Filozofia kolekcjonowania gier

Zaczęty przez Yuki, Grudzień 11, 2017, 11:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

Cytat: repip w Grudzień 11, 2017, 11:04
No i spoko, zbieraj gry na PS2 póki jeszcze handlarze tego rynku używek nie zarżnęli.

Dr Muto widzę masz, sam chciałbym pograć ale na Xboxie, ponoć fajny platformer.

Sama kolekcja dobra jak każda inna, bo każdy ma "swoją" i mam nadzieję, że tym się każdy kieruje - zbiera dla siebie, nie internetowych "speców".

I tu sie mylisz. Tylko dla siebie to bym napakowal 1tb dysk tym w co gram badz chce pograc, a nie skladowal elementy fizyczne w ilosciach na kilogramy, i kasowal, kiedy mi sie znudza, zastępując kolejnymi do nowego pogrania.

Kolekcjonerstwo czegokolwiek wiąże się z pokazywanien, porownywaniem, rywalizacja. Samo kolekcjonowanie dla siebie, co by sie w to gapic i nic z tego nie wynosic jest nudne, puste i bez sensu...dla siebie nie potrzebujesz kultu plastiku do czczenia. Rywalizacja napędza dążenie do perfekcji, bez rywalizacji nie widzialbys sensu posiadania czegos dla samego posiadania

Stąd biorą sie katalogi, spotkania kolekcjonerów, pokazywania kolekcji i Game Roomów. Kolekcjonerstwo ma podstawy w rywalizacji. Kto bedzie mial wiecej pucharów, łyzeczek czy butelek po piwach. Kolekcjonowanie ma bezposredni zwiazek z pokazywaniem, uznaniem i dązeniem do spełnienia/doskonalosci. Skladowanie wszystkiego tez ma swoja nazwe i nazywa sie smietnik/złomowisko...i wtedy mozesz miec kazda fife/coda czy bf'a, ktorych nigdy nie braknie, beda na wyciagniecie reki i beda kosztowac tyle co kebab, a twoja kolekcja bedzie tylko zlepkiem masowego plastiku, ktory mozna zakupic od reki bez zbytniego wysiłku.

Dla siebie to ja moge...napić się herbaty w świetym spokoju :)

repip

Cytat: Yuki w Grudzień 11, 2017, 11:12
Cytat: repip w Grudzień 11, 2017, 11:04
No i spoko, zbieraj gry na PS2 póki jeszcze handlarze tego rynku używek nie zarżnęli.

Dr Muto widzę masz, sam chciałbym pograć ale na Xboxie, ponoć fajny platformer.

Sama kolekcja dobra jak każda inna, bo każdy ma "swoją" i mam nadzieję, że tym się każdy kieruje - zbiera dla siebie, nie internetowych "speców".

I tu sie mylisz. Tylko dla siebie to bym napakowal 1tb dysk tym w co gram badz chce pograc, a nie skladowal elementy fizyczne w ilosciach na kilogramy.

Kolekcjonerstwo czegokolwiek wiąże się z pokazywanien, porownywaniem, rywalizacja. Samo kolekcjonowanie dla siebie, co by sie w to gapic i nic z tego nie wynosic jest nudne, puste i bez sensu...dla siebie nie potrzebujesz kultu plastiku do czczenia.

Stąd biorą sie katalogi, spotkania kolekcjonerów, pokazywania kolekcji i Game Roomów. Kolekcjonerstwo ma podstawy w rywalizacji. Kto bedzie mial wiecej pucharów, łyzeczek czy butelek po piwach. Kolekcjonowanie ma bezposredni zwiazek z pokazywaniem, uznaniem i dązeniem do spełnienia/doskonalosci. Skladowanie wszystkiego tez ma swoja nazwe i nazywa sie smietnik/złomowisko...

Dla siebie to ja moge...napić się herbaty w świetym spokoju :)

Masz swoje zdanie, które ja mam w dupie szczerze mówiąc bo ja mam swoje i tyle

CyborgDE

Cytat: Yuki w Grudzień 11, 2017, 11:12
Kolekcjonerstwo czegokolwiek wiąże się z pokazywanien, porownywaniem, rywalizacja. Samo kolekcjonowanie dla siebie, co by sie w to gapic i nic z tego nie wynosic jest nudne, puste i bez sensu...dla siebie nie potrzebujesz kultu plastiku do czczenia.

To my chyba jesteśmy z innych planet, bo ja kolekcjonuję dla siebie. Mam w wuju co kto powie o mojej kolekcji, nie mam zamiaru się z nikim przeganiać na ilość albo jakość, nie wstydzę się tego, że mam kilka crapów na półce, albo uwielbiam takie serie dla plebsu jak GTA, COD czy NFS.
Na forum jestem nie po to, aby rywalizować, tylko pooglądać co mają inni i nacieszyć tym oko. Nie pęknie mi żyłka, jak ktoś kupi coś, czego jeszcze nie mam, a planowałem kupić.
Jeśli według ciebie kolekcjonowanie samo w sobie jest nudne i puste i potrzebujesz poklasku otoczenia jaki to fajny nie jesteś, bo masz jakieś pudełko którego ktoś nie ma, to nie jesteś widocznie kolekcjonerem. To że Ty masz do tego takie podejście, nie znaczy że każdy ma i musisz pakować wszystkich do jednego worka, bo to wynikało z Twojego posta.

"Umysł robota walczy z umysłem debila, taki los cyborgów."

alf

#3
Nie poddawaj sie Kubaaaa (troche za dużo 'a' w tym nicku) i trzymaj sie tego ps2, jeżeli je lubisz.

Yuki ma szersze pojęcie ze świata kolekcjonowania, bo obraca rzeczami z górnej półki (Neo Geo) więc nie wszyscy go tu w pełni rozumieją (w tym ja), dlatego ma on jakies tam swoje zdanie.

Podzielam zdanie repip - można zbierac samemu dla siebie. Budujesz wtedy taką swoją własną biblioteczkę. Coś jak książki. Masz regał fajnych tytułow, wyciagasz jeden gdy chcesz ograć i grasz. Cieszysz sie tym, że go masz na wyciągnięcie ręki. Cieszysz się tymi grzbietami prezentującymi się dumnie na półce.

Podzielam też zdanie Yukiego - kolekcjonujesz po to by pokazać innym że coś masz. Każdy z nas to robi. Np. Ty tutaj w tym temacie, repip na swoim blogu, ja pośród swojej rodziny czy znajomych. W mniejszy lub wiekszy sposób jestesmy dumni ze swoich kolekcji i pragniemy uzewnętrzniać się. Między innymi dlatego istnieje to forum, które nas skupia. Dla nas te fanty mają wartość. Gadanie i pokazywanie ich sobie nawzajem napędza innych potencjalnych kolekcjonerów do działania - zaczynają kupować retro graty - ceny rosną, rynek się rozwija, popyt zwiększa. Normalna rzecz.

Cytat: CyborgDE w Grudzień 11, 2017, 11:35
to nie jesteś widocznie kolekcjonerem.

Ostre słowa w kierunku Yukiego, mogą zranić, szczególnie tutaj ...  :'(
Panowie, nie kłóćmy się. Bo lada moment urośnie tutaj spór i będe musiał iść po VectroVa aby poczęstował was banem, a tego przecież nie chcemy...  :D

Manifesto

Cytat: Yuki w Grudzień 11, 2017, 11:12

Samo kolekcjonowanie dla siebie, co by sie w to gapic i nic z tego nie wynosic jest nudne, puste i bez sensu...dla siebie nie potrzebujesz kultu plastiku do czczenia. Rywalizacja napędza dążenie do perfekcji, bez rywalizacji nie widzialbys sensu posiadania czegos dla samego posiadania


Gadasz chłopie od rzeczy, można być jednocześnie kolekcjonerem i graczem, nie jest to ani puste ani pozbawione sensu. Można zwyczajnie kupować gry "na półkę" i po kolei je ogrywać, albo zbierać gry do których ma się jakiś sentyment. Puste to jest właśnie kolekcjonowanie wyłącznie dla chwalenia się przed innymi. A rywalizacja? Możesz rywalizować grając w jakąś grę na multi, w której o 15 lat młodszy dzieciak skopałby Ci tyłek, a który kasy ma 1/100 z tego co Ty.

Yuki

#5
Spoko Alf, moge nie byc kolekcjonerem ;)

Niemniej katalogi kolekcjonerskich eksponatow, czy to w grach, sztuce czy nawet kartach telefonicznych istnieja, i tworza je kolekcjonerzy. Tak samo istnieja spotkania kolekcjonerow, pokazywanie swoich kolekcji w formie filmow/zdjec czy pokazów muzealnych.

Co do ksiazek to nie kolekcjonuje, ale mam duzo, bo lubie czasem wrocic. Ale nie traktuje tego jako kolekcji, tylko wlasnie skladowisko makulatury.

Niemniej jest masa kolekcjonerow ksiazek, pierwszych wydan kosztujacych majatek, ktorych oni nawet nie czytaja, tylko odrazu jakies herme pudelko co by nie utlenily sie strony :) Ja wlasnie takim jestem kolekcjonerem gier (chociaz dla niektorych nie) , jak ci kolekcjonerzy ksiazek czy komiksow. Przeciez taki kolekcjoner komiskow/ksiazek nie postawi sobie w kolekcji najnowszej ksiazki Kinga czy Terrego, albo taki komiksiarz nie postawi obok pierwszych archiwalnych numerow w herme pudeleczkach jakiegos wznowienia spider-mana :)

Janusz

Chyba mieliśmy już podobną dyskusję na forum :)

Cytat: Yuki w Grudzień 10, 2017, 23:29
Bardzo mi sie to podoba. Malo sie wypowiadam w temacie kolekcji innych, ale tutaj pomimo zbierania gier na totalnie masową konsole PS2, masz drogie gry.

Po tym co widze na zdjeciu wnosze, ze wolisz kupic jedna gre droga za pare stow ktora ckezko kupic, niz 10 gier, ktore zawsze kupisz za pol darmo, jak cie najdzie chec zagrania, i ktore bezsensu zalegałby by na regale, jakosc wazniejsza niz ilosc !

Blood Will Tell, Rule of Rose, Project Zero 3, Resident Dead Aim, Yakuza 2, Metal Slug...Same te pozycje to bardzo ładny zestaw za konkretne pieniadze :)

Bez urazy Yuki, ale we wszystkich tych dyskusjach ja mam nieodparte wrażenie, że dla Ciebie najważniejsza wcale nie jest "jakość" a zupełnie co innego i parafrazując Twoje słowa można by to podsumować stwierdzeniem "cena ważniejsza niż ilość i jakość" "Drogie", "za parę stów", "konkretne pieniądze", tak jakby to było najważniejsze. Wartość można mierzyć różnymi parametrami, nie koniecznie ceną.

gumislav

#7
Ciężki temat, który powraca na forum jak bumerang...

Większość z nas nazywa się "kolekcjonerami" bo coś zbierają. Takie jest potoczne użycie tego słowa. W biednej Polsce czasów PRL, gdzie ludzie byli biedni i nic nie było dostępne za te nic nie warte PRLowskie złotówki, kolekcją nazywało się wszystko. I tak były kolekcje znaczków z ZSRR, kolekcje butelek po piwie, pudełek po zapałkach, kolekcje kotów z porcelany itd. Mało kto miał kolekcję aut czy obrazów. Faktycznie kolekcjoner to ktoś, kto powinien chyba utrzymywać jakąś jakość i wartość zbiorów, unikalność. Ktoś, kto tworzy "śmietankę", taką opiniotwórczą, co by faktycznie byli jacyś eksperci w temacie. Faktem jest też, że duże kolekcje, czy to aut, obrazów czy rzeźb utrzymuje się dla splendoru, albo dla zysku, albo i jedno i drugie. Dlatego ja wolę się określać jako "zbieracz", a myślę, że nawet bardziej jako retrogracz, a przy okazji zbieracz. Ja nie kolekcjonuję, ja zbieram. Jednocześnie bawi mnie, jak niektórzy koledzy niejako pod przykrywką (nie wprost) wyszydzają innych, że tamci są zadowoleni z tego co mają i się tym cieszą, uważając, że tamci mają same śmieci a to przecież on posiadają jakieś skarby, aż tu nagle wkracza taki nowy użytkownik jak Zbychu (ten od Mesia), który się nie spuszcza nad tym co ma, i zmiata bida-kolekcje połowy tego zadzierającego nos towarzystwa jedną fotką.
Więcej pokory wszystkim życzę, wyrozumiałości, uszanowania zdania innych i więcej zabawy w tym co robicie.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

VectroV

No bardzo fajnie, że ktoś zbiera co lubi, zbiera rzadkie rzeczy czy to drogie czy to trudno dostępne, ale nie rozumiem co to za wywyższanie się? Bo co? Bo ktoś ma gre na nejogejo za 3,5k zł i co z tego? Mamy takiego po dupie poklepać? Tutaj na forum nie ma żadnych pucharów za niewiadomo jaką kolekcje, chyba że komuś zależy to możemy się żłożyć na talon. Nie ma nic do wygrania, a dyskusje jakby ktoś komuś matkę zabił. Proponuje zakończyć kolejny typu temat bo tutaj jak z tyłkiem - każdy ma inną.
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

gumislav

Jak mówi Vec, wszystko zostało już dosadnie powiedziane, więc proponuję zawczasu zamknąć ten temat, żeby się niepotrzebna g-burza po raz kolejny nie robiła  ;)
Pokój temu forum(owi)!  ;D
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

hankie

Ja też jestem zbieraczem :) I lubię grzebać w klamotach, jednak zawsze podkreślam, że nie tylko w retrograniu - skromność mocną cnotą mistrza :) Temat o filozofii już klepaliśmy, także zagadanienia odnośnie kasa vs radość w kolekcji.

Miernikiem jest fun, a nie mus w kupowaniu. Jak Gumi miło wspomniał, zbierało się kiedyś kapsle i podkładki pod kufle i to też był kolekcje :) Ktoś nie musiał się tym obnosić - a ktoś lubił rozdziawione papy kolegów ;) A skromność przy prezentacji to już inna sprawa ;) Ave!