Czy wierzycie w duchy?

Zaczęty przez Kirby, Grudzień 13, 2024, 16:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Tak jak w temacie, wierzycie w duchy i ogólnie w zjawiska paranormalne?

Proszę o poważne podejście do tematu, bez robienia żartów :)

Szczerze mówiąc kiedyś bardzo interesowałem się nawiedzonymi domami, duchami itp. Słuchałem podcastów i oglądałem różne filmiki na Youtube. Mimo wszystko nie byłem do końca przekonany co do autentyczności nagrań.

Kiedyś babcia podzieliła się ze mną pewną historią. Otóż po powrocie do domu z licealnego akademika spotkała sąsiada grabiącego liście. Przywitała się z mężczyzną mówiąc mu "dzień dobry". Ten jednak nie odpowiedział. W trakcie posiłku babcia zwierzyła się swym rodzicom wytykając sąsiadowi brak kultury. Po chwili w domu zrobiło się cicho. Dorośli zamarli. Babcia dopytywała o co chodzi. Wtedy usłyszała, że ten pan nie żyje od miesiąca.

Mój wujek po śmierci swego ojca opowiedział, że kilka dni po pogrzebie odwiedził grób zmarłego stojąc dobre 20-30 minut. W pewnym momencie ktoś klepnął go po ramieniu. Obejrzał się, ale nikogo nie było.

Z osobistych doświadczeń mogę jedynie podzielić się historią z cmentarza. Kilka lat temu temu na początku stycznia trochę zabłądziłem na cmentarzu. Moją uwagę przykuło przymocowane do nagrobku zdjęcie starszego pana. Pamiętam jak dziś, że z jakiegoś nieznanego mi powodu po moim ciele przeszły ciarki, a chwilę później usłyszałem dźwięk trzeszczącego śniegu, tak jakby ktoś się do mnie zbliżał.
Pewnie domyślacie się, że gdy tylko się obejrzałem nikogo w pobliżu nie było. Inna sytuacja z tego samego cmentarza. W innym sektorze czułem jakby ktoś mnie obserwował. Tyle, że w zasięgu wzroku nikt nie był widoczny.

Na koniec kilka opowieści znajomych.

Koleżanka zdradziła mi kiedyś, że jakiś jej sąsiad zmarł i w godzinie jego śmierci wszystkie zegarki w mieszkaniu się zatrzymały. Jakiś jej znajomy wszedł do domu nieboszczyka i coś sobie przywłaszczył. Od tamtej pory każdej nocy śnił mu się zmarły mężczyzna. Gdy tylko oddał skradziony przedmiot, koszmary przestały go męczyć. Ta historia wydaje się mi naciągana. Natomiast pozostałe, niekoniecznie.

Taka jedna dziewczyna, z którą kiedyś się spotykałem wyjawiła podczas spaceru, że będąc nastolatką widziała ducha zmarłej sąsiadki.
Leżąc w łóżku parokrotnie widziała unoszącą się jej rozmytą postać.

Inna panna spytana o duchy opowiedziała, że umawiała się z jakimś chłopakiem i gdy ze sobą byli poszła do niego na chatę. Po upojnej nocy jej facet musiał udać się do pracy, więc zostawił jej klucze. Dziewczyna zamykając drzwi podobno zauważyła, że ktoś od środka mglistą ręką złapał za klamkę od drzwi i szarpnął, że te się uchyliły. Przerażona panna natychmiast obróciła się na pięcie i wybiegła z klatki co sił w nogach. Potem dowiedziała się, że w miejscu domu/bloku (nie pamiętam szczegółów) był kiedyś cmentarz.

A czy Wy spotkaliście się z podobnymi historiami, albo sami doświadczyliście czegoś podobnego? Zapraszam do dyskusji.

Wawrzino

Patrząc z perspektywy czasu, gdzie wiele lat spędziłem jako moderator forum paranormalne.pl mogę odpowiedzieć tylko jedno: nie

12step

Jak w nocy trzaśnie rozprężający się plastik albo okno, to przez chwilę tak, ale tak ogólnie to nie  C:-)
ore ore szabadabada amore

Kirby

Cytat: Wawrzino w Grudzień 13, 2024, 16:33Patrząc z perspektywy czasu, gdzie wiele lat spędziłem jako moderator forum paranormalne.pl mogę odpowiedzieć tylko jedno: nie

Mógłbyś rozwinąć? :) Masz na myśli to, że przez lata żadnemu stałemu bywalcowi forum nie przytrafiło się nic mogącego potwierdzić wizyty duchów?

Wawrzino

Nic oprócz dowodów anegdotycznych, których wiarygodność jest zawsze wątpliwa. Sam większość życia przemieszkałem jakieś 100 metrów od cmentarza, przechodziłem obok niego codziennie w drodze do i ze szkoły. W mieszkaniu gdzie spędziłem dzieciństwo zmarł mój dziadek. 35 lat na karku i absolutnie żadnych niewytłumaczalnych zjawisk nie doświadczyłem w związku z tym. Teraz mam trochę dalej do innego cmentarza, jakieś 400-500 metrów od mieszkania ;)

SALADYN

#5
Jak schodzę do piwnicy to oglądam się za siebie bo w sumie straszno ale nie wierzę w duchy. Chyba że w tego z czatboxa jak wpiszesz boo, on istnieje.

Cytat: Kirby w Grudzień 13, 2024, 16:31Koleżanka zdradziła mi kiedyś, że jakiś jej sąsiad zmarł i w godzinie jego śmierci wszystkie zegarki w mieszkaniu się zatrzymały.
Motyw stary jak świat, przypominam że swego czasu pewnie połowa ludności prawie 40 milionowego narodu doznała masowej histerii bo wybiła godzina 21:37

mariusz391

No cóż, kiedyś jedna osoba powiedziała moim zdaniem bardzo mądrą rzecz. Jeśli wierzysz że człowiek ma dusze, musisz wierzyć też z automatu w duchy czyli jakby nie patrzeć dusze które nie opuściły ziemskiego padołu. A jeśli w dusze nie wierzysz to i w duchy nie uwierzysz.
Ja to mam z tym inny problem. A mianowicie o ile wierzę że faktycznie bywały ,,nawiedzone domy'' które były po prostu niesprzedawalne właśnie przez to że ludzie nie byli w stanie tam spać a bajki o ,,żyłach wodnych'' mnie nie przekonują więc może i coś jest na rzeczy.
Jednak problem z duchami jest taki sam jak z kosmitami. Dziwnym trafem od kiedy każdy ma w kieszeni telefon z porządnym cyfrowym aparatem i kamerą w jednym jakoś nie przybyło nam ani zdjęć ani nagrań tak latających spodków w fullHD i tak samo przesuwających się mebli czy gaszonego światła od duchów. Więc dalej lata mijają i zostają nam tylko opowieści dziwnej treści.
A prawda jest taka że właśnie jak napisałem na początku wszystko rozchodzi się o WIARĘ. Jeśli wierzysz w istoty nadprzyrodzone to twój mózg będzie ich podświadomie szukać, nawet tam gdzie nie ma to żadnego sensu. A ja jednak wolę skupić się na prawdziwych zagrożeniach jakie mogą nas spotkać na cmentarzu czy w ciemnej ulicy niż tych mitycznych

SALADYN

Aparat zabija duchy. Co ty w Fatal Frame nie grałeś ? Może dlatego jest ich tak mało, wyginęły bo non stop ktoś robił im zdjęcia.

Kirby

@mariusz391 No właśnie, dzisiaj zdecydowana większość społeczeństwa posiada komórki i jakoś nikomu nie udało się uwiecznić ducha w akcji, a przecież się pojawiają :P Trafny argument.

@SALADYN hahaha :P

Megadeth

Z wiekiem człowiek jest bardziej odporny. Raczej nie wierzę.

Jakaś metafizyka jednak musi gdzieś być. Metafizyka i podświadomość. Podam przykład: parę miesięcy temu śnił mi się sąsiad (który już nie żyje), którego pamiętałem z dzieciństwa. Teraz to jak przez mgłę go pamiętam. Nie myślałem o nim chyba od 30 lat. Zero. Po przebudzeniu się byłem zlany potem (jak po jakiś konkretnym koszmarze) - całą sytuację opowiedziałem na drugi dzień rodzicom i co się okazało? W ten dzień w którym mi się śnił była jego rocznica śmierci. Do dziś jak o tym pomyśle to mnie aż mrozi.

SALADYN

Najprawdopodobniej po prostu sobie o sąsiedzie przypomniałeś albo może ktoś o nim wspomniał, może nawet w kontekście rocznicy jego śmierci i ci się przyśnił a potem sam sobie wmówiłem podświadomie że nawiedził cię w koszmarze bo była rocznica jego śmierci. Chyba że pożyczyłeś mu jakąś grę na szaraka której nigdy nie oddał i to go trzyma po tej stronie to chciał w rocznicę śmierci naprawić swój błąd i wskazać ci gdzie leży gra. Ludzki mózg często nam płata figle jak na przykład deja vu które naukowo jest dość dobrze rozpoznane.

Kirby

Z tym sąsiadem może data utkwiła gdzieś Tobie głęboko w pamięci, a po latach patrząc w kalendarz podświadomie wiedziałeś, że w dniu kolejnym wypada rocznica. I tak oto się przyśniło.

A co do snów, możecie się śmiać, ale miałem kilka proroczych i to żadne deja vu :P

Mcin

Cytat: Wawrzino w Grudzień 13, 2024, 17:08Nic oprócz dowodów anegdotycznych, których wiarygodność jest zawsze wątpliwa.
Czyli nierozwiązywalny problem filozofii - jak udowodnisz lub obalisz jakąkolwiek metafizykę? Naukowo nie, bo empiryczna część tejże opiera się doświadczeniach fizycznych, więc od startu jesteśmy w pozycji, że nic nie zrobimy :) (A jak chcesz to zrobić  czystej teorii - ja stoję za Comte, że matematyka to nie nauka, więc trochę rozszerza nam się debata ;) ).
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Wawrzino

Cytat: Mcin w Grudzień 14, 2024, 12:52jak udowodnisz lub obalisz jakąkolwiek metafizykę?

Subiektywnie, bardzo prosto ;)
Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej.
Brzytwa Ockhama. Wyznaję filozofię, że nie ma na tym świecie zjawisk, których nie da się wyjaśnić stosując metodologię naukową, może nam jedynie brakować jeszcze odpowiednich instrumentów badawczych. Z tą matematyką to bym polemizował, bo biologia to nic innego jak chemia stosowana. Chemia to z kolei fizyka stosowana. Fizyka zaś to nic innego jak matematyka stosowana.

Mcin

A matematyka jest spójna i logiczna kompletna i niepodważalna, jak pan Gödel przykazał.

Dobry trop z tym Ockhamem, ale to wciąż Twoje podejście a nie niepodważalny dogmat, co w sumie sam napisałeś, ale zaznaczę na wypadek, jakby wątek czytał ktoś kto nie rozumie słowa "subiektywnie" :)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.