Realna wartość finansowa waszej kolekcji

Zaczęty przez Yuki, Wrzesień 05, 2017, 10:39

Poprzedni wątek - Następny wątek

meres

Cytat: TheUrien84 w Wrzesień 07, 2017, 10:24
W życiu bywa,różnie,dzisiaj masz zdrowie,jutro nie,nie popadajmy w skrajności,temat dla mnie normalny,tez mam rodzine i dom i samochod i nawet zajebisty telefon i tez jeżdżę po świecie,nie ma potrzeby ideologizowania bo wychodzi z tego tematu,że razem z yukim i krissem jestesmy kalkulatorami narcyzami? Na 100 bodzio miales rozkminy ile wsadziles w hobby,wspominales o tym nawet w strona forum,i jak meres wspomnial,sa wazniejsze zeczy,tylko@ meres nie kazdemu finansowo moze sie wiesc jak tobie,kazdy buduje kolekcję jak moze i potrafi,ty sie z tym nie liczysz bo byc moze nie musisz,a janek kowalski ledwo daje rade od 1 do 10 to liczy kazdy grosz,tym bardziej później przelicza i czeszy się tym co zdobył
Kompletnie nie zrozumiałeś o co mi chodzi, to jest hobby moja pasja nie przeliczam tego na cyferki. O ile Yuki tym handluje to rozumiem że przelicza wszystko bo z tego się utrzymuje. To jest dodatek jeśli mogę sobie pozwolić coś kupić co mi sprawi przyjemność spoko, ale wciąż w moim życiu są rzeczy ważniejsze. Chcecie sobie liczyć ile co jest warte proszę bardzo, mnie to malo obchodzi to jak @Bodzio napisał każdy to tytuł to wspomnienia z dzieciństwa, zarwane nocy i masa funu. A pieniądze to tylko pieniądze dziś są jutro ich nie ma. Jeśli ktoś zarabia mniej i ma rodzinę itp, to chyba jasne że kolekcjonowanie gier zejdzie na dalszy plan. Też chciałbym kolekcjonowac auta, ale jestem biedak w porównaniu do kolekcjonerów takie życie.
Nie martw się jestem zabezpieczony na czarną godzinę i na pewno nie jest akurat moja kolekcja gier :-)
Temat trochę żałosny moim zdaniem jak napisał @loompy100. Dla mnie moja kolekcja jest warta 0,7 schłodzone do tego ogoreczki na zagryzke :-D Może być?

next THE flex

Cytat: meres w Wrzesień 08, 2017, 03:02
Cytat: TheUrien84 w Wrzesień 07, 2017, 10:24
Dla mnie moja kolekcja jest warta 0,7 schłodzone do tego ogoreczki na zagryzke :-D Może być?

Dla mnie spoko, kolekcji nie wezmę a do 0.7 sie dorzucę :)
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

retron67

@ meres,ty trochę nie zrozumiałeś mnie,nie martwię się o innych,broń cię panie boże ;D co najwyżej mogę o siebie,co do tematu,to nie uważam osobiście go za bez sensu,powstała dyskusja i dyskutujemy,nikt nikomu nie ubliża,póki co :D
temat drażni co nie których i domyślam się dla czego (a ty Yuki? ::)) ja nie wiem jak wy chłopaki,ale ja potrafię rzeczy traktować na chłodno,bo też bym mógł w epicki sposób odpowiedzieć,i takie tam,osobiście dla mnie gry to nie moje całe,życie,to jedno z multum moich hobby,gdybyśmy gadali przykładowo na forum motoryzacyjnym o samochodach i by ktoś zapytał,"te Urien ile wsadziłeś w tę furę???,ile dałeś za turbinę/chip itd,itp" to co,to miałbym się przypinać? Ludzie,urować to bym mógł jak bym mieszkał w pałacu jak Czałczesku,miał do dyspozycji 100 gotowych zrobić dla mnie wszystko petard (czyt.kobiet ;)) jak widać różnimy się mentalnie,i każdy ma do tego prawo,to tyle ode mnie,tak w kwestii sprostowanka 8)

Yuki

#33
Cytat: TheUrien84 w Wrzesień 08, 2017, 09:00
temat drażni co nie których i domyślam się dla czego (a ty Yuki? ::))

Ja nie wiem, ale znam wielu kolekcjonerow nie tylko gier. Znam mase numizmatyków, ktorzy kolekcjonują monety i znaczki. Ludzie Ci przeliczaja swoja kolekcje i na bierząco sledzą katalogową i aukcyjna wartość swoich zbiorów, mimo iż kolekcjonuja te znaczki i monety po 20-30 lat. Czemu to robia ? Bo wartosc tego co mamy i swiadomosc tego = kolekcjonowaniu. PO to sa katalogi, po to sa porownywarki na forach KOLEKCJONERSKICH, bo wartosc rzeczy w kolekcji kreci tak samo jak i sama ta pozycja i to jak stales sie jej posiadaczem.

Kolekcja = wartosc = sentyment = przyjemnosc = Lokata.

I nazywajcie to sobie jak chcecie, ale do grobu tego nie zabierzecie. I moze wy nie traktujecie tego jako lokaty, ale WASZE dzieci (wnuki/mlodsze rodzenstwo) to odziedzicza, jesli wy tego nie spieniezycie przed smiercia, one spieniężą to za was, bo one juz patrza na to jak na lokate po tatusiu czy mamusi na przyszlość...realia.

Wiec jesli to juz nie jest lokata dla WAS, bo nie macie zamiaru czerpac z tego nigdy korzysci finansowych, to powinniscie brac to jako lokate dla waszych dzieci, bo to czy one podziela waszą pasje...to nie bylbym taki pewien, majac na uwadze wlasne doswiadczenia z tego ile to kupilem gier po tacie/dziadku czy starszym bracie ze strychu od dziecka/brata/wnuczka czy zony :)

Takie życie...jeśli Twoja kolekcja to nie Twoja lokata, oznacza to że:
Hobby tatusia = lokata synusia
Hobby mamusi = lokata córusi
...dodajcie do tego wnuczusia, braciszka i cokolwiek tam chcecie :)

JAPONIEC

Jest mnóstwo lepszych inwestycji niż inwestowanie w gry wideo.

Obecnie mam coś ponad 5000 gier na platformy od 8 bit po current geny, handlarzem nie jestem, gier sportowych brak. Jak bym miał nóż na gardle i kupca na całość to ile bym policzył w hurcie, 10 dolarów od sztuki? 15? Wiem tyle, że poszłoby ze stratą. Piszę o dolarach, bo na pewno nie sprzedawałbym gier w Polsce.
Sprzedawanie jednostkowe? Nawet nie chcę myśleć o tym ile to roboty :).

A dlaczego gry wideo to kiepska inwestycja? Ano moi drodzy czas się zacząć przyzwyczajać do tego, że cartridge za parę/parenaście lat przeżre bit-rot, płyty też nie są nieśmiertelne (no, Bluraye są całkiem wytrzymałe bo proces technologiczny poszedł do przodu), kondensatory w starych sprzętach zaczną wylewać, więc stopniowo nasze zbiory będą się zamieniać w kupkę bezużytecznego plastiku, którego nikt nie będzie chciał kupić. Dla mnie najsensowniejsze rozwiązanie to inwestowanie w nieruchomości. Gry to jedno z moich hobby i wiem, że nigdy się z nimi nie rozstanę (na sytuacje typu 'nóż na gardle/zakręty życiowe' jestem przygotowany w inny sposób).

Inna sprawa, że na pewno sporo straciłem - patrząc przez pryzmat poprzedniej generacji, w ciągu ~10 lat kupiłem 800 gier na X360 (miałem ambitny plan zrobienia fullseta), ze 300 na PS3 za ceny od 50 do 200zł. Ile z tych gier można teraz dostać za 10-20zł? Cała masę. Miałbym to sprzedawać? Nie widzę sensu, niech leży :).

Na pewno bardzo przyjemną opcją są osoby wyprzedające swoje kolekcje 'na szybko'. Wtedy za kilka tysi można się wzbogacić o całkiem pokaźne zbiory, których nigdy się nie ogra, a za 20 lat będą rozlatującym się plastikiem.

Sergio

Inwestycja na długi czas to racja nie jest za dobra, tylko kupowanie preorderow Nintendo a potem sprzedawanie jak juz nigdzie nie ma to jest inwestycja :D

Nigdy nie sprawdzam wartości posiadanych rzeczy, ostatnio dałem zdjęcie to ktoś napisał mi ze mam figurkę pop-vinyl master chiefa która warta dziś jest 100-150$ bo już nie produkują jej, kupiłem kiedyś za normalna cenę bo mi się podobała, dostałem kiedyś dwa press-kity, jeden z nich ostatnio sprzedał się na ebay-u za 399$, co próbuje powiedzieć, ze na pewno moja kolekcja ma jakaś wartość, ale tak jak meres nie liczę tego, ale prawda jest taka ze kazdy tu ma racje, zgadzam się z meresem ale tez trzeba się zgodzić z Yukim, bo jeśli my tego nie sprzedamy, to nasze dzieci albo wnuki to zrobią -

master_chief

Cytat: Sergio w Wrzesień 08, 2017, 12:55mam figurkę pop-vinyl master chiefa

Witam jako nowa osoba na forum :)
Nie chcesz czasami sprzedać tej figurki master chief'a? :)

P.S.
Zamierzam kolekcjonować dla fun'u i nie liczyć wydanej kasy :P
3xPS2 Slim, 2xPS3 Slim, PS4 CUH-1216, 1xPS Vita, 2xWii, WiiU, Gamecube, 3DS, Xbox 360 Halo 4 Edition

marko125-90

#37
Hmm... Jedni zbierają, bo chcą mieć jakąś tam kolekcję. Drudzy zbierają,bo popadli w totalny nałóg i sami nie wiedzą, po co to robią. Trzeci zbierają, bo inni zbierają,a nie chcą być gorsi od nich. Jeszcze jest kilka przypadków dlaczego ktoś coś zbiera. Ja zbieram z sentymentu. Na pewno nie zbieram niewiadomo czego, bo nie wiem po co miałbym to zbierać. Ktoś napisał, że nie zbiera popularnych gier. Więc jakie? Ultra rzadkie tytuły? Jeśli ktoś lubi w nie grać, to ok. Inaczej po co? Bo to rzadkie? Ja mam podstawową kolekcję gier, najpopularniejsze tytuły. Jeszcze mi ich trochę brakuje, ale na pewno nie patrzę przez pryzmat "pierwsze wydanie", "wersja kolekcjonerska". Kurde... Zbieram po to, by raz na x lat wyciągnąć sprzęt z szafy, uruchomić grę i się nacieszyć. Przyjdzie czas, że pokażę dzieciom w co ojciec grał za dzieciaka. Wnukom raczej już nie pokażę, bo wątpię żeby sprzęt był do tego czasu sprawny, nie wspominając o takich fanaberiach jak odpowiednie złącze w tv za kilkadziesiąt lat. W ogóle ciekawe czy telewizory będą istniały w obecnej formie. No ale jakiś tam złom do pokazania zawsze będzie. "Wnusiu, takie bajery były 50 lat temu. Jakbyś to zobaczył na żywo, to byś się przeraził, a dla dziadka było to wooow" :)

Chciałem jeszcze przekazać, że szanuję pasję tych co zbierają naprawdę rzadkie przedmioty, ale też na litość nie róbcie z tego jakichś licytacji, kto ile ma - bo trochę ten temat tak wygląda.

xzer0

Dobra teraz czas na odpowiedź eksperta. Wiele osób tutaj przytoczyło słuszne argumenty. Czasy się zmieniają, ludzie idą z postępem, a stare zanika. Jak się samo nie zepsuje to ktoś to zepsuje. Dlatego uważam iż te wszystkie gierki można sobie o kant rozbić i z tego miejsca pozdrawiam "pegazusową mafię cenową" i innych ludzi tego typu. Bo oto co jest warta elektronika:



Lepij te piniondze przeznaczyć na cokolwiek innego. Moja najdroższa konsola kosztowała 200zł i jest to ps3. Pozdrawiam i dziękuję.

alf

xzer0 ale pokazałeś dobro na tym zdjęciu ... Naprawde to śmietnik ? Bo przytuliłbym te CRTki :D  :)

adikropkaer

Ze wszystkim tak można twierdzić, nic nie jest wieczne. Czy to kolekcja znaczków, książek, czy w ogóle nie kolekcja, a jakiekolwiek rzeczy. I tak się na coś wyda pieniądze. I sam mam świadomość, że moja kolekcja jest warta tyle co łódzkie Bałuty - czyli jakieś trzy złote, czterdzieści pięć groszy.