Irytujący sąsiad

Zaczęty przez Blu, Październik 12, 2018, 07:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Blu

Chłopaki takie pytanie. Co byście zrobili na moim miejscu? Od roku mam problem z sąsiadem. Gdy tylko wprowadziłł się od razu się mi nie spodobał. Powiedziałem grzecznie dzień dobry, a ten niemiło odburknął. Nie sądziłem jednak, że będzie robił aż takie problemy. W zeszłe wakacje szurał o 2 w nocy stołkiem. Spałem a tu szuranie budzi. I takich kilka serii robił. Poprosiłem grzecznie by tym stołkiem nie hałasował, a on głupio się uśmiechał zapewniając, że o tej porze śpi i tego nie robi. Problem nie ustał. Stukałem w kaloryfer. Przestał na tydzień i potem od nowa szurał. Znowu postukałem i na tydzień przestał, by potem znowu to robić. W końcu mu się to znudziło i zaczął co kilka nocy robić przemeblowanie. Przestał.

Teraz znalazł inną robotę - ma na godzinę 6 i wstaje o 5. Problem w tym, że on rzuca coś na podłogę, kładzie jakieś ciężkie przedmioty na meble. Mam zatyczki w uszach a i tak ciągle mnie budzi. Jasne może się zdarzyć, że dojdzie jakiś stukot, odgłos, raz,drugi, trzeci, ale ponad 100? Trzeba dodać hałasy od niego nie są z tych normalnych - wyciąganie ubrań, prysznic itp. On ciągle coś rzuca na podłogę, kładzie co chwila coś na meblach, trzaska szafkami i nie pozwala spać.

Gdyby sąsiad tworzył normalne dźwięki np otworzyłby szufladę z bielizną, skarpetami, potem szafę i z niej wciągałby spodnie i koszulę. Nie byłoby problemu. On budzi mnie zupełnie innymi dźwiękami. Rzuca coś na podłogę, a ja mimo zatyczek w uszach słyszę - łup, łubudu, łup. Te dźwięki od niego naprawdę są dziwne. Gdy normalny człowiek wcześnie wstaje wyciąga z szafek ubrania, bierze prysznic, robi śniadanie i wychodzi z domu lub włącza laptopa, tv, przegląda internet na smartfonie, czyta książkę. Hałasu jako takiego nie ma. A sąsiad z góry trzaska szafkami, rzuca coś wiele razy na podłogę i budzi mnie hałas  - łup, łup, łubudu. Wybija mnie ze snu i nie pozwala na nowo zasnąć. Coś co chwila spada na podłogę, albo dociera do mnie dźwięk odkładanego czegoś ciężkiego i inne dziwne nie do opisania dźwięki.

Co byście zrobili ?

Stall

CytatCo byście zrobili ?
Pewnie coś takiego:

next THE flex

Poszedłbym do niego i powiedział co mam do powiedzenia i by ustało :) A jakby dalej to trwało to użyłbym innych metod. Ogólnie rzecz biorąc to zawsze dziwi mnie gdy ludzie nie mogą sobie poradzić z drugą osobą. Masz pięści i jeżeli jest potrzeba to ich użyj.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Stall

Ja oczywiście żartowałem, zgłosiłbym go do jakiejś spółdzielni czy coś. Najpierw bym jednak z nim pogadał.

next THE flex

Ja nie żartowałem ;) Jestem wychowany w kulcie nie zgłaszania na policję, nie robienia donosów itp itd Jestem człowiekiem bardzo ugodowym i zawsze staram się wszystko załatwić polubownie, jeżeli jednak frajer uprzykrza mi życie ( a życie mam jedno a nie osiem) to muszę reagować w inny sposób.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Janusz

To nie jest łatwa sytuacja. Bo w zasadzie żadne służby na to nie zareagują jak trzeba...  U mnie w klatce była podobna akcja, tyle że o dziwo sąsiadom z 3 piętra coś psychicznie odwaliło i zaczęli gnębić tych z 4 piętra, że niby im uprzykrzają życie hasałem. Co ciekawe jedyni i drudzy mieszkają w tym bloku ponad 30 lat, tylko tym pierwszym na starość coś się stało. Sprawa trafiła do sądu, ale wiecie ile to tra i niewiele to pomogło.

W Twoim przypadku spróbowałbym jeszcze raz pogadać z kolesiem. Facet wynajmuje to mieszkanie czy jak? Może na lewo to będzie szło go postraszyć lub zgłosić właścicielom, że uprzykrza Ci celowo życie? 

Manifesto

Cytat: next THE flex w Październik 12, 2018, 09:38Masz pięści i jeżeli jest potrzeba to ich użyj.

I później naciągaj się po sądach gdy złośliwiec oskarży Cię o pobicie. Sorry stary ale to żadne rozwiązanie, co najwyżej możesz sobie narobić problemów prawnych. Czym innym jest sytuacja gdy uderzysz kogoś w afekcie (na przykład gdy ktoś obrazi Twoją żonę/matkę/siostrę), a czym innym rozwiązanie błahych problemów w sposób siłowy i z góry zaplanowany. Powiedziałbym, że to wręcz głupie, aby z powodu hałasów rzucać się na kogoś z pięściami.

Co ja bym zrobił? Z sąsiada lepiej mieć "przyjaciela" niż wroga i próbował do niego dotrzeć, odwiedził go z flaszką, pogadałbym szczerze jak facet z facetem. Czy pomoże? Nie wiem, ale warto spróbować.

SALADYN

Cytat: Blu w Październik 12, 2018, 07:59
Co byście zrobili ?



A tak na poważnie to każdy taki przypadek jest indywidualny i ostatnie co bym robił to szukał porad w internecie, choć spróbować różnych sposobów można. Mieszkam w dość nieciekawej okolicy przez co mam sąsiadów na górnym piętrze którzy nadużywają alkoholu i często dochodzi u nich do awantur albo przewracają się idioci razem z meblami. U mnie działa ochrzanianie w przypadku hałasów a jak awantury przenoszą się na klatkę to policja zbiera towarzystwo na wytrzeźwiałkę, nie mam zamiaru się szarpać z patologią i ryzykować że pójdę siedzieć za pijanego idiotę jak coś mu zrobię.
Efekt jest taki że wybryki sąsiada zdarzają się zdecydowanie rzadziej bo nawet w pijackim amoku gość zdaje sobie sprawę że nie będę tolerował tłuczenia mi po po drzwiach albo demolki klatki.

next THE flex

Ja nie chce opowiadać za dużo prywaty, ale ten...no jak żyje nigdy nie było sytuacji by gość jeden czy drugi mieli czelność jeszcze straszyć policją po tym jak dostali oklep za podłe zachowanie. Teraz są trochę inne czasy bo jest sieć i wiele osób myśli, że na żywo można wszystko tak jak wszystko można w sieci i prawda okazuje sie jednak dla takich delikwentów bolesna. Ktoś wyżej napisał żeby iść z flaszką i pogadać - jasne ziom tak trzeba robić o to chodzi. Być normalnym człowiekiem i żyć tak by było wszystko okej,l. Niestety czasami trafi się jakiś śmieć przez którego nie możesz normalnie żyć w swoim domu więc wtedy (według mojego mniemania) trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

Blu

Problem taki że typ to wojskowy. Chodzi gburowaty, z wysoko uniesioną głową. No i tak mi byłoby głupio tak hałasować. Przecież jeśli jest 5 rano, a coś trzaśnie lub upadnie to wiadomo że to może komuś przeszkadzać. Facet się nie zastanowi tylko "robi swoje". Gdyby tylko to raz upadło, czy dwa, ale to codziennie po kilkadziesiąt razy. A to coś rzuci na podłogę raz - jakby buty, a to minutę później jakby kilka książek zzrzucił, potem kładzie coś ciężkiego na stół. Za chwilę znowu coś odkłada. Potem trzaska  szafkami.

Rozumiem, że zbiera się być może w pośpiechu do pracy. Jednak bez przesady, można łagodniej szafki zamykać zamiast trzaskać. A rzucania na podłogę nic nie tłumaczy. Normalny człowiek wyciąga ubrania z szafki i nic na podłogę mnóstwo razy nie opuszcza.

hankie

Cytat: Blu w Październik 12, 2018, 15:18że typ to wojskowy
Zlinczujcie, ale pośród przelotnych kumpli, chłopaków, które np przedstawiały mi znajome - niestety zawsze coś z typami było nie tak. Wiem - durne generalizowanie - strasznie głupie. Ale serio - łącznie z zakompleksionymi alokoholikami (niestety rozmiar 1,90 na 1,90) i dewastatorami mieszkań :P  Może miałem pecha, ale obecne też typy z zespołami pourazowymi etc.

A może koleś robi swoje - i ma w dupie, bo ma zajebiste ego? Tak to jest jak ego ma człowieka, a nie człowiek ego...
Przepraszam za głupią może generalizującą odpowiedź, ale u mnie w rodzinie mundurowi - mówią, że niestety trzeba być naprawdę zdrowym, bo czasem kompleksy czy poczucie władzy zmienia niektórych nie do poznania ;P

foxe

skoro to wojskowy to może po prostu rano robi sobie trening?

xbox
7xPSX(~1050 gier) 5xPS2(~300) 5xPS3(~170) 5xPS4(112) 5xPSP(~160) 2xPSV(18) 3xXBOX(~20) 2xX360(~20) 3xXONE(~10) NES SNESx2 GC Wii(5) WiiU(14) SMSII 2xSMD(4) SMDII

Namingway

To zrób mu psikusa, i jak sąsiad położy się spać idź na dół i wsadź zapałke w guzik od domofonu :D Dla urozmaicenia możesz wcześniej zostawić mu jakąś niespodziankę na wycieraczce ;) Zacznij sam być uciążliwy dla niego, żeby to on się irytował, a do hałasu rano jakoś postaraj się przyzwyczaić.

Blu

Poszedłem spać o 22. Zasypiałem a tu co? ŁUP coś spadło że mimo zatyczek słyszałem. Chwilę później to samo. Wtedy nie mogłem zasnąć aż gdzieś po jakimś czasie się udało. O 23  znowu coś spadło. Teraz szura stołkiem. Co może komuś spaść 3 razy o 22-23? Przecież poduszka jest lekka, jak siedzi na necie to też nie ma co spaść. Co on robi że mu spada na podłogę? Utrudnia mi sen.

a teraz szuuura i szuuura, przez pół pokoju coś przestawia. Nie może podnieść i odstawić?

CyborgDE

Może nie będzie to zbytnio pomocne, ale przypomniał mi się mój pewien znajomy, który co prawda pracował w normalnych godzinach, ale często jak w weekendy siedzieliśmy przy TSie(trochę kilometrów od siebie mieszkamy) i urządzaliśmy sobie pogaduchy przy piwku, to chłop potrafił w międzyczasie o 2-3 w nocy odkurzać pokój, bo coś mu się tam akurat pokruszyło albo akurat docinał półkę, to jak i tak już hałasu narobił, to od razu odkurzył.  ;D

Może też jest to tego typu mieszkaniec, że nie przychodzi mu to na myśl, że w blokach/kamienicach zwykle słychać jak sąsiad pierdnie pod pierzyną, a co dopiero jakieś przemeblowania w środku nocy. Spróbuj mu przegadać jakoś do rozumu, jak się nie da, to zgłaszaj ile się da do spółdzielni czy tam na policję i kiedyś w końcu go złapią na gorącym uczynku. Albo jak dysponujesz czymś do nagrania, to może nagraj co to za dźwięki, żeby mieć w razie czego dowód.

@hankie, mam dokładnie to samo doświadczenie. Mam w rodzinie bliskiej od niemieckiej strony przypadek, że wysoko postawiony generał w tutejszym wojsku doprowadził kobietę do psychiatryka. Jak widać uniwersalna zasada panuje, niezależnie od narodowości. Nie mam zamiaru wrzucać wszystkich do jednego worka, ale również paru wojskowych poza przypadkiem wyżej wymienionym znam i praktycznie 90% z cechuje się mniejszym lub większym uszczerbkiem na umyśle.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."