Graczu pomóż mi zrozumieć ten fenomen...

Zaczęty przez Mitsu, Maj 14, 2020, 16:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

Stall

#15
Co do przykładu z książką, to nie do końca się zgodzę, bo okładkę widzę tylko jak książkę otwieram, w grze widzę te ewentualne kiczowatosci non stop. Oprócz treści jest też dla mnie do pewnego stopnia istotny sposób jej przedstawienia. Zupełnie jak z filmem, który może mieć ciekawą historię, ale jest gorzej nagrany.
A na tę chwilę stylistyka takiego Muv Luv Alternative będzie dla mnie nie do przeskoczenia. Ale to juz moje osobiste zdanie i preferencje.
Musiałbym się zmusic by sie przekonać czy bym dał radę to przeboleć, ale jak już mam czas na grę, to mam wiele więcej tytułów do których zmuszać bym się nie musiał. :)

Mcin

Polecam przeczytać całą książkę pisaną szwabchą, żeby zrozumieć, o czym pan powyżej próbuje powiedzieć ;)
Net Yaroze to życie. Net Yaroze to Nadzieja.

renifer Lopez

Dla mnie VN to wiele historii i godzin które wspaniale wspominam. Nie trzeba być fanem anime aby je czytać i w nie grać (bo jak wspomniano wiele z nich gameplay ma) wystarczy mieć umysł otwarty, póki się nie spróbuje to nie chwyci. Każdy podchodzi do grania w sposób inny, nie wyobrażam sobie nie spróbować czegoś z powodu grafiki która mi się nie podoba, musiałbym mieć bardzo ograniczone horyzonty, a nie jestem człowiekiem który tak podchodzi do hobby swego. Co kto lubi, VN to gatunek niszowy i mnie to nie przeszkadza, mam z kim pogadać o takich grach

Stall

#18
W sumie fajnie, że masz niszowe hobby i jednocześnie ludzi z którymi możesz na te tematy pogadać, ale sugerowanie, że ktoś kto patrzy na konwencję, setting i koncepcję danej gry używając jednocześnie tych atrybutów do oceniania czy gra jest dla niego interesująca, może mieć ograniczone horyzonty, jest chyba trochę nie na miejscu w takim temacie. Chyba, że masz na myśli wyłącznie grafikę jako technikalia, to w takim wypadku jestem się po cześci w stanie zgodzić, ale nie to było chyba tutaj meritum.

Manifesto

Cytat: Stall w Maj 15, 2020, 14:26sugerowanie, że ktoś kto patrzy na konwencję, setting i koncepcję danej gry używając jednocześnie tych atrybutów do oceniania czy gra jest dla niego interesująca, może mieć ograniczone horyzonty, jest chyba trochę nie na miejscu w takim temacie.

Podobnie jak nie na miejscu jest używanie sformułowań typu "kiczowatości". Ja tam rozumiem Renifera, bo sam kiedyś byłem uprzedzony do stylu animie i wiem, że gdybym nie otworzył się na gry tego typu to przeszły by mi koło nosa prześwietne opowieści. Jeśli ktoś odrzuca daną grę przez styl graficzny to jego sprawa, ja daję szansę wielu grom, nawet takim, które konwencją do mnie nie przemawiają.

Stall

Dlaczego używanie takiego sformułowania nie będzie adekwatne? Jak inaczej nazwać przykładową postać dziewczyny narysowanej w stylu anime, w obcisłym stroju i nienaturalnych proporcjach ciała, mogących uchodzić za karykaturalne, umiejscowioną w historii mającej uchodzić za poważną? Sam zresztą dałeś do zrozumienia, że grasz w VN mimo tych udziwnien, a nie przez nie, czy może źle zrozumiałem i to jednak tego typu stylistyka jest jednym z elementów przyciągających Ciebie (i innych fanów) do tych gier? Czy może jednak zgadzasz się, że taka stylistyka raczej do miana wyszukanej i narysowanej ze smakiem nie aspiruje? No i chyba jednak krytyczne określenie w stosunku do jakiejś twórczości, a nazwanie kogoś ograniczonym bo nie postrzega jej pozytywnie tak jak inna osoba, to jednak dwie różne rzeczy.

TheUrien84

Gram w Visual Novel od zawszę,tj od roku 1994. Era Amigi, Za Żelazną Bramą, Elvira, Sen, Ewa, Bling The Sex Clinic, czasy 486 DX to już na potęgę erotyki Mangi Hentai, fantasy. Tokimeki Memorial, Ys z kryminałow Silver Case i Maria na PSX, że o Policenauts i Snatcher nie wspomnę. Lubię rozkminiać, w takich tytułach zawsze jest coś do rozkminy. Podoba mi się grafika, lub muzyka, lub wisielczy klimat jak w Marii. Są jeszcze Visuale wylamujace się z kanonu jak przeswietny polski Beat COP.  Od gier nie wymagam realizmu. Oprawa dla mnie się nie liczy. Lubię historie zamknięte. Nie gram jedynie w mmo. Dla mnie strata czasu. 70% japońskiego setu PSX to digital Novel i board GAMES, często to gemy, których nikt nie odkrył. Fpsy mogą być, nie czuję nic gdy gram w te gry. Ale rozumiem ludzi, którzy grają turniejowo,bo sam kocham rywalizację. Mnie nie jarają gry sandboxy. Wolę grać w 3 kropki pixeli. Teraz jest złota era Old schoolu. To co na Switcha, to co na Blachę. Nic tylko grać.
TheUrien84
Retrogaming History Channel
https://www.youtube.com/c/ByUrien84
Instagram
https://www.instagram.com/theurien84_collector/
Twitter
https://twitter.com/the_urien84
Hardware:SEGA Master Board Blast City,Obsidian 2 Gravity,Otto,Madcatz TE 1&2 and + ,Taito Premium VLX,Qanba Dragon,Obsidian,Hori Fighting Edge 1&2,Etokii Omni ,Razer Atrox 1&2 and +50 stick more...

renifer Lopez

Cytat: Stall w Maj 15, 2020, 15:04
No i chyba jednak krytyczne określenie w stosunku do jakiejś twórczości, a nazwanie kogoś ograniczonym bo nie postrzega jej pozytywnie tak jak inna osoba, to jednak dwie różne rzeczy.

Pijesz do mnie a nie napisałem nic o Tobie. Napisałem o sobie, a ty interpretujesz moje słowa biorąc je do siebie. Nie miałem intencji Cię obrażać, nie napisałem nic personalnie więc wyluzuj. Co do anime i kiczu, nie chce się w to wgłębiać, bo to nie wątek o anime. A to, że jest kiczowate to tylko Twoje zdanie, a Ty piszesz o tym jakby to była objawiona prawda. Otóż nie jest, a Ty pępkiem świata również nie jesteś. Tyle.

Stall

#23
Nie piję do Ciebie, tylko odnoszę się do tego co napisałeś i jest to przynajmniej z mojej strony zupełnie merytoryczna dyskusja, więc nie wiem dlaczego miałbym luzować?
Napisałeś, że sam uważałbyś, że miałbys ograniczone horyzonty, decydując się nie grać w jakąś grę z powodu grafiki (cokolwiek miało to oznaczać - stylistykę, czy warstwę techniczną), więc rozumie się to samo przez się, że każda inna osoba która myśli podobnie, tj. patrząc na stylistyke  (czy tam grafikę bo w końcu nie do końca wiadomo o co Ci chodziło) gry zdecyduje czy tytuł ją zainteresuje czy nie, to tez automatycznie byłbaby przez Ciebie traktowana jako taka z ograniczonymi horyzontami? Czy jednak źle rozumuję, i to siebie widzisz jak wyżej wspomniany "pępek" i klasyfikujesz jako specjalne indywiduum w tych kategoriach, i jednak inni nie będą w takim wypadku ograniczeni, a jedynie Ty? I jak to się ma ostatecznie do kiczu czy też nie kiczu anime/VN?

CytatA to, że jest kiczowate to tylko Twoje zdanie, a Ty piszesz o tym jakby to była objawiona prawda.
Na ty polega określenie czegoś kiczowatym, na własnym zdaniu. Bo jak inaczej? To, że ktoś ma inny gust i dla niego to coś jest gustownego, to nie znaczy, że nie będzie to dla mnie dalej kiczowate, więc chyba mam prawo coś kiczowatym nazwać? Możliwe też, że występuje umyślnie jako swoiste "oczko" od twórców, dalej jednak kiczem pozostanie.

Manifesto

Renifer nie wypowiedział się on w stosunku do Twojej osoby i nie użył określeń ad personam. To nie jest wątek o anime, dlatego posty nie na temat od tego momentu polecą do kubła. Od siebie dodam, że Twoje postrzeganie stylistyki anime jest zupełnie inne niż moje własne i niektórych ludzi na tym forum, używanie słowa kicz wielu ludzi może odebrać za drwiące, a drwienie z czyjegoś gustu to dla mnie cios poniżej pasa i zachowania świadczące o braku poszanowania rozmówcy.

Stall

#25
Nie twierdzę, że napisał to względem akurat (tylko)mojej osoby, nigdzie czegoś takiego nie napisałem.
Bardzo mi przykro jeśli ktoś został tym urażony, ale wg. mnie takie właśnie stylistycznie w dużej większości te gierki VN są, tj. kiczowate.
Jeśli czyjaś opinia na temat czegoś tak błahego jak jego ulubiony gatunek gry komputerowej, sprawia, że ktoś czuje się osobiście dotknięty to już niestety nie jest mój problem, napisałem po prostu jak ja te gry widzę, nie broniąc oczywiście przedstawić swoich argumentów - wręcz oczekując takich, tj. co sprawia, ze VN są tak popularne w pewnych grupach ludzi. Jeśli tu kogoś dotyka czyjeś zgoła odmienne zdanie i zupełnie inny gust na temat danej gry, to chyba traktuje to deczko trochę zbyt osobiście i niezdrowo.
W każdym razie dzięki za opisanie tego na tyle ile się dało, dowiedziałem się nawet więcej niż oczekiwałem (a może i chciałem).

PS pisząc "anime" miałem na myśli stylistykę gier VN (w stylu wlasnie anime) -mea culpa, więc może wstrzymaj się wyrzucaniem postów

Wagabunga

Cytat: Stall w Maj 15, 2020, 17:09
Nie piję do Ciebie, tylko odnoszę się do tego co napisałeś i jest to przynajmniej z mojej strony zupełnie merytoryczna dyskusja, więc nie wiem dlaczego miałbym luzować?
Napisałeś, że sam uważałbyś, że miałbys ograniczone horyzonty, decydując się nie grać w jakąś grę z powodu grafiki (cokolwiek miało to oznaczać - stylistykę, czy warstwę techniczną), więc rozumie się to samo przez się, że każda inna osoba która myśli podobnie, tj. patrząc na stylistyke  (czy tam grafikę bo w końcu nie do końca wiadomo o co Ci chodziło) gry zdecyduje czy tytuł ją zainteresuje czy nie, to tez automatycznie byłbaby przez Ciebie traktowana jako taka z ograniczonymi horyzontami? Czy jednak źle rozumuję, i to siebie widzisz jak wyżej wspomniany "pępek" i klasyfikujesz jako specjalne indywiduum w tych kategoriach, i jednak inni nie będą w takim wypadku ograniczeni, a jedynie Ty? I jak to się ma ostatecznie do kiczu czy też nie kiczu anime/VN?

CytatA to, że jest kiczowate to tylko Twoje zdanie, a Ty piszesz o tym jakby to była objawiona prawda.
Na ty polega określenie czegoś kiczowatym, na własnym zdaniu. Bo jak inaczej? To, że ktoś ma inny gust i dla niego to coś jest gustownego, to nie znaczy, że nie będzie to dla mnie dalej kiczowate, więc chyba mam prawo coś kiczowatym nazwać? Możliwe też, że występuje umyślnie jako swoiste "oczko" od twórców, dalej jednak kiczem pozostanie.

Już dawno nie widziałem tak ewidentnego odwracania kota ogonem i nadinterpretacji czyjejś wypowiedzi. Albo jesteś człowiekiem przewrażliwionym w stosunku do swojej osoby albo też na siłę próbujesz tutaj wywołać konflikt. Te Twoje wpisy o kiczu same ocierają się o tandetę. Ochloń chłopie.
"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD

Stall

#27
@Up Nie spodziewałem się aż tak zmasowanego ataku ze strony fanów VN przy przedstawianiu swojego zdania na temat tego gatunku.
Nie wiem skąd te ponaglenia o "ochłonięciu", czyżby projekcja własnych myśli i odczuć w tej sprawie?
Nie mógłbym być spokojniejszy w tej chwili, wręcz z zaciekawieniem spoglądam na to jak duże jest przywiązanie niektórych do ich ulubionych gatunków rozrywki. Na tyle duże, że wszelkie zgoła zmienne opinie traktują jako atak na własną osobę. Mam nadzieje, że to też nie jest element występujący u wszystkich osób, niczym kiczowata dla mnie stylistyka z omawianego VN, występująca tylko w niektórych reprezentantach tego gatunku gier? ;)


Edit: powyższe było odpowiedzią na post który został usunięty.
Mogę też uzyskać informację z jakiego powodu mój poprzedni post również został usunięty? Nie łamie on zasad tematu jak i regulaminu forum. Prosiłbym więc o jego przywrócenie. Dzieki. :)

Post łamie regulamin - temat nie dotyczy stylistyki anime, dodatkowo ciągle na siłę wnikasz w wypowiedzi użytkownika Renifer Lopez, który sam potwierdził, że nie napisał nic w kierunku Twojej osoby, wywołujesz konflikt nie mający nic wspólnego z meritum dyskusji. Zgodnie z wcześniejszym moim ostrzeżeniem w temacie - posty nie na temat zostały usunięte - Manifesto

Mitsu

Dzięki wszystkim za liczne odpowiedzi, nie sądziłem że aż taki ruch przyciągnie ten wątek.

1. Silent Hill
Ok, czyli fabuła jest nastawiona na horror psychologiczny, czy coś w stylu twórczości Kinga? A poza fabuła i klimatem jest podobny gameplay do residenta? Czyli zagadki, zdobywanie broni, uciekanie, unieszkodliwianie przeciwników, planowanie ekwipunku i najlepszej drogi do celu? Ja grając chwile w którąś cześć Silent Hill miałem wrażenie że zupełnie nie wiadomo o co chodzi i w sumie postać leci przez lokacje bez większej logiki, tylko szukając wyjścia. Ciężko jest mi też zrozumieć cały setting, czyli w zasadzie co się dzieje z głównym bohaterem. To jest jakaś wizja zaświatów, czy zjawisk paranormalnych? A może to się dzieje w głowie bohatera tylko?

2. FPS
Paru ludzi traktuje to jak bezmyślna sieczkę na odstresowanie z tego co widzę. Chyba tylko mnie to utwierdza w przekonaniu że to nie gry dla mnie. Chociaż czekam jeszcze na jakiegoś speca, który może objaśni ukryte walory tego gatunku.

3. Visual novel
Tutaj robi się ciekawie. Zastanawia mnie ciagle jednak czym one wygrywają z książkami czy anime? Muzyka? Efekty wizualne? Fabuła rozumiem że może być wspaniała, natomiast jeśli twórca robi z tego visual novel, to chyba ma coś więcej do zaprezentowania niż fabuła. Chyba że chodzi głównie o wybór opcji dialogowych czy gałęzi fabuły i zakończenia? Może po prostu taki ,,overall experience"?

Ktoś wspomniał Metal Gear Solid.
Sam nie jestem jakimś wielkim fanem natomiast przeszedłem 1, 2, 4 i  V cześć. Dlaczego ta gra mi się spodobała? Oto kilka mocnych stron
- świetny gameplay i mechanika. Zdecydowanie nie jest to bezmyślna sieczka. Jest dużo broni i maja różne zastosowania. Progress jest powolny i można wykorzystać dużo mechanik ktore gra oferuje. Można wybierać jak przejść różne misje, czy chcemy tylko unieszkodliwiać czy zabijać itd. Skradanie, czołganie, cqc, usypianie, knock out itd.

- klimat. Tak, oczywiście, można to postrzegać jako kiczowaty patos, natomiast mnie się podoba ta cała otoczka. Twórcy potrafią naprawdę budować otoczenie w taki sposób, że czujemy się jakbyśmy byli na misji szpiegowskiej. Te wszystkie rozkazy od dowódcy, obowiązkowy IT guy, który wyjaśnia jak działa sprzęt. Opisy broni, sprzęt wojskowy, słownictwo, to wszystko sprawia że immersja jest bardzo silna.

- filmowosc, muzyka, akcja, dialogi. Gra nie zamula, dialogi można przewijać, są plot twisty, są naprawdę epickie akcje.

Jest też pare mankamentów które mi nie pasują, jak przesadna japońskosc, niektóre dziwne postacie i czasami ciężki klimat. Polecam natomiast z całego serca ta serie.

Zachęcam do zadawania pytań, jakie gry czy gatunki was nurtują.

Wagabunga

#29
Cytat: Stall w Maj 15, 2020, 18:43Nie spodziewałem się aż tak zmasowanego ataku ze strony fanów VN przy przedstawianiu swojego zdania na temat tego gatunku.

Ataku? Sam prowokujesz i wypisujesz rzeczy o których nie masz pojęcia. Muv Luv Alternative to widziałeś zapewne na paru screenach w necie i filmikach, a wyrabiasz sobie zdanie na temat stylu gry nie mając z nią do czynienia. Anime zapewne nie oglądasz, bo i po co, skoro są tam tylko babki z dużymi cyckami? Bo przecież nieważne, że ML należy do specyficznego gatunku eroge -  bo niby skąd miałbyś o  tym wiedzieć oglądając screny w necie? Nic nie wiesz o tej konwencji. Dodatkowo zarzucasz Reniferowi coś, co nie powiedział (że niby jesteś "ograniczony"), mimo, że prócz ciebie nikt tego nie odebrał w taki sposób. Tak, ochłoń, bo poprzez swoją nadinterpretacje wypowiedzi wszynasz tu na forum sztuczne konflikty.

Cytat: Mitsu w Maj 15, 2020, 19:08
Dzięki wszystkim za liczne odpowiedzi, nie sądziłem że aż taki ruch przyciągnie ten wątek.

3. Visual novel
Tutaj robi się ciekawie. Zastanawia mnie ciagle jednak czym one wygrywają z książkami czy anime? Muzyka? Efekty wizualne? Fabuła rozumiem że może być wspaniała, natomiast jeśli twórca robi z tego visual novel, to chyba ma coś więcej do zaprezentowania niż fabuła. Chyba że chodzi głównie o wybór opcji dialogowych czy gałęzi fabuły i zakończenia? Może po prostu taki ,,overall experience"?

W VN masz często wpływ na fabułę, napisal o tym Manifesto, różne zakończenia, ścieżki fabularne, zakończenia. Visualia równie pełnią swoją rolę i budują klimat gry np. w horrorach.

"Ale to już było MASE razy poruszane że ŻADEN z was nie gra w te japońskie gry przy premierze w Japonii tylko gdy wyjdzie na zachodzie". - mariusz391 XDDDDDDDD