W co aktualnie grasz?

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 09, 2014, 15:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Trzyzet

Znałem dziewczynę która miała Amigę 4000T z BlizzardPPC i to odpalało Kłaka 2.

bms


Czarny Wilk

Yakuza Kiwami 3 - ponad miesiąc już w tym siedzę, dalej bawię się przednio wbrew fandomowi który usilnie próbuje przekonać mnie że powinienem nienawidzić tę grę. Podomykałem wszystkie misje i wątki poboczne, zrobiłem te minigry które chciałem i powoli zaczynam koncentrację na głównym wątku, więc pewnie niedługo koniec i trochę szerszych przemyśleń o tej odsłonie.

Forza Horizon 5 - szóstka coraz bliżej, więc przed wycieczką do Japonii chcę podomykać wszystkie sprawy w Meksyku i wjechać w nową odsłonę na czysto. Ostatnio odpaliłem drugi, rajdowy dodatek. Mocno mnie na razie rozczarowuje bo jak zazwyczaj dodatki wprowadzały mapy wizualnie mocno odcinające się od tego co jest w podstawce, tak tutaj mamy po prostu więcej tego samego, na pierwszy rzut oka nawet nie da się stwierdzić czy jeździ się po podstawowej czy dodatkowej lokacji. Gameplayowo też nie wprowadzili niczego ciekawego, ot więcej tego samego, czego i tak w "czystej" FH5 jest od zatrzęsienia. Pierwszy dodatek, Hot Wheelsy, był dużo ciekawszy. A do takiej Fortune Island z FH4 to w ogóle nie ma startu.

Hitman World of Assassination - miesiąc temu grałem bo był event residentowy z Millą Jovovich, teraz gram bo Bruce Lee wrócił do gry. I tak sobie wracam ciągle od lat, wiecznie mając tu co robić. Jakby tak wyglądały wszystkie gry-usługi, to nikt by na nie nie narzekał.

G-R-Z-E-C-H

Czemu właściwie powinniśmy nienawidzić Yakuzy 3? Mnie się tam podobała... Ludzie narzekają na to co ze swoim życiem zrobił Kiryu, czy może jakieś kwestie gameplayowe lub techniczne?

Czarny Wilk

Nie tyle chodzi o Yakuzę 3, co o ten nowy remake. Twórcy wprowadzili sporo zmian, te najbardziej kontrowersyjne to usunięcie wielu substories i przepisanie końcówki historii. Zretconowali jedno wydarzenie, czego fani nie mogą zdzierżyć. Ale że jeszcze do tej końcówki nie dotarłem, to się szerzej akurat o tym nie jestem w stanie wypowiedzieć ;)

Natomiast co do substories - faktycznie jest ich mniej, ale niespecjalnie to czuć, bo gra rekompensuje to toną innych nowości, w tym wielgaśną minigrą z prowadzeniem kobiecego gangu motocyklowego (z Kiryu na szczycie, a jakże :D). Walki w tym trybie to wielkie rozpierduchy w stylu musou - armia postaci na ekranie, my jako "generał" biegamy między oddziałami i pomagamy tam gdzie akurat nasi ludzie sobie nie radzą. Fajne. Dodali też mocno rozbudowane zajmowanie się sierocińcem, na które składa się pierdylion minigier polepszających nasze relacje z dzieciakami.

Dla mnie bardziej negatywną zmianą jest system walki - ten w oryginalnej Yakuzie 3 był bardzo unikalny na tle serii, bo przeciwnicy bardzo dużo blokowali i trzeba było dużo bardziej myśleć i kombinować niż w innych odsłonach. W Kiwami 3 mamy typowy współczesny combat, z paroma unikalnymi dla tej konkretnej odsłony nowościami jak okinawski styl walki, ale to kosmetyka. Przez większość walk jesteśmy w stanie przebić się mashując. Ale akurat na to społeczność nie narzeka, ino ja :D

Morden

Cytat: Czarny Wilk w Kwiecień 01, 2026, 08:44Nie tyle chodzi o Yakuzę 3, co o ten nowy remake. Twórcy wprowadzili sporo zmian, te najbardziej kontrowersyjne to usunięcie wielu substories i przepisanie końcówki historii. Zretconowali jedno wydarzenie, czego fani nie mogą zdzierżyć.

To tylko gra, więc osobiście za bardzo się nie spinam widząc te zmiany, ale powiem tylko, że z fabularnego punktu widzenia kilka rzeczy nie ma sensu, bo psuje ciągłość historii kontynuowanej w kolejnych grach. Piszesz że jeszcze nie ukończyłeś, więc pominę detale, ale ten ich retcon wyrywa remake trójki z ogólnej fabuły serii.

Poza tym, jeśli ktoś lubił nacisk jaki oryginalna trójka kładła na sierociniec, i tutaj można być nieco zawiedzionym. Każdą zmianę da się uzasadnić. Wiele rzeczy z oryginału wpływało na ogólne tempo gry.

Trójka jest tak poza tym dość specyficzna pod wieloma względami. Należy pamiętać, że wydając ją oryginalnie na PS3 poza Japonią obcięto tonę rzeczy. Około 20 pobocznych misji, wszystko co miało związek z hostessami, shogi, mahjong i inne mini gry i tak dalej. Tam to naprawdę było na co narzekać i strat nie rekompensowało to CD z muzyką które dodali.

Cytat: Czarny Wilk w Kwiecień 01, 2026, 08:44Dla mnie bardziej negatywną zmianą jest system walki (...) Ale akurat na to społeczność nie narzeka, ino ja :D

Cała ta społeczność może iść się złamać, bo gdy w Yakuza 7 wprowadzono turowe walki, też za bardzo nie narzekano, a ja byłem wściekły. Seria rozwijała się przez dekady, w końcu mieliśmy eksplorację bez dogrywania walk czy wnętrz, podbiegało się do grupek zakapiorów i płynnie przechodziło do walki. A tutaj taki regres i RPG z tego zrobili. Nikt mnie nie przekona że był to dobry pomysł.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Czarny Wilk

Cytat: Morden w Kwiecień 01, 2026, 10:02Poza tym, jeśli ktoś lubił nacisk jaki oryginalna trójka kładła na sierociniec, i tutaj można być nieco zawiedzionym. Każdą zmianę da się uzasadnić. Wiele rzeczy z oryginału wpływało na ogólne tempo gry.
Z tym zarzutem się nie bardzo zgadzam, moim zdaniem ta nowa meta-minigra dużo mocniej eksponuje sierociniec niż kilka substories z dzieciakami, jakie mieliśmy w oryginalnej Yakuzie 3 (a które tutaj i tak wciąż są obecne w większości, właśnie w ramach tej sierocińcowej aktywności). Na pewno spędziłem dzięki niej dużo więcej czasu na Okinawie niż w pierwowzorze, gdzie czułem duży niedosyt tym segmentem gry. Tutaj prędzej można się nabawić przesytu.

Cytat: Morden w Kwiecień 01, 2026, 10:02Trójka jest tak poza tym dość specyficzna pod wieloma względami. Należy pamiętać, że wydając ją oryginalnie na PS3 poza Japonią obcięto tonę rzeczy. Około 20 pobocznych misji, wszystko co miało związek z hostessami, shogi, mahjong i inne mini gry i tak dalej. Tam to naprawdę było na co narzekać i strat nie rekompensowało to CD z muzyką które dodali.
Po drodze jeszcze mieliśmy na szczęście remastered, które przywróciło ten content.

CytatCała ta społeczność może iść się złamać, bo gdy w Yakuza 7 wprowadzono turowe walki, też za bardzo nie narzekano, a ja byłem wściekły. Seria rozwijała się przez dekady, w końcu mieliśmy eksplorację bez dogrywania walk czy wnętrz, podbiegało się do grupek zakapiorów i płynnie przechodziło do walki. A tutaj taki regres i RPG z tego zrobili. Nikt mnie nie przekona że był to dobry pomysł.
Ja mam do tej zmiany mieszane uczucia. Obecnie seria rozwija się dwutorowo i mamy zarówno odsłony turowe, jak i tradycyjne, co jest moim zdaniem złotym kompromisem i w takiej formule nie mam nic przeciwko, bo nie czuję żeby mi coś odebrano. Mam za to trochę obiekcji do samej realizacji tego systemu turowego w siódemce, który mocno spowolnił dynamikę walk i je niepotrzebnie wydłużał. Nawet na tle innych jRPG te walki często wydawały się zbędnie długie, zwłaszcza z najsłabszymi przeciwnikami - a w porównaniu do poprzednich odsłon to już w ogóle. Nie wiem czy to poprawili w ósemce bo jeszcze do niej nie dotarłem (Sega szybciej wydaje te gry niż ja nadążam ogrywać  ;D ), ale mam nadzieję że tak.

Czarny Wilk

Ostatnie tygodnie zeszły mi głównie na domykaniu większych gier, ale udało się też ruszyć dwa krótsze tematy.

Yakuza Kiwami 3 - skończone, a nawet wyplatynowane, co mi się raczej w Yakuzach nie zdarza, prędzej czy później grindoza mnie zniechęca. Podoba mi się jak ten remake jest inny gameplayowo od oryginalnej trójki, zupełnie inne minigry, i to jedne z lepszych w całej serii, sprawiają że grać w to można nawet zaraz po skończeniu oryginału i się nie nudzić. No ile się go kupiło, bo to że Sega wycofała ze sprzedaży poprzedni remaster to bardzo penisowy ruch z ich strony. Ta kontrowersyjna zmiana z końcówki jest... niepotrzebna, ale drzeć z jej powodu szat nie będę. Zrobili to w głupi sposób, ale w tej serii tak poprowadzonych głupio wątków jest na pączki więc mnie to aż tak nie boli. Poczekam co z tym zrobią w przyszłości, bo teraz to muszą przepisać Yakuze 4 też od nowa żeby to się spięło. A czwórce akurat przepisanie może wyjść o wiele bardziej na zdrowie niż trójce :D

Forza Horizon 5 - no i zamknąłem temat tak jak chciałem, w szóstkę wjadę bez bagażu. Rally Adventure do samego końca było jednym wielkim rozczarowaniem i najmniej ciekawym dodatkiem ze wszystkich jakie widziałem w Horizonach. A podstawka, well, Meksyk był błedem i się znudził o wiele szybciej od Wielkiej Brytanii. Dobrze będzie zmienić otoczkę.

Pragmata - kapitalna nowa marka od Capcomu, z fajnym, nietypowym systemem walki, dobrze poprowadzoną relacją między głównymi bohaterami i porządnym dopracowankiem technicznym. Capcom mi znowu dowiózł fajną grę.

Citizen Sleeper - wypada z Game Passa pod koniec miesiąca, więc odpaliłem żeby zdążyć obadać póki jest. I zauroczyłem się. Kapitalny cyberpunkowy erpeg w oldschoolowym stylu - zero typowej walki, za to mocny nacisk na rzuty kością, narrację i nieliniowość. Jako tytułowy sleeper, "emulowany" człowiek, trafiamy na zapomnianą przez świat stację kosmiczną i próbujemy zbudować sobie nowe życie pośród wyrzutków i kryminalistów, jednocześnie próbując odciąć się od doganiającej nas przeszłości. Gra bardzo dobrze oddaje klimat początkowego zagubienia i niepewności, które w miarę jak zaczynamy poznawać i rozumieć reguły otaczającego świata przemienia się w poczucie kontroli i przywiązania do nowego domu. Porwał mnie ten świat i zafascynował.