Kryzys w kolekcjonowaniu...

Zaczęty przez Yuki, Kwiecień 25, 2017, 00:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Cytat: loompy100 w Sierpień 04, 2017, 00:21
Zwłaszcza gry z Szaraka szanuje najbardziej, mam kilka fajnych egzemplarzy i dopóki nie będę przymierał głodem to ich nie sprzedam. Lepiej wrzucić wszystko do kartonu, na strych i niech zyskuje na wartości :)

Święte słowa, to najlepsze remedium na wszelkiego rodzaju kryzysy.

makumator

Cytat: Bodzio w Sierpień 04, 2017, 09:05
Cytat: loompy100 w Sierpień 04, 2017, 00:21
Zwłaszcza gry z Szaraka szanuje najbardziej, mam kilka fajnych egzemplarzy i dopóki nie będę przymierał głodem to ich nie sprzedam. Lepiej wrzucić wszystko do kartonu, na strych i niech zyskuje na wartości :)

Święte słowa, to najlepsze remedium na wszelkiego rodzaju kryzysy.

Tylko pamiętajcie, żeby się nie zatracić w tym 'leżeniu i drożeniu'.

Polecam krzywą na https://www.pricecharting.com/console/playstation

gdzie dobitnie pokazuje w 2017 tendencję spadkową. Ciekawe czy długo się utrzyma/ustabilizuje/wzrośnie - nie wiadomo.

Nie wierzycie, sprawdźcie poszczególne tytuły, które udowadniają równanie: 2017= stały spadek wartości. Patrzę też po allegro, gdzie wybitne tytuły stoją miesiącami za ceny ebayowe bądź mniejsze, a ludzie ich nie łykają. Rynek się na szczęście trochę opamiętał, Januszowanie zeszło do podziemi, jest szybko namierzane i piętnowane. Więc, tutaj w PL wieszczę na następne sezony stabilizacja + niewielka redukcja cen gier na PS1. Dlatego 'leżenie i zyskiwanie na wartości' to takie trochę pobożne życzenia w tym przypadku, jeżeli nie kupiło się czegoś mega okazyjnie (o co jest oczywiście bardzo ciężko).

Dla porównania polecam N64, gdzie jest stały wzrost https://www.pricecharting.com/console/nintendo-64

Więc to gry na tą konsolę są dużo lepszymi leżakami-pewniakami do zyskania w nadchodzących latach, bo to w kierunku cartów powoooooooli zmienia się polaryzacja klientów. Sam zauważyłem po swoim bieda-kramie. W licytacje od 1zł włącza się więcej osób, są pewniejsze ceny minimalne, za które sprzedam na 100%, a i wielokrotnie zostałem bardzo zaskoczony osiągniętymi wynikami.

Co odsyła nas do niedawnej dywagacji cart vs płytka, gdzie w zasadzie wszystko zostało na ten temat powiedziane.

eloiasia1

Widzę Makumator podchodzisz do zagadnienia niemal jak prawdziwy gracz giełdowy :) i chociaż wydaje mi się, że ceny i ich wahania z rynku amerykańskiego nijak odnoszą się do tutejszych to na pewno jest to jakiś znak.
Znak jak najbardziej pozytywny dla nas, każdy chce mieć swój upragniony tytuł na półce za w miarę przyzwoite pieniądze a spadki czy wzloty cenowe są oznaką przemijania hajpu wykreowanego przez nie tak dawną i jakże okrągłą rocznicę naszego poczciwego szaraka. Ceny pójdą nieco w duł ale nie wydaje mi się żeby dla kolekcjonera czy gracza był to dzwonek alarmowy na paniczne wyzbywanie się kolekcji czy zaprzestanie inwestowania w tym kierunku, za kilka lat będziemy świadkami kolejnej okrągłej rocznicy wtedy to dopiero będą ceny i kiedyś młodzi a teraz starzy Nerdzi "szczytować" :) i myślę że na tym zakończę mój mały offtop.

loompy100

Już nie chodzi o to, żeby na kolekcjonowaniu zarobić kokosy, tylko żeby nie pozbyć się za grosze rzeczy, które się upolowało przez cały ten czas. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę specyfikę polskiego rynku gdzie gier, zwłaszcza z polskiej dystrybucji było dosyć mało. Jest też kwestia stanu, kolekcjoner jest w stanie wydać niemałą kasę, jeśli płyta jest w idealnym stanie. Sam mam kilka gier z polskiej dystrybucji i to dla mnie największe perełki z kolekcji :P

makumator

Cytat: eloiasia1 w Sierpień 04, 2017, 09:54
Widzę Makumator podchodzisz do zagadnienia niemal jak prawdziwy gracz giełdowy :) i chociaż wydaje mi się, że ceny i ich wahania z rynku amerykańskiego nijak odnoszą się do tutejszych to na pewno jest to jakiś znak.
Wiesz, myślałem z początku identycznie. Ale zobacz, gry są różne, ceny różne, ale w zasadzie wszystko takie same. Tak, jak Shaolin i Ninja - każdy inny, wszyscy równi. Ludzie wszędzie myślą podobnie. Te same tendencje na różnych konsolach, różnią się tylko niektórymi itemami.

Cytat: eloiasia1 w Sierpień 04, 2017, 09:54Ceny pójdą nieco w duł ale nie wydaje mi się żeby dla kolekcjonera czy gracza był to dzwonek alarmowy na paniczne wyzbywanie się kolekcji czy zaprzestanie inwestowania w tym kierunku

Oczywiście, że nie - zgadzam się w 100%. Jest teraz fajny moment żeby sobie zbudować małą kolekcję na spokojnie i siedzieć na niej aż do śmierci/przekazania jej swoim potomkom.

Yuki

Zalezy jaka konsola w kwestii CD, bo np. Sega Saturn to ciagly wzrost ceny wiekszosci flagowych gier, podobnie jak Dreamcast.

Ale i tak ma sie to wszystko nijak do Neo Geo AES, gdzie nie istnieje słowo "spadek" :D bo tam prosta kreska oznacza "brak wystapowania gdziekowlek w danym okresie" :P

Janusz

Co do krzywej w przypadku PSX to ciekaw jestem jakie przełożenie by to miało na polski rynek. Owszem widać teraz wyraźną obniżkę cen gier, ale to standard w okresie wakacyjnym, zobaczymy co przyniesie końcówka roku. Na wykresie fajnie widać, jak skok cen powiązał się z 20leciem marki PlayStation. W zasadzie od końca 2014 mieliśmy stały wzrost. Obchody 25lecia też pewnie będą huczne, więc znów może się wszystko odbić do góry zanim tak naprawdę wróci do stanu z 2014 roku.

hankie

#22
W zeszły piątek nabrałem wątpliwości, które są tematem tej dyskusji. Po prostu chciałem pomierzyć elementy zbioru (konsole, z grubsza akcesoria, nawet pudełka z grami), których nie używam na codzień - tak by w specjalnie dostosowanych pojemnikach z Ikea mogły bezpiecznie leżeć (mam tylko 2 boxowe konsole w tej chwili).
I tak układam stosy klamotów. Zwijam kable. Wyciągam gry z szaf, pudeł i półek. 'Przecież nie mam tego tak dużo' - myślę. Bo nie mam! Wyciągam dalej. Buduję małe wieże z pudełek na ziemi, rozkładam sprzętowe itemy.
Dodatkowo przecierałem z kurzu półkę z filmami DVD :P (tak mam jeszcze - z 300 tytułów ostał się ułamek). Filmy na na ziemię. Patrzę na pokój i myślę 'Niby nic, mają ludzie więcej, ale całkiem się nazbierało'.
[odnośnie 'nazbierało' i kupki wstydu: http://strefapsx.pl/forum/nasza-tworczosc/psx-na-retronagazie/msg31232/#msg31232 ]
I lekko mnie to przeraziło ? Każdy z tytułów growych jest odświeżany fizycznie (czyszczone i nabłyszczane pudełko, lizana płytka), gdy wchodził do zbioru. Ale kiedy ostatni raz ja to robiłem ?!?!?! Taka moja mała nerwica, ale chyba jedyna. Są sprzęty do rozbiórki i spa (a nie tylko konsole w czeluściach). Carty na N64, na które zdecyduje się na reprint labela. Pady N64 i ich analogi. Nazbierało się okazów do zadbania. No nic będzie czas, ale jak nie będzie – nie zniosę wiecznego spoczynku itemów w takim stanie!
Sekundę później próbuje przejść po podłodze i robię obrót na pięcie. Nieświadomie moje palce postanęły na Bękartach Wojny i nagle ziemia chciała się pode mną obrócić. Gdybym nie złapał się krawędzi parapetu pewnie mógłby rozwalić sobie łeb. Ale 'dzięki temu' usiadłem twardo d**ie. Niestety pod nim słyszałem trzask plastiku. (...) Przez dłuuugi moment zacisnąłem zęby i powiedziałem pomiędzy brzydkimi słowami – że sprzedam ten bajzel w cholerę, może kilka złotych wpadnie – po co mi ten cały śmietnik!
Trzy głębokie oddechy. Nie będzie drugiej retro banicji – tylko bym stracił. Powstrzymaj się Krzychu, dasz radę... Ale doszedłem do wniosku, że na bliżej nieokreślony czas okroję i tak skąpe zakupy – trzeba zadbać i zacząć grać. Będzie zima, a sanki u kuzyna – pewnie pogram więcej. Uf..

PS Trzaskiem plastiku okazało się zgruzowanie pudełka Splinter Cella na Xboxa. O dziwo tylko pudełko, nie ma tragedii ;)

alf

Splinter Cell na Xkloca to nic wielkiego, rynkowa wartosc to 5PLN, wiec duzej straty nie ma.

A tak co do kryzysu - pewno jesienny klimat sie udziela - musisz byc twardy!
Ja sobie radze w ten sposob ze sprzedaje fanty ktore mi sie dublują i wiem na 100% ze hype na nie mi przeszedl i nie bede ich nigdy przenigdy wiecej uzywal. W ten sposób np. CyborgDE zyskal nowego fightpada do Xboxa360, a ja sie pocieszylem, ze nieuzywany przeze mnie item trafil do kogos komu sie przyda (i kto ma dla niego miejsce w swojej szafce :D :D :D )

CyborgDE

Przyznam, że sam miewałem takie momenty w których zastanawiałem się na jaką cholerę ja to wszystko gromadzę. Ale było to jakoś na początku rozrostu mojej kolekcji, kiedy to byłem też nieco zrezygnowany tym, że cała moja kolekcja mieści się na jednej półce. Szybko mi przeszło, bo pierwszy większy łup, który wymusił dokupienie półek przywrócił we mnie chęć do dalszego zbieractwa.

Niestety albo i stety przez ten czas zbiera się również sporo gratów do ogarnięcia. Obecnie mam rozgrzebanego znanego już tutaj PSX Vertical, z jakieś 5 padów, które czekają na czyszczenie, wlutowanie nowych analogów i zabiegi kosmetyczne, od alfa leci do mnie PSOne do odratowania wizualnego, a człowiek mimo tego że nie ma czasu aby wziąć się za to co już czeka na miejscu, to dalej zbiera jakieś graty, które wymagają troski.

Cytat: alf w Listopad 15, 2017, 11:46
W ten sposób np. CyborgDE zyskal nowego fightpada do Xboxa360, a ja sie pocieszylem, ze nieuzywany przeze mnie item trafil do kogos komu sie przyda (i kto ma dla niego miejsce w swojej szafce :D :D :D )
Z paździocha się cieszę bardzo, na pewno go będę namiętnie wykorzystywał, ale z tym miejscem w szafce bym nie przesadzał.  ;D Szafka z padami już pęka w szwach i będę musiał powoli myśleć nad zagospodarowaniem drugiej.  :D

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

adikropkaer

Przestudiowałem posty, bo też mam ostatnio podobny nastrój i pomyślałem, że pewnie był taki temat na Strefie. Kurde, coraz częściej ostatnio mam podobne myśli, że po co ja to zbieram, jakieś gierki, sterty plastiku, najlepiej sprzedam to wszystko i kupie sobie coś, albo zamienie na np. switcha i będę ogrywać jeden tytuł na miesiąc, skoro przy obecnych zapełnionych półkach w nic prawie nie gram. Ale jak o tym pomyślę to pojawia się jakiś żal, że jak to zrobię to będę znów żałować. Może schowanie wszystkiego do kartonów, łącznie z konsolami podpiętymi do tv i detox to jakiś pomysł? Tak żeby znów poczuć głód grania i zbierania? Ciężko powiedzieć.

Wysłane z mojego Redmi 6 przy użyciu Tapatalka


ojciec-gracz

U mnie jest taki kryzys w kolekcjonowaniu, że zbieram tylko te gry, które mnie interesują. Dlatego na przykład mam 230 gier a nie tysiąc pińcet. Gdybym zbierał co popadnie nie czułbym się z tym dobrze. Zbieranie śmieci to choroba. Wolę na przykład zostawić sobie grę, którą splatynowałem albo grę do której czuję sentyment jak F1 97. Zbieranie fullsetów czy konkretnego gatunku mnie nie interesuje. I właśnie mam taki problem, że w sumie to co chciałem uzbierałem. Mam teraz listę gier, które nie koniecznie muszę mieć ale zagrać w nie chcę. Jeśli tylko mi się spodobają to zostawię do kolekcji.

hankie

Cytat: adikropkaer w Kwiecień 08, 2019, 22:35Może schowanie wszystkiego do kartonów, łącznie z konsolami podpiętymi do tv i detox to jakiś pomysł? Tak żeby znów poczuć głód grania i zbierania? Ciężko powiedzieć.
Najlepiej sobie przerwę zrobić i omijać komisy, poprzestać zwyczajowe oglądanie olx i lombardów. Ja tak czasem muszę odsapnąć, albo mam serię tygodni, które mam popołudniami zajęte i jestem po tych czynnościach zbyt sflaczały by jeszcze pograć... Potem przychodzi chętka i tak w kółko. Ile razy tuż przed/podczas/po przeprowadzkach przenosząc czy przepakowując kartony myślę, by całość ostro zredukować. Ale przypominam sobie, że trochę temu poświęciłem i myśli utylizacyjne mijają.

Manifesto

Gdybym zbierał gry na ilość to może i bym miał takie myśli. Nigdy jednak nie kupowałem gier hurtowo i to mnie nie kręci, zbieram pojedyncze, przeważnie droższe tytuły, które kupuję świadomie - żadnych setek crapów, niepotrzebnych full setów etc - to nie dla mnie. Bardzo lubię edycje kolekcjonerskie, które mnie cieszą bardziej niż zwykłe gry w pudełkach. Myślę, że z takim podejściem kryzys w kolekcjonowaniu mi nie grozi :) Jednego jestem jednak pewien - nie przyzwyczajam się mocno do przedmiotów materialnych. Gdybym przestał na jakis czas kupować gry i zrobił sobie od tego na przykład kilka miesięcy przerwy, to mogło by się skończyć myślami o sprzedaniu tego wszystkiego w cholerę. Na szczęście, póki co, nie mam tego problemu.

hankie

Cytat: Manifesto w Kwiecień 09, 2019, 07:40nie przyzwyczajam się mocno do przedmiotów materialnych.
Dla mnie to też rzeczy, przedmioty. Ale mnie czasem nawet z jakimś bezwartościowym klamotem łączy jakaś dziwna historia, czy czasem szkoda mi się czegoś pozbyć, bo np grę za 5 ziko doprowadziłem do stanu bdb (polerka płyty, wylizanie pudełka, ściągniecie trudnych naklejek) - i dlatego czasem trzymam takie brzydkie kaczątko na półce ;) ).