Nasze największe kolekcjonerskie porażki i błędy

Zaczęty przez makumator, Sierpień 20, 2016, 21:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mcin

Z oddawania rzeczy to nie mam za wiele - ja z rodziny chomików, wszystko się chowa. Kiedyś się dałem namowić na wurzucenie pism o PSX, ale nie było tego dużo.

Z okazji - kiedyś ktoś napisał na forum o jakiejś wystawce rzeczy z magazynu, były między innymi myszki do PSX - Sony, nowe, zafoliowane - 50 zł, nie wziąłem, bo zastanawiaelm się do jutra. a wiecie, kwestia była minut.
Około 2015 szukałem gierek pod PC i np takie cudo - the ultimate doom na dyskietkach za 65 złotych, nie pamiętam czy box czy nie. Nie wziąłem.

Oczywix nic nie jest skali tego FZ-10, ale ja mały poszukiwacz okazji.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

Prawie cały set Top Secreta - na śmietnik
Secret Service to samo
PSX Extreme - to najmniej boli
Stare skejterskie magazyny - Ślizgi, Klany, jakieś muzyczne. Dosdedos najbardziej żałuje, bo nikt tego nie zdigitalizował nawet  w części.

Tak mnie to wszystko dotknęło, że teraz nie wyrzucam żadnych pism 8)

A, jeszcze CD Actiony, cover CD z grami, gry na PC w big boxach, najbardziej boli;c
ore ore szabadabada amore