W co aktualnie grasz?

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 09, 2014, 15:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kirby

Cytat: mariusz391 w Styczeń 10, 2025, 10:16
@Kirby ale to oczywiście że są wyjątki i w drugą stronę. Weź takiego Mega Man 2 który w wersji amerykańskiej ma dwa poziomy trudności Normal i Difficult i ten difficult jest jedynym dostepnym poziomem trudności w wersji japońskiej więc tutaj to japończycy mają gorzej i trudniej. Niemniej to są właśnie wyjątki i lepiej i bezpieczniej założyć że wersje NTSC-U są tymi trudniejszymi, i to z reguły totalnie niepotrzebnie bo gry 8 i 16-bit ogólnie są dość wymagające

Skoro twórcy na siłę podnieśli poziom trudności, który i tak do najniższych nie należał, to nie mam żadnych wyrzutów sumienia z korzystania tzw. save statów. Nie trafia do mnie argument typu "trzeba grać jak było, na tamtych zasadach", bo te jak się okazuje, zostały sztucznie zmienione :P

mariusz391

Cytat: Kirby w Styczeń 10, 2025, 10:35to nie mam żadnych wyrzutów sumienia z korzystania tzw. save statów. Nie trafia do mnie argument typu "trzeba grać jak było, na tamtych zasadach", bo te jak się okazuje, zostały sztucznie zmienione :P
Ale czemu miałbyś tak nie grać? Z tego co słyszałem gry to ma być rozrywka a nie praca dodatkowa i jeśli nie jesteś jakimś speedrunerem którzy by oszukiwał grając na save statach to co komu do tego jak gra? Jeden ma x czasu w tygodniu na gry a drugi xx czasu i ja przykładowo go nie mam by siedzieć godzinami nad jakimś tytułem by potem pochwalić się jakiego to mam skilla (bo i kogo by to obchodziło). Każdy niech gra jak jemu wygodnie, bo ,,zmęczenie'' grami najczęściej prowadzi po prostu do porzucenia danego hobby

Rocho

Trepang2 oj dawno w tak dobrego FPS nie grałem. Inspiracje FEAR są widoczne od samego początku. Tyle, że to tylko dodatek do mega miodnego i intensywnego rozpierdolu. Niby jest opcja skradania i załatwiania sprawy po cichu no ale nie oszukujmy się strzelanie z bullet time jest zbyt dobre by marnować czas na skradanki.

Widać, że to może nie jest najwyższa pólka od strony grafiki ale akcja jest tak intensywna, że to nie ma znaczenia.

Po 2 godzinach mogę powiedzieć, że dawno tak dobrze się nie bawiłem.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Mcin

Cytat: Rocho w Styczeń 10, 2025, 04:56
Porównywanie z Spyro to jednak trochę nie trafione. Jednak to dwie generacje, dosłownie inny świat jeśli chodzi o gry i graczy.


Bo wczesniej wciąż kartridż ograniczał długośc gry. Wcześniejsze konsole CD, czyli Silnik Komputera CD i Sega Mega CD były, ale się na nich nie znam, więc nie porównam.
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

Cytat: alf w Styczeń 09, 2025, 18:37Nie mam potrzeby oszukiwać/cheatować. Nieważne czy za pomocą save state czy oryginalnych akcesoriów - cheatowanie psuje zabawę.

A jak miałeś cartridge 168 in 1 to grałeś w mario i contre w te wersje normalne czy te z cheatami?

Cytat: Mcin w Styczeń 10, 2025, 16:21Wcześniejsze konsole CD, czyli Silnik Komputera CD i Sega Mega CD były, ale się na nich nie znam, więc nie porównam.

Gry na CD były co prawda krótsze, ale za to mniej interaktywne.
ore ore szabadabada amore

Rocho

Pierwsze gry na CD to glównie wykorzystywały nośnik na filmiki i muzykę a gry nadal były w starym stylu.

Trepang2 no to jest miód na moje serce złaknione dobrego pif-paf. Choć trochę monotonne się robi.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

12step

Było całkiem sporo filmów interaktywnych. W jednym momencie chyba uwierzyli, że to przyszłość gier.
ore ore szabadabada amore

Quake96



Za mną wspaniała przygoda z Amigą i cudownym "Secret of Monkey Island" 8)

Zacznę od tego, że przygodówki na słynnym silniku "SCUMM" nie są mi wcale takie obce. Za dzieciaka miałem styczność ze wspaniałym "Day of The Tentacle" dzięki któremu pokochałem ten wyjątkowy, piękny 16bitowy styl graficzny i cudowną rozgrywkę. DoTT ograłem nawet wiele, wiele lat temu na pececie, ale poza tym jakoś nie było mi po drodze z tego typu grami. Amiga otworzyła mi ponownie okno na świat gier od Lucas Arts i choć w ogranym dzisiaj "Secret of Monkey Island" zakochałem się od pierwszego włożenia dyskietki do stacji, to jakoś nie miałem dosyć cierpliwości aby się za ten tytuł zabrać.

Ostatnio się to jednak zmieniło. Zapragnąłem odpalić ukochaną Amigę 500 i przeżyć wspaniałą przygodę, aby odkryć tytułowy sekret wyspy małp. Nie zawiodłem się ani trochę! Ta gra to po prostu esencja gier przygodowych lat 80/90 i ery 16bit. Piękna, kolorowa, pełna cudownych animacji i niesamowitej rozgrywki! 8) Po ograniu aż korci mnie aby zagrać w kolejną odsłonę, która w porównaniu do części pierwszej jest już nie na czterech a na "zaledwie" 11 dyskietkach :O

No nic, ja bawiłem się świetnie. Nic nie zastąpi prawdziwych doznań z obcowania z Amigą! 8)

Janusz

To jeden z moich większych wyrzutów, ale nigdy nie ograłem The Secret of Monkey Island. Za późno dostałem kompa i jak już wpadłem w szał grania w przygodówki point&click to zdążyłem z klasyki nadrobić tylko Broken Sword, a potem od razu wtopiłem się w Syberię, Still Life i już tą nowszą generację tych gier.

Orientuje się ktoś, czy ta wersja na PS3 The Secret of Monkey Island: Special Edition jest coś warta? Chodziło mi to po głowie kupić kiedyś i nadrobić, choć nie wiem czy ma to sens na konsoli?


Ja korzystając z Anbernica postanowiłem zmierzyć się z kolejnym tytułem na liście, który chciałem zawsze ukończyć, a nie mogłem się przez niego przebić, a mianowicie z Rayman na PSX. Z funkcją save state to zupełnie inna zabawa. Gierka dalej wygląda świetnie i mechanicznie w sumie też jej niczego nie brakuje. Chciałbym ją przejść na 100% co może być trudne, ale grunt że przeszedłem tę plansze muzyczną bo nie wiem czemu, ale kilka razy się od niej już odbiłem w życiu.

Megadeth

No właśnie to mój też jeden z największych wyrzutów. Gra dzieciństwa, ale nie mojego stricte. Brat to ogrywał na Amidze jak chodziłem do przedszkola (mam flashbacki z tego) a później na pierwszym PC 386DX. Pamiętam ten niesamowity piracki klimat. Co roku sobie mówię, że czas zagrać, no ale jakoś to nie następuje...

Cytat: Janusz w Styczeń 22, 2025, 09:36
Orientuje się ktoś, czy ta wersja na PS3 The Secret of Monkey Island: Special Edition jest coś warta? Chodziło mi to po głowie kupić kiedyś i nadrobić, choć nie wiem czy ma to sens na konsoli?

Chyba lepiej olać. To gra stworzona pod myszkę i najlepsza wersja to ta na PC obecnie.

Cytat: Janusz w Styczeń 22, 2025, 09:36
Ja korzystając z Anbernica postanowiłem zmierzyć się z kolejnym tytułem na liście, który chciałem zawsze ukończyć, a nie mogłem się przez niego przebić, a mianowicie z Rayman na PSX.

Powodzenia! Choć wydaje mi się, że Save tutaj wiele nie pomogą  C:-)

Kirby

Ze względu na powiększenie rodziny w ostatnim czasie nie mam zbyt wiele czasu na granie. Jeśli już to włączam Switcha i pykam w Tetris99. Świetna, idealna na krótkie rundy zabawa. Do tego przekonałem się do Hogwart Legacy. O ile gra na Ps4 mnie przynudzała i wydawała się mi nieintuicyjna, tak na Switchu potrafi mnie pochłonąć. Nawet menu stało się dla mnie jakieś przejrzyste :P

Wczoraj wieczorem pograłem na GameBoy Color w Dr Mario. Mimo nie najlepszego oświetlenia w pokoju ekran ku mojemu zaskoczeniu był wyraźny. Podtrzymuję co pisałem wcześniej. Granie na oryginalnym sprzęcie zapewnia więcej frajdy niż na emulatorze Switcha. Niby to samo, ale klimat inny. I o ile kiedyś marzyłem o fioletowym GameBoy Color gdyż taki model podobał się mi w dzieciństwie głównie za sprawą kolegi, tak obecnie kiedy już się nim nacieszyłem mam ochotę na zakup zielonej konsoli. Pstrokaty kolor bardzo pasuje do nazwy Kolor :P

Morden

Cytat: Janusz w Styczeń 22, 2025, 09:36Orientuje się ktoś, czy ta wersja na PS3 The Secret of Monkey Island: Special Edition jest coś warta? Chodziło mi to po głowie kupić kiedyś i nadrobić, choć nie wiem czy ma to sens na konsoli?

Mam "kolekcję" na Xbox 360, która zawiera również LeChuck's Revenge. To samo wyszło na PS3, więc pewnie o tym mówisz. Interfejs przebudowano z myślą o grze za pomocą kontrolera i zdaje to egzamin. Będąc osobą, która ograła chyba wszystkie przygodówki od LucasArts i większość od Sierra, nie narzekałem. Moim zdaniem warto.
Nowy Singiel - Gamer Pro Max - Już w EMPiKu

Keita

#3822
Cytat: Kirby w Styczeń 22, 2025, 10:00Wczoraj wieczorem pograłem na GameBoy Color w Dr Mario. Mimo nie najlepszego oświetlenia w pokoju ekran ku mojemu zaskoczeniu był wyraźny. Podtrzymuję co pisałem wcześniej. Granie na oryginalnym sprzęcie zapewnia więcej frajdy niż na emulatorze Switcha. Niby to samo, ale klimat inny. I o ile kiedyś marzyłem o fioletowym GameBoy Color gdyż taki model podobał się mi w dzieciństwie głównie za sprawą kolegi, tak obecnie kiedy już się nim nacieszyłem mam ochotę na zakup zielonej konsoli. Pstrokaty kolor bardzo pasuje do nazwy Kolor

Zawsze można użyć Worm Light :D Mocno szanuję za granie na orginalnym sprzęcie. Ja bym chętnie przytulił żółtego albo niebieskiego GBC ;)
GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII

Kirby

#3823
Cytat: Keita w Styczeń 22, 2025, 11:02Zawsze można użyć Worm Light  Mocno szanuję za granie na orginalnym sprzęcie. Ja bym chętnie przytulił żółtego albo niebieskiego GBC
Czytałem, że te lampki powodują na ekranie efekt odbicia co w sumie utrudnia grę. Chętnie jednak kiedyś dokupię takiego worma.

Niebieski Game Boy kolor fajnie wygląda. Zresztą ten różowo czerwony również. Jedynie żółty mnie jakoś odpycha 😋

Keita

#3824
Złap je wszystkie, najlepiej by było mieć wszystkie podstawowe kolorki GBC ;D

No ten Worm light działa tak sobie głównie za sprawą skupionego światła. Szkoda, że nie powstała (a może jednak?) żadna nieco współcześniejsza wariacja na ten temat z bardziej rozproszonym światłem niż oryginał. Worm light to jest klimat tamtych czasów :)

GB, GBC, GBA, DS, 3DS, Famicom, SNES, N64, GC, Wii, NS, PSP, PS1, PS2, PS3, SMS, SMD, Lynx, 2600, 65XE, 486, K-6, PIII