobie Pajarito, bo wszędzie jest i wali petami jak lubisz ;d

Miałem kiedyś Pur-erh w formie gniazdek. Herbata, która smakuje kompostem i torfem, TYKO DLA KONESERÓW :d
ore ore szabadabada amore

Megadeth

Dziś wypiłem po raz pierwszy matchę z mlekiem owsianym. Kopie jak yerba, fajne pobudzenie. Mocniej niż kawa, ale dłużej i "lżej". Bardzo mi smakowało.

jeśli chodzi o smaki to:

Yerba to pety
Matcha to trawa / siano

LittleSerpent

Słyszałem że matcha to najzdrowsza istniejąca herbata. Nie żeby inne truły, ta ma po prostu największą ilość witamin itd.

12step

Nie wiem czy matcha mnie pobudza. Kiedyś kupiłem jak miałem fazę i od czasu do czasu pijam. Tak, matcha ma taki trawiasty posmak.
ore ore szabadabada amore

Wawrzino

Ciepłe napoje - nie lubię, nie pijam z wyjątkiem dwóch okazji: czarna herbata do śniadania wielkanocnego i wigilii, bo dobrze pasuje do sałatki 😉

Jestem team Pepsi, a ostatnio team Pepsi Zero, bo cukier. Od czasu do czasu też dr Pepper, bo to intelektualny napój dla wybranych

animare

Cytat: Wawrzino w Maj 22, 2024, 22:17Od czasu do czasu też dr Pepper, bo to intelektualny napój dla wybranych

Fan Steins;Gate rozumiem  ;).

U mnie z tym piciem ciepłych napoi jest różnie. Miałem fazę na yerbe, po paru miesiącach już mi się nie chciało zaparzać i czekać aż będzie odpowiedni napar. Piłem też dużo kawy fusowej, teraz mam wrażenie, że jest po prostu dla mnie za ciężka więc jak już pije kawę to coś pokroju rozpuszczalna creme. Najszczęściej jednak wchodzi zwłaszcza rano lub w zimne dni czarna herbata lub Earl grey bez cukru. Lubię też wypić w ciężkie dni gdy jest mało snu jakiegoś energetyka, ale z reguły jak już po coś sięgam to bez cukru, są też takie, które mają mniej dodatków w składzie.

Zdarza się, że pije też kawę z kawiarki lub aeropressu, więcej roboty w przyrządzeniu ale aromat dużo bardziej intensywny, pobudzający zmysły.

W lato bardzo polecam Cold Brew, jest to moje odkrycie z ostatnich lat, zalewana na zimno po 6-12 godzinach można pić, kostki lodu, minimalna ilość mleka, bardzo orzeźwia i kopie. Do Cold Brew jak i innych troszkę bardziej profesjonalnych sprzętów jak młynki, dzbanki, zaparzacze czy hemexy polecam produkty Hario. W tym wypadku używam tego  ;) https://www.coffeedesk.pl/product/958/Hario-Mizudashi-Coffee-Pot-Brazowy?gad_source=1&gclid=CjwKCAjwr7ayBhAPEiwA6EIGxB8pZ7XVpDczCxm3Zb8b97nOly1c-n7XJVyCTKvmTjAZ1IcouAYuCBoCslMQAvD_BwE

xzer0

Ogólnie byłem na projekcie w UK i oni są maniakami herbaty. Piłem herbatę z mlekiem i nie jest to takie źle. Herbata u nich też inna, lepsza. Tutaj to zmielona tektura w tych torebkach. Pamiętam że używali marki Yorkshire.

mattek

Do yerby miałem kilka mniejszych, bądź większych podejść, ale niestety nigdy nie zdołałem się z nią zaprzyjaźnić. Bez względu na rodzaj, metodę suszenia, naczynie czy też sposób zalewania, picie naparu nie sprawiało mi przyjemności. Żółtego Pajarito o smaku petów wymieszanych z aromatem cytrynowo-miętowym nawet nie byłem w stanie dopić, w związku z czym całą paczkę podarowałem kiedyś @xzer0 ;D

Co innego mogę powiedzieć o kawie, gdyż tą po prostu uwielbiam. W 99% przypadków pijam czarną, parzoną z dripa V60 bądź Areopressu. Zawsze trzymam w zapasie kilka paczek, którymi żongluję w zależności od tego, na co mam danego dnia ochotę: czy to bardziej czekoladowa Brazylia, słodko-kwiatowa Etiopia, idąca w kierunku owoców Guatemala lub karmelowo-ciemny Honduras wiem, że zawsze będę zadowolony ^-^

Równolegle z kawą pijam też matchę, przeważnie na wodzie, ewentualnie spienionym mleku bądź napoju owsianym. To fajna, równie pobudzająca alternatywa dla mikstury uzyskiwanej z wypalanych ziaren kawowca.

Herbaty wiadomo - nigdy nie odmówię. Moje ulubione to klasycznie mięta pieprzowa, Earl Grey oraz Sencha. Uwielbiam także czarną, najlepiej wspomnianą wyżej Yorkshire, będącą chyba najpopularniejszą herbatą na Wyspach. Za każdym razem, kiedy odwiedzam UK, przywożę ze sobą kilka paczek, choć zdarza mi się ją zamówić także na Allegro.

next THE flex

Cytat: alf w Maj 18, 2024, 14:53
U mnie tylko herbata.

Chai najlepiej z Herbat Świata. Parzona maksymalnie 20 sekund, od lat ten sam styl. Zero energetyków, kawy, koksu czy innych przyspieszaczy. Tylko jointy i herbata   8)
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

12step

Cytat: mattek w Maj 23, 2024, 06:30Co innego mogę powiedzieć o kawie, gdyż tą po prostu uwielbiam. W 99% przypadków pijam czarną, parzoną z dripa V60 bądź Areopressu. Zawsze trzymam w zapasie kilka paczek, którymi żongluję w zależności od tego, na co mam danego dnia ochotę: czy to bardziej czekoladowa Brazylia, słodko-kwiatowa Etiopia, idąca w kierunku owoców Guatemala lub karmelowo-ciemny Honduras wiem, że zawsze będę zadowolony

Żaden ze mnie znawca, ale Auchanowe kawy ziarniste z jednego źródła są solidne i relatywnie tanie. Głównie testowałem z Afryki.
ore ore szabadabada amore

mattek

#43
Nazwą jakiej palarni są sygnowane kawy, o których mówisz? Miałem kilka podejść do marketówek, ale za każdym razem później gorzko żałowałem zakupu i koniec końców zmielone ziarno szło na cold brew. Z tych, których próbowałem, jedynie Etno dawało radę, choć nie wiem, czy dalej jest dostępne w Oszołomie.

Osobiście lubię ziarna Hayb (seria Się Przelewa ma świetny stosunek ceny do jakości), ale w szafce często przewijają się paczki od chociażby COFFEE PLANT, Java, Coffeelab czy też Hard Beans. Moją tradycją jest też kupowanie kawy z lokalnych kawiarni lub palarni, które znajdują się w obrębie odwiedzanych podczas urlopu miejsc. W ten sposób nabyłem niedawno paczkę ziaren od Kołobrzeskiego ColbergCoffee, a w zeszłoroczne wakacje przywiozłem sobie z Chorwacji paczkę z logiem trogirskiej kawiarni CHI Coffee.

12step

Mają po prostu znaczek Auchana, to są z tej serii: https://zakupy.auchan.pl/shop/auchan-kawa-ziarnista-sensation-colombia.p-698149

tylko one są jakoś rotacyjnie, zależy na jakie trafisz. Nie mówię, że Ci będzie smakowało, bo średnio jestem kawowy świrem. Ale robię tylko w mocce, mokce, jak to się nazywa, mielę raczej grubiej i moim zdaniem wychodzi ok.
ore ore szabadabada amore