Kryzys w kolekcjonowaniu...

Zaczęty przez Yuki, Kwiecień 25, 2017, 00:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Cytat: Mitsu w Sierpień 31, 2024, 13:03Że na przykład młode pokolenie już nie będzie chciało tak gloryfikować staroci, tylko zacznie się odcinać i wszystko znów zacznie tracić wartość bo skończy się moda.
Od lat to działa ze WSZYSTKIM do czego dane pokolenie miało nostalgię. Tak jak @JAPONIEC pisze, obecnie pokolenie Atari jest już na tyle stare że nie interesuje ich ani granie, ani zbieractwo. NES, SNES czy Genesis powoli wchodzą też w ten okres, bo też ci ludzie wchodzą już w wiek. Teraz największy peak będzie na PSone bo to ci ludzie którzy grali w to za dzieciaka teraz są w kwiecie wieku i dochodów. Ale też jeszcze parę lat i rodzina i obowiązki sprawią że też granie i zbieranie będzie dla nich zbędne, a kolejne pokolenie bez tej nostalgii nie będzie się tym interesowało. Właśnie dlatego zbieractwo to nie powinna być żadna INWESTYCJA, bo zbieranie pudełek z grami nigdy nie będzie po latach warta tyle co zbieranie zabytkowych Ferrari czy innych luksusowych zegarków. Owszem, te rzadkie tytuły zawsze będą miały jakąś wartość, ale po prostu jeśli ktoś nie traktuje zbierania gierek jak zabawę/hobby kiedyś może się nabawić tylko frustracji na zasadzie ,,tyle wsadziłem pieniędzy i nic z tym w sumie nie zrobię''

Kirby

Wiecie w takim 2008 roku nikt nie chciał już wracać do ery Nesa, mało kto w sumie wiedział o istnieniu Snesa, a Psx przy Ps3 graficznie wypadał słabo. Ludzie się nagrali na PlayStation i po rewolucji technologicznej woleli przesiąść się na nowsze systemy. Potem nadszedł czas nostalgii i Psx wrócił do łask :P

Do tego doszły młodsze pokolenia, które chciały sprawdzić na czym kiedyś grano. Na yt pełno 20 letnich "smarków", którzy polecają modele danego urządzenia i opowiadają jak znawcy o wadach i zaletach. Zauważcie, że starsi gracze nie mieli takiego dojścia do sprzętów poprzednich generacji, a co więcej gry z czasów Ps2/Ps3 są dzisiaj bardziej grywalne niż tytuły z MegaDriva odpalane w 2010 roku :P

SALADYN

Ok, czyli popyt podaż, wiadomo. Tylko że jak już popyt na retro zejdzie to podaż może już praktycznie nie istnieć. Gierki na starych generacjach bardzo rzadko sprzedawały się w milionach egzemplarzy więc jak już wykruszy się pokolenie które było zainteresowane daną platformą to wszystkie dobre gry będą miały na rynku zabetonowaną cenę i nikt już nie sprzeda europejskiej Castlevani Symphony od the Night poniżej 1000zł.

A inwestować można ale trzeba kupować w dołku cenowym a nie dlatego że jest modne.

Quake96

A ja to swoje zbieractwo traktuję jako po prostu sposób życia. Absolutnie nie patrzę na wzrost/spadek wartości czegokolwiek co posiadam, bo kupuję to dla siebie i własnej przyjemności. Człowiek jest już tak stworzony, że musi w życiu mieć jakiś cel, jakieś hobby, coś co sprawia mu czystą przyjemność. Ja tak traktuję gry i cały ten sprzęt dookoła.

I nawet jeśli ktoś nazwie to nałogiem, to wolę taki nałóg niż palenie czy picie. Z tamtych w zasadzie pożytku nie ma żadnego, a ja na szczęście jestem od nich wolny :D

12step

Cytat: Kirby w Sierpień 31, 2024, 15:25Wiecie w takim 2008 roku nikt nie chciał już wracać do ery Nesa, mało kto w sumie wiedział o istnieniu Snesa,

oczywiście to wszystko nieprawda, wystarczy sobie przypomnieć jak rozwinięta była scena emulatorów w Polsce.
ore ore szabadabada amore

Kirby

Ale ja mówię o szerszym gronie. To, że garstka zapeleńców grała na emulatorach jest niczym przy obecnej ilości tzw. retro maniaków :)

killy9999

@Kirby ja tak miewałem, że wpadałem w jakiś ciąg zakupowy i tak jak napisałeś bardziej skupiałem się na myśleniu "co tutaj jeszcze nachapać", niż na cieszeniu tym co kupiłem. Na szczęście trwało to krótko (ze 3-4 tygodnie) i zdarzyło się ze dwa razy w życiu. Opamiętanie przychodziło dosyć szybko, właśnie przez obserwację, że powoduje to więcej stresu i poczucia pustki, niż radości. Myślę, że sporo pomaga mi też to, że kiedyś trochę medytowałem. Wprawdzie obecnie nie medytuję, ale nadal pozostała mi jakaś umiejętność do introspekcji, oceny własnych uczuć i emocji z dystansu oraz uświadamiania sobie, że szczęście nie pochodzi z przedmiotów.

alf

Cytat: killy9999 w Wrzesień 02, 2024, 12:21
Myślę, że sporo pomaga mi też to, że kiedyś trochę medytowałem. Wprawdzie obecnie nie medytuję, ale nadal pozostała mi jakaś umiejętność do introspekcji, oceny własnych uczuć i emocji z dystansu oraz uświadamiania sobie, że szczęście nie pochodzi z przedmiotów.

Medytacja to takie zmierzenie się z samym sobą, co nie? Może być niebezpieczna bo można dzieki niej szybko dojsc do wniosku że zbieranie giereczek by w nie potem nie grać jest bez sensu. Konsekwencje mogą być opłakane - np. wyprzedaz swojej kolekcji.  C:-)

Mitsu

Jeżeli ktoś na jakimś etapie życia dojdzie do tego że w jego przypadku zbieranie gier jest bez sensu i chce wyprzedać kolekcję to nie uważam tego za niebezpieczne a raczej za naturalny proces. Uważam natomiast że takie przypadki są rzadkie, bo jednak większość z nas czerpie z tego przyjemność i to się już po prostu ma. Tak samo jak z każdą inną pasją. Niebezpieczne jest szarpanie się ze skrajności w skrajność, czyli albo wydajemy fortunę na to hobby i siedzimy cały czas na aukcjach i gramy, bo ciągle jest coś nowego itd, albo od razu wyprzedaję całą kolekcję i rzucam to w diabły. Wielu ludzi tutaj miało takie fazy i zdecydowana większość nie poleca popadania w skrajności. Według mnie trzeba znaleźć złoty środek i cieszyć się z tego ,,po swojemu" - jak (ponownie) wielu już tutaj pisało, skupić się na jednym/dwóch ulubionych systemach, nie zbierać crapow, kupować intencjonalnie itd.

killy9999

Cytat: alf w Wrzesień 02, 2024, 13:43Medytacja to takie zmierzenie się z samym sobą, co nie?
Wręcz przeciwnie - nauczenie się obserwacji siebie.

alf

Cytat: killy9999 w Wrzesień 02, 2024, 14:12
Cytat: alf w Wrzesień 02, 2024, 13:43Medytacja to takie zmierzenie się z samym sobą, co nie?
Wręcz przeciwnie - nauczenie się obserwacji siebie.

Czyli spojrzenie na siebie samego 'z boku' ?

killy9999

Tak, bardziej coś w tym stylu.

Megadeth

Ładna kolekcja.
Tak często jest jak tego królika się dogoni, to zapał mija (z różnymi rzeczami w życiu tak miałem i mam nadal). Bardziej cieszy to gonienie niż już finał...

Rocho

No właśnie @Megadeth im bliżej celu tym mniej mi się chcę. Do tego gdy zarabiałem trochę mniej to i te zakupy bardziej cieszyły. Jakoś tak za łatwo teraz jest a wcześniej bardziej było trzeba kombinować by nie zbankrutować.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Hoipolloi

To każdego dopada w pewnym momencie. Mi jak coś dochodzi rzadkiego, to daje od razu na półkę, z listy wykreślam i tyle z tego. Ten boom na retro myślę, że minął. Nie ma tej fascynacji już. Ceny przedmiotów po części swoje zrobiły, ale i my starsi się robimy, coraz mniej czasu na wszystko - ja bynajmniej to u siebie zauważyłem.
Szukam Konsolowe Kompendium 1, 2, 3 wydane przez Neo+.
Szukam gier na PS1 i PS2:
https://bit.ly/2y3FN7b