Strefa tapicera :P

Zaczęty przez Janusz, Lipiec 19, 2026, 18:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Temat pewnie mało ciekawy, ale może kogoś zainspiruje do podobnej zabawy :)

Jakiś czas temu wspominałem, że planuję renowację kilkuletniego narożnika. Opcji było kilka, w tym zakup czegoś nowego, ale ponieważ wiązało się ze zbyt dużym zamieszaniem to postanowiłem dla zabawy spróbować opcji ratunkowej.

Pacjent to kilkuletni narożnik, który swoje już przeżył, ale w zasadzie poza zapadnięciem na styku dwóch elementów i przybrudzoną tapicerką, wciąż jest w dobrym stanie.

Oto i on:



Poduszki odświeżyłem mu już w zeszłym roku. Próbowałem też na sucho ogarnąć tapicerkę, ale zostały zacieki.



Teraz postanowiłem wrócić do tematu. W planie było zlecenie prania komuś, ale uznałem, że za te pieniądze kupię sam jakiś sprzęt i tanią myjkę od Chińczyka i sam to ogarnę.

Zakupiłem coś takiego za ok. 200zł i środek do prania Tapicerek od Tenzi

"Pranie" zajęło z przerwami ok. 2h i w sumie jestem zadowolony z efektu.



Zacieki zniknęły, a udało się też wyssać sporo brudu. Myjka jak za takie pieniądze dała radę, choć lepiej pewnie sprawdzi się w samochodzie lub do bardziej płaskich powierzchni. Nie zbiera tak dobrze wody jak coś profesjonalnego, ale tragedii nie ma. U mnie zdołało wszystko wyschnąć po 3 godzinach z hakiem.

Zacząłem od prania żeby w razie czego zamokła jeszcze stara pianka.

Na próbę postanowiłem zająć się jedną częścią narożnika. Zanim przystąpiłem do prac, zajrzałem co tam jest w środku, dokonałem pomiarów i zamówiłem na allegro pianki do wymiany na wymiar i jakiś klej. Oryginalnie miałem pianki T30, ale tutaj postanowiłem zmienić na T35. Ta pianka jest gęstsza, trudniej się deformuje i powinna wystarczyć na kolejne lata.

Ciekaw byłem jak to wyślą, bo jedna pianka jest duża gabarytowo i o dziwo poszło to w dwóch pudłach.



A oto zawartość:




Przyszła pora przejść do działania. Najpierw dokończyłem ściąganie materiału maskującego. Nie powiem ile zszywek trzeba było wyciągnąć, ale było tego sporo. Wykorzystałem do tego nóż obiadowy, który idealnie się sprawdził :)





Następnie czynność trzeba było powtórzyć z tkaniną.



Głównym powodem tej zabawy było zapadnięcie jednego z brzegów. Od siedzenia w tym miejscu się odkształcił.



Przy okazji widać, że sprężyny trochę już zaczęły się przebijać przez warstwę wierzchnią.



Postanowiłem zajrzeć do środku.



W środku okazało się, że są sprężyny, a wokół nich brzegi to wspomniane pianki. Na szczęście sprężyny okazały się w bardzo dobrej kondycji, więc wziąłem się za usuwanie przyklejonych pianek, ewentualne zdrapywanie kleju i ich wymianę na te nowe.



W sumie nie było to takie trudne, jedyny minus, że średnio coś takiego robi się w małym pokoju, na 4 piętrze, przy blisko 30 stopniowym upale.



Problem miałem z klejem, w sumie ciekawa konstrukcja, bo on rozpyla taką warstwę kleistą, która szybko wiąże i o dziwo działa w relacji pianka-drewno, pianka-pianka, ale jest z nim trochę jak ze sprężonym gazem. Trzeba i kąt ustawić i niestety wypluwa też maź, jakby bez wartości kleistej czasem.



Gdy brzegi były już gotowe, nałożyłem siatkę, a na to warstwę wierzchnią.





Pewnie tego nie widać, ale tapicerki nie ściągnąłem w całości, bo bałem się, że potem jej nie naciągnę. Zostawiłem jej jeden tylny brzeg na zszywkach, tak że po wymianie pianki, wystarczyło nałożyć ją i naciągnąć.

Wykorzystałem do tego gwoździe tapicerskie.



Dopiero po czasie przypomniałem sobie, że mam i taker, który przesiedział kilka lat w szafie czekając aż się przyda.



Zeszło pół dnia z tym, przykręciłem podnośnik i część wróciła na swoje miejsce.

Widać na zdjęciu jak się podniosła ta część na tle tej prostopadłej.



A tu w całości po praniu i wymianie wypełnienia.



Ponieważ operacja się udała, to pomierzyłem jeszcze tę część prostopadłą i powtórzę operację i wymienię pianki i tutaj. Ta trzecia część, którą się obniża do spania, a normalnie pełni funkcję oparcia za poduszkami jest jak nowa i nie trzeba z nią nic robić.


Czy było warto? Myślę, że tak. Nie spodziewałem się, że to się uda bo nawet na YT trudno znaleźć coś w tym temacie sensownego, a jak już to są jakiś filmiki sprzed wielu lat.

Wiadomo tkanina po latach już jest trochę przetarta, ale jeżeli chodzi o samą wygodę i amortyzację to ta część jest jak nowa. Ba, jest nawet lepiej niż wcześniej bo ta gęstsza pianka jest pewniejsza.

Koszty?

Odkurzacz piorący - 230zł, ale jego wykorzystam jeszcze i w aucie, i do innych rzeczy więc to bardziej taka inwestycja.
Pianki, klej i zszywki - 167,70zł
Gwoździe tapicerskie - 20zł

Trzeba doliczyć jeszcze pianki do tej drugiej części, ok 150zł, więc bez odkurzacza ogarnięcie tego wyszło 340zł. Lepsze to niż 3-4 tysiaki za coś nowego, choć bardziej zabawa z czekaniem, wynoszeniem/wnoszeniem na 4 piętro mnie zniechęciła.

Czy zrobiłbym coś inaczej?
Zamiast zakupu odkurzacza można takowy wypożyczyć i to jest warte rozważenia, bo wtedy można wziąć lepszy sprzęt. Wyciągnie więcej wody i brudu.

Gdybym miał czas i wenę to może pokusiłbym się o całkowite zdjęcie tapicerki i po prostu jej wypranie, normalnie w pralce. Z poduszkami się udało więc materiał jest dość odporny. Problem w tym, że ta druga część ma jeszcze taki drewniany podnóżek i to tutaj tapicerkę byłoby trudniej ściągnąć. W sumie można by to pomierzyć i po prostu dać nową, ale to już za dużo zachodu. Zawsze można nałożyć jakiś pokrowiec, takich teraz jest coraz więcej.


Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczony jak to finalnie wyszło i jak ogarnę 2 część to myślę narożnik posłuży jeszcze lata. Za te 350zł na pewno warto się pobawić.


SALADYN

Najs, tymczasem ja nadal siedzę na kanapie z kłującą mnie w dupe sprężyną.

Janusz

Możesz to zmienić. You can do it. Przyszłość jest w Twoich rękach. Masz tę moc. Do dzieła!


SALADYN

Nah, tu nie ma co naprawiać. Pszok a potem sklep meblowy.

Morden

Cytat: Janusz w Lipiec 19, 2026, 18:40W sumie nie było to takie trudne, jedyny minus, że średnio coś takiego robi się w małym pokoju, na 4 piętrze, przy blisko 30 stopniowym upale.

Gratuluję udanego zabiegu i nie zazdroszczę warunków w jakich musiałeś go wykonać. Jakieś dwa lata temu zmieniałem obicie krzeseł mojej matki. Nowa pianka i materiał, więc roboty nie było aż tyle, ale zszywacz aż furczał.

Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Janusz

Ta zabawa takerem dziwnie satysfakcjonująca. Chociaż obrobić ręcznym większą powierzchnię to już trochę wysiłku jest.
Swoją drogą warto uważać bo jakoś na sam koniec chciałem zabezpieczyć rączkę i w efekcie zszywka wylądowała w moim brzuchu 😉

armende

Następnym razem polecam piankę o oznaczeniu HR. Większa wytrzymałość, sprężystość, gęstość i przepuszczalność powietrza. Może być nieco droższa ale o wiele lepsza :)

hankie

Cytat: Janusz w Lipiec 20, 2026, 10:51Swoją drogą warto uważać bo jakoś na sam koniec chciałem zabezpieczyć rączkę i w efekcie zszywka wylądowała w moim brzuchu 😉
To coś jak krojenie czegoś twardego ostrzem do siebie :P Mam nadzieję, że masz trochę tłuszczu na bębnie i głęboko nie weszła.

Gratuluję rzemieślniczej udanej roboty. Ceny tańszych narożników sa jakie są, ale ich jakość i tak jest bardzo średnia - coś jak typowych blokowych 'finek' do spania za 5 stówek. Gwarancje przeżyje, spać się da - ale i materiał i solidność współmierna do ceny, więc jak u Ciebie całosć była OK to naprawa i tak była opłacalna, nawet rozliczając rbh. A odkurzacz piorący jako inwestycja. Sąsiad z bloku miał przedłużacz 30 metrów (z 3 piętra) i prał sobie auto przed blokiem. I serio - tak jak kiedyś to wydawało mi się to dziwne i spektakularne to raz po wydaniu 300 PLN za zwykłe pranie - no cóż - nie ma to zrobić dokładnie samemu (oczywiście jak mamy na to czas). Dziwi mnie to, że niektórzy piorący nie odkurzą często powierzchni, tylko od razu sru - ekstrakcja. I potem ja wyschnie możemy zdejmować czarne kuleczki :P Też używałem Tenzi, jak z neta się kupuje to grosze kosztuje, chociaż punktowo wspomagałem się odplamiaczem Karchera - ale muszę znaleźć tańszy zamiennik :)

Janusz

Cytat: armende w Lipiec 20, 2026, 11:54Następnym razem polecam piankę o oznaczeniu HR. Większa wytrzymałość, sprężystość, gęstość i przepuszczalność powietrza. Może być nieco droższa ale o wiele lepsza :)

Jestem zielony w temacie i dopiero potem wyczytałem, że warto iść w HR. Teraz już wolę trzymać się jednakowej gęstości, ale następnym razem będę pamiętał, choć wątpię, że coś jeszcze będę w ten sposób kombinował.

Cytat: hankie w Lipiec 20, 2026, 12:00To coś jak krojenie czegoś twardego ostrzem do siebie :P Mam nadzieję, że masz trochę tłuszczu na bębnie i głęboko nie weszła.

Chociaż raz nadwyżka tłuszczu się przydała ;)

Cytat: hankie w Lipiec 20, 2026, 12:00Gratuluję rzemieślniczej udanej roboty. Ceny tańszych narożników sa jakie są, ale ich jakość i tak jest bardzo średnia - coś jak typowych blokowych 'finek' do spania za 5 stówek.

Narożnik z BRW, ale to jakaś zewnętrzna firma robiła. W sumie już na etapie zakupu trochę przebierałem by trafić coś lepszego i w sumie złego słowa nie powiem bo na tyle lat to moja siostra już 2 razy coś u siebie zmieniała. Poduszki na zamek, więc można ściągnąć i wyprać, całość można przestawiać lewo-prawo, tkanina w sumie biorąc pod uwagę że nic nie podkładałem to i tak jest w dobrym stanie i wytrzymała, no i najważniejsze sprężyny bez uszkodzeń.

W sumie to wysiedzenie to też akurat trafiło na newralgiczny punkt, w którym najwięcej siedzę i leżę, a więc na styk tej jednej części z prostopadłą. Na upartego wystarczyło tutaj tylko wymienić dwie pianki stykowe i może jedną jeszcze i też by było, ale jakoś mi się zachciało ogarnąć całość.


hankie

Cytat: Janusz w Lipiec 19, 2026, 18:40Ponieważ operacja się udała, to pomierzyłem jeszcze tę część prostopadłą i powtórzę operację i wymienię pianki i tutaj. Ta trzecia część, którą się obniża do spania, a normalnie pełni funkcję oparcia za poduszkami jest jak nowa i nie trzeba z nią nic robić.
I po tym w sumie Janusz, będziesz miał mebel jak nowy. I serio to może być realna oszczędność - i może 'ekologia'?

A ja akurat będę za jakiś czas zamieniał moją dużą kanapę trójkę w pokoju dziennym na rogówkę, ale z pełnym oparciem, nie z szezlongiem i nie z poduszkami. Ale kurka jest przeskok bo najtansze to tak za 2300-2500, ale chcesz coś ciut lepszego to 5,5k z małą promocją - ale z funkcją spania w razie wu. A to bez masaży czy elektrycznych regulacji etc. Całe szczęście, że nie dałem się namówić przed urodzinami Młodej - bo rogówką by już miała co nieco doświadczenia (wiecie co z bobasami jest grane), już ją raz prałem i kupiłem narzutę xD