Epidemia COVID-19

Zaczęty przez alf, Lipiec 15, 2020, 09:19

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Dostałem przyzwolenie od Bodzia na założenie wątku poświęconego epidemii COVID-19, więc założyłem  C:-)
Zdaję sobię sprawę, że dla wielu ten temat może być męczący, ale tu na forum chciałbym abyśmy przedstawili swoje własne opinie i podejście do sprawy, bez medialnego szumu.

Pytania pomocniczne, aby wystartować dyskusje:

  • Opowiedz, jak podchodzisz do zaistniałej sytuacji w kraju i na świecie (?) Trzęsiesz gatkami siedząc w domu odizolowany czy zupełnie bezstresowo żyjesz jak dawniej ?
  • Czy coś się zmieniło w Twoim życiu - pracujesz zdalnie ? Albo w pracy wprowadzono jakiś reżim sanitarny - nosicie maski w zakładzie pracy ?
  • Czy jesteś za zachowaniem dystansu społecznego oraz obowiązku noszenia masek ? Czy może wszystko Ci jedno i chętnie tłoczysz się na niedzielnej mszy w kościele ?
  • Czy według Ciebie rząd poprawnie walczy z chorobą, czy może to patałachy którym zależy tylko na wyborach ?
  • Czy ktoś z Twojej rodziny lub znajomych zachorował ?
  • Jak wyobrażasz sobie zwalczenie tej choroby - liczysz na szczepionke albo lek ? A może czekasz aż przechorują wszyscy ?

Zapraszam do dyskusji!
Każdy punkt widzenia, każda opinia, każde zdanie ma tu znaczenie.

adikropkaer



Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19
Dostałem przyzwolenie od Bodzia na założenie wątku poświęconego epidemii COVID-19, więc założyłem  C:-)
Zdaję sobię sprawę, że dla wielu ten temat może być męczący, ale tu na forum chciałbym abyśmy przedstawili swoje własne opinie i podejście do sprawy, bez medialnego szumu.

Pytania pomocniczne, aby wystartować dyskusje:

  • Opowiedz, jak podchodzisz do zaistniałej sytuacji w kraju i na świecie (?) Trzęsiesz gatkami siedząc w domu odizolowany czy zupełnie bezstresowo żyjesz jak dawniej ?
  • Czy coś się zmieniło w Twoim życiu - pracujesz zdalnie ? Albo w pracy wprowadzono jakiś reżim sanitarny - nosicie maski w zakładzie pracy ?
  • Czy jesteś za zachowaniem dystansu społecznego oraz obowiązku noszenia masek ? Czy może wszystko Ci jedno i chętnie tłoczysz się na niedzielnej mszy w kościele ?
  • Czy według Ciebie rząd poprawnie walczy z chorobą, czy może to patałachy którym zależy tylko na wyborach ?
  • Czy ktoś z Twojej rodziny lub znajomych zachorował ?
  • Jak wyobrażasz sobie zwalczenie tej choroby - liczysz na szczepionke albo lek ? A może czekasz aż przechorują wszyscy ?

Zapraszam do dyskusji!
Każdy punkt widzenia, każda opinia, każde zdanie ma tu znaczenie.

1. Na początku poddałem się lekko sile mediów i trochę panikowałem jak większość ludzi. Nawet podczas lokdałnu olewałem te śmieszne zakazy i jeździłem solo na rower po szosach i przyrodzie. Obecnie żyje jak dawniej.
2. Początkowo była praca zdalna, od dłuższego czasu w pracy. Jest jakiś tam teoretyczny reżim, ale tego już nikt nie przestrzega bo i tak siedzi się wśród tych samych osób.
3. O ile noszenie masek na świeżym powietrzu to średni pomysł, to jeżdząc codziennie pociągami zakładam maskę/buffa - z szacunku dla innych (wku*** mnie jak cebulaki prychają bez masek - nawet przed czasami pandemii, tym samym zarażając niekoniecznie covidem)
4. Patałachy, nawet bez epidemii.
5. Nie, ale pewnie bezobjawowo.
6. Będzie ciągle z nami, media wyolbrzymiły problem i rozsiały panikę.

Podsumowując - olbrzymia panika medialna rozwaliła gospodarkę. Obecnie epidemia jest dobrym pretekstem do wszystkiego - od podniesienia cen usług i towarów poprzez odwołanie różnych wydarzeń po nie przyznanie podwyżki w pracy :)

SALADYN

#2
Odpowiedź w podpunktach wypada najprzejrzyściej

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Opowiedz, jak podchodzisz do zaistniałej sytuacji w kraju i na świecie (?) Trzęsiesz gatkami siedząc w domu odizolowany czy zupełnie bezstresowo żyjesz jak dawniej ?
Bez paniki ale jednak nic mi nie zaszkodzi zastosować się do pewnych zaleceń jak częstsze niż zazwyczaj mycie rąk czy skorzystanie z dozownika z płynem dezynfekującym w sklepie. Portki trzęsły mi się gdy myślałem o swojej mamie która przecież jest w grupie wysokiego ryzyka śmiercią gdyby doszło do zakażenia. Prawie mi te portki spadły ze strachu gdy akurat w samym środku epidemii matka złamała sobie rękę i trzeba było jechać do szpitala które w takich sytuacjach są często epicentrum zakażeń.

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy coś się zmieniło w Twoim życiu - pracujesz zdalnie ? Albo w pracy wprowadzono jakiś reżim sanitarny - nosicie maski w zakładzie pracy ?
Przez jakiś czas musiałem jeździć do innego miasta do pracy i teraz nosze maskę tak często jak to możliwe. Innych zmian nie uświadczyłem i na szczęście nie miałem żadnych zastojów w pracy.

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy jesteś za zachowaniem dystansu społecznego oraz obowiązku noszenia masek ? Czy może wszystko Ci jedno i chętnie tłoczysz się na niedzielnej mszy w kościele ?
Jestem 100% za obowiązkiem noszenia masek w komunikacji miejskiej, sklepach i miejscach gdzie przepływa duża grupa ludzi (centra miast, centra handlowe, targowiska, urzędy, kościoły itp). Badania wyraźnie wykazały że maski skutecznie hamują zarażanie kolejnych osób a że sporo osób choruje bezobjawowo to nakaz powinien dotyczyć wszystkich. Jestem nawet za surowym karaniem opornych za brak maseczki.
Co do dystansu to podróżuje komunikacja miejską i ogólnie szczycę się tym że mam bardzo dobry węch, a że nie brakuje u nas w kraju ludzi którzy myją się od święta to od lat stosuje dystans społeczny ;)

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy według Ciebie rząd poprawnie walczy z chorobą, czy może to patałachy którym zależy tylko na wyborach ?
Na początku nie miałem zastrzeżeń, szybka reakcja pewnie sporo pomogła. Potem przyszedł czas wyborów i znowu straciłem resztki zaufania do polityków po obu stronach.

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy ktoś z Twojej rodziny lub znajomych zachorował ?
Jak wyobrażasz sobie zwalczenie tej choroby - liczysz na szczepionke albo lek ? A może czekasz aż przechorują wszyscy ?
Jeżeli ktoś u mnie chorował to bezobjawowo a co do zwalczania to skuteczne lekarstwo albo szczepionka to jedyna opcja. Odporność stadna może pociągnąć za sobą zbyt dużo ofiar.

For The Players

Telewizji nie oglądam, media nie mają na mnie wpływu. Czasem słucham radia z racji pracy i kiedy zapomnę transmitera to muszę słuchać tych wszystkich pierdół i dwóch piosenek na godzinę.

1. Nie siedzę odizolowany w domu, pracuję normalnie jak dawniej, po to żebym miał co do gara włożyć i inni też żeby mieli co jeść. Na początku zapaliła mi się lampka, ale później kiedy ludzie sami zaczęli siać panikę i wszystko wykupować ze sklepów to tylko śmiechłem.
2. Nic nie zmieniło się w moim życiu, reżim sanitarny jakiś tam jest, bo nie odbiorą ode mnie produktu.
3. Dystans jak dystans, może być, ale zwolennikiem maseczek nie jestem i nie będę w 40 stopni nosił jej żeby się udusić. Ta maseczka to jest ochrona przed mandatem, a nie przed wirusem. Do kościoła i tak nie chodziłem, a do sklepów chodzę tam gdzie mam znajomych sprzedawców.
4.Do polityki się nie mieszam, jestem apolityczny, więc niech ktoś inny ocenia czy to są patałachy.
5. Nikt z mojej rodziny, ani znajomych nie zachorował.
6. Pewnie wirus się utrzyma (jeżeli w ogóle istnieje), być może zrobią szczepionkę, nie wiem.

mariusz391

Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Opowiedz, jak podchodzisz do zaistniałej sytuacji w kraju i na świecie (?) Trzęsiesz gatkami siedząc w domu odizolowany czy zupełnie bezstresowo żyjesz jak dawniej ?
W sumie zupełnie bezstresowo, cały czas twierdziłem i twierdzę że ten koronawirus pod względem smiertelności nie różni się od wirusa grypy. A skoro na nią nigdy się nie szczepiłem i jakoś żyję, więc myslę że i jego również przeżyję
Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy coś się zmieniło w Twoim życiu - pracujesz zdalnie ? Albo w pracy wprowadzono jakiś reżim sanitarny - nosicie maski w zakładzie pracy ?
PRACOWAŁEM zdalnie, dla mnie to był raj, 4 godziny w pracy, reszta ,,praca zdalna z samokształcenia :P ''. Albo czasem cały dzień takiej pracy zdalnej. A co do masek, potwierdzam, z jednej strony jest obowiązek noszenia, z drugiej i tak nosi się tylko jak na korytarz się łazi, by BHPowiec nie marudził
Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy jesteś za zachowaniem dystansu społecznego oraz obowiązku noszenia masek ? Czy może wszystko Ci jedno i chętnie tłoczysz się na niedzielnej mszy w kościele ?
Jestem zdecydowanie PRZECIW. Ludzie po kilkadziesiąt lat żyją i nigdy się nie zastanawiali czy gościu obok ma grypę, kiłę czy tyfusa i jakoś sobie radzili. A nagle panika społeczna, nikogo i niczego nie dotykać bo może być zarażone.
 
Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy według Ciebie rząd poprawnie walczy z chorobą, czy może to patałachy którym zależy tylko na wyborach ?
To że patałachy to jest raczej wiedza ogólna, a nie tylko związana z chorobą. Ale fakt faktem że przepisy są chore, przykładowo w domu możesz przyjmować i siedzieć w ile osób ci się podoba, ale już SAMOCHODEM musisz nosić maskę jak kogoś wieziesz. To co, w domu jest zdrowo a w samochodzie już się wirusy roznosi? I takich kwiatków jest pewnie więcej, jak ktoś ma ochotę to niech się izoluje, ale dajmy ludziom którzy chcą po prostu funkcjonować taką możliwość
Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Czy ktoś z Twojej rodziny lub znajomych zachorował ?
Nie i nie
Cytat: alf w Lipiec 15, 2020, 09:19Jak wyobrażasz sobie zwalczenie tej choroby - liczysz na szczepionke albo lek ? A może czekasz aż przechorują wszyscy ?
Prędzej to drugie, na jesień będzie druga fala, a ci którzy przeżyją będą już uodpornieni. Zresztą badnia z samego śląska mówią że prawie wszyscy przechodzą to bezobjawowo więc moze się okazać że żadna szczepionka potrzebna nie będzie

VectroV

U mnie kropka w kropkę to samo co u @For The Players. Na dłuższa metę zaczyna mnie to męczyć, bo nie mogę jak człowiek do fryzjera pójść. Ja jako alergik i astmatyk mam po dziurki w nosie maseczki, ale robię to tylko dla innych i z charakterystyki pracy. A jak kichnę to wyglądam jak ostatnie zło na ziemi :D
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

animare

Obecnie do sytuacji podchodzę tak, że się nie boje i nie stresuje za bardzo wirusem, na początku się bałem, robiliśmy zakupy na zapas 1-2tygodniowy, unikaliśmy kontaktu z rodziną głównie z dziadkami gdyż są w grupie podwyższonego ryzyka. Odbiło się to trochę na córce chociaż po części w wieku dwóch lat potrafiła zrozumieć że dziadkowie pracują lub chorują i nie może się z nimi zobaczyć. Potem się uodpornilismy - psychicznie rzecz jasna. Teraz funkcjonujemy normalnie.

W pracy nic bardzo nie zmieniło, na początku postój w fabryce gdyż rynek motoryzacyjny w którym pracuje bardzo ucierpiał, obyło się w większości bez zwolnień, głównie zostali odprawieni ludzie z Ukrainy. Więc jak na firmę 2000 ludzi+ to całkiem nieźle. W pierwszej fazie łagodzenia obostrzeń i postoju w robocie ja wróciłem z połowa osób które wyznaczyłem (produkcja układów wydechowych). Pracuje na stanowisku brygadzisty więc w jakimś minimalnym stopniu wyrażam w pracy swoje zdanie jeśli mam taką możliwość choć to korporacja więc nadal jestem zwykłym pionkiem :-). Co do obostrzeń w pracy to na taki duży zakład zostały podjęte pewne oczywiste kroki czyli noszenie obowiązkowe maseczek (jak każdy nosi to wiadomo czyli pod nosem), ja oczywiście staram się dbać o siebie i maskę mam zawsze na ryju chyba że parują mi akurat okulary. Dodatkowo wszędzie środki dezynfekcji dystans w miarę możliwości i rozsądku oraz pomiar temperatury przy wjeździe na firmę, niby małe kroki ale uważam to za skuteczne w większym stopniu.

JESTEM za zachowaniem dystansu społecznego w sklepie, galerii, kościele itp. gdy ktoś przy kasie wjeżdża mi wózkiem w dupę i nie ma maski a dodatkowo charczy jakby miał zaraz umrzeć to otwiera mi się scyzoryk w kieszeni  :-X. Uważam że dzięki dystansowi ludzie bardziej się pilnują i nie narażają na kontakt z obcymi ludźmi. Nie chodzę do kościoła ale każde publiczne miejsce zwłaszcza kościół i skupisko starszych ludzi niesie za sobą podwyższone ryzyko.

Uważam że rząd walczy w jakiś tam sposob z wirusem, gdyby było inaczej zrobiły by się z nas "małe Włochy".  Zwłaszcza na śląsku na którym mieszkam, to widać, osobiście nikt z moich najbliższych nie chorował i uważam panikę całego kraju wobec Śląska za skrajnie przesadzoną. Najbardziej gdy hotele i inne miejsca nie tak dawno odmawiały noclegów turystom ze Śląska. Tak na prawdę sądzę że Śląsk jest teraz jednym z najbardziej bezpiecznych obszarów ze względu na to że ludzie dbają o siebie bardziej a Ci co już zachorowali i ogółem spora liczba testów pokazują tylko że nie ma kryzysu.


Tak podsumowując temat maseczek, czy nie zauważyliście po sobie że nosząc je od czasu epidemii (marzec) nie chorowaliście? Mam na myśli przeziębienie i grypę, ja po sobie zauważyłem że jest znaczna poprawa! Zawsze w sezonie zimowo-wiosennym kilka razy dopadało mnie przeziębienie a jazda na rowerze do pracy nie polepszała sytuacji, teraz jest na prawdę lepiej. Widzę po sobie i swoich bliskich.

Co do szczepionek - uważam że to jedyne rozwiązanie, antyszczepionkowców zachęcam do poczytania czym są szczepionki mRNA czy jakoś tak, opierają się na czymś całkowicie innym niż dotychczasowe szczepionki które żeby zadziałać wymagały zaszczepienia niewielkiej ilości wirusa aby powstały przeciwciała.

Ogólnie aktualnie trzeba z tym żyć, co zawsze powtarzała moja matka - myć ręce i dbać o higienę. I rzeczywiście od paru miesięcy wszyscy bardziej się do tego przykładają i widać te drobne zmiany w przeziębieniach i sezonie grypowym.

Janusz

Jak myślicie co nas czeka w tych najbliższych miesiącach? Nie wygląda, żeby ta pandemia miała jakoś "przejść". Skoro już teraz się zaczyna fala wzrostowa, to jak uruchomią szkoły, skończą się wyjazdy, urlopy itp. to wystrzeli to wszystko jak nie daj Boże we Włoszech na początku. Dla gospodarek i ludzi ten okres do wynalezienia skutecznej i szeroko dostępnej szczepionki kurde nie będzie łatwy.

SALADYN

Powtórka z marca i kwietnia, totalny lockdown.

psmaniac

Jak nie będzie szczepionki, to będzie katastrofa globalna.
===================================================
Mister FPGA-The Best way to Enjoy Retrogames!
===================================================


VectroV

#10
Cytat: SALADYN w Sierpień 07, 2020, 19:19
Powtórka z marca i kwietnia, totalny lockdown.

Jeśli będzie powtórka, to z czystym sumieniem można podsumować to tak:



Ludzie zamiast siedzieć na dupach i zająć się tym czym powinni, to jeżdżą niewiadomo gdzie, a potem będzie zdziwiony pikaczu. W ostatnich dniach mamy masę zakażeń na śląsku, a jadąc codziennie Ską w kierunku północnym, praktycznie co drugie auto jest na blachach z tamtego regionu. I jak ma być dobrze...
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

SALADYN

#11
Obostrzeżenia powinny być luzowane ale tylko do takiego stopnia żeby ludziom nie wydawało się że już jest po wszystkim i nie mieli podejścia typu "dopiero na jesień ma być druga fala, potem będziemy się martwić, jedziemy nad morze". Teraz wymyślają jakieś kolorowe strefy i tylko czekać aż ktoś kogoś pobije bo jest z miasta gdzie mieli ostatnio kilkadziesiąt przypadków. Obowiązkowe maski, dystans od innych, ograniczenia w liczbie osób przebywających w pomieszczeniach zamkniętych, dezynfekcja na każdym kroku i testy, testy i jeszcze raz testy. Działało wcześniej i teraz też pomoże a już na pewno nie zaszkodzi.

Byłbym zapomniał. Karać dla przykładu każdego opornego barana co to chodzi bez maski po sklepach bo "pandemii nie ma". Rozdawali mandaty po 5k za wejście do lasu gdy zakażeń było góra kilkadziesiąt dziennie to tym bardziej mogą rozdawać mandaty takim jełopom teraz gdy powoli dobijamy do tysiąca.

Don

#12
Cytat: animare w Lipiec 15, 2020, 19:21Tak podsumowując temat maseczek, czy nie zauważyliście po sobie że nosząc je od czasu epidemii (marzec) nie chorowaliście? Mam na myśli przeziębienie i grypę, ja po sobie zauważyłem że jest znaczna poprawa! Zawsze w sezonie zimowo-wiosennym kilka razy dopadało mnie przeziębienie a jazda na rowerze do pracy nie polepszała sytuacji, teraz jest na prawdę lepiej. Widzę po sobie i swoich bliskich.

Po swoich przeziębieniach nie zauważyłem (jedynie miałem zdecydowanie mniejsze alergiczne reakcje na trawy latem co oczywiste), ale pamiętam jak kiedyś znajomy Japończyk tłumaczył mi dlaczego w takim Tokyo niektórzy ludzie noszą maseczki - zawsze myślałem, że to nadwrażliwcy obawiający się zakażenia. Tymczasem znajomy wyprowadził mnie z błędu wyjaśniając, że to przeziębieni ludzie, którzy nie chcą zarażać innych swoim katarem.

Tak samo zawsze wkurzali mnie ludzie przychodzący do pracy przeziębieni - kasłali, prychali i kaszleli. I wszyscy udawali, że tak można, że szkoda brać L4 (w wielu firmach praca z domu była wtedy niemożliwa). Mogłoby się to zmienić w końcu i mam nadzieję, że tak się stanie.


Cytat: Bodzio w Sierpień 07, 2020, 18:55
Jak myślicie co nas czeka w tych najbliższych miesiącach? Nie wygląda, żeby ta pandemia miała jakoś "przejść". Skoro już teraz się zaczyna fala wzrostowa, to jak uruchomią szkoły, skończą się wyjazdy, urlopy itp. to wystrzeli to wszystko jak nie daj Boże we Włoszech na początku. Dla gospodarek i ludzi ten okres do wynalezienia skutecznej i szeroko dostępnej szczepionki kurde nie będzie łatwy.

Myślę, że czekają nas trudne dwa, trzy lata (wynalezienie szczepionki to jedno, a wyprodukowanie jej w kilku miliardach dawek, walka z antyszczepionkowcami i nabycie odporności zbiorowej to drugie).

Obawiam się o ogólny stan gospodarki i o wydolność służby zdrowia, bo domyślam się, że w tym sektorze ludzie gonią resztką sił od lutego.

Ostatnio czytałem reportaż z Tunezji, gdzie słaby ruch turystyczny oznacza mega recesję i wzmożoną emigrację do Europy co w obecnych warunkach epidemiologicznych może być tykającą bombą.

Z malutkich pozytywów - na pewno odetchnie sobie nasza planeta bo mniejsza konsumpcja (recesja, ograniczenie podróży) to ciut mniejsze zmiany klimatyczne.


retron67

Zachęcam do ograniczenia wiedzy,która nie potrzebnie zaśmieca waszą głowę.
W szczycie tego zjawiska,ani nie myłem rąk ani nie nosiłem maski. Raz,że te szmaty na twarzy przed niczym nas nie chronią,dwa,że powodują powikłania poprzez wdychanie własnych zarazków,trzy tworzą psychozę i negatywny czynnik społeczny. Dla mnie jest to jawna manipulacja ludźmi,i o ile jestem w stanie zrozumieć strach osób +60 ,z powodu konfliktu pokoleń i papki z TVP wpompowywanej w ich mózgi, tak dziwię się osobą młodym +30 ,że wierzą w detergenty i maski i cały ten bełkot. Ja osobiście pracowałem w fabryce z chemikaliami i tlenek tytanu i ołów nie są mi potrzebne,chlor i fluor również.

Od 15 lat myję się samą wodą,mam zdrową ładną skórę i nie śmierdzi ode mnie. W paście do zębów drobinki 3d ,które atakują bakterie z reklamy, to zwykły papier +sacharyna i sorbitol czyli cukier,lub celuloza. Tlenek tytanu w kulkach pod pachy powoduję ,zatykanie por i tworzy nowotwory w obumarłych komórkach. Zadbać o tężyznę fizyczną wyjść na dwór, jeść prosto, nie używać chemii codziennej i użytkowej ,będziecie zdrowi jak Ryc. Nigdy się nie zaszczepię na nic, nawet pod groźbą wykluczenia ze społeczeństwa. Każdy człowiek ma swoje biopole i aurę . Każdy też potrzebuje szczepy bakterii ,które to nas chronią. Dzieci,które biegają po dworze i mają brudne ręce,którymi potem jedzą są zdrowe i są na to dowody naukowe. Ich rówieśnicy wychuchani przez rodziców,ze zmywaną od najmłodszych lat naturalną florą bakteryjną,chorują. Najczęściej są alergikami i mają wszystkie choroby autoimmunologiczne .

24km od mojego miasta są Czechy. Jeżdżę sobie tam na obiady. Choroby tam nie ma. Ludzie chodzą wyluzowani i są to osoby w podeszłym wieku. Chodzą bez szmat na twarzach. W sklepach kasjerzy nie noszą przyłbic,ani masek. Prosty kraj bez morza po raz kolejny mentalnie depcze Polskę. Jest to przykre. Ale to sami ludzie mają na to wpływ.

Stall

Jakoś mnie to nie zdziwiło. Ani trochę. XD