Jak grać porządnie w gry

Zaczęty przez 12step, Wrzesień 01, 2024, 17:19

Poprzedni wątek - Następny wątek

12step

Trochę jest tak jak piszesz, że w pewnym momencie zaczyna się fajniej czytać o grach czy oglądać jakieś materiały na ich temat.

Ale trochę jest takich gier, które są odnośnikami i punktami na mapie no i po prostu warto je znać. No i często to są gry typu Shadow of the Collosus. Monumentalna? Totalnie. Ważna? Na pewno. Niezapomniane przeżycie? Tak. Świetnie opowiedziana historia? Jest. Naginanie mechanizmów gry, które samo w sobie jest ciekawe? Jest. Grywalność? Moim zdaniem sprawiedliwe 3/10 Totalnie nie żałuję że przeszedłem, ale trudno powiedzieć, że bawiłem się dobrze. Jest to nadal świetnie zrobiona, świetnie zaprojektowania gra, w której jeździsz po prawie pustej mapie, koniem którym beznadziejnie się steruje i grasz ludkiem, który jest tak fajtpałapowaty jak człowiek biorąc udział w walkach, które polegają na znalezieniu 4 punktów na wrogu i wbicie tam miecza.

Mam na kupce RDR2 i trochę się boję zacząć.
ore ore szabadabada amore

Mitsu

#31
Rdr2 leżało rok na półce i na mnie czekało. Następnie przeszedłem jakieś 30% gry, odstawiłem i dopiero po kolejnym roku mnie bierze ochota żeby wrócić. Jakbym się miał spinać o to żeby ją dokończyć to raz że bym się męczył niemiłosiernie te 100h a dwa że miałbym wtedy może ochotę pograć w co innego i bym nie mógł. A tak to sobie pykam trochę w to trochę w tamto. Ostatnio skończyłem ,,fabułę" w gran turismo 7 po chyba 3 latach xD.
Edit:
A SoC grałem jeszcze na studiach z 13 lat temu na jakimś pożyczonym ps2 na kineskopie Deawoo który piszczał i migał w 50hz i było to dla mnie niezapomniane mocne przeżycie. I tak było z większością gier na szaraka wtedy. Po prostu wszystko się złożyło tak że mi siadł taki klimat. Sterowania lepszego nie znałem bo nie grałem w takie gry. Graficznie to była dla mnie egzotyka. Nie miałem wtedy ps3 nawet a PC ledwo ciągnął gothica 3. Jakbym teraz postawił przed sobą taki setup i zagrał to pomijając nostalgię pewnie by mnie odrzuciło. Ale takie jest nasze hobby. Ciągle ewoluuje i gust dojrzewa. Teraz na przykład się zabieram po raz trzeci za monster huntera na psp bo nie potrafiłem ogarnąć tej gry wcześniej. Czy mi wyjdzie? Nie wiem, ale mam ochotę to sobie pogram. Pocieszę się na tyle na ile mi będzie dane. A jak nie to odstawie na półkę i nie będę niczego żałował. Tak już mam że jedne gry leżą parę lat a w inne typu gothic czy nwn potrafię siąść w 2 tygodnie i przejść bez chwili nudy.