Stary/nowy Sonic The Hedgehog

Zaczęty przez Janusz, Sierpień 17, 2017, 12:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

Janusz

Sonic wrócił za sprawą gry Sonic Mania i podobno ma się dobrze. Nie jest to powrót godny Crasha, ale na pewno warty odnotowania. Gra wyraźnie nawiązuje do najlepszych lat dla niebieskiego jeża i w sumie dobrze bo poza częściami na Mega Drive i potem DC nie kojarzę by inne części spotkały się z pozytywnymi ocenami. Tutaj mamy powrót do korzeni i dobrze. Sonic Mania dostaje wysokie oceny, więc powrót chyba udany.



Wyszła też bardzo fajna i atrakcyjna edycja kolekcjonerska gry dla najwierniejszych fanów Sonica. Sega zrobiła nawet specjalną reklamę ala lata 90te, która przypomina mi trochę to o czym pisałem przy okazji sklepu PlayStation 94.



Zainteresowałbym się grą, ale z dwóch powodów jej chyba nie kupię. Sonic Mania nie wyszła na fizycznym nośniku i wielka szkoda bo mnie wersja do pobrania mało interesuje. Mogli chociaż do kolekcjonerki wrzucić płytę z grą, ale niestety też jej nie ma. Gdyby był fizyczny nośnik to rozważyłbym zakup.


Druga kwestia to fakt, że ja Sonica szanuję, zwłaszcza te pierwszy gry, ale nigdy nie zdążyłem się do niego przekonać w 100%. To co mnie zawsze zniechęcało to tempo gry, dla mnie za szybkie, a ja lubię platformówki wolniejsze, w których jest czas sensownie wszystko zebrać.

Mamy na pokładzie jakiś fanów Sonica? Co myślicie o jego powrocie i w ogóle o grach z tej serii.

hankie

Miałem do czynienia z SEGĄ osobiście tylko za sprawą mojej Segi Master System 2 i pozyczonej na tydzień Mega Drive, ale dwa słowa odnośnie Jeża napiszę.

W czasach gdy miałem Pegaklona i zagrywaliśmy się Marianem, Tiny Toons, Spidermanem, Robocopem etc to odpalony na okazyjnie zdobytej SMS2 Sonic The Hedgehog rozwalił mi łeb. Co prawda zawsze byłem lekko opóźniony w konsolowym świecie (a teraz to ma miejsce z wyboru:) ) ale porównanie technicznie 8bitowych tytułów (tutaj Marian vs Jeż) to fanfary z mojej strony na stronę Sonica. Ta gra była fajniejsza, szybsza, a jak niebieski stwór nabrał prędkości to można było dostać czasem oczopląsu.

Zaspokoję się skłądankami retro na PSP czy PS2 ;)

makumator

Zgodzę się z Tobą kumplu. Do tego muzyka ze starć z bossami na Master System zjadała Mariana na deser. Z perspektywy czasu jest jedna rzecz, która mnie teraz w Sonicu trochę przeszkadza - jest dla mnie trochę mniej precyzyjny. Mówię oczywiście o pierwszym, oryginalnym, z Game Gear i Master System.

SALADYN

#3
Fan ze mnie żaden. Mój pierwszy kontakt z Soniciem miał miejsce na DC, Sonic Adventure idealnie wpisywał się w portfolio tej platformy która błyszczała w temacie gier arcade. Potem cofnąłem się nieco w przeszłość gdy w ręce wpadł mi mega drive z Soniciem ale już nie pamiętam którym. Byłem pod sporym wrażeniem tych gier, szybkość obu tytułów w niczym mi nie przeszkadzała ale znając życie z czasem pewnie by się mi przejadła. Seria jednak zdążyła zejść na psy nim to nastąpiło.

Sonic Mania to byłby nostalgiczny powrót do lat młodości gdyby tylko wyszło na płycie, może kiedyś.

Janusz

Cytat: SALADYN link=topic=1845.msg28055#msg28055 date=1502985903z
Sonic Mania to byłby nostalgiczny powrót do lat młodości gdyby tylko wyszło na płycie, może kiedyś.

Jak teraz nie wydali to potem raczej to już nie będzie miało sensu i wielka szkoda, akurat w tym przypadku aż się prosi o wydanie na płycie.

Co do porównania Sonica z Mario to faktycznie jakby tak popatrzeć na Super Mario Bros i Sonic the Hedgehog to ten pierwszy wygląda dość blado na tle Sonica. Szkoda, że po Mega Drive Sedze w zasadzie nic nie wyszło, choć taki Dreamcast miał potencjał. Zaszkodziło to i Sonicowi. Ktoś w ogóle kojarzy jakąś część gry poza tymi klasycznymi i z DC w które warto zagrać? Mam coś na Wii z pierścieniami chyba w tytule, ale szału to nie robi niestety.   

mattek

Zawsze będę to powtarzać, ale Sonic & All-Stars Racing Transformed to kawał dobrej gry z jeżem. Choć nie jest to jedna z klasycznych odsłon platformówkowych, wyszła producentowi kapitalnie. Platynowanie tej produkcji było czystą przyjemnością.

Janusz

A widzisz tak się zafiksowałem na platformówkowym Sonicu, że zapomniałem o innych gatunkach. Aż sprawdzę ten Sonic & All-Stars Racing Transformed bo sobie przypomniałem inną i bardziej współczesną grę z jeżem, która mi się podobała, a mianowicie Sonic Superstars Tennis na Wii.

SALADYN

Cytat: Bodzio w Sierpień 18, 2017, 09:07
Jak teraz nie wydali to potem raczej to już nie będzie miało sensu i wielka szkoda, akurat w tym przypadku aż się prosi o wydanie na płycie.

Wiem, mimo to kiedyś sprawdzę cyfrówkę na jakiejś wyprzedaży, na płytę nie liczę.

Cytat: Bodzio w Sierpień 18, 2017, 09:07
Ktoś w ogóle kojarzy jakąś część gry poza tymi klasycznymi i z DC w które warto zagrać? Mam coś na Wii z pierścieniami chyba w tytule, ale szału to nie robi niestety.

Sonic Generations, fajny miks klasycznych odsłon i rozwiązań z serii Adventure. Grałem w niego dawno temu i przed nim nie miałem styczności z żadnymi odsłonami które ukazały się pomiędzy śmiercią DC a jej premierą, ominąłem więc sporo słabszych gier z jeżem. Ogólnie oceny też zebrała niezłe.

makumator

#8
Generations jest też w sympatycznej wersji na 3DSa (ale to trochę innan gra). Do tego polecam Colors na Wii jako najlepszy z najgorszych.

Dmitrij

#9
Widzę, że w tym temacie taka posucha, że moja wypowiedź może pomóc biorąc pod uwagę, że moim zdaniem temat raczej nie wyczerpany mimo 2 lat.

Z Sonicami to nie jest tak jednak jednoznacznie. Klasyka czyli era Mega Drive (lub jak kto woli Genesisa) dała nam powszechnie szanowane gry Sonic, Sonic 2, Sonic CD i Sonic 3 and Knuckles. Ludzie dażą ją estymą ale ja szczerze nie wyobrażam sobie dziś usiąść przed konsolą i przejść na raz całą grę. Popykać parę poziomów chętnie ale tego typu gameplay dziś dużo mocniej toleruje w formie przenośnej więc jeśli nie ma się Segi Nomad (lub kompilacji na jakiś handheld Sony/Nintendo) to polecam wersje na anrdoida, zwłaszcza Sonica CD. Gameplay jest pozornie dość prosty gdyż masz tylko jeden guzik do skoku (plus kombilacje z kierunkami) ale tą serie w tamtych czasach czasach budował silnik i poziomy. Rewolucyjność Sonica nie polegała na tym, że po prostu wyglądał bardziej "cool" niż mario. Te gry z koncepcji były świetne dzięki świetnie zastosowanej w nich fizyce (jak na tamte czasy) i poziomach które ją wykorzystywały. Najbardziej znany przykład to choćby Casino Zone. Jednak wiele poziomów Sonica było wręcz okropnie wolnych. Często musi się tam pokombinować czy poczekać, odpowiednio w czasie po przeskakiwać by nie zginąć. Bieg na pałę jeśli nie wiesz co zrobisz skończy się zapewne śmiercią. By przejść całą grę pędząc do przodu musisz znać w całości każdy poziom a i wtedy musisz zachować 100% skupienia.

Oczywiście w międzyczasie mamy wersje gier na Master System i GameGear. Gry są naprawdę fajne bo nie są po prostu biedniejszymi wersjami gier z MD tylko samodzielną radością z gry. Najbardziej polecam (jeśli chcecie grać na oryginałach) właśnie GG gdyż te gry dużo lepiej sprawdzają się w formie przenośnej. Master System ma świetną bibliotekę gier głównie dzięki temu, że kiedy był jeszcze MD Sega traktowała SMS trochę jak tańszy model konsoli i większość świetnych gier wyszła już w czasie gdy dawno już był MD co niestety sprawiło, że mało kogo interesowały one.
Sonic jak wiadomo miał problemy z przejściem w 3D, pierwsza gra Sonic 3D jest okej ale nic wielkiego. Można przejść ale szybko się zapomni. Rzut izometryczny jednak do Sonica nie pasuje.

Potem mamy Sonic Adventure i  Sonic Adventure 2 które są naprawdę przyjemnymi grami. Ale trochę zgubiły to co sprawiało, że sonic był czymś wyróżniającym się. Te gry to tak naprawdę dużo zabawy różnymi gameplayami znanymi z podobnych gier z dodaniem szybkiego biegania co jakiś czas. Trochę rzeczy mogło się zestarzeć ale miodnie jest do dziś. Jeśli ktoś posiada Dreamcasta zakup raczej obowiązkowy ale samej konsoli dla tych gier bym raczej nie kupował.

Po wyjściu z Soniciem na inne sprzęty niż ich własne, zaczął się okres to lepszy, to gorszy. Mamy kilka perełek jak właśnie Generations czy moja ulubiona część z serii czyli Colors. Są to przyjemne gry, lubię czasem odpalić Kolory i na Wii i na Game Cubowym padzie zrobić parę poziomów. Jest to na pewno bardziej przystępna gra od Nights.

Czemu jednak gry z Soniciem w 3D mają jednak takie problemy? Twórcy przez długi czas i tak naprawdę do dziś dalej eksperymentują mocno z gameplayem. Gdy w 2D największą zaletą Sonica była fizyka to w trzecim wymiarze jest to znacznie trudniejsze do osiągnięcia. Próbowano zrobić z Sonica bardziej klasyczną platformówkę ale to niezbyt dobrze się przyjęło. Problemem jest potrzeba tego, by Sonic naprawdę szybko biegł w przód, gra była dość prosta bo jest do dzieci w dużym stopniu i jednocześnie nie była za krótka. Gdy biegniesz naprawdę szybko w tych grach masz poczucie jak marnujesz pracę grafików. W grze bardziej statycznej mijasz jakieś miasto lokacje w np. 10 min to w Sonicu mijasz ją w kilka sekund a jednak wszystko musi być pięknie zrobione. Sprawia, to, że za drogo jest robić zbyt długie gry z Jeżem w 3D. Fakt, że na początku starano się osiągnąć dłuższą grę przez wymaganie ukończenia gry kilka razy byś zobaczył finał lub zmienienie Sonica w wilkołaka by walczył jak w słabej parodii Yakuzy bardzo zaszkodziło reputacji tej marki.

Podsumowując:
Warto grać w Soniki z każdego okresu jednak warto wiedzieć jakie Soniki są słabymi grami jak Sonic 06 i Sonic Boom. Większość gier sprawi radość przez bardziej oryginalny gameplay niż w innych platformówkach. Sam fanem wielkim nie jestem ale oczywiście jako fan Segi muszę mieć duży sentyment. Sonic to też element kulturowy, sam posiadam kilka komiksów, oglądałem parę anime i mam małego pluszaka Tailsa który stoi mi na telewizorze i patrzy jak gram.