Pokaż swojego zwierzaka

Zaczęty przez mariusz391, Marzec 10, 2021, 15:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

hankie

Cytat: Czarny Wilk w Maj 11, 2026, 09:39Jak ktoś dzwoni domofonem to wyje jak husky (jeśli nie wiecie jak wyje husky, polecam wygooglać bo to jest coś niesamowitego),
Ciekawe ile ten sukces miał ojców - w sensie ;) jakie ciekawe połączenie dało Twojego psa :)

Co do przygarnięcia ze schroniska to szacun. Nie każdy ma cierpliwość, poza tym niekótrym by się 'nie opłacało dawać kundla do behawiorysty'. Moja siostra miała psa ze schroniska, wyglądał jak collie ale z krótką sierścią, miał uraz do facetów i panicznie bał się miotły - wieć wiadomo o co chodzi. Miał ok 4 lat, ale skubany jak jeszcze mieszkałem z mamą nie mógł obok mnie stanąć w korytarzy, bo ze strachu kończył to atakiem. Dopiero po prawie 3 latach - wyzerował strach przede mną i dał sie np głaskac po brzuchu. W miedzyczasie niezliczoną ilość razy złapał mnie za kostkę, a raz pamiętam podarł mi pod kolanem pierwszy założone raz Levisy (tak to wspominam, bo rzadko kupuję sobie prawdziwe jeasny, a wtedy to juz jakaś część wypłaty była hehehe, siora spłacała). Ale fdakt - często mające kilka lat psy ze schroniska to nie jest łatwy temat. Ale jak to przełamiesz, to już potem najwierniejszy kompan.

Rocho

Cytat: alf w Maj 11, 2026, 06:40W AI dorobiles mu ten wyraz twarzy czy po prostu tak reaguje gdy jestes w poblizu? Ladny kot, ale nie kumam czemu tak grymasi.

Alf normalne ziewanie nie jest łatwo uchwycić ten moment.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

alf

Cytat: Rocho w Maj 11, 2026, 11:15
Cytat: alf w Maj 11, 2026, 06:40W AI dorobiles mu ten wyraz twarzy czy po prostu tak reaguje gdy jestes w poblizu? Ladny kot, ale nie kumam czemu tak grymasi.

Alf normalne ziewanie nie jest łatwo uchwycić ten moment.

Ok rozumiem no to fajnie trafiles aparatem w moment.

Czarny Wilk

Cytat: hankie w Maj 11, 2026, 10:14
Cytat: Czarny Wilk w Maj 11, 2026, 09:39Jak ktoś dzwoni domofonem to wyje jak husky (jeśli nie wiecie jak wyje husky, polecam wygooglać bo to jest coś niesamowitego),
Ciekawe ile ten sukces miał ojców - w sensie ;) jakie ciekawe połączenie dało Twojego psa :)

Co do przygarnięcia ze schroniska to szacun. Nie każdy ma cierpliwość, poza tym niekótrym by się 'nie opłacało dawać kundla do behawiorysty'. Moja siostra miała psa ze schroniska, wyglądał jak collie ale z krótką sierścią, miał uraz do facetów i panicznie bał się miotły - wieć wiadomo o co chodzi. Miał ok 4 lat, ale skubany jak jeszcze mieszkałem z mamą nie mógł obok mnie stanąć w korytarzy, bo ze strachu kończył to atakiem. Dopiero po prawie 3 latach - wyzerował strach przede mną i dał sie np głaskac po brzuchu. W miedzyczasie niezliczoną ilość razy złapał mnie za kostkę, a raz pamiętam podarł mi pod kolanem pierwszy założone raz Levisy (tak to wspominam, bo rzadko kupuję sobie prawdziwe jeasny, a wtedy to juz jakaś część wypłaty była hehehe, siora spłacała). Ale fdakt - często mające kilka lat psy ze schroniska to nie jest łatwy temat. Ale jak to przełamiesz, to już potem najwierniejszy kompan.

No to brzmi bardzo podobnie do tego co przerabiałem z Figaro - na początku też mnie podgryzał ze strachu, co było o tyle problematyczne że się ulokował w przedpokoju i nie byłem w stanie się poruszać między pokojami nie mijając go :D ale na szczęście po kilku tygodniach się do mnie przyzwyczaił i już było potem łatwiej. Do obcych natomiast faktycznie potrzeba było kilku lat żeby się w miarę przyzwyczaił. A i tak bez kagańca z nim na spacer nie wyjdę, bo jeszcze czasem się trafia ktoś kto go wkurzy.