Nasza spowiedź - nie wstydź się graczu, kolekcjonerze!

Zaczęty przez hankie, Maj 03, 2020, 20:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

ndl

Jedna poważna rzecz, dostałem linki na VGP z przecenionymi tytułami Castlevanii, całej trylogii na DS, po niecałe 70 zł nóweczki. Odpowiedziałem wtedy, że raczej w handheldy nie wejdę i podziękuję. Dzisiaj będę musiał troszkę wydać. W sumie sporo takich motywów było, uwielbiam (nienawidzę) przepłacać za niektóre gierki po niewykorzystaniu okazji, to się nazywa chyba karma, a może kara? Tak czy owak, człowiek nigdy nie zmądrzeje. Pozdrawiam.

hankie

Ja po jakimś czasie muszę wrócić do punktu.
Cytat: hankie w Maj 03, 2020, 20:443.   Magia Nintendo – walę prosto z mostu. Mało z niej na mnie działa. Ufff. Przyznaję.
Po roku podłączyłem na szybcika (na kompozycie kablu) Nintendo 64. W ramach przeglądu klamotów. Odpaliłem Mario. Potem Goldeneye. No kurka nie zassało mocno. Top Gear Rally, Donkey Kong - lepiej. A potem Perfect Dark - miło, chrupiąco, ale miło i Star Wars: Racer., Wave Race, już OK. Ale kurka no nie wiem jak będzie z N64, w ramach organizacji pierdolnika chciałem trzymać co nieco stale podpięte - ale zobaczymy. Wciąż mnie nie jara tak jak mi się to wydaje. A od biedy kupię harpuna do Wii i tam bym co nieco czasem ograł. Kurde - taka miła konsola, ale nie ma mocnej chemii...