W co aktualnie grasz?

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 09, 2014, 15:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

killy9999

Cytat: animare w Wrzesień 17, 2025, 23:53
Ps. Rozumiem że kompas kupiony i mapki na bieżąco też ?
Wszystko co dało się na tym etapie kupić mam kupione. Jestem w Greymoor i umiarkowanie mam pomysł gdzie mogę pójść poza walką z Moorwing. Zeksplorowałem sporo mapy, ale wiele miejsc jest niedostępnych bez wysokiego skoku - chociaż ostatnio dowiedziałem się o tricku z tauntem, więc może gdzieś da się jakiegoś wroga zwabić i zrobić pogo. Samego Greymoor nie mam w 100% obejrzanego, ale tak jak pisałem odbijam się w wielu miejscach od poziomu trudności i nie jestem w stanie dojść dalej pomimo teoretycznie otwartej drogi.

Grifter

Miesiąc nie grałem. Całe 30 dni!
To chyba rekord od... nie wiem ilu lat.

Ale już czas się za coś zabrać. Wybór padł na Ghost of Tsushima.
Nie ma to jak rozchlastać kataną trochę mięska i bebechów.
Miłośnik kina i gier wideo.
Po obejrzeniu 100 seriali, skończeniu 1 000 gier i obejrzeniu 10 000 filmów hibernuje się na kolejne 100 000 lat.

Mcin

Przejszłem Crasha 3. Gra spodobała mi się bardziej, niż przypuszczałem, ale wciąż jest to dla mnie seria "dobra" a nie "zachwycająca". Do Spyro czy medievila bez podjazdu. Wykręciłem 97% i odechciało mi się biegania po ścianach, żeby znaleźć brakujące przedmioty. W czasówkach 28 złotych 1 platyna.
Wcześniej odpuściłem Alien: Ressurection gdzieś na końcówce (został do zabicia siódmy klon). O ile trochę cieszyło patrzenie, jak twórcy próbują wydusić jeszcze trochę mocy z szaraka, tak walka ze sterowaniem, rzadkimi punktami kontrolnymi i spadającym klatkażem, zamiast z wrogami, znudziła mi się.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

szczupi26

Wróciłem do PoE2, obecnie liga, build na wszystkie ubery i tłuste mapki T16. Do tego zaczynam jutro przygodę z DQ VIII na PS2. Mam nadzieję że się nie zawiodę tak jak na DQ11 (muzyka która swoją infantylnością powodowała takie poirytowanie że miałem ochotę  wywalić konsolę przez okno)

Brodaty_Gracz

U mnie na tapecie aktualnie Ghost of Yotei i w między czasie Giana Sisters na Nintendo switch

12step

Dobre to Ghost of Yotei? Pytanie czysto z ciekawości, bo nie mam na czym w to grać.
ore ore szabadabada amore

Brodaty_Gracz

@12step dobre i śmiało mogę polecić jeśli grałeś w Ghost of Tsushime i ci się podobało to tak samo ci przypadnie do gustu

12step

Nie odpalę tego, bo najwyżej co mam to PS4 i Xbone, miałem podejście do Cuszimy i się odbiłem, wiec w takim razie może kiedyś zrobię drugie.
ore ore szabadabada amore

Brodaty_Gracz

@12step ja przy Tsushime żałowałem jednego... że tak późno w to zagrałem 🙂

12step

PS4 to chyba platforma na której odbiłem się od największej ilości gier i najwięcej nie skończyłem. Strasznie byłem napalony na tą platformę i wyszło trochę zderzenie ze ścianą. Najbardziej mi chyba podeszło Days Gone, ale pokonało długością. Chyba te dwa Residenty to był gry, które mi w 100% spasowały i ukończyłem.
ore ore szabadabada amore

Brodaty_Gracz

Właśnie od Days Gone się odbiłem chociaż fabuła mi się podobała to zmęczyły mnie te hordy i odpuściłem może kiedyś do niej wrócę

12step

Chyba jeszcze zanim był przymus walki z hordą to wysiadłem. Tam coś jest tak że się gra strasznie długi i juz jest niby koniec i się okazuje że to połowa gry. Powinni ją zrobić krótszą.
ore ore szabadabada amore

Brodaty_Gracz

Ja z pierwszą hordą się męczyłem tyle razy ginołem, że zaczęło mnie to drażnić i odpuściłem te grę. Może kiedyś wrócę nie mówię nie

szczupi26

Dalej męczę ligę w PoE2, jest ekstra ale trzeba przyznać że jest fatalnie zoptymalizowana i w dużej zadymie podczas latania w party gra zarzyna XSX-a do 1-3kl/s  ??? co za tym idzie wiedzą wszyscy ......

Czarny Wilk

Mam rozgrzebane kilka rzeczy, które ogrywam bardziej bądź mniej równolegle:

Tekken 8 - "ósemka" to dla mnie spory powiew świeżości, ponieważ po dwudziestu latach grania Asuką zdecydowałem się zmienić główną postać i zacząłem uczyć się Azuceny. Z jednej strony mocno odświeżyło mi to zabawę, ale z drugiej sprawiło że zacząłem sobie o wiele gorzej radzić i wspinanie się po rankingach szło bardzo topornie. Ostatnio coś mi jednak zaklikało i nagle proporcje zwycięstw mocno urosły, więc nabrałem motywacji i cisnę dużo intensywniej niż przez ostatnie dwa lata. Jest fun. Za jakiś czas pewnie znowu sobie zrobię przerwę i wrócę za kilka miesięcy - taki to już mój Tekkenowy cykl, ale teraz przynajmniej widzę wyraźne postępy w swoim rozwoju.

Lost Records: Blood and Rage - kochałem pierwsze Life is Strange i sromotnie rozczarowałem się drugim, więc przez długi czas miałem "focha" na Don't Nod i dopiero niedawno postanowiłem zobaczyć, jak tam im wyszedł powrót do korzeni. Póki co jest gdzieś pomiędzy ekstremami dwóch pierwszych LiSków - nie ma tu takich głupot i wkurzających postaci jak w "dwójce", ale i fabuła jest o wiele nudniejsza i mniej angażująca od tej z "jedynki". Szału nie ma i powoli przestaję liczyć na to że się jeszcze rozkręci, ale dogram do końca.

Yakuza 4 Remastered - czwarta Yakuza była moim pierwszym stykiem z serią, i było to dość karkołomne spotkanie, bo bardzo nie ogarniałem wówczas tego kto, z kim, dlaczego i jak to. Dlatego powrót po latach do odsłony, od której się dla mnie zaczęło, będąc bogatszym o dużo lepszą znajomość serii, był dla mnie ciekawym doznaniem. Tym razem lepiej kumam fabułę i mogę ją w pełni docenić, ale też widzę, że na tle całej sagi ta część jest średnio udana - część minigier jest źle zaprojektowanych, pacing przez źle rozegrane wprowadzenie czwórki postaci się posypał, a rozbudowanie mapy o dachy i podziemia wyszło słabo. To dalej Yakuza, więc to dalej dobra gra, ale jak miałbym wskazać teraz najsłabszą odsłonę cyklu, to to byłby prawdopodobnie mój wybór.

Roadcraft - odpalenie podcastu w tle i spędzenie kilku godzin na laniu asfaltu albo przebijaniu się ciężarówkami przez błoto to moja definicja szczęścia  :)

Gex: Enter the Gecko - wydana niedawno trylogia mocno rozczarowuje brakiem jakichkolwiek usprawnień, to w zasadzie 1:1 to samo co mieliśmy na PS1. Szkoda że trylogia Gexa nie dostała takiej kuracji jak Tomb Raidery czy Soul Reavery odświeżane przez Aspyr. No ale jak się nie ma co się lubi, to się gra w taką wersję - level design na szczęście całkiem nieźle zniósł próbę czasu :)