Historia polsatowskiego teleturnieju z Hugo w roli głównej

Zaczęty przez Janusz, Wrzesień 05, 2020, 18:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Pamiętacie Hugo na Polsacie? Zawsze chciałem wziąć udział w tym teleturnieju bo miał w sumie super nagrody na końcu, przynajmniej główną, ale niestety nie miałem telefonu w domu... Zostało patrzenie jak grają inni.

Fajny artykuł na jego temat pojawił się na polsatnews: https://tygodnik.polsatnews.pl/news/2020-09-04/bardzo-sie-starales-lecz-z-gry-wyleciales-hugo-od-kulis/

Swoją drogą zamieniłbym wszystkie te PSXowe crapy z Hugo w tytule na jedną porządną grę, ale w tym teleturnieju, w formie jakiś mini gierek.

bms

W tych teleturniejach sterowanych przez telefon musiał być mega lag, bo ludzie grali beznadziejnie. Zawsze myślałem, że rozgromił bym ich jednym palcem. Też telefonu nie miałem ;)

Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka


animare

W późniejszym okresie miałem telefon ale rodzice oszczędzali na połączeniach a druga sprawa że jak już raz się spróbowało to nie szło się dodzwonić. Po za tym przez większość czasu użytkowania był u mnie telefon tarczowy co wykluczało Hugo :-(((


ojciec-gracz

Podobno tam był właśnie spory lag. To co ludzie widzieli na ekranie o to co przyciskali to dwie różne rzeczy  :)),

makumator

Grałem na Amidze. Też zawsze chciałem się dodzwonić, ale podobnie jak koleżka u góry, ciężko było to zrobić z tarczy xd

hankie

Kolega się dodzwonił - miał telefon klawiszowy, ale przegrał od razu i potem płakał na podwórku, bo mówił że grał dobrze - tylko opóźniało strasznie. A grać raczej umiał, bo jego tata miał komputer, i to Pentium. Osobiście dodzwoniłem się do Cyberjazda i poległem na dźwigu, bo tak jak w Hugo  - był meega lag.

mariusz391

Co do tego lagu to nawet słychać było w studiu gdy ktoś miał za głośno telewizor właczony. Jak duże opóźnienie było między studiem w Warszawie a odleglejszymi miastami. Wtedy nawet brak lagu na telefonie nie pomagał, bo nim widz zobaczył na swoim odbiorniku co się dzieje to w Warszawie już tracił życie. Dlatego tak naprawdę wydaje mi się że największe szanse na wygraną mieli mieszkańcy stolicy. Sam osobiście nigdy nie zadzwoniłem, bo rodzice mi nie pozwalali że za duży rachunek nabiję. Ale oglądałem do czasu aż wymienili wszystkich prowadzacych, ci nowi jacyś drętwi byli :P

SALADYN

Mnie również na przeszkodzie stanął brak telefonu a byłem przekonany że jak już bym się dodzwonił to bym im pokazał jak się gra, w końcu w owym czasie w Metal Slug X na automatach dochodziłem do ostatniego bossa na jednym kredycie. Nie wiedziałem wtedy co to lag i patrząc na przebieg gry czułem się jak przekozak jednocześnie zachodząc w głowę skąd oni biorą takich nieboraków do udziału.

Mcin

Pytanie, czy ten lag wynikał z opóźnienia sygnału telefonicznego, czy raczej z opóźnienia transmisji sygnału TV? Stawiam to drugie, wszakże w roku 2000 to już ludzie przez ynternet grywali w gry na kompie i ping nie zabijał...
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

Cytat: SALADYN w Wrzesień 07, 2020, 13:46w końcu w owym czasie w Metal Slug X na automatach dochodziłem do ostatniego bossa na jednym kredycie.

Szacun, u nas kumpel doszedł do takiej wprawy, że też na jednym żetonie dochodził do ostatniego bossa, tylko nie pamiętam czy w MS1 czy MS2, ale był sławny na pół osiedla. :D

alf

Lag całkowity = lag sygnału TV + lag telefoniczny + inne_losowe_przyczyny_lagu  O0

Ja jak na to patrzyłem jako 9-latek to od początku wiedziałem że to nie ma sensu, ze względu na lag  C:-)

SALADYN

Cytat: Bodzio w Wrzesień 07, 2020, 17:21Szacun, u nas kumpel doszedł do takiej wprawy, że też na jednym żetonie dochodził do ostatniego bossa, tylko nie pamiętam czy w MS1 czy MS2, ale był sławny na pół osiedla.
A ja taki biedny, anonimowy, nikt mnie nawet po plecach nie poklepał, chlip.

Cytat: Mcin w Wrzesień 07, 2020, 17:19
Pytanie, czy ten lag wynikał z opóźnienia sygnału telefonicznego, czy raczej z opóźnienia transmisji sygnału TV? Stawiam to drugie, wszakże w roku 2000 to już ludzie przez ynternet grywali w gry na kompie i ping nie zabijał...
Swoja drogą na jakiej zasadzie to działało ? Jak oni zamieniali wybranie cyfry na telefonie w komendę dla gry ?

alf

Cytat: SALADYN w Wrzesień 07, 2020, 17:28
Swoja drogą na jakiej zasadzie to działało ? Jak oni zamieniali wybranie cyfry na telefonie w komendę dla gry ?

Pewnie podobnie jak dzisiaj gdy dzwonisz do banku, odbiera robot i mowi bys wpisal 12 cyfrowy kod na klawiaturze swojego telefonu i zatwierdził gwiazdką. Przez linie telefoniczną można rozpoznać naciśnięte klawisze. Podejrzewam, że każdy klawisz generuje na linii jakąś określoną częstotliwość dźwięku / ton, który może być zidentyfikowany jako wciśnięcie konkretnego klawisza.

mariusz391

Cytat: SALADYN w Wrzesień 07, 2020, 17:28Jak oni zamieniali wybranie cyfry na telefonie w komendę dla gry ?
Moim zdaniem dałoby się to wykonać. W pierwszych odcinkach mówili że by można było grać trzeba mieć telefon z tonowym wybieraniem numeru. I pewnie na podstawie tonu z klawisza przetwarzano to na akcję na ekranie. Co oczywiście też zwiększało laga :P
Choć też słyszałem kiedyś teorię spiskową że w studiu był gościu co tak naprawdę grał i wciskał to co wciskał gracz na telefonie, i gdy miałeś przegrać to też mogło od niego zależeć. Ale to już jak mówię teorie spiskowe :D

Damian

Pewnie tak samo jak działało wybieranie pozycji w Biurze Obsługi Klienta. W sensie wciśnij "2" aby wybrać coś tam.