Gry Rajdowe - Temat Dyskusyjny

Zaczęty przez Quake96, Listopad 02, 2019, 20:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

mariusz391

Miałem pisać wczoraj, ale że post mi się skasował to sprobujemy jeszcze raz.
Otóż post pana @Janusz zainspirował mnie by napisac że jakiś czas temu pierwszy raz w życiu skończyłem pierwszego Colin McRae Rally na PSone na poziomie trudności normal.
I jakie wrażenia z gry w 2025 roku? Mówiąc szczerze ... trudne
Po pierwsze tytuł ma totalnie skopany gameplay pod kątem tabeli rajdów. A mianowicie problem stanowi to że jeśli my nie wygramy jakiegoś rajdu, zrobi to sam Colin, co sprawia że praktycznie przez cały sezon nie możemy sobie pozwolić na żadne błędy. No może pod koniec już miałem na tyle dużą przewagę punktową że moglem sobie pozwolić na gorsze wyniki, co notabene się przydalo, bo ostatnie rajdy są już kosmicznie trudne (zwłaszcza rajd Wielkiej Brytanii)
Ogólnie gra juz na normalu jest bardzo trudnym tytułem, musimy jechać praktycznie większość rajdów na 100%, bo każde wypadnięcie z trasy, lub zbytnie hamowanie nie pozwoli nam na utrzymanie się na pierwszym miejscu. Dodajmy do tego że pod koniec mamy rajdy gdzie z doborem opon mamy wieczny problem ze względu na zmianę nawierzchni czy pogody i mamy przepis na naprawdę ciężkie wyzwanie
Za to sam model jazdy mimo że też nie najprostszy jest nawet dzisiaj całkiem przyjemny, i raczej nie czuje się jak w wielu nawet młodszych tytułach (jak Mobil 1 Rally Championship) że staerowanie jest jakieś toporne czy działa niezgodnie z założeniami gracza). Oczywiście dwójka jest dużo przyjemniejszym tytułem, ale dalej widać progres w stosunku to przykładowo pierwszych dwóch części serii TOCA, od tego samego producenta.
Same trasy także uważam na plus, mimo że z reguły wąskie i mało widowiskowe mają klimat każdego kraju jaki odwiedzamy, plus pamiętajmy że to jedyna część Colina gdzie mamy najsłynniejszy rajd świata czyli Monte Carlo (swoją drogą który zniknął nie tylko z kolejnych części, ale nawet kolejnych WYDAŃ tej gry, i został zastąpiony przez rajd Austrii (swoją drogą to byłby ciekawy pomysł na wpis o wyciętym lub dodanym contencie do kolejnych wydań tej samej gry, bo akurat Colin jest wyjątkowym przykładem pod tym wzgledem)
Same autka na tle części drugiej również wyglądają dosć slabo, ale z drugiej strony każdy jest rozpoznaalny na pierwszy rzut oka więc też nie ma tragedii. Na pewno z jednej strony świetne jest to że to znowu jedyna część gdzie mamy WSZYSTKIE fabryczne zaspoły startujące w WRC i Super2000
A z drugiej moim zdaniem średnim pomysłem jest to że przednionaedówkami możemy jeździć tylko na poziomie trudności easy, a WRC na normalu. Dodatkowo poziom trudności gry i tak sprawia że jazda innym samochodem niż Subaru Impreza i jest pozbawione sensu (ten sam problem dotyczy Colina 2, gdzie znowu Focus jest zdecydowanie najlepszą maszyną). Reszta aut jest albo za wolna, albo zbyt trudno się prowadzi y mieć nimi większe szanse, zwłaszcza w późniejszych rajdach. Swoją drogą pamiętam jak narzekano w Colinie 3 że można jeździć w karierze tylko Focusem, a w sumie jak mówie, w poprzednikach i tak wybór byl tylko iluzoryczny
No i drugą piekną rzeczą były prawdziwe nazwiska kierowców, co robiło dodakowy niesamowity klimat rajdow (co ciekawe również znikneły one z późniejszych wydań tej gry + wydania NTSC, więc to jeden z tych wyjątków gdzie wersja PAL jest tą najlepszą)
Czy polecam grać w to dzisiaj? W sumie to trudne pytanie, ja bawiłem się naprawdę nieźle, ale wiem że gra może zmęczyć archaizmami i tabelą gdzie zawsze Colin kończy pierwszy albo drugi, w zalezności czy my wygramy rajd czy nie, co poprawiła częśc druga. Niemniej żadna inna część nie oddaje nam tak samego KLIMATU rajdów ze wzgledu na tą licencję na kierowców i samochody z 1998 roku i dla niej samej warto tego tytułu spróbować, bo kolejną grą która to zrobiła nawet jeszcze lepiej jest dopiero pierwsze WRC z 2001, już na PS2. Natomiast jeśli ktoś chce po prostu pograć w dobrą grę rajdową to na pewno lepszym wyborem jest drugi Colin, V-Rally 2 czy bardziej arcadowo WRC Arcade, do którego też niedawno wrociłem i jest pozytywnie, ale z jego większą opinią zrobię jak całość skończę

abimimibia

W CMR 1 są prawie wszyscy kierowcy oprócz Tommiego Makinena, który firmował inną grę rajdową.
Rajd Monte Carlo pojawia się na pewno w Dirt 3 oraz Dirt Rally 1, ale te gry są już poza serią CMR.

Janusz

W jedynkę nie grałem dużo. Jak ktoś zobaczył najpierw dwójkę to potem trudno się przestawić. Skok graficzny jest ogromny.

Tak sobie czytam i z tym poziomem trudności to w sumie podobnie jest w dwójce.

Ogólnie ja za dobry w ścigałkach nie jestem i nigdy nie byłem, gram dla zabawy i o ile większość rajdów mi to w CMR2 daje, tak jest kilka znienawidzonych przeze mnie - głównie Włochy i Wielka Brytania. Jest w nich momentami tak wąsko i trudno, że czasem to irytuje.

Z drugiej strony zawsze można obniżyć poziom na easy, ale wtedy te wcześniejsze rajdy będą wówczas za łatwe, więc może nie miałem racji z tym zbilansowanym poziomem trudności. Uwielbiam za to Finlandię, Szwecję czy Grecję. Zwłaszcza Finlandia daję masę radochy i stanowi miłe otwarcie gry.

Tak teraz myśląc to jeszcze z wad dodałbym pancerne drzewka, słupy i ogólnie drobne elementy. Mogli dodać do nich jakiś prosty system zniszczeń i spowolnień, a nie że najmniejsze drzewko jest w stanie nas zablokować identycznie jak ściana.


Mcin

Cytat: Janusz w Luty 10, 2026, 15:29Ogólnie ja za dobry w ścigałkach nie jestem i nigdy nie byłem, gram dla zabawy i o ile większość rajdów mi to w CMR2 daje, tak jest kilka znienawidzonych przeze mnie - głównie Włochy i Wielka Brytania. Jest w nich momentami tak wąsko i trudno, że czasem to irytuje.

O to to! grałem ze 20 lat temu na PC, klawiatura ofc, i jak Finlandię od strzała z wielką przewagą wygrałem, tak na Wielkiej Brytanii odpuściłem, jak po 2 z 10 Os miałem już stratę nie do odrobienia i nie szło tego przewalczyć.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

Janusz

Dobrze, że nie trzeba być pierwszym, żeby przejść dalej i w sumie liczy się na koniec generalka.

Jak gram ostatnio to lubię sobie też o tych grach co przechodzę poczytać. Nie wiedziałem, że Colin doczekał się aż tylu rewizji i zmian.

Tutaj jest to świetnie wypunktowane:

https://tcrf.net/Colin_McRae_Rally_(PlayStation)#Revisional_Differences

W CMR 2.0 już nie byłe tego tak wiele

https://tcrf.net/Colin_McRae_Rally_2.0_(PlayStation)#Revisional_Differences

mariusz391

Cytat: Janusz w Luty 11, 2026, 11:11Tutaj jest to świetnie wypunktowane:
Ta strona to złoto, odkryłem ją w zeszłym roku i spędziłem tam zdecydowanie za dużo czasu. A jak mówiłem, było trochę gier które się zmieniały wraz z kolejnymi wydaniami, czy to oferując jakieś bajery czy usuwając jakąś zawartość, jak to było właśnie w COlinie 1 (ale on serio jest totalnie wyjątkowym przypadkiem). Można by artykuł na główną zrobić by opowiedzieć o niektórych przypadkach

Stall

#36
Od Colina 2.0 na PS1 można powiedzieć, że zaczynałem przygodę z grami rajdowymi w ogóle. Dodatkowo hajp na grę napędzało posiadanie ruskiego tłoka z drugiej ręki w wersji polskiej (samej płyty, ale jednak):
(fota Mcina)


Choć pojęcie ,,ruskich tłoków" było mi wtedy obce, to nawet jako dzieciak od razu wyczułem szachrajstwo. Podejrzany adres e-mail na płycie, brak czarnego spodu i jakichkolwiek nadruków wokół otworu CD, a do tego grafika kompletnie niezwiązana z autami w grze – to mówiło samo za siebie. Mimo to zagrywałem się w ten tytuł godzinami. Brałem nawet udział w zawodach korespondencyjnych na forum, gdzie wysyłało się zdjęcia ekranu TV z najlepszymi czasami. Udało mi się wygrać pierwszy etap, ale na kolejne zabrakło czasu przez sztywne terminy nadsyłania wyników.
Po latach, przy okazji składania retro-PC na i7 2600K pod Windowsa XP postanowiłem sprawdzić wersję na komputery. I stety-niestety, port PC bije ten z PSX na głowę pod niemal każdym względem. W retro-graniu grafika nie zawsze jest kluczowa, ale tutaj zasięg rysowania, rozdzielczość i przede wszystkim płynność robią kolosalną różnicę. Wersja na ,,szaraka" – choć jak na 2000 rok i ograniczenia konsoli była solidna – momentalnie straciła dla mnie sens gameplayowy. Pewnie jeszcze wrócę do niej z nostalgii, ale przy 60–75 klatkach gra staje się o wiele bardziej responsywna. Pokonywanie zakrętów daje więcej satysfakcji, bo przy większej liczbie bodźców wizualnych na sekundę po prostu lepiej czuć auto. W tym przypadku to prawdziwy  (nomen omen) gamechanger.

Tutaj mój klip wrzucony już w innym temacie z współczesnego kompa z gry PL w 4K/120 FPS (tu oprócz polskich napisów jest tez głos Hołowczyca na pilocie):


Później tych gier rajdowych po Colinie 2 było oczywiście mnóstwo, ale przychodzi mi jeszcze do głowy grane nie tak znowu dawno rodzime Xpand Rally. Wozy bez licencji, ale całkiem dobre oceny nie tylko w polsce i handling serio kompetentny. No i można śmignąć bokiem po polskiej wsi. Wspomniałem o tym już przy okazji tematu "Sztosów na PC". Polecam.
No i jest jeszcze sequel - Xpand Rally Xtreme - mam, ale jeszcze nie ograłem.


Janusz

W sumie jedyny aspekt którego mi brakowało w wersji PSX to wspomniany przez Ciebie szeroki zakres rysowania.

O dziwno nawet tę wersję na PC zapamiętałem lepiej niż u Ciebie na klipie.

Przy okazji pamiętam jak się wkurzałem czasami, że w sumie na PC te wersje gier często miały pełne polskie wersje, a na PSX nie. Przecież często to były porty 1:1, więc można było wgrać nasz język. Wiadomo piractwo, koszty i przede wszystkim ogarnianie tego sprawiły, że nikt się w to nie bawił, a szkoda.

Przy okazji przypomnę o naszych rekordach, może ktoś ma się czym pochwalić. W moim przypadku to był szczyt możliwości ;)
https://strefapsx.pl/forum/psx-rekordy/high-scores-colin-mcrae-rally-2-0-nasze-rekordy/

Stall

#38
Cytat: Janusz w Luty 17, 2026, 16:00O dziwno nawet tę wersję na PC zapamiętałem lepiej niż u Ciebie na klipie.
Tak to jest, że lepiej stare gry się pamięta po latach niż faktycznie one wyglądały. U mnie te CMR 2.0 ma standardowe tesktury, jedynie podbita rozdziałka i maksymalny zasięg rysowania.
Fajna jest też możliwość przypisania analogowego gazu/hamulca pod triggery na współczesnym padzie. Sterowanie gazem i hamulcem prawym analogiem dualshocka na PS1 było dla mnie mega nieintuicyjne.

W porównaniu z PSXem i bez modów na 4K jest przepaść





mariusz391

Cytat: Stall w Luty 19, 2026, 22:03W porównaniu z PSXem i bez modów na 4K jest przepaść



A tak serio to serio doceniam Codemasters że wydali tą grę z identyczną zawartością na obu platformach, zamiast dzielić graczy na lepszych i gorszych, jak to robiło EA od 1998 do 2002 roku.

Cytat: Janusz w Luty 17, 2026, 16:00Przy okazji pamiętam jak się wkurzałem czasami, że w sumie na PC te wersje gier często miały pełne polskie wersje, a na PSX nie. Przecież często to były porty 1:1, więc można było wgrać nasz język. Wiadomo piractwo, koszty i przede wszystkim ogarnianie tego sprawiły, że nikt się w to nie bawił, a szkoda.
Mnie to najbardziej dziwiło że ani żaden Colin ani Dirt nie trafił po polsku na konsole. Mimo że taki Grid 2 i Autosport napisy dostawały. Przecież na logikę w kraju takim jak nasz rajdy powinny być bardziej popularne niż wyścigi, a chyba wyniki sprzedaży mówiły co innego