Kryzys w kolekcjonowaniu...

Zaczęty przez Yuki, Kwiecień 25, 2017, 00:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Coś w tym jest niestety... To hobby się chyba trochę za bardzo skomercjalizowało. W sensie kiedyś dużą frajdę sprawiało poszukiwanie czegoś, dyskutowanie z kimś na ten temat, szukanie okazji itp. Teraz trudno coś znaleźć bo handlarze okazyjne rzeczy wykupują w sekundę, pasjonatów też jakby mniej, bo Ci co faktycznie czymś się interesują i w tym siedzą, trochę zostali przyćmieni, przez tych wszystkich co kupują co popadnie byleby było się czym pochwalić czy na YT, czy na Instagramie.

Kwestia cen też robi swoje. Mi już one tak odleciały, że nawet nie patrzę już w zasadzie na to co ludzie wystawiają. Nie stać mnie na to, żeby płacić za coś 5x i więcej niż jeszcze parę lat temu bo i wtedy pojawia się wątpliwość, a po co to mi w sumie. Swoje też robi rozdrobnienie na kilka platform, człowiek chciałby i coś zbierać do kolekcji i to ogrywać i najlepiej jeszcze być na bieżąco z obecną generacją, a tu czas ograniczony i środki również.

Rocho

@Janusz tak jak piszesz choć "kolekcjonerów" jest więcej to mam wrażenie, że pasjonatów coraz mniej.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

12step

Kiedyś kupowało się na aukcjach od osób prywatnych, teraz kupuje się od handlarzy.
ore ore szabadabada amore

Megadeth

inna sprawa, że po tylu latach siedzenia w tym ten zapał trochę mija. Przynajmniej mi, jak patrzę na te pudełkowe gry, które i tak tylko leżą.... Czy warto było?  C:-)

SALADYN

Od kolekcjonowania też warto sobie zrobić wakacje, nawet cały rok. Po czasie zapał wraca.

Janusz

Pewnie tak, dobrze mieć też z kim dzielić to hobby w realu, nie tylko w sieci. Mi zawsze brakowało właśnie tego by z kimś móc to dzielić, pogadać przy pizzy, czy przede wszystkim pograć.

Praktycznie wszyscy moi znajomi wchodząc w dorosłość przestali się grami w dużej mierze interesować poza okazjonalnym graniem.

PS. Przenoszę do wątku "kryzysowego".

Kirby

Cytat: Rocho w Styczeń 25, 2025, 15:15tak jak piszesz choć "kolekcjonerów" jest więcej to mam wrażenie, że pasjonatów coraz mniej.

Na Youtubie pojawia się co raz więcej jak to napisałeś "kolekcjonerów", którzy z grami mają tyle wspólnego co średniowieczny rycerz z komputerami. Nigdy w nic nie grali, wciąż się tym nie interesują, ale postanawiają wykopywać wszystko jak leci często sowicie przepłacając :)
Potem tracą na tym prawdziwi gracze bo ceny szybują.

mariusz391

Cytat: Kirby w Styczeń 25, 2025, 18:50Na Youtubie pojawia się co raz więcej jak to napisałeś "kolekcjonerów", którzy z grami mają tyle wspólnego co średniowieczny rycerz z komputerami. Nigdy w nic nie grali, wciąż się tym nie interesują, ale postanawiają wykopywać wszystko jak leci często sowicie przepłacając :)
Potem tracą na tym prawdziwi gracze bo ceny szybują.
Było już poruszane nieraz że 90% tych kanałów ,,kolekcjonerów'' to raczysko pierwszego sortu. Słuchasz takiego jednego z drugim i żadnej wiedzy co kupuje, co to za tytuł tylko ,,jest drogi w Cexie to wziąłem''. Oni nie zbierają tych gier żeby w nie grać, a wyłacznie by wrzucić na półkę i odhaczyć że ,,kolejny drogi tytuł trafił do kolekcji''. I o ile nie widzę w tym problemu, bo każdy ma prawo swoje hobby uprawiać jak mu się podoba, co najwyżej ja nie mogę na tego typu materiały patrzeć właśnie przez brak jakiejkolwiek wartości ,,edukacyjnej'' bo co ma mnie obchodzić że random z internetu se kupił Silent Hilla za 500 zł. Ale jak widać kanały te mają na tyle dużo wyświetleń i komentarzy że znaczy to że jest popyt na tego rodzaju materiały

Stall

#203
Pytanie jaka jest granica między kolekcjonerem-pozorantem, a kolekcjonerem-pasjonatem? Ten drugi ma wyuczone na blachę jaka gry wyszła w którym roku i na jakie platformy i jaki developer zajmował się jej produkcją? Koniecznie gra w te wszystkie kupione gry? Kupuje tylko fizyczne wydania gier? Jest przy okazji wyskillowany w gry i nie przechodzi ich na izi jak noobek? Zbiera gry tylko wobec ustalonego klucza/platformy, czy skupuje wszystko jak leci? Ma jakąś historię (mniej lub bardziej ciekawą) która go wciągnęła w to hobby? Kupuje tylko w dobrych cenach bez przepłacania?  Gra tylko na natywnym sprzęcie na CRTekach, gardząc emulacją I upscalerami? Ma nawalone gier na chacie pod korek że nie można się ruszyć? Może musi zbierać drogie i rzadkie tytuły, bo commony to byle biedak może sobie kupić i jak nie ma białych kruków to leszcz z niego? A może jest grinderem i maksuje swoje gry z kolekcji? Czy może speedrunnuje i przechodzi wszystko jak leci byle mieć odhaczone? Ciężko imo to jednoznacznie zdefiniować. Poza oczywiście oczywistymi randomami co kolekcjonerami i pseudo-ekspertami chcą się stać po jednej rundce zakupów na Allegro.
Większość kolekcjonerów mam wrażenie zbiera gry głównie dla samego zbierania i chęci posiadania na półce jakiegoś pudełka. I pytanie czy to jest kolekcjoner z pasji, czy prędzej zakupoholik który akurat wybrał gierki zamiast znaczków pocztowych czy kapsli od Tymbarka. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat.

Rocho

@Stall Ja pisząc o wysypie "kolekcjonerów" miałem na myśli glównie takich jak to określiłeś "randomami co kolekcjonerami i pseudo-ekspertami chcą się stać po jednej rundce zakupów na Allegro."

Ale ogólnie to są różne typy zbieraczy i raczej po gadce da się szybko poznać czy to ten typ zajawkowicza co ja czy jednak inny.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Kirby

Cytat: Stall w Styczeń 25, 2025, 19:50pytanie czy to jest kolekcjoner z pasji, czy prędzej zakupoholik który akurat wybrał gierki zamiast znaczków pocztowych czy kapsli od Tymbarka. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat.

Ci, którzy kiedyś sporo grali, mają jakieś wspomnienia z tym związane i wolnym czasie chętnie coś sobie włączą, to prawdziwi gracze kolekcjonerzy. Osoby, które w przeszłości nie miały styczności z grami, ani obecnie w nic nie grają, a gromadzą pudełka, podejrzewam że z powodu "fajnie coś zbierać" i to, że w modzie jest retro i zbieranie gier.

Hoipolloi

Moda i boom na retro się skończył 2 lata temu. Zabiły je ceny, brexit i większa świadomość sprzedających o wartości przedmiotów, które sprzedają. Pseudo kolekcjonerów vel 'znafcuf tematu' macie na wszelakiej maści grupach fejsbukowych. Tam to jest kwiat polskiej sceny retro. Nic tylko wdawać się w dyskusje.
Szukam Konsolowe Kompendium 1, 2, 3 wydane przez Neo+.
Szukam gier na PS1 i PS2:
https://bit.ly/2y3FN7b

nor4d

System mnie tu ostrzega, że nie pisano od ponad 120 dni, więc trochę odkurzę temat na start swojej przygody z forum.

Wracając do wypowiedzi wyżej: Ceny, brexit i pewnie COVID co by nie mówić :-)

Niemniej boom na retro trwa w pewnym sensie nadal. Poza tym doszedł choćby taki wątek jak ten, poruszony przez Rocho - czyli chęć zbierania czegoś. Takie coś coraz częściej spotyka się wśród młodszych ludzi, urodzonych po 2000. Staruszki, jak ja, pamiętają wszystkie generacje konsol, ale problem może pojawić się wtedy, gdy roczniki lat 80-90 zaczną to hobby gdzieś wypychać. Czy ci młodsi od nas nadal będą postrzegać retro jako wartośćiowy temat? Trudno powiedzieć.

W zakresie samego tematu natomiast: sam przechodzę kryzys kolekcjonera. W dużej mierze z powodu przekroczenia pewnego pułapu. W kolekcji znalazło się już ponad 200 kompletnych konsol. Pojawia się zatem pytanie: co tak właściwie dalej? Czy warto "gruzować" dom/magazyn? Jaki jest ostateczny cel i czy w ogóle jakiś powinien być? Pytań dużo, tak mało odpowiedzi :)

Manifesto

A ja zgodzę się z tym co napisał @Hoipolloi , obecny boom na retro jest dużo mniejszy niż za czasów przed-covidowych. Znam wielu graczy, którzy wycofali się z kupowania retro gier ze względu na ceny i dostępność. Sam już od kilku lat nie kupuję niczego z retro, mam 95 % tego co chciałem mieć (a że kolekcjonuję określone gatunki gier, było to wykonalne), a te 5 % już odżałuję, nigdy nie zakładałem, że będę miał wszystko co bym chciał. Trudno byłoby mi teraz wyciągnąć tysiaka na grę, kupić i położyć ją na półkę. Kiedyś, gdy pojedyncze tytuły to był koszt rzędu 300 - 400 zł to nie było to dla mnie problemu. Obecnie skupiam się na kolekcjonowaniu gier na PS5 i Switcha. jRPG i visual novel, do tego niektóre horrory i pojedyncze tytuły z innych gatunków. Zrobiłem czystkę z grami indie na różne platformy, rzadko gram teraz w indyki, a miałem na półce drogie gry, których nawet nie chciałem ogrywać, po prostu leżały na regale bo były rzadkie. Dlatego teraz zbieram tylko i wyłącznie gry, w które chciałbym zagrać, nie kieruję się kryterium rzadkości. W ten sposób stałem się bardziej zbieraczem niż typowym kolekcjonerem. Bo zbieram to co lubię, a nie patrzę się na potencjalną wartość tych gier, którą mogą osiągnąć w przyszłości, ani też na żadne full sety (to nie dla mnie, szkoda byłoby mi kasy na słabe gry). Kupuj to co lubisz i co chcesz zbierać, a nie to co wypadałoby mieć - mnie takie podejście pomogło i w ten sposób na nowo wróciła chęć comiesięcznego kupowania kolejnych wydań fizycznych.

Trzyzet

Osobiście moim celem było zebranie wszystkich gier które ograłem za dzieciaka + ewentualnie te które chciałem mieć i to się udało, kupuję teraz raczej z kaprysu co od prawie roku się nie zdarzyło + ewentualne nowości.