Czy waszym zdaniem gry mogą inspirować?

Zaczęty przez Janusz, Maj 26, 2017, 18:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

alf

Cytat: Quake96 w Maj 31, 2017, 10:48
nie raz słyszałem o przypadkach, gdy ktoś po zagraniu w THPS kupował swoją deskę i uczył się tricków

OMG u mnie na podwórku jak zagraliśmy w 2002 roku w THPS2 to miesiąc później każdy miał deske  ;D

makumator

Teraz tak sobie myślę, że gry to chyba inspirują i to bardzo. Nie tylko stymulują do egzystencjalizmu, ale stanowią podwaliny pod całe MASY fan artów, powieści, filmów (fabularnch-amatorskich, albo np. King of Fighters live itp), filmików (trailery Tetris, Minesweeper itp.), gry planszowe,  cosplaye, konwenty, przebieranki fryzury, makijaże, motywy z gier w filmach, audiobookach (sam inspirowałem się np. Heavy Rainem) - you name it. Teraz, to nawet uważam, że w dużo większym stopniu obecnie od książek.

alf

Cytat: makumator w Maj 31, 2017, 11:13
Teraz, to nawet uważam, że w dużo większym stopniu obecnie od książek.

Książki to już przeżytek, teraz tylko cyfrowe media powinny miec na Ciebie wplyw. Ktos przeciez musi obejrzec te pierdyliony reklam wyswietlajacych sie w internetach i telewizji :P

makumator


Janusz

Cytat: makumator w Maj 31, 2017, 10:07
Cytat: Bodzio w Maj 30, 2017, 16:06
Tak patrząc na aktywność w tym wątku, to takich inspiracji jednak nie ma za wiele, co trochę potwierdza moje początkowe przemyślenia. Na tym polu książka czy film wydaje mi się, że mają dużo większą siłę inspirowania i w sumie dalej ciekaw jestem dlaczego.
Odwrócę trochę kota tyłem. Szczerze, to żaden film, czy książka nie zainspirowały mnie w jakimś sensownym stopniu, a już na pewno nie bardziej niż gry (no może nie licząc literatury z okresu II wojny światowej oraz powojennej, ale to nie 'inspiracja' do działanie, ale bardziej zaduma nad ludzkimi czynami).

A widzisz to u mnie inaczej, książki czy filmy nie raz dawały mi do czegoś kopa, a gry raczej nie.

Cytat: makumator w Maj 31, 2017, 11:13
Teraz tak sobie myślę, że gry to chyba inspirują i to bardzo. Nie tylko stymulują do egzystencjalizmu, ale stanowią podwaliny pod całe MASY fan artów, powieści, filmów (fabularnch-amatorskich, albo np. King of Fighters live itp), filmików (trailery Tetris, Minesweeper itp.), gry planszowe,  cosplaye, konwenty, przebieranki fryzury, makijaże, motywy z gier w filmach, audiobookach (sam inspirowałem się np. Heavy Rainem) - you name it. Teraz, to nawet uważam, że w dużo większym stopniu obecnie od książek.

A to racja, faktycznie jak się popatrzy przez pryzmat twórczy to gry dają podwaliny pod masę rzeczy. Jakoś mi to wszystko uciekło, pewnie temu, że mnie w ten sposób raczej nie inspirują. Chociaż jakby tak się wdrożyć to PlayStation zainspirowało mnie to stworzenia Strefy ;)