Edycje gier PROMO, Pre-Production Copy, Alpha, beta itp.

Zaczęty przez Yuki, Luty 16, 2016, 21:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

Yuki

Ciekawy temat :)

Jaka wartosc maja dla was wersje gier:

- Promo, Pre-Production, Alpha, Beta

Czyli plyty z przedpremiery, wydania recenzenckie itp.

Cenicie je wyżej niż normalne wydania sklepowe dostępne masowo ?


Pytam, ponieważ sam zbieram takowe wydania, i cenie je bardziej niz produkt premierowy dostepny dla mas. Kazdej gry ktorej mam normalne wydanie, staram sie posiadac takze Promke, Pre-Productiona itp. Gdyz wydania te nierzadko roznia sie w samej rozgrywce od wersji premierowej. Nie posiadaja cenzury, sa nie dokonczone, badz nie pociete z czegos, co zostalo usuniete z finalnej wersji.
A jesli nawet nie roznia sie wcale, to samo posiadanie takiego wydania z ograniczonej ilosci jest dla mnie bardzo wartosciowe i cenne.

Jak wyglada wasze zdanie w tym temacie ?

meres

Dla mnie nie ma to żadnej wartości jeżeli chodzi o promki na ebayu jest tego pełno, chodzą za grosze co słabsze tytuły. Ciekawsze są presskity, ale wciąż wole normalne edycje lub kolekcjonerskie, ale to tylko moje subiektywne odczucie wiem że ludzie też je zbierają

Janusz

Dla mnie nie że nie mają wartości, ale po prostu się tego nie tykam. Owszem czasami jakieś wydania prasowe robią na mnie wrażenie, ale nie kusi mnie ich zakup. Kupiłbym jedno, to bym musiał myśleć o kolejnych, a na to po prawdzie mnie nie stać. Inna kwestia, że najbardziej cieszą mnie produkty z polskiej dystrybucji, a o tego typu bajery z PL ciężko. Wreszcie takie typowe promki w postaci gołej płyty w ogóle by mnie nie cieszyły.

gumislav

Nie wiem, czy myślę o tym samym co wy, ale jeśli mówimy o gołych płytkach promo, to coś tam są wg mnie warte, bo to też kawałek historii - ktoś to w jakiś określonych warunkach dostał, jako jeden z pierwszych, jeden z nielicznych, grał, bawił się, sprzedał. Z drugiej strony mamy tu golusieńka płytę i nie wiele nam zostaje poza grą. Obecnie zaczynam wchodzić w etap, że zaczynam kupować gry nie tylko dla samej gry (np. The Warriors na PS2 kupiłem dla pięknej instrukcji i znakomitej grafiki na okładce) i tu już bym wolał kupić tanio kiepską gierkę ale fajnie wydaną niż fajną grę za tyle samo ale tylko sam nośnik.
Retromaniacy wszystkich krajów, łączcie się!
Nie ważne co... ważne, że retro.

Yuki

Dla mnie znow kazda wersja czegokolwiek, filmu, gry, muzyki itp. ktora nie byla wprowadzona do obrotu detalicznego, tylko jako element prasowy, developerski, jako nagroda itp. ma  wartosc wieksza niz wydanie normalne.

Wiele jest promek i pre-production copy, za ktore sklonny bylbym oddac w zamian te sama gre w detalicznym pelnym wydaniu, jesli nie kazda. Najbardziej cenie sobie takie wydania z okladkami. Niemniej sama plyta nie pogardze :)

Mitsu

Dla mnie rownież takie wydania nie maja żadnej wartości. Najbardziej cenie sobie wydania z polskiej dystrybucji no i oczywiście premierowe. Ogólnie lubię korzystać z czegoś tak jak chciał tego twórca. Czyli grac na oryginalnym sprzęcie na tv z tego okresu itd

Draif

Moim zdaniem mają większą wartość niż normalnie wydane gry, z prostej przyczyny - jest ich mniej.

klaude

Ja lubię egzotyczne, niedostępne releasy. Niestety sam nic nie mam, może nie licząc jakichś star warsów na xboxa (pierwszego) w wersji promo only - wygląda jak zwykłe wydanie z zewnątrz z dodatkowym znaczkiem na okładce - co jest w środku to nie wiem, bo nadal w folii :P

Niestety sam nie mam za bardzo dostępu do takich wersji gier, a też nie stać mnie na to, żeby mrozić w tym kasę.

Jeśli chodzi o tego typu rzeczy to polecam przejrzeć wątek na forum assemblergames http://assemblergames.com/l/threads/rarest-thing-you-own-thread.13369/ znalazłem tam trochę takich kwiatków i nie powiem, że zazdrość zżera :P

Yuki

No rzeczy maja tam spoko :) Bede musial zapodac tez zdjecie moich promek i press kitow, jak tylko przetransportuje je z mieszkania rodzicow na swoje :)

Schizo

Ja akurat lubię promki :) Jak mi się gdzieś w oczy rzucają to biorę :) Zawsze jest to jakaś ciekawostka do kolekcji.
Póki co, z promkami u mnie słabo. Mam chyba tylko trzy sztuki, w wolnej chwili strzelę foto.
Mój kanał na Twitch: https://twitch.tv/lubiestaregry

NOskillJERRY

#10
Witam. Postanowilem zalozyc nowy temat gdyz poszukiwalem troche informacji na ten temat. Nie tylko na tym farum ale i ogolnie prozno szukac jakis wiekszych ilosci informacji czy wypowiedzi ludzi zwiazanych z tematem. Mowa o wydaniach promo gier.
Jedni je kochaja i maja pie*dolca na punkcie ich posiadania a drudzy nie lubia i nie chetnie o nich dyskutuja lub uwazaja nawet ze posiadanie ich to wrecz jak bluznierstwo, zniewaga i jak tak w ogole mozna.
Skoro zakladam taki temat to wypadalo by zdradzic, ze sam zbieram je a ostatnimi czasy trafia ich do mnie co raz wiecej co tez sklonilo mnie troche do refleksji i postanowilem bardziej zglebic temat i dowiedziec sie czego tylko mozna na ich temat a takze poznac opinie innych ludzi. Szczegolnie z forum kolekcjonerskiego - moze to byc interesujace.

Zbieracie w ogole promki? Ciekaw jestem ile da sie znalezc tutaj takich osob i czy przewazaja nad tymi ktorzy ich nie tykaja.
Jesli tak to jakie wydania? Rozchodzi sie o to ze czesc z promek ma okladke (osobiscie uwielbiam te wydania), ale takze sa wydania tzw "gole plyty" ktore sa czestym kontargumentem w temacie kolekcjonowania wydan promo bo przeciez co to za radosc z posiadania golej plyty bez pudelka, intrukcji czy okladki.
Jak dobieracie sobie egzemplarze ktore chcecie posiadac? Kupujecie hurtowo, szukacie okazji by wyrwac za psi grosz (w niektorych przypadkach jest to ekstremalnie trudne, prawie niemozliwe wiec trzeba sypnac z portfela), czy moze prowadzicie dokladna selekcje na czym wam zalezy? Kupujecie te od duzych tytulow z konkretnej generacji ktore mozno zapadly w pamieci graczy czy przykladowo z jakiegos powodu zbieracie wydania tylko od danego producenta takiego jak Capcom czy Rockstar?

Na koniec chcialem zapytac jak to jest z ich wartoscia? Mozna kiedys odzyskac to co sie w nie zainwestowalo poprzez sprzedaz? Nie tak latwo jest je sprzedac (nie wiem czemu tak jest) co moze rodzic w glowie rozne watpliwosci w pewnym etapie kolekcjonowania "Czy warto? Czy nie przepalam pieniedzy bezpowrotnie?".
Nie jest raczej tajemnica, ze kolekcjonowanie to raczej pewna forma kapitalu, ktory kiedys mamy zamiar z powrotem spieniezyc i ulozyc sobie zycie, kupic dom, samochod, dzialke z altanka czy co kolwiek innego. Wiekszoc z nas sie tym kieruje mimo, ze glosno o tym nie mowimy bo przeciez nie myslimy o tym w tym momencie, robimy to podswiadomie. Liczy sie tu i teraz wiec wydaje nam sie, ze skoro kolekcjonujemy to nie po to by to sprzedawac

Chcialbym dowiedziec sie wszystkiego co macie do powiedzenia i czekam na odpowiedzi o ile ktos w ogole zainteresuje sie tematem. W koncu forum sluzy do dyskutowania, mimo, ze temat moze niektorych draznic.

Sorry za brak polskich znakow. Komputer z uk, nie jestem w stanie ich zrobic.

EDIT: Wie ktos czemu ich tak malo na polskim rynku? Allegro i inne serwisy swieca pustkami.

JAPONIEC

Mam coś około 300 promek na różne platformy (głównie PS2/PS3/X360) i mniej więcej tyle samo wersji preview/review na debugi różnej maści. Te pierwsze "finansowo" nie są warte więcej od retaili i skoro od 20 lat się to nie zmienia, raczej wątpię w to, że ludzie zaczną je traktować jako świętego graala. Wciąż, zdarza mi się je kupować, bo nie jestem w tym dla tzw. inwestycji (są dużo lepsze możliwości lokowania nadwyżkowego kapitału niż topienie kasy w gry, które koniec końców zeżre disc rot/bit rot).

Te drugie to już potrafi być droższa zabawa, bo trzeba wyłożyć od ~200zł do (w ekstremalnych przypadkach wychodzą okolice 2000zł), z prostej przyczyny - wersje preview/review/beta na debuga często zawierają różne dodatki typu debug menu, czy elementy wycięte z retaila.

Czemu zwykłych promek jest mało? Logiczne, takich płyt jest mniej niż retaili klepanych w setkach tysięcy/milionach egzemplarzy. Natomiast sam nakład moim zdaniem (i jak widać po cenach, nie tylko moim) nie jest wyznacznikiem wartości.

Co do polskich znaków, pochodzenie komputera nie ma tu żadnego znaczenia. Zmiana typu klawiatury systemowej to kilka kliknięć.

NOskillJERRY

Cytat: JAPONIEC w Listopad 11, 2019, 13:35Co do polskich znaków, pochodzenie komputera nie ma tu żadnego znaczenia. Zmiana typu klawiatury systemowej to kilka kliknięć.
Zmienilem na polski jak tylko go kupilem a i tak nie mam polskich znakow.

NOskillJERRY

Cytat: JAPONIEC w Listopad 11, 2019, 13:35Wciąż, zdarza mi się je kupować, bo nie jestem w tym dla tzw. inwestycji (są dużo lepsze możliwości lokowania nadwyżkowego kapitału niż topienie kasy w gry, które koniec końców zeżre disc rot/bit rot).
Co do disc rot to temat rzeka. Nie wiadomo kiedy to nastapi i jakie plyty sa najbardziej na to podatne. Plyty moga sie psuc juz za kilka lat ze starszych generacji jak Saturn czy psx jak i rownie dobrze mozemy tego nie dozyc. Jakos nie mysle o tym specialnie duzo by sie nie zniechecac?

SALADYN

#14
Ludzie którzy mają problem z promkami wychodzą z założenia że ich posiadacz dostał je za darmo, albo co gorsza, odkupił od recenzenta/influencera który w ich wydumanym świecie nie ma prawa do pozbycia się takiego wydania gry. Był nawet profil na fejsie gdzie jakiś bóldupiący janusz wrzucał oferty sprzedaży promek i robił z tego niewiadomo jaką aferę za każdym razem piętnując sprzedającego. Przyklaskiwali mu jemu podobni a nawet osoby które same rozdawały wersje promo w ramach prowadzonych akcji marketingowej. Skoro tak im to przeszkadzało to wystarczyło prowadzić jakąś ewidencje rozdawanych płyt i podpisywać umowy NDA nakazujące niszczenie lub zwracanie płyt zamiast robić z tego kałszkwał. Tymczasem problem rozwiązał się sam, teraz do recenzji w większości wypadków daje się kod do pobrania gry.

Osobiście nie widzę w zbieraniu promek niczego złego bo ogólnie bardzo lubię oglądać kolekcje tematyczne gdzie ktoś skupia się na danej marce gier, platformie, typie wydań itp itd. Taki zbiór ma swój charakter. Co do ich wartości po latach to Japoniec słusznie zauważył że niekonieczne mogą być warte jakieś konkretne pieniądze dla ogółu graczy/zbieraczy ale dla osoby zainteresowanej tym konkretnym wydaniem są bezcenne. Dla mnie każda wersja promo MGS którą posiadam jest właśnie takim skarbem, to że kupiłem je w kwocie zbliżonej do normalnej pudełkowej wersji i że nie zyska z czasem na wartości nie ma dla mnie znaczenia, liczy się tylko to że udało mi się je kupić.