Switch do component? - Alternatywy?

Zaczęty przez Quake96, Grudzień 11, 2018, 22:08

Poprzedni wątek - Następny wątek

Quake96

Przychodzę z pytaniem, szczególnie do tej bardziej ogarniętej w temacie obrazu części forum :)

Mam dwie konsole korzystające z przewodu component (PS2/Xbox) i tylko jedno wejście w telewizorze, co skutkuje tym, że ilekroć chcę pograć na którejś z tych dwóch konsol naprzemiennie, muszę bawić się w mozolne przełączanie kabli, które do najwygodniejszych nie należy.

Jest jakiś prosty i relatywnie tani sposób na podłączenie tych dwóch przewodów na raz, bez widocznej straty w jakości? Szukałem czegoś w stylu "switcha", ale z reguły trafiałem na takie, które rozdzielają tylko obraz, bez dźwięku. Dobrze by było, gdyby było to urządzenie, które łatwo dostać gdzieś "lokalnie" bez zamawiania ze specjalnych stron itd.

Mam też drugi pomysł, ale mam co do niego pewne wątpliwości...

Otóż myślałem wykonać coś w stylu "rozgałęźnika". Chodzi tu o pięć przewodów, każdy z jednym męskim złączem chinch z jednej strony i dwoma żeńskimi chinchami z drugiej. Niestety brak mi elementarnej wiedzy, czy takie coś może w praktyce zadziałać. Wydaje mi się, że tak, tylko zastanawia mnie czy nie będzie to powodować jakiejś straty w jakości, tudzież zakłóceń. Nie używam co prawda jakichś super kabli do konsol, więc jakość już sama w sobie jest "normalna", ale po prostu nie chciałbym nic pogorszyć.

Ponadto najbardziej obawiam się o to, co by się stało, gdybym przypadkiem uruchomił obie konsole jednocześnie, co spowodowałoby dopływ sygnału z obu kabli na raz. Może mi ktoś wyjaśnić, co może się w takim przypadku stać?


PS: Od razu uprzedzam, że odrzucam tu inne rozwiązania, takie jak przejściówka PS2>HDMI, bo po pierwsze nie lubię mieć dodatkowych kabli u frontu konsoli, a po drugie gniazd HDMI w telewizorze też mi już brakuje i mimo, że podmiana kabli HDMI jest wygodniejsza niż w przypadku componenta, to szukam tu czegoś "bezobsługowego", a w takim przypadku potrzebowałbym z kolei switcha do HDMI.

hankie

#1
Kieeedyś mi mignęło, że ktoś zaryzykował i użył taki 'kostek' 2xżeński chinch na 1xmęski chinch. I wpiął ten 'rozdzielacz' w każde z pięciu komponentowych chinchy w TV i podłączył dwa urządzenia.

Tutaj też piszą, że możliwe zakłócenia:
https://hdtvpolska.com/forum/topic/2900-rozdzielacz-component/
Ale jak bałbym się z racji impedancji i możliwości nawet teoretycznej trafienia sprzętu.

EDIT:
quake - a Twój amplituner to tylko muzyczny czy A/V? Bo do niego można by kilka urządzeń podłączyć i 'skompensować'.

Quake96

Cytat: hankie w Grudzień 11, 2018, 22:19quake - a Twój amplituner to tylko muzyczny czy A/V? Bo do niego można by kilka urządzeń podłączyć i 'skompensować'.

A wiesz, że chwilę temu, całkiem przypadkiem wpadłem na to samo :) Niestety u mnie takich dobroci nie ma. Widzę tylko jakieś opcje kompozytowe, a to mnie w ogóle nie ratuje.

bms

Amplituner musiałby mieć kilka wejść component i wyjście component. W dzisiejszych czasach wyjście jest HDMI, czyli urządzenie skaluje obraz. Czy robi to dobrze? Zależy od urządzenia, ale efektów OSSC nie ma się co spodziewać.
Taka kombinacja z prostymi rozdzielaczami https://goo.gl/images/N1EEA8 zadziała. Miałem coś takiego kiedyś zrobione. Zakłóceń chyba nie było, ale obraz był albo za jasny albo za ciemny, ze względu na zmianę rezystencji przewodu, także sumarycznie i tak trzeba było coś wypinać z TV.
Teraz używam takiego https://goo.gl/images/NfeFpB i jest elegancko, ale chyba ciężko dostępny.
Zastanawiam się czy nie można by wykorzystać takiego taniego switcha RCA https://goo.gl/images/Zh4TTj , a w zasadzie dwóch sztuk. Jednego byś miał do obrazu a drugiego do audio. Na pewno zadziała, tylko pytanie czy nie będzie strat, ze względu na jakość wykonania switcha. Są one bardzo tanie.

hankie

Cytat: bms w Grudzień 12, 2018, 10:32Taka kombinacja z prostymi rozdzielaczami https://goo.gl/images/N1EEA8 zadziała. Miałem coś takiego kiedyś zrobione. Zakłóceń chyba nie było, ale obraz był albo za jasny albo za ciemny, ze względu na zmianę rezystencji przewodu, także sumarycznie i tak trzeba było coś wypinać z TV.
Ooo właśnie. Na bank trzeba uważać, by mieć włączone tylko jedno urządzenie, bo obraz na bank zakłócony.

Cytat: bms w Grudzień 12, 2018, 10:32eraz używam takiego https://goo.gl/images/NfeFpB i jest elegancko, ale chyba ciężko dostępny.
Też rzadko go dostępnego widzę, a jak jest w PL to znika...

Cytat: bms w Grudzień 12, 2018, 10:32mplituner musiałby mieć kilka wejść component i wyjście component.
Mam yamahę tuż przed erą HDMI, ma 2 komplety component in i jeden out - aż mnie mierzwi żeby specjalnie sprawdzić ;)

retromaniak

Jest jeden sposób bardzo tani. Mianowicie należy zaopatrzyć się w 5 rozdzielaczy 2xRCA -> RCA Oraz 5 przewodów "przedłużających" ( RCA Męskie -> RCA Żeńskie [Dla Wygody]). Łączymy je ze sobą np klejem na gorąco (chociaż nie trzeba [ale będą zakłócenia]) i w ten sposób powstaje nam prosty rozgałęźnik do którego wpinamy obie konsole. relatywnie niskim kosztem (przejściówka 2zł/szt + przedłużacze (opcjonalne) 5 zł sztuka + klej na gorąco ok. 1zł za laskę) ok. 40zł dostajemy rozgałęźnik który zachowa nam dosyć dobrą jakość obrazu a jedyną wadą będzie estetyka tejże "konstrukcji' i ewentualne niewielkie straty w jakości obrazu (jednakowoż nie powinny być mocno zauważalne).

"Wszystko jest możliwe, wystarczy tylko chcieć!"

Quake96

Właśnie myślę wypróbować coś takiego. Obejdzie się bez przedłużaczy, bo oba kable do konsol mam już schowane za TV, więc nic nie muszę już zmieniać w tej kwestii.

Zastanawia mnie tylko, co się stanie, gdybym omyłkowo włączył dwie konsole na raz? Ot nie chciałbym przypadkiem zrobić jakiejś kaszany.

retromaniak

Nie Po prostu obraz poddany zostanie zakłóceniom. Podobnie jak dwa utwory uruchomione na jednym komputerze dadzą kakofonię.

"Wszystko jest możliwe, wystarczy tylko chcieć!"

Quake96

#8
Dobra, poszedłem za waszymi radami i zaopatrzyłem się w takie trójniki:




Teraz co i jak, bo w sumie to to nawet działa, ale nie do końca.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to cholernie ciemny obraz. Tego można było się spodziewać, bo jak tu chyba już było przez kogoś napisane, rośnie opór czy coś. No mniejsza o detale, odrobina regulacji w telewizorze (na szczęście na każde gniazdo wejściowe jest osobna) i obraz jest okej. Czy jest jakiś spadek w jakości to sam nie wiem. Nic szczególnego nie rzuca mi się w oczy, tyle co w odtwarzaczu muzyki w PS2, ten kręcący się sześcian ma jakby lekkie zakłócenia na rogach, ale kto wie czy tego poprzednio nie było, a i tak mnie to w oczy nie kole :)

Inna sprawa jest z dźwiękiem, bo tutaj już jest mały problem.
Na wstępie zaznaczam, że Xboxa podłączam tylko prawym kanałem dźwięku, bo lewy jest uszkodzony (wina konsoli). Jako że lewy kanał w xboxie znika, gdy podłączam cokolwiek do lewego złącza w tv (w tym przypadku jest tam teraz też kabel od PS2), to zastosowałem odwrotny trójnik i podłączyłem prawy kanał Xboxa do obu kanałów w TV. Mniejsza jednak o to co jak jest podłączone, bo problem występuje tak czy siak.
W skrócie - jak mam na raz podłączony dźwięk z Xboxa i PS2, to na Xboxie dźwięk jest taki jak powinien i w ogóle cacy, ale na PS2 jest bardzo cichy, prawie że niesłyszalny. Ewentualne podgłośnienie wzmacniacza pomaga, ale wtedy z racji wysokiego poziomu głośności, słychać też typowy analogowy "szum". Jak mniemam dźwięk słabnie z tego samego względu co obraz, czyli przez zwiększony opór. No i wszystko okej, ale dlaczego w takim razie tylko PS2 ma ten problem, a Xbox gra normalnie nawet z podłączonymi kablami od PS2 jednocześnie? Jest jakiś sposób na wyeliminowanie tego? Póki co ratuję się wypinaniem tego jednego chincha z audio od xboxa i chyba przzy tym zostanę.

Mam pewne podejrzenia, że chodzi tu o fakt, że nawet wyłączona konsola generuje opór na kablu, więc PS2 cały czas dostaje opór z kabla od Xboxa, ale Xbox nie ma tego problemu, bo PS2 po wyłączeniu po prostu wyłączam też "pstryczkiem" z tyłu konsoli, więc opór znika.

EDIT:

Bingo! Miałem rację co do tego oporu. Gdy odpaliłem Xboxa i tylko przełączyłem PS2 pstryczkiem na "standby", dźwięk automatycznie ulega jakimś zakłóceniom. Czyli całego problemu by nie było, gdyby Xkloc miał z tyłu też takowy włącznik sieciowy. Obecnie jako, że wygodniej jest mi wypinać jeden chinch z tyłu TV, niż kabel zasilający z Xboxa, to zostanę przy odłączaniu dźwięku Xboxa przy korzystaniu z PS2 i problemu nie ma.

PS: Dlaczego ten sam problem nie występuje w przypadku obrazu? Tzn. Niezależnie od tego czy druga konsola jest w "standby" czy nie, obraz zawsze jest poddany tym zakłóceniom. Nie przeszkadza mi to, bo obraz już sobie pod to wyregulowałem, tylko zastanawia mnie dlaczego obraz nie ma takiego problemu co dźwięk?

retromaniak

Obraz jest generowany na zupełnie innych częstotliwościach niż dźwięk. Być może (choć na elektronice średnio się znam) wyższa częstotliwość sygnału powoduje że lepiej pokonywany jest opór na przejściówce (tak na "chłopski rozum" jeżeli jedziemy samochodem 150km/h to inczej on się zachowa na wybojach niż samochód jadący 20km/h). Ale to tylko moje przypuszczenia  ;)

"Wszystko jest możliwe, wystarczy tylko chcieć!"