Kryzys w kolekcjonowaniu...

Zaczęty przez Yuki, Kwiecień 25, 2017, 00:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

JAPONIEC

Po obserwacjach na przeróżnych forach dochodzę do wniosku, że najbardziej podatne na taki kryzys są osoby, które zaczęły stosunkowo niedawno, nakupiły pierwszych lepszych gier, które nie dają frajdy ani nie wiążą się z żadnym sentymentem i doszły do wniosku, że to chyba bez sensu.

Sam zbieram od kilkunastu lat i o ile miewałem kryzysy polegające bardziej na redukowaniu niektórych platform, tak nie widzę sensu w sprzedawaniu tego plastiku (oprócz dubli) - jeść nie woła.

SALADYN

Mnie pomagały zazwyczaj trzy rożne sposoby na poradzenie sobie z kryzysem.
Pierwszy to opisywany wcześniej detoks, nie kupować i nie grać jakiś czas, zająć się czymkolwiek innym i odłożyć trochę hajsu który spożytkuje się na cokolwiek poza grami.
Drugi to przeciwieństwo pierwszego, kupić jakąś nową platformę, najlepiej coś z czym dotąd nie miało się do czynienia i poświęcić jej trochę uwagi. Switch byłby dobrym rozwiązaniem, u mnie DS Lite swego czasu zadziałał jak proca na hobby.
Trzeci sposób zastosowałem ostatnio i o dziwo podziałał. Polega on na zredukowaniu kolekcji o coś co jeszcze kiedyś będzie można odkupić bez większych problemów i wydawania fortuny. Sprzedałem kilka mainstreamowych tytułów na PS4 i PS3 które przez najbliższe lata tylko będą tanieć i pomogłem bratu oraz znajomemu przesiąść się na nową generacje pozbywając się ich starych konsol i doradzając w kwestiach nowych.

Cokolwiek byś nie zrobił to nie sprzedawaj wszystkiego co posiadasz na raz, nie znam osoby którego by tego po jakimś czasie nie żałowała, choćby z finansowego względu.

szczupi26

Za dużo w zbyt krótkim czasie, brak emocjonalnej więzi ze zbieranymi grami. U mnie, tak jak u kilku kolegów wyżej główną rolę odgrywa sentyment i/lub chęć posiadania tytułów których za szczeniaka z wiadomych względów ekonomiczno-politycznych mieć nie mogłem i pozostawało mi oglądanie ich reklam na zachodnich stacjach (czyt. Niemieckich RTL/RTL2 i innych których nie pamiętam) raz w tygodniu u kumpla na "satce"

TheUrien84

#33
Kiedyś sprzedałem full set TM SEMIC Super Mana, Batmana i Punishera, zrobiłem to tylko ze względów finansowych,(zrobiłem taki set ponownie,z tym ze wydałem 2 więcej monety,niż za 1 razem...) nie sztuką jest uzbierać kolekcje,sztuką jest ją utrzymać, powiedzmy,że się ma na regale 100k, to korci wtedy, i tu już sentymenty nie mają znaczenia,a silna wola. Ja lubię zbierać gry,mi sprawia to przyjemnosc,nie muszę w nie nawet grać.
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

alf

Ja poszedlem za rada makumatora i ukierunkowalem swoja kolekcje.

Mialem od groma platform i po troszku gratow i gier na kazda.

Sprzedalem zdublowane wii, sprzedalem xboxy classic bo robiac rachunek sumienia okazalo sie ze od kilku lat na nich nie gram. Gamecube sprzedalem bo tez u mnie lezal i niewiele do niego mialem.
Pozbylem sie tez dodatkowych sztuk konsol: sega saturn, dreamcast, psx.

Generalnie zostawilem sobie niemal ze wszystkiego co retro po jednej sztuce. Pozbylem sie tez gier na szaraka bo mialem ich kilka a w sumie nie zbieram tej platformy. Odkad wszedl ps classic, to on jest dla mnie idealnym narzedziem do szybkich pojedynkow w tekkena czy krotkich posiedzien przy jakichs wyscigach. Psx jako konsola poszedl do szafy na zasluzony, wieczny odpoczynek.

Apropos kupowania switcha: kup.
Nowa generacja to powiew swiezosci, nie zawiedziesz sie.

Ja zebralem hajs z gratow ktore sprzedalem i starczylo mi by kupic sobie ps4. Mam wrazenie jakbym odzyl. Dziadowalem i kisilem sie ze starymi konsolami a miedzyczasie ps4 zyskalo ogrom swietnych tytulow nawet dla mnie (gram glownie w single player - rpg, horrory, wyscigi, gry akcji i fabularne).

Cokolwiek zrobisz - nie sprzedawaj wszystkiego bo bedziesz zalowal. Jezeli juz podejmiesz decyzje o sprzedazy - starannie pozbadz sie tylko tego do czego nie bedziesz juz raczej wracal i do czego nie masz sentymentu.

makumator


Rocho

Kryzys w każdym chyba hobby się pojawia. Jeśli o mnie chodzi to pomogło swego rodzaju ukierunkowanie i wyznaczenie sobie konkretnych celów których realizacja jest pewnym wyzwaniem ale zarazem daje satysfakcję. I co najważniejsze nadaje sens temu wszystkiemu nie ma takiego chaosu jaki miałem dwa lata temu gdy brałem jak leci i co leci. Wtedy faktycznie miałem myśli, że po co mi to wszystko. Teraz jakoś widzę w tym większy sens a niektóre kolekcjonerskie zamiary mocno musiałem zmodyfikować np. mocno redukuję to co chciałbym mieć na szaraka u siebie na półce bo część tytułów przejął makaron a część wyleciała bo choć mam wielki do nich sentyment to sądzę, że granie dziś już nie da mi tej radości co kiedyś. Choć mam więcej niż kiedyś platform na które zbieram gierki to jakoś prędzej widzę koniec tego wszystkiego.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

szczupi26

Obranie kierunku w którym kolekcja ma zmierzać powinno być pierwszym z kilku aspektów jakie należy rozważyć jeszcze przed rozpoczęciem zabawy w "zbieranie" dlatego nie rozumiem kupowania wszystkiego co można podpiąć pod definicję retro.

Stall

Dla mnie szukanie powodu, by nadal wydawać kase na coś co przestaje mi sprawiać przyjemność nie ma sensu. W zasadzie żaden ze mnie kolekcjoner wg. standardów hardkorowców, ale zmuszanie się do kupowania nowych bajerów do kolekcji, w momencie kiedy przestaje to sprawiać przyjemność i satysfakcję, jest po prostu głupie. Albo poczekać aż znów zacznie cieszyć, albo odpuścić całkiem, sprzedać i zapomnieć.

SALADYN

Sporo osób dochodzi do takich wniosków jak ty Stall, odpuszcza całkiem i sprzedaje ale mało kto zapomina i wraca po latach albo wcześniej żałując sprzedania kolekcji. Nie twierdzę że tak się nie da zrobić ale zbyt często słyszę kombinacje słów "kiedyś miałem ale sprzedałem, żałuje".

Stall

W takich wypadkach, kiedy jest szansa, że ktoś będzie chciał kiedyś do takiego hobby wrócić, to po prostu niech to sobie gdzieś schowa i niech to leży. Jeść nie woła, a na wartości raczej nie straci (w wypadku gierek retro). Patologią w takiej sytuacji jest moim zdaniem po prostu zmuszanie się do kontynuowania zbierania i kupowanie kolejnych gier, czy cokolwiek tam sobie kolekcjonujemy, na siłę. Hobby powinno sprawiać przyjemność, a nie nastręczać kolejnych dylematów.
Może patrzę na to trochę zero-jedynkowo ("tyle okazji mi przepadnie jak nie będe kupował!"), ale to moim zdaniem zdrowe podejście do sprawy.

next THE flex

Cytat: alf w Kwiecień 09, 2019, 14:27

Cokolwiek zrobisz - nie sprzedawaj wszystkiego bo bedziesz zalowal.

Niekoniecznie panie Alfie :) Sprzedałem wszystko i ani przez chwile nie żałowałem :) Jak wiesz tutaj (https://strefapsx.pl/forum/strefa-kolekcjonera-40/sprzedalem-wszystkie-gry/) opisałem całą historie. Ja bym się skupił na tym czy naprawdę ktoś kupuje by grać czy tylko na półkę. Jak na półkę to czy ta satysfakcja z oglądania plastiku w pokoju bądź lajków na instagramie jest warta tego by wydawać xx(xx) pln co miesiąc. Jak do grania to temat wyjaśnia się sam, bo zabawa jest warta każdych pieniędzy; czy zabawa na konsoli, na paintballu czy też z panią lekkich obyczajów ;) Jak odbiegam od reguły z powodu braku szlochania po sprzedaży wszystkiego czego się posiadało to jest to wyjątek potwierdzający regule. Z grania całkowitego niezrezygnowalem, bo dalej gram w C&C i Dooma na PieCu. Z grami jestem związany mniej więcej od 1995 roku więc no jest to pare dni i zajawka wciąż jest. Natomiast kupowanie starych konsol i gier tylko po to by (w moim przypadku) cieszyć się min. z tego, że udało się zdobyć coś kilkukrotnie taniej niż cena rynkowa zaczęło mijać się z celem i podjąłem właśnie taką decyzje :)
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX

makumator

Ja miałem dwie czystki kolekcji prawie do zera. Żałuję po stokroć każdej nich i nie ma miesiąca żebym nie szlochał i wspominał z bólem serca, jakie skarby oddałem za bezcen. Wiele z tych rzeczy jest obecnie dla mnie nie do odkupienia, bo nie aukcji w PL, a ewentualne aukcje na zachodzie są bardzo sporadyczne i ceny takich itemów wywala w niedostępną już dla mnie galaktykę Ocoorvix.

TheUrien84

#43
Dokładnie @Maku. Nic nigdy nie trzeba i nic nigdy nie musi,być. To tak jak z tym życiem,że musi być woda i tlen, nie musi...Wąskie umysły zawsze przegrywają. Lajki na instagramie? Jak ktoś poto zbiera i sprawia mu to radość,nie mam z tym problemu. Ludzi cieszą różne rzeczy. Tutaj chodzii o co innego,tylko czy możesz/czy nie możesz. Wiele osób tak z 90% nie może nic, i dlatego zalewa je krew. 

BTW w temat, jeżeli nie są to aspekty finansowe, nie tykał bym kolekcji.
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

next THE flex

Cytat: TheUrien84 w Kwiecień 10, 2019, 12:03
Dokładnie @Maku. Nic nigdy nie trzeba i nic nigdy nie musi,być. To tak jak z tym życiem,że musi być woda i tlen, nie musi...Wąskie umysły zawsze przegrywają. Lajki na instagramie? Jak ktoś poto zbiera i sprawia mu to radość,nie mam z tym problemu. Ludzi cieszą różne rzeczy. Tutaj chodzii o co innego,tylko czy możesz/czy nie możesz. Wiele osób tak z 90% nie może nic, i dlatego zalewa je krew. 

BTW w temat, jeżeli nie są to aspekty finansowe, nie tykał bym kolekcji.

Jeżeli ktoś zrozumiał powyższe zdania i byłby  je w stanie przetłumaczyć na Polski to byłbym wdzięczny, albo Ty Urienie powiedz o co Ci chodziło. To nie jest uraza ani nic, cieszę się, że naczuyłeś się pisać ze zrozumieniem, ale jeszcze trochę brakuje ;)
....so....
...who's....
NEXT
       .THE.
               FLEX