W co aktualnie grasz?

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 09, 2014, 15:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

JAPONIEC

Cytat: Pawelec_93 w Czerwiec 24, 2025, 20:29

W końcu ukończyłem po raz pierwszy oryginalnego Resident Evil 3 Nemesis. Bez bicia przyznaję, że ukończyłem wersję japońską z o niebo łatwiejszym poziomem trudności. Przy okazji dziękuję @JAPONIEC  za piękny egzemplarz.



Dziękuję i polecam się!

Natomiast w temacie Residentów, ja pierwszy raz RE2/3 skończyłem za sprawą... remake'ów, które IMO są doskonałe. Nie dość, że formuła zgrabnie odświeżona, to i poziom trudności przystępniejszy - sam nie wiem dlaczego oryginalna 2/3 mi 'nie szła', podobnie 1 nie ukończyłem, nawet tej wersji z GCN (a potem XO/PS4). Cóż, trzeba będzie usiąść po latach i zobaczyć. Tank controlsy mają swój urok (nie przeszkadzały mi w ukończeniu zeszłorocznego Crow's Country).

12step

W gry z serii Badman na PSP, może popełnię jakąś recenzję czy tekst na temat nawet jak przestanę cał czas dostawać bęcki.
ore ore szabadabada amore

Stall

Cytat: JAPONIEC w Czerwiec 24, 2025, 21:20
Natomiast w temacie Residentów, ja pierwszy raz RE2/3 skończyłem za sprawą... remake'ów, które IMO są doskonałe. Nie dość, że formuła zgrabnie odświeżona, to i poziom trudności przystępniejszy - sam nie wiem dlaczego oryginalna 2/3 mi 'nie szła', podobnie 1 nie ukończyłem, nawet tej wersji z GCN (a potem XO/PS4). Cóż, trzeba będzie usiąść po latach i zobaczyć. Tank controlsy mają swój urok (nie przeszkadzały mi w ukończeniu zeszłorocznego Crow's Country).
RE 1-3 ukończyłem na PS1 w zeszłym roku po raz pierwszy i bawiłem się świetnie. Polecam dać szansę. Z remaków jedynie czwórkę zaliczyłem do tej pory.

szczupi26

#3918
Clair Obscur Expedition 33 na xkloca. Wspaniało-frustrująca gra. Finalowo Fantazjowo dziesiątkowo system walki atb pomieszany z unikami/kontrami w czasie rzeczywistym .... fascynujące i wkur******e zarazem. 70h na liczniku, grinding, farming a do ostatniego uber bossa nawet startu nie mam.....

EDIT - Post pod postem. W końcu zaciukałem Simona na poziomie Poszukiwacz. Weekend, za przeproszeniem, napier*****ia z jednym bossem. Mam dość. Nigdy więcej takich wyzwań ....

Grifter

Turbo Overkill - najlepszy boomer-shooter, w jakiego grałem (bije na głowę nawet Prodeusa). Połączenie Dooma (2016) z Trepang i Vanquish.
Petarda!
Polecam!
Miłośnik kina i gier wideo.
Po obejrzeniu 100 seriali, skończeniu 1 000 gier i obejrzeniu 10 000 filmów hibernuje się na kolejne 100 000 lat.

Trzyzet

Cytat: Grifter w Lipiec 28, 2025, 13:01
Turbo Overkill - najlepszy boomer-shooter, w jakiego grałem (bije na głowę nawet Prodeusa). Połączenie Dooma (2016) z Trepang i Vanquish.
Petarda!
Polecam!

Oj tak, Turbo Overkill wciągnął Eternala nosem. Doom Eternal jest o wiele zbyt wolny, Turbo Overkill to naprawił i dodał więcej od siebie.

Od siebie polecę jeszcze Zortch, też świetny shooter który poszedł bardziej w stronę Quake'a.

Grifter

#3921
Gacek!
RycerzArkiszynki.

Grę skończyłem, ale chciałem zaliczyć wszystkie riddlerowe znajdźki.
185/243
I wielki fallus spadł z nieba i w post game na PS5, gra zaczęła się wieszać jak szalona, a jak próbowałem po znajdźkę wpaść na wyspę ze statuą, to gra zawodziła bardziej, niż mój penis w trakcie stosunku z dziewczyną.
Zawieszała się za każdym razem.
Ostatnia próba myślę - odinstalowanie gry i zainstalowanie jej jeszcze raz.
242/243.
Jak Zeus pozwoli to odpalę w poniedziałek znajdźkę i końcowy protokół.
Taka menda jak Riddler mnie nie pokona :)
Miłośnik kina i gier wideo.
Po obejrzeniu 100 seriali, skończeniu 1 000 gier i obejrzeniu 10 000 filmów hibernuje się na kolejne 100 000 lat.

Gomlin

Po zapowiedzi Darksiders 4, postanowiłem sobie przypomnieć całą serię - tym bardziej, że nie ograłem 3 części (za jej skręt w stronę soulslike). Ponoć po aktualizacjach, gra została zbalansowana, więc to dobry moment na nadrobienie.
Póki co - Wojną koszę demonokmiotów na Słiczu ;)
Red.nacz. Cross-Play

www.cross-play.pl

Gramy Między generacyjnie!🔥

szczupi26

Na pstryku skończyłem Chrono Cross-a (za jakiś czas NG+), teraz FF Pixel Remaster (szósteczka na tapecie). Jedzie też do mnie ICO (komplet w tekturce) i Dragon Quest VIII, mam nadzieję że wciągnie bardziej niż DQ XI które po 11 godzinach porzuciłem bo nie mogłem zdzierżyć infantylno-irytującej muzyki.

Wawrzino

Staram się przełamać mój impas jeśli chodzi o granie (za dużo rozgrzebanych tytułów, których nie chce mi się kończyć). W związku z tym zacząłem grać w kolejną grę ;) . Tym razem padło na Stellar Blade, staram się codziennie wieczorem na godzinkę-dwie usiąść do rozgrywki. Gra się całkiem przyjemnie, oczywiście na trybie fabularnym, bo nie czuję się na jakieś mocne wyzwanie. Fabuła może nie super oryginalna, ale trzeba przyznać, że gra prezentuje się całkiem ładnie na PS5.

hankie

#3925
A mi ostatnio się coś zblokowało... Wziałem się jakiś czas temu za Lair na PS3. Taką misję miałem by rozegrać ostatecznie zalegające tytuły na PS3 i PS4, które tylko miałem a nie ruszyłem.
I kurka ten Lair mnie jakoś zniechęcił do grania. No kuźwa, trochę na siłę chcę go ukończyć i tak chyba wyszło. Mam też dziwną sytuację, iż mimo przełączanie sterowania smokiem na analogi to walki 1:1 jakby wymagały i tak użycia wychyłów i tak dziwnie ta walka stoi. Nie wiem, czy jestem upośledzony, ale z jednej strony chcę grę ukończyć, a z drugiej czuję niechęć.
Co do PS4 - to też trochę na siłę zacząłem remasterowaną Trylogię GTA. Chronologicznie od GTA III zacząłem. Pomijając technikalia, bo ok po wielu GB patchy już to wygląda ok. Klatkaż jest i tak lepszy o dwa światy niż ten kiedy grałem w to na PC. Ale też opornie idzie. Chyba musze coś pograć 'pomiędzy'.

I w sumie wpadło mi granko na PieCa... Tak po prostu odpaliłem i przeszedłem Half Life: Opposing Force, bajka, po ukończeniu HL idealnie spojrzeć na przygodę z innej strony. Następny będzie Blue Shift, a co. Jednakże potem (by nie męczyć materiału) zacząłem Wolfenstein: New Collossus. Panaceum na niechęć gierkową. Prosta fabuła, pełna czarnego humoru, tony absurdu plus wygięta ekipa na łodzi podwodnej i delikatne urozmaicenia kampanii singlowej w drugiej części. Czysty fun i tyle. BTWMiejscami klimat opowieści robi się patologiczno-traumatyczny (dzieciństwo Blazkowicza i sprawa jego ojca). Dla mózgu miłe urozmaicenie (odmóżdżenie) i miodność tej prostoty (a że kosztował kilka ziko na MS Store to tym bardziej). Pewnie potem chywcę za ww. Blue Shift i Dooma.

Wracając do jedynej słusznej niebieskiej platformy - ogólnie gierkowo zastanawiam się czy nie szkoda życia na niższe średniaki, czy po prostu kiepskie gry - obecnie czas jest chyba najbardziej dużą wartością, temat do przemyśleń.

ExGamer

Aktualnie ciupie w Syphon filter jedynkę z PSXa na PSP. I Boże jaka ta gra jest trudna... Osiwieje całkiem...

Wysłane z mojego moto g72 przy użyciu Tapatalka


killy9999

Ja z kolei jestem bliski porzucenia Silksonga. Zacząłem grać w dniu premiery i początkowo szło nieźle. Ale jestem gdzieś w za półmetkiem pierwszego aktu i poziom trudności jest tak wyśrubowany, że przestałem czerpać radość z gry. I nie chodzi o walki z bossami - dotychczasowych kilku było OK - tylko o trudność związaną z eksplorowaniem świata. Dojście gdziekolwiek to walka o przetrwanie, a konieczność wracania po zwłoki dodatkowo nie zachęca do podejmowania ryzyka.

Wciągnąłem się za to w Unicorn Overlord. Lekkie i przyjemne, w sam raz do niezobowiązującego relaksu po pracy. Taki trochę lepszy Fire Emblem.

Mcin

Cytat: hankie w Wrzesień 17, 2025, 08:39Tak po prostu odpaliłem i przeszedłem Half Life: Opposing Force, bajka, po ukończeniu HL idealnie spojrzeć na przygodę z innej strony. Następny będzie Blue Shift, a co. Jednakże potem (by nie męczyć materiału)[...]

Ja po przejściu HL od razu łyknąlem oba dodatki, a potem trzy mody ciągiem. Paranoia, ten z motylkami i jeszcze jakiś krótki, co nazwy nie pamiętam. zabrałem się też za afraid of monsters, ale nie dobrnąłem do finiszu. Za to od tych samych autorów polecę Cry of Fear, za darmo na Steam. to w sumie pełnoprawna, nowa gra, klimatem i opowieścią bijąca niejednego pełnoprawnego AAA. Ale to grałem jeszcze zanim miałem HL.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

animare

Cytat: killy9999 w Wrzesień 17, 2025, 10:40Ja z kolei jestem bliski porzucenia Silksonga

Hej, jeszcze nie ukończyłem pierwszego aktu, nie sądziłem w sumie, że gra jest tak mocno rozbudowana, krążenie po tych lokalizacjach sprawia wrażenie jakby grało się setki godzin. Jak oglądałem mapkę na necie to trochę się przeraziłem. Fakt, że poziom z lokacji na lokację rośnie, ale też nie jest na takim poziomie jakby grało się w Soulsy. Po zwłoki specjalnie bym nie wracał. Jest kilka miejsc gdzie w 20minut można zebrać spokojnie 500 koralików potrzebnych chociażby do kupna klucza do jednej z bram, dodatkowo można wymieniać koraliki na naszyjniki, co ułatwia trochę zbieractwo.

Ps. Rozumiem że kompas kupiony i mapki na bieżąco też ?