W co aktualnie grasz?

Zaczęty przez Janusz, Czerwiec 09, 2014, 15:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mcin

Odnosiłem się do NESa, w Toma i Jerrego na GB nigdy nie grałem. Ale wersja NES jest super i polecam zgrać, a jak nie, to chociaż posłuchać muzyki Geoffa Follina:

Przy czym, jako heretyk wolę tę muzykę gdy wersję NTSC puścisz na konsoli PAL, jest spokojniejsza, ma taki fajny, jazzowy klimat.

Bardzo lubię też Polowanie na Czerwony Październik, ale jak na swój system gra jest bardzo nietypowa, więc ciężko się kłócić (w przeciwieństwie do Mariana, który ma masę konkurujących platformerów)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

alf

Muzyka jest bardzo... piskliwa momentami.

Jak dotąd mój ulubiony soundtrack z NESa to ten z gry Panic Restaurant od Taito.

Skoro twierdzisz, że Tom & Jerry na NES to spoko gra to może dam szansę. Polowanie na październik kojarzy mi się strasznie z klon cartami z kiosku, wydawało mi się że często był ten motyw na kartridżach.

VectroV

Święto lasu. Po bardzo długiej przerwie w końcu jakąś grę skończyłem  :))



Spora część z was wie, jaki mam stosunek to Need for Speedów wydanych od 2013 czyli nieszczęsnego Rivalsa. Plułem na NFS 2015, plułem z mniejszym jadem na Paybacka, Heat'a nie miałem nawet siły skończyć. Po tym nadzieje na to, że Ghosts Games w końcu spadnie z rowerka i sobie ten głupi ryj rozwali były wysokie. Ryj sobie rozwalili i na lowelek* wsiadło Criterion które dało nam równie tragiczne Most Wanted 2012. W przypadku Unbounda nie miałem żadnych nadziei, totalnie żadnych. Wybór aut podobny, tuning też, na filmach gameplay wyglądał tak samo średnio tylko z jakimiś anime postaciami i śmiesznymi grafikami dymu. Cieszę się, że choć się nie myliłem to dało się w to grać.



Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.




Gameplay jest o wiele lepszy niż w poprzednikach. Nie wywalamy się o byle krawężnik. Przeciwnicy są głupi jak but i catchup od lat działa bardzo niesprawiedliwie. Czasem jak na początku nie przeszkodzimy przeciwnikowi w aucie, który według tabeli jest 25 punktów słabszy od naszego, to już go nie dogonimy. Choćbyśmy mieli wszystkie najlepsze części założone. Suwaki od modelu jazdy w końcu działają i naprawdę przyjemnie się teraz jeździ. Tuning zależnie od auta jest lepszy bądź gorszy. W przypadku Nissana Silvi mamy masę części, a taki Mercedes AMG GT Black Series pozwala zmienić tylko... koła. Co do kół to wybór od 2015 ten sam, czyli tragedia i dwa kilo mułu. Dla mnie dramat. No ale mamy takie czasy, gdzie 90% stuningowanych aut na ulicach/instagramie wygląda tak samo. Bought, not build #jestemstary.



Co do rozgrywki to postawienie na kreskówkowe postacie według mnie było strzałem w dziesiątkę. W końcu jest coś innego, postacie na siłe nie próbują być prawdziwe jak w takim Paybacku i nie są tak cringowe jak w 2015. Ciężko pominąć wciskania ideologi woke gdzie mamy w świecie gry tęczowe billboardy z napisem #Unitedwestand czy w bio kierowców wyszczególnione że ktoś jest odwazny bo sobie odciął kuśkę i chodzi w legginsach. Co ciekawe mamy niejaką "Youmna", która jest kobietą pochodzenia syryjskiego, nosi hidżab i tylko na nią nie możemy postawić przy zakładach kto wygra przed wyścigiem. Niby nic na siłe, ale przez ostatnie lata jestem już spaczony poprawnością.

Soundtrack jest tragiczny i youtubowe kompilacje to lepiej wyjaśnią niż moje wypociny:

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Lata temu mieliśmy fajny mix gatunkowy w ścieżce dźwiękowej. Od elektroniki, przez rap i metal. Teraz mamy typowe bassowe lanie wody dla inteligentnych inaczej, ale zamiast różnicy gatunkowej to każdy kawałek jest z innego kraju. Mamy dwa Polskie akcenty w postaci GIBBS - Tłoki, które w sumie całkiem pasuje, ale to... mein gott

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Policja jest tak samo tępa jak w poprzednich grach. Auta od uderzeń nie psują się tak szybko jak w NFS Heat. Stacje benzynowe w których możemy auto naprawić nadal ma kilkuminutowego coooldowna i trzeba kombinować. Niestety nie możemy siać zamentu jak w starym Most Wanted 05. Według mnie największym problemem jest poziom trudności od samego początku gry. W takim MW 05' Heat Level mieliśmy dawkowany miarodajnie do postępu i posiadanego auta. Tutaj już bazowym autem które po prostu nie jedzie, możemy zdobyć maksymalny poziom poszukiwań. Niby mozna powiedzieć że na tym to polega, ale gra jest od zabawy, a nie kitrania się w polu 10 minut drogi do garażu przed każdym radiowozem.


Grę skończyłem w 25 godzin. Bawiłem się całkiem dobrze i chętnie do niej wracałem codziennie. Dam uczciwe 7/10 bo gry wyścigowe od kilku lat to ściek i dno, a ta porwała nawet takiego dziada jak ja.


* - pozdrawiam kawały o Jasiu.



Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

mariusz391

Cytat: Mcin w Styczeń 06, 2025, 11:24Ale wersja NES jest super i polecam zgrać,
Co prawda grałem to ostatni raz za dzieciaka, ale dla mnie to crap a nie dobry tytuł był. Sterowanie jakieś drętwe, plansze bardziej labiryntowe niż platformowe i wywalony w kosmos poziom trudności. Może i bym dał teraz po latach szanse ale mi się nie chce :P

Mcin

Jak to jest dla waszmościa wywalony w kosmos poziom trudności, to nie wychodź dziś z domu bo ci oblodzony chodnik ostatnie życie odbierze :P
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

12step

Odpalilem tego Toma i Jerrego, kiedyś już w to próbowałem grać. No poziom Capcomu czy Ninny to to nie jest.
ore ore szabadabada amore

Rocho

#3771
Cytat: VectroV w Styczeń 06, 2025, 11:34

Spora część z was wie, jaki mam stosunek to Need for Speedów wydanych od 2013 czyli nieszczęsnego Rivalsa. Plułem na NFS 2015, plułem z mniejszym jadem na Paybacka, Heat'a nie miałem nawet siły skończyć. Po tym nadzieje na to, że Ghosts Games w końcu spadnie z rowerka i sobie ten głupi ryj rozwali były wysokie. Ryj sobie rozwalili i na lowelek* wsiadło Criterion które dało nam równie tragiczne Most Wanted 2012.
* - pozdrawiam kawały o Jasiu.

Nie no NFS: MW2012 był dobry może tylko nie powinien się nazywać Most Wanted tylko Burnout 😉


Cytat: 12step w Styczeń 06, 2025, 12:17
Odpalilem tego Toma i Jerrego, kiedyś już w to próbowałem grać. No poziom Capcomu czy Ninny to to nie jest.

Kurde teraz jak sobie próbuje przypomnieć to też wspominam tego Toma i Jerrego jako średniaka. A skoro nie grałem w niego później w ogóle gdy w inne klasyki z Pegasusa ogrywałem wielokrotnie to raczej wybitna gra nie była.

A co do SMB to wiadomo grałem jak każdy ale te gry polubiłem dopiero później bo za czasów gówniackich to Chip i Dale, DuckTales, Animaniacy czy Darkwing Duck to był mój top platformówek.
Fociam i  pitolę o gierkach:
https://www.instagram.com/m.aszta/

Quake96

@VectroV - Ja odbiłem się praktycznie od większości NFSów od 7gen wzwyż. Chyba jedyny "strawny" wyjątek to NFS Hot Pursuit 2013. Reszta mnie nawet na dłuższą chwilę nie potrafiła wciągnąć, co nie znaczy oczywiście, że kiedyś nie postanowię tego stanu rzeczy zmienić.

A co do samego Unbound to ja zawiodłem się srogo. Kupiłem totalnie w ciemno, zachęcony "mietkiem" na okładce. Myślałem, że będzie chociaż jakiś ciekawy wybór aut, ale szczerze mówiąc nie przebrnąłem nawet przez pierwszą godzinę gry. Ten dziwaczny styl graficzny, który nie potrafi zdecydować czy gra ma być kreskówkowa czy jednak realistyczna przyprawił mnie o szybki odrzut i jak gra wyleciała z napędu tak nie może do niego wrócić. Z drugiej strony sprzedawać szkoda, ale nie wiem czy zdołam się przekonać akurat do tej odsłony.

Swoją drogą, ja właśnie ogrywam jednego z topowych w mojej opinii NFSów, czyli oczywiście Hot Pursuit 2 w tej jedynej słusznej wersji ;)

Kirby

Cytat: 12step w Styczeń 06, 2025, 12:17
Odpalilem tego Toma i Jerrego, kiedyś już w to próbowałem grać. No poziom Capcomu czy Ninny to to nie jest.

Zajrzałem na Yt oblukać gameplay. Grałem w to na pegazie ponad dwie dekady temu. Za grą nie przepadałem. Jeden kumpel chwalił, że bardzo dobra platformówka, ale jak dla mnie była mocno średnia.

Za to pamiętam uwielbiałem Tiny Toons Adventures. Bardzo przyjemny gameplay, choć późniejsze poziomy gry dawały w kość, a ostatnia plansza z bossem była okropnie trudna.

Również w gronie ulubionych gier był The Flintstones: Surprise at Dinosaur Peak. Pamiętam, że pod koniec gry zawsze wkradał się błąd uniemożliwiający przejście. Dopadało mnie ścigające ogniste koło i postać zamiast zginać lub utracić część zdrowia podskakiwała w miejscu i traciło się kontrolę nad protagonistą. Nie szło nic zrobić, a było to minutę przed starciem z końcowym bossem. Dopiero po latach odpaliłem grę na emulatorze i zdołałem ją ukończyć.

mariusz391

Cytat: Rocho w Styczeń 06, 2025, 13:03Nie no NFS: MW2012 był dobry może tylko nie powinien się nazywać Most Wanted tylko Burnout 😉
Popieram, i dla mnie jedyna nagonka na ten tytuł to własnie ... tytuł. Jak mówisz, gdyby to się nazywało Need For Speed Burnout na pewno przyjęcie byłoby dużo lepsze, bo i model jazdy i brak durnej fabuły były bardzo spoko. Poziom żadnego Hot Pursuit to nie jest, ale do pogrania jak najbardziej

Cytat: Kirby w Styczeń 06, 2025, 13:32Za to pamiętam uwielbiałem Tiny Toons Adventures. Bardzo przyjemny gameplay, choć późniejsze poziomy gry dawały w kość, a ostatnia plansza z bossem była okropnie trudna.
No i to jest faktycznie DOBRA gra, a wręcz jeden z topów na NESa/Pegasusa. Szkoda że dwójka jest taka beznadziejna na tle jedynki przez durny pomysł z prawie samymi autoscrollerami

VectroV

Cytat: Rocho w Styczeń 06, 2025, 13:03Nie no NFS: MW2012 był dobry może tylko nie powinien się nazywać Most Wanted tylko Burnout 😉

Jak sobie przypomnę to dobrze mi się jeździło w tej części, a z nazwą tak jak mówisz. Kompletnie bezpłciowa część.

Cytat: Quake96 w Styczeń 06, 2025, 13:26Chyba jedyny "strawny" wyjątek to NFS Hot Pursuit 2013.

W sensie Rivals?  :)) Wprawdzie zrobiłem platynę na PS4, ale głównie glitche i błędy spowdowały że nie przepadam za tą częścią.

Cytat: Quake96 w Styczeń 06, 2025, 13:26co do samego Unbound to ja zawiodłem się srogo. Kupiłem totalnie w ciemno, zachęcony "mietkiem" na okładce. Myślałem, że będzie chociaż jakiś ciekawy wybór aut, ale szczerze mówiąc nie przebrnąłem nawet przez pierwszą godzinę gry. Ten dziwaczny styl graficzny, który nie potrafi zdecydować czy gra ma być kreskówkowa czy jednak realistyczna przyprawił mnie o szybki odrzut i jak gra wyleciała z napędu tak nie może do niego wrócić

No ja właśnie w szoku byłem że mi tak podpasował ten kreskówkowy styl graficzny. Cóż, chociaż spróbowali coś innego żeby odmienić wizerunek gry. Wybór aut praktycznie taki sam jak od części z 2015. A i tak sam złapałem się na tym że nie mam czym jeździć, więc kupowałem znane japończyki. Na ending kupiłem Mercedesa bo GTR Premium był za słaby po wymaksowaniu (patrz fragment o oszukujących botach).

Niemniej jednak, według mnie Unbound nie jest toalnym upadkiem z strony Criterion. (Jakby poprzeczka była w ogóle wysoko zawieszona... ::))
Inspekteur der Bundespolizei Herr Kamil aus Posen

Kirby

Przy okazji zapytam bo nawiązywaliście do Burnouta. Czy ten z podtytułem paradise jest grą dobrą? Czy łatwo się odbić? Dodam, że nie przepadam za NFS.

mariusz391

Cytat: Kirby w Styczeń 06, 2025, 14:10Przy okazji zapytam bo nawiązywaliście do Burnouta. Czy ten z podtytułem paradise jest grą dobrą? Czy łatwo się odbić? Dodam, że nie przepadam za NFS.
W czasach gdy wchodził na rynek zachwycał grafiką, modelem jazdy, i otwartą mapą. Natomiast dzisiaj jedyne co zostało to właśnie świetny arcadowy model jazdy i zniszczeń pojazdów. Natomiast CHOLERNIE irytującą rzeczą jest że twórcy nie zaimplementowali czegoś tak oczywistego jak POWTÓRZENIE WYŚCIGU. Czyli jedziesz, rozbijasz się więc wiesz że już nie wygrasz i dupa, możesz się wycofać, ale żeby znowu brać udział w zawodach musisz ponownie dojechać do miejsca startu. Straszliwie mnie to irytowało w dniu premiery, i 2 lata temu gdy postanowiłem sobie tytuł odświeżyć. jeśli to zdzierżysz masz jedną z lepszych gier wyścigowych ery PS3/X360

Kirby

Cytat: mariusz391 w Styczeń 06, 2025, 14:35
Cytat: Kirby w Styczeń 06, 2025, 14:10Przy okazji zapytam bo nawiązywaliście do Burnouta. Czy ten z podtytułem paradise jest grą dobrą? Czy łatwo się odbić? Dodam, że nie przepadam za NFS.
W czasach gdy wchodził na rynek zachwycał grafiką, modelem jazdy, i otwartą mapą. Natomiast dzisiaj jedyne co zostało to właśnie świetny arcadowy model jazdy i zniszczeń pojazdów. Natomiast CHOLERNIE irytującą rzeczą jest że twórcy nie zaimplementowali czegoś tak oczywistego jak POWTÓRZENIE WYŚCIGU. Czyli jedziesz, rozbijasz się więc wiesz że już nie wygrasz i dupa, możesz się wycofać, ale żeby znowu brać udział w zawodach musisz ponownie dojechać do miejsca startu. Straszliwie mnie to irytowało w dniu premiery, i 2 lata temu gdy postanowiłem sobie tytuł odświeżyć. jeśli to zdzierżysz masz jedną z lepszych gier wyścigowych ery PS3/X360

Dzięki za odpowiedź. To spory minus gry. Nie rozumiem jak gra wyścigowa wydana po 2000 roku mogła nie mieć tej opcji.

A czy poziom trudności gry jest wysoki?
Bo jeśli tak to pewnie częste powtórki wyścigów są zjawiskiem powszechnym, a wtedy frustracja tylko rośnie.

mariusz391

Cytat: Kirby w Styczeń 06, 2025, 14:44A czy poziom trudności gry jest wysoki?
Bo jeśli tak to pewnie częste powtórki wyścigów są zjawiskiem powszechnym, a wtedy frustracja tylko rośnie.
Raczej wszystko zależy od umiejętności i szczęscia, jak to w wyścigach z otwartym światem. Ruch uliczny generowany jest losowo, więc żadna taktyka tam nie pomoże, tylko szybkie reagowanie na aktualną sytuacje