Walkman i kasety magnetofonowe

Zaczęty przez Morden, Styczeń 26, 2025, 13:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

SALADYN

Cytat: Janusz w Styczeń 26, 2025, 18:33Przyznam się szczerze, że od dawna marzy mi się pierwszy Walkman Sony TPS-L2.
Cytat: Janusz w Styczeń 26, 2025, 20:34Patrzę bardziej od strony historycznej (fana Sony) i sprzętowej, niż praktycznej. W związku z tym bardziej ciągnie mnie sam fakt posiadania takiego sprzętu, możliwość przetestowania, niż słuchania na tym dłużej muzyki.
Też mnie interesował ten model i jeszcze WM-R55, również z czysto kolekcjonerskich zapędów, kto zgadnie jakich ten w nagrodę może zrobić dziesięć przysiadów. Nawet zepsute sztuki mnie interesowały, sama skorupa do postawienia na półce ale za takie też wołano jak za złoto.

Megadeth

Za dzieciaka miałem chyba 3-4 walkmany (aiwa na pewno, panasonic i chyba jakiś tańszy sony). Słuchałem kaset na okrągło. Kasety kupowałem, kasety nagrywałem, można powiedzieć, że Walkman był ze mną nonstop tak jak teraz są z nami smartfony.

Jednakże... nie czuje już totalnie pociągu do kaset. Wiem, że teraz są wznowienia dla entuzjastów, ale nie jest to coś do czego mnie ciągnie i do czego chciałbym wrócić, pomino, że mam mega duże wspomnienia z tym nośnikiem (więc powinna być nostalgia, ale nie ma - podobnie jak z Comodore 64)

Kasety to najbardziej ułomny i najszybciej degradowany nośnik. Nie osiągnie takiego renesansu jak winyle, to zwyczajnie w świecie najbardziej ułomna technologia.

Stall

Decyt. W dzisiejszych czasach kasety to zabawa tylko dla nostalgowcow. Do zwyklego uzytkowania nie ma z tego zadnych korzysci. Spotify i case closed

Morden

Cytat: SALADYN w Styczeń 27, 2025, 11:27Też mnie interesował ten model i jeszcze WM-R55, również z czysto kolekcjonerskich zapędów, kto zgadnie jakich ten w nagrodę może zrobić dziesięć przysiadów.



No to jadę z przysiadami ...
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

killy9999

Cytat: Janusz w Styczeń 27, 2025, 10:56Zawsze mnie zastanawiało jaki jest sens tego typu cyfrowych odtwarzaczy na tle po prostu słuchania muzy ze smartfonów.
Jeśli chodzi o taki odtwarzacz jak ten zalinkowany, to też jestem ciekaw jakie są plusy w porównaniu do smartfona. Natomiast ja do dziś korzystam z odtwarzacza Creative MuVo V100. Mam jeden egzemplarz o pojemności 1GB kupiony jako new-old stock z 5 lat temu i egzemplarz 2GB dorwany półtora roku temu na giełdzie we Władysławowie. Jakie zalety? Przede wszystkim możliwość obsługi po omacku, bo do wszystkiego są przyciski. Znając układ albumów jestem w stanie przełączać muzykę bez konieczności wyjmowania odtwarzacza z kieszeni i męczenia się z ekranem dotykowym. Drugi plus to praca na baterię - bardzo przydatne jak jedzie się w miejsce gdzie nie ma prądu. Można mieć parę zapasowych akumulatorków i je wymieniać. Trzeci plus to rozmiar. Smartfon to wielki kloc, a to jest wymiarów pudełka od zapałek.

animare

Cytat: Janusz w Styczeń 27, 2025, 10:56Zawsze mnie zastanawiało jaki jest sens tego typu cyfrowych odtwarzaczy na tle po prostu słuchania muzy ze smartfonów. Idzie tu zauważyć jakąś różnicę w jakości w ogóle?

A no taki, że z reguły te odtwarzacze łykają bez problemu obsługę bezstratnych formatów audio, co w większości jest potwierdzone certyfikatem hi-res audio (wiadomo, chinole też wszędzie piszą o tym certyfikacie ale piszę tu o sprawdzonych sprzętach). Z reguły w tych odtwarzaczach siedzą porządne układy DAC, które to za zadanie mają dekodować dźwięk o wysokiej jakości bodajże 384khz/32bit  - to tak w skrócie. Dodatkowo wiele z nich ma przetwornik, dzięki czemu można np podłączyć taki sprzęt pod PC, żeby służył za zewnętrzną kartę dźwiękową, lub np są w stanie napędzić słuchawki o wyższej impedancji (ohm). Z reguły w smartfonach używane są słuchawki o impedancji 16 do 32ohm. Smartfon nie jest w stanie oddać więcej mocy do napędzenia takich słuchawek, a im więcej ohm mają słuchawki , tym mniejsze zniekształcenia dźwięku, wyższa jakość odtwarzanych plików i mniejszy szum. Dobrym modelem słuchawek jest beyerdynamic dt770pro, który jest wydany w trzech wersjach impedancji tj. 32/80/250 ohm i z reguły wszystko zależy od sprzętu do jakiego go podłączymy.

Próżno też zauważyć większą różnicę używając tylko Spotify lub YT Music, niewiele serwisów oferuje jakość odtwarzanej muzyki hi-res.

Więc odpowiadając na pytanie, tak, można usłyszeć różnicę.

Mcin

Cytat: Janusz w Styczeń 27, 2025, 10:56Idzie tu zauważyć jakąś różnicę w jakości w ogóle?

Przy słuchawkach bluetooth na pewno nie, bo to w nich znajdują się przetworniki analogowo-cyfrowe. Przy kablu jak wyżej. Ale to trzeba albo mieć wyczulony słuch, albo wyuczony, albo być audiofilem polującym za złudzeniami.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

No to już nie dla mnie na pewno. Ja jeszcze chwilę popracuję w tym hałasie i zapewne nie odczuję różnicy między muzyką z kasety, a ze Spotify ;)

Megadeth

Spotify ma 320 kbps
YT Musis jeszcze mniejszą jakość.
Tidal obecnie w najwyższym planie najlpszą HIFI (zbliżone do CD)

Przy dodatkowych playerach odczujesz różnice tak jak wyżej koledzy piszą:
1. Dobry player z odpowiednimi przetwornikami cyfrowymi
2. Najlepszy plik źródłowy (wav, lub flac, ale nie flac z mp3 bo to bez sens)
3. Wysokiej jakości słuchawki ale tylko po kablu.

W praktyce.... Gra nie warta świeczki. I tak, przerabiałem to, nie ma to sensu w użytkowaniu na co dzień. Chyba, że ktoś jest melomanem i sączy drineczka w bujaku przy kominku słuchająć FLACÓW na senhheiserach za tysiaka. To już wolę sobie puścić winyla, a mobilnie, do treningu czy po prostu od strzała:

Telefon, spotify / tidal i średniej jakości słuchawki bluetooth będą TOP.


Morden

#24
Cytat: Megadeth w Styczeń 27, 2025, 19:33Spotify ma 320 kbps, YT Musis jeszcze mniejszą jakość. Tidal obecnie w najwyższym planie najlpszą HIFI (zbliżone do CD)

Zarówno Spotify jak i YT Music oferują w subskrypcji AAC 256 kbps, ale po pierwsze trzeba wysoką jakość wymuszać, bo domyślnie jest dynamiczna, a do tego dochodzą inne profile dla np. podcastów. I jeśli dobrze pamiętam, Spotify oferuje 320 kbps w aplikacji, ale w kompresji OGG. Z większych platform , chyba tylko Tidal i Deezer oferują FLAC.

Ja zwykle muzykę kupuję, więc albo sam zrzucam do odpowiadającego mi formatu, albo, kupując przez np. Bandcamp, mogę sobie wybrać FLAC.

Do tego wszystkiego dochodzi tzw. granica zdrowego rozsądku, o czym pisał Megadeth. Pracuję w szkole podstawowej, więc w godzinach pracy za dużo sobie nie posłucham. Zwykle słucham w pociągu, autobusie czy na zakupach. Najczęściej używam słuchawek Sony WH-1000XM4. Wibracje powodowane przez kroki, odgłosy otoczenia przenikające lekko mimo aktywnego wyciszania, kaptur ocierający się o słuchawki ... To nie są warunki w których usłyszymy różnicę między bezstratnymi formatami a np. AAC w dobrej jakości.



Mimo to, zwykle używam właśnie FLAC, nawet do audio w jakości CD, co systemowy odtwarzacz muzyki uprzejmie oznaczy ikoną SQ. Jakość wykraczająca poza CD wyraźnie oznaczona jest jako HD. Sam telefon ma jakąś tam softową implementację Dolby Atmos, które obsługiwane jest też przez wyżej wymienione słuchawki, chociaż w upały słucham chętniej na dousznych WF-1000XM4, bo bania mi się w nausznikach gotuje.

Czy to overkill? Jak najbardziej. Na pewno w plenerze. Jednak na tym samym sprzęcie słucham sobie muzyki przed snem, gdy w domu panuje głucha cisza, a ja nie chcę odpalać niczego poza telefonem, który leży sobie na bezprzewodowej ładowarce.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Mcin

Tidal ma jakość CD dla wszystkich utworów, można też wykupić pakiet master, wtedy jest Do 24 bit, 192 kHz, ale to nie każdy utwór obsługuje. mi wystarczy CD, bo ani moje słuchawki, ani pracowy laptop niw wykorzystają tego XD

Przy czym na moje różnica pomiędzy MP3 128 a MP3 256 jest kolosalna, ale już podbicie do 320 niewiele zmienia, a jakość CD na ślepej próbie chyba nie rozpoznam. także mi starczy.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

Jakość jest taka, jak najsłabszy element. I nie mam na myśli jakiś audiofilskich odlotów.

Wydaje mi się, że potrafię słyszeć jakąś różnicę pomiędzy jakościami, ale to może ktoś sobie wyobraża, że to jest jakaś mega zmiana, ja słyszę głównie, że stereo się wypełnia i jest większa dynamika, a nie jakieś tam mityczne coś tam na hihatach czy co tam jeszcze. Nie jest to jakaś nie wiadomo jaka zmiana, myślę, ze może to być totalnie pomijalne, jak się na tym nie skoncentrować.
ore ore szabadabada amore